Dodaj do ulubionych

Do madziulca

18.11.04, 22:55
wczoraj odpowiadalam na list na forum e zdrowie w sprawie posiewu, a Ty
pytałaś mnie o zakażenia i czemu nie ma diagnostyki?. Odpowiedzialam Ci na
tamtym forum, a dopiero pózniej zwróciłam uwagę na to, że jest to forum. Mój
mały jest zdiagnozowany(ma za sobą 2 cystografie, cystoskopię i drobny zabieg
chirurgiczny na cewce moczowej). Ale głównym problemem u niego jest
Pseudomonas, który jak się dzisiaj dowiedziałam znowu dał znać o sobie. Nie
znam jeszcze do końnca wyniku cystografi bo miał być jeszcze z kimś
konsultowany (ciagle ta cewka), ale juz wiem że mamy znowu bakterię i że
trzeba będzie znowu leczyć. I jak to cholerstwo wykorzenić?.
Obserwuj wątek
    • mami7 Re: Do madziulca 19.11.04, 08:39
      Co prawda nie Madziluec, ale przez jakiś czas walczyliśmy u synka z Pseudomonas aeruginosa. W nie dużej ilości, nawet miał być w pewnym momecie antybiotyk. Na szczęście z cewnika posiew był ujemny. Wyglada na to, że bakterie wędrowały spod napletka (mam nadzieję). Teraz badania są ok.
      Dużo czytałam o tej paskudzie. Jest chyba na gazecie kilka wątków na ten temat.

      Powiedz jakie miano jest tej bakterii? Ile tego było wcześniej i jak był wtedy synek leczony?
      • malgos36 Re: Do madziulca 19.11.04, 17:22
        Dziękuję za odpowiedź i przepraszam, ze dopiero teraz piszę, ale jednak
        zdecydowano o polozeniu małego do szpitala i antybiotykoterapii, a ja cały
        dzień byłam w szpitalu i dopiero teraz wpadłam na chwilę i w ramach relaksu i
        psychoterapii zajrzałam do internetu. Mialam jesze nadzieję, zę obędzie sie
        przynajmniej bez szpitala, ale "zaraza" jest oporna prawie na wszystko, w grę
        wchodzą tylko 3 antybiotyki w tym jednym był leczony 2 miesiące temu więc teraz
        go nie podadzą, a na drugi jest za mały. Musieliśmy przejść dzisiaj parę kłuć
        bo pobranie krwi, bo wenflony-jest jeszcze problem z żyłami-ma takie, że nie ma
        gdzie kłuć więc ma jak noworodek na głowie. Ja juz się też prawie spłakałam jak
        widziałam jak go męczą. A teraz, kiedy on coraz starszy to gorzej go utrzymać,
        a antybiotyk musi iść przez pompę przez godzinę 4x dziennie.A mój mały nie
        należy do spokojnych potulnych dzieci, które spokojnie siedzą i bawią sie w
        łóżeczku i zasypiają bez oporów, wręcz przeciwnie - z drugiego końca skali. A
        jeszcze do tego ząbkuje więc sobie resztę dopowiedz. Ręcę będę miała
        wyciagnięte do kolan od noszenia, lulania itp (a jest co nosić -ponad 9 kg). I
        jak to w szpitalu - jedno śpi to drugie płacze i wybudza to pierwsze. Aha
        pytalaś o miana - były rózne - nie mniej niż 10 3,przeważnie 10 4 z tego
        wszystkiego nie wiem jak jest teraz bo tak sie zdenerwowałam samym faktem, że
        trzeba sie kłaśc,że nie spytałam. W każdym razie wiem, od kilku lekarzy z
        oddziału ze przypadek był dyskutowany na wszystkie strony, i jakby wybrano to
        co mozna w tym przypadku zrobić i chcę wierzyć, ze tak jest. Ale co dalej?
        Jeśli znowu sie powtórzy, to co robić?. Jest szczepionka, ale też jest na nią
        za mały .
        • mami7 Re: Do madziulca 19.11.04, 17:40
          Ile ma synek? W jakim jest wieku?

          Przez szpital przechodziliśmy. Dwa tygodnie, ostre zakażenie.
          Antybiotyki, pompy, wenflony. Powodzenia, jednym słowem!

          Młody otarł się o antybiotyk przy pseudomonasie w mianie 10 do 4.
          Był wrażliwy na dwa. Wykupiłam Amikin, ale młody miał go mieć podawany w domu. Miał wtedy chyba roczek. Tchnęło mnie i zrobiłam jeszcze posiew. Wyszedł Proteus 10 do 3.

          Dlaczego synek nie może mieć antybiotyku podawanego w domu? Albo w przychodni?
          Chyba, że akurat ten antybiotyk tak ma.

          Słyszałaś o autoszczepionkach?

          W jakim Szpitalu leżycie?

          Trzymajcie się dzielnie!



    • madziulec Re: Do madziulca 19.11.04, 11:16
      Przepraszam, ale po prostu zrozumialam, ze sa bakterie i nie ma zadnych badan.
      I sobie zle rzeczy pomyslalam o lekarzu prowadzacym wink))
      Ale widze, ze trzymasz lapke na pulsie i ok wink)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka