marko38
17.09.05, 09:36
Witam i serdecznie pozdrawiam.W środe moja agata była ostrzykiwana
defluksem.jest to nasz trzeci zabieg pod narkozą i zawsze było wszystko w
porządku. Ale tym razem na bloku podali jej coś nowego i dostała
szoku.Przywiązali moją kruszyne pasami i połowa personelu musiała ją
trzymać,a ja zemdlałem i nic dalej nie pamiętałem.Ale na szczęście już
wszystko w porządku i wczoraj wruciliśmy do domku.Pani doktor powiedziała że
agatka ma zniszczony pęcherz.Na pytanie czy jest to do wyleczenia
odpowiedziała że jest szansa,bo gdyby mniała 12,13 lat to szansy by nie
było.Dziewczyny czy wasze pociechy też chorują na pęcherz PROSZE O
POMOC.Przepisali nam (cardure).