Dodaj do ulubionych

jula + ola

05.09.05, 14:09
witam,
moja julka ma teraz 20mcy smile Urodzila sie wprawdzie malenka (2200), ale
zdrowa jak rydz i wtedy nikt nie podejrzewal u niej corej nerki.
Pierwszych 7mcy minelo nam zdrowotnie calkiem beztrosko, pozniej mala dostala
niby-alergii. Pisze niby - bo nikt nie wie na co.
No ale mniejsza z alergia, tak czy inaczej dziecko bylo mniej wiecej zdrowe
do marca 2005. Wtedy dostala pierwszego w swoim zyciu zumu - calkiem ostrego
zreszta. Goraczka przez 3 dni do 40,5C bez zadnych innych objawow poza utrata
apetytu, pediatra i lekarz z pogotowia uspakajali mnie 'pani poczeka jeszcze
pare dni, teraz taki wirus panuje'. Jak wpadlam do przychodni z prywatnie
zrobionym badaniem ogolnym (to wtedy Was znalazlam smile)), to biegiem mnie
wysylali z nia do szpitala...
Ale bylo minelo. Obylo sie bez szpitala, antybiotyk w domu, pozniej
diagnostyka. Usg, ktore wykazalo sredniozaawansowane wodonercze w prawej
nerce. Na drugi dzien wizyta u urologa na Dzialdowskiej (dr Stefanek). W
ciagu kolejnego miesiaca scyntygrafia (wynik na granicy zabiegu
operacyjnego), cystografia, urografia - i wynik. Refluksow brak, za to
wodonercze spowodowane istotnym zwezeniem podmiedniczkowym prawego moczowodu.
Ale dziecko male, ciagle rosnie, odroczenie na kolejne 3 miesiace. Tydzien
temu mala miala usg (zum szczesliwie sie od marca nie powtorzyl, chociaz mala
znacznie zwolnila tempo przybierania na wadze). Miedniczka troszke sie
obkurczyla (z 35x22x15 do 25x15x15), kielichy nadal 10-12mm, ale ich ksztalt
niekorzystnie sie zmienil i kora w nerce jest troszke scienczala. Wyglada na
to, ze idzie to w strone operacji - decyzja ma byc za kolejne 3 miesiace, po
nastepnym usg...
W przyszlym tygodniu idziemy jeszcze na kosultacje do dr Gastola...
pozdr
Ola, mama Julki
Obserwuj wątek
    • ziuta74 Re: jula + ola 05.09.05, 17:15
      wydaje mi sie ze dla gastola najwazniejszy bedzie wynik scyntygrafii. jesli ta
      wyszla granicznie to pewnie nie podejmie zadnych ruchow dopki nie zrobicie
      kolejnej scyntygrafii, ktora pokaze pogorsze funkcji nerki ze zwerzeniem
      podmiedniczkowym.
      co do scynytgrafii, to ostatnio ustalilam z dr gastolem, ze zrobimy ja na
      alpejskiej odplatnie zamiast w czd. na alpejskiej wszystkie wyniki opisuje dr
      toth, a w centrum zdarza sie ze opisuje je kto inny i wychodza rozne kwiatki.
      natomiast czd ma lepszy sprzet. jak zwykle sa plusy i minusy
      • julamimi Re: jula + ola 16.09.05, 09:21
        ziuta, mialas racje - dla gastola scyntygrafia jest jedynym badaniem, na
        podstawie ktorego mozna zdecydowac o operacji.
        Nasz uro zalecil pod koniec listopada znow usg, gastol mowi, zeby zamiast tego
        usg zrobic scyntygrafie. Jak sie znam, to skonczy sie na obu tych badaniach
        przed koncem roku...

        Ale poki co z mala nie jest zle, zumow niet, w poniedzialek znow lapiemy siusiu
        na kontrolne badanie. Julka ma 20mcy i wyraznie widac po niej, ze weszla w ten
        wiek +-2latka. Wiecie, wlasne zdanie, zmiany humoru, idz sobie, przytul mnie,
        jestem glodna, ale to jest be itd itp smile oj, nudzic to sie z nią nie mozna smile
        pozdr
        • julamimi Re: jula + ola 27.09.05, 09:02
          po tygodniu prob zlapania moczu w sterylnych warunkach w piatek wreszcie sie
          udalo (oporne sie to moje dziecie robi na siusianie do kubeczka wink ). No i
          wczoraj wynik ogolnego - 6-8 leuko. Niby w normie dla dziewczynek, ale od
          wiosny i tego wscieklego zumu, ktory wtedy miala, zawsze byly max 3 leuko. No
          nic, teraz byle do wyniku posiewu...
          pozdr
          • julamimi Re: jula + ola 27.09.05, 12:30
            mam juz posiew - flora mieszana; bedziemy powtarzac, jak ja to lubie uncertain
            pozdr
            • grazka8 Re: jula + ola 28.09.05, 00:32
              A jak wygląda CRP u małej robiłas jej już badania krwi oraz poziom kreatininy,a
              co do rozrabiania takich 2 latków ,to jescze zobaczysz jakie to małe bestie smile
              ja właśnie dostaje lanie od niej (bije mnie )odkąd wróciłyśmy do domu.A kiedy
              każę jej ściągnąć buty mówi do mnie zaraz ,a kiedy chcę ją skrzyczeć mówi nie
              krzycz na mnie ,mało tego brudne skarpetki wkłada do swojej szuflady zamiast do
              kosza z brudami ,bo się tłumaczy ,że je załozy jutro to są małe wstrętne smile
              potworzyce,małe Zosie Samosie.
              • julamimi Re: jula + ola 28.09.05, 09:01
                super ta Twoja mala smile)) widac po zachowaniu Amelki, ze wraca do zdrowia smile)

                badan krwi to ostatnio julce nie robilam, ostatnie chyba w kwietniu i wtedy te
                parametry byly w normie. A to wazne, zeby je czesto robic? I o czym mowia te
                wskazniki, crp i kreatinina?

                pozdr
                • grazka8 Re: jula + ola 29.09.05, 09:24
                  Wiesz ja powiem Ci jak nam lekarz zalecił ,niby nereczka Amelki była w stanie
                  fatalnym ,ale nasza pani doktor kazała nam kontrolować co pół roku CRP -który
                  może nas poinformować o stanie zapalnym w organizmie natomiast ,poziom
                  kreatininy (kopiuje od nas)Kreatynina jest głównym metabolitem mięśni
                  szkieletowych. Wydalana jest przez nerki drogą przesączania kłębuszkowego. Przy
                  prawidłowej czynności nerek ilość kreatyniny w moczu jest wielkością stałą i
                  zależną od masy mięśniowej.

                  Materiał biologiczny

                  Mocz

                  Wartości prawidłowe

                  Prawidłowa dobowe wydalanie kreatyniny z moczem wynosi 7-18 mmol/d (800-
                  2000mg/d) lub 124-230 µmol/kg/dobę (14-26mg/kg/dobę). U kobiet wartości te są
                  nieznacznie mniejsze.

                  Wartości obniżone

                  Zmniejszenie ilości wydalanej kreatyniny z moczem jest najczęśćiej wynikiem
                  ostrej lub przewlekłej niewydolności nerek.
    • julamimi Re: jula + ola 16.12.05, 09:51
      witam,
      malo ostatnio pisze, raczej od czasu do czasu Was czytam... mam zarąb w pracy,
      trudny dostep do netu...
      Bylam pare dni temu z julka na kontroli. No i wynik usg taki sobie... W prawej
      nerce miedniczka 26x15, kielichy 12-13mm, kora stosunkowo cienka. Wielkosc obu
      nerek ok, nerki rowne. Urolog mowi - poczekac kolejne 3 miesiace, znow zrobic
      usg, za 3 miesiace wyznaczymy termin scyntygrafii i dopiero jesli scyntygrafia
      wykaze pogorszenie (w kwietniu br wynik 45/55), to bedzie operowac.
      A ja mam watpliwosci, czy nie zrobic scyntygrafii wczesniej. Czy to nie jest
      ryzyko czekac znow 3-4 miesiace? Odpukac doraznie nic zlego z ta nerka sie nie
      dzieje, mocz jest ok, jalowy, mala rosnie, przybiera na wadze. Tylko te kolejne
      usg sie nie polepszaja, a raczej nieznacznie pogarszaja... Z drugiej strony
      wcale nie mam ochoty fundowac jej niepotrzebnie duzej dawki promieniowania na
      tym badaniu... Skolowana jestem...

      A z bardziej pozytywnych rzeczy - Julka od 2 tygodni wola na nocnik. Okazalo
      sie, ze dziecko bylo chyba juz jakis czas do tego gotowe, tylko zagoniona
      mamusia z rozpedu ciagle pakowala ją w pieluche. Jak w koncu ja sie przylozylam
      i zaczelam jej zakladac majteczki, to sie okazuje, ze dziecko potrafi. Z
      pieluszek korzystamy jeszcze tylko na dluzsze spacery i do spania.

      no, to tyle, pozdrawiam
    • julamimi cienka kora... 17.03.06, 09:26
      witam,
      czy potraficie mi powiedziec, jaka jest roznica w takich opisach usg:
      "warstwa korowa nieznacznie scienczala"
      "warstwa korowa stosunkowo cienka"
      "warstwa korowa cienka".
      Jaka jest prawidlowa grubosc kory w nerce i czy "cienka" to 80% wartosci
      prawidlowej? 50%? 10%?

      Wyniki Julki z badania na badanie sa troszke gorsze. Kielichy mamy juz 14mm,
      midniczka 33x18 sad Wszystko wskazuje na to, ze jednak bedzie miala plastyke
      moczowodu...

      W przyszlym tygodniu robimy jeszcze scyntygrafie (rok temu bylo 45/55) i od
      tego zalezy, jak szybko wszystko pojdzie dalej...

      pozdr
      • julamimi Re: cienka kora... 23.03.06, 10:19
        jestesmy juz po scyntygrafii, 43/57, wiec nie tak zle, w poniedzialek mam
        dzwonic do urologa...
        pozdr
        • ziuta74 Re: cienka kora... 23.03.06, 10:47
          hej, czy obie scyntygrafie byly robine w tym samym miejscu, sprzecie, ta sama
          reka?
          jak dla mnie miescicie sie w granicach bledu statystycznego = wynik pozytywy.
          jak znam gastola, to wlasnie taka odpowiedz uslyszyciesmile
          strasznie sie ciesze.
          z.
          • julamimi Re: cienka kora... 23.03.06, 11:27
            tak, obie na Alpejskiej, w odstepie roku... Chodzimy do Stefanka na
            Dzialdowska, ale jak sie znam, to jeszcze skonsultuję to z Gastolem. Bo
            scyntygrafia faktycznie wyszla ok, tylko te usg, ktore julka ma robione co 3
            mce, sa coraz gorsze sad Warstwa korowa jest coraz ciensza, a kielichy coraz
            wieksze (14mm).
            W poniedzialek mam sie dowiedziec, co zdecydowal urolog.
            • ziuta74 Re: cienka kora... 23.03.06, 11:49
              trzymam kciuki.
              ja po pogarszajacych sie u nas wynikach tlumacze to sobie w ten sposob, ze
              nasze dzieciaki bardzo dynamicznie teraz rosna i nerki byc moze nie nadazaja za
              tym wzrostem. co nie oznacza ze kiedys sie sytuacja nie polepszy...
              z.
              • julamimi Re: cienka kora... 23.03.06, 12:05
                dzieki, ziuta, i rowniez trzymam za Was kciuki
    • julamimi bedzie zabieg... 03.04.06, 13:47
      no to mamy decyzje... w maju Julka bedzie operowana... plastyka moczowodu na
      Dzialdowskiej.
      Najbardziej boje sie narkozy...

      Podpowiedzcie mi, na co zwrocic uwage przy rozmowie z lekarzem jeszcze przed
      operacja... i czego powinnam dopilnowac juz po. Chcialabym, zeby zniosla to jak
      najlzej.

      pozdr
      • ziuta74 Re: bedzie zabieg... 03.04.06, 14:26
        o rany, slabosad
        sluchaj, ja nic nie pamietam. na kazde pytanie odpowiadalam kolejna porcja łez,
        ale u mnie wziely gore po-porodowe hormony (mloda miala 2tyg podczas operacji)

        chyba wazne jest ustalenie kolejnosci operacji, bo dziecko nie moze jesc/pic na
        6-8h przed. niby spoko, ale jak cos sie przeciagnie to zaczniecie operacje kolo
        10-11 a wtedy moze juz byc glodna (ewentualnie podlaczaja kroplówke)
        co z dzieckiem po operacji? czy przewoza na sale wybudzen czy prosto do matki?
        oczywiscie co z karmieniem pozniej (scisla dieta wiadomo) ale jaki to jest
        posilek i kiedy? ile trwa hospitalizacja?
        aha, cos o co sama ciagle zapominam zapytac: jakie sa satystyki uratowania
        nerki u takiego dziecka z wodonerczem? sytuacja jak u nas: nerka po operacji
        dziala gorzej niz przed. odplywy sa piekne, zastojow brak - bez watpienia
        operacja przeprowadzona prawidlowo. nerka po prostu jest zniszczona i nie daje
        rady. wiec jakie sa statystyki (nie powiklania, czy spieprzone operacje, tylko
        pozostawienie nerki na zawsze)
        z.
    • julamimi Re: jula + ola 22.05.06, 13:13
      no to jestesmy juz po operacji. Julke operowal dr Stefanek na Dzialdowskiej. To
      co na dzisaij mozna stwierdzic, to jest ok, chociaz mala ciagle kaze sobie rane
      zakrywac plastrem, bo jej sie nie podoba (no fakt, ciecie na jakies 10cm na
      boku). Pobyt w szpitalu znosila kiepsko, od powrotu do domu juz zadowolona,
      teraz wszystkie lalki i misie operuje na nerki wink
      Kontrolne usg pod koniec czerwca.
      I jej wada nie mogla z wiekiem ustapic sama z siebie. Moczowod wchodzil troche
      nie w tym miejscu do nerki, teraz jest wszyty szerokim wejsciem we wlasciwym
      miejscu. Za miesiac okaze sie, czy teraz mocz splywa prawidlowo, bez zastojow.
      pozdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka