Dodaj do ulubionych

do GRAŻKI

20.10.05, 11:45
Grażka, a czy Ty nie myślałaś o tym by zwrócić się do fundacji?wiadomo na
forum znajdzie się sporo chętnych osób, które Wam pomogą, ale nikt nie zna
swojej sytuacji w przyszłości, pewnych rzeczy nie da się przewidzieć i
zwyczajnie nie może się zdeklarować na comiesięczne wpłaty.Na przykład ja mam
w tym miesiącu problem i nie mam jak wyciągnąć debetu, bo się zwyczajnie
wyczerpał. Trochę też mija się to z celem, bo przecież Wam jest potrzebna
pomoc długofalowa pomoc, a tym fundacje się zajmują. Oczywiście trzeba
pokserować wszystkie papiery Amelki i napisać pismo i działać, no ale to
chyba nie jest dla Ciebie jakimś problemem bo wszystkie papiery masz czy też
możesz wyciągnąć ze szpitala. Co o tym myślisz?Chętnie pomogę ale co Ty na to?
pozdrawiamy,Agnieszka z Magdulką.
Obserwuj wątek
    • malgos72_2005 Re: do GRAŻKI 20.10.05, 12:18
      Popieram aagulka. Ja raczej pisze na innym forum - tam tez organizowalismy
      zbiorke najpierw na lapowke, potem spontanicznie na prezenty dla Grazki i jej
      corek. Troche mi przykro, bo na naszym forum Grazka nie napisala, czy po
      przekazaniu lapowki gdzies to zglosila, czy dala spokoj. Po prostu koniec
      tematu. Ja rozumiem, gdyby ze nie poszla na policje bo Amelka ma byc dalej
      leczona a ona jak kazda mama bardzo sie o nia boi i troszczy. Nie chce miec
      potem nieprzyjemnosci w szpitalu - ale niestety nic. Zero komentarza.
      Bardzo Cie prosze Grazka napisz cos konkretnego. Ja zreszta jakos nie moge
      zalapac jeszcze jednego - jaki lekarz operowal. Bo w poscie o zbiorce bylo
      napisane, ze ten ktory od 2 lat prowadzi Amelke, natomiast na tym forum w
      jednym ze swoich postow piszesz Grazko, ze w maju byla zmiana lekarza na
      nowego - mlodego. Czy to ten w koncu operowal? Przykro mi jakos ta historia
      sklania mnie do przykrych wnioskow. A bardzo bym tego nie chciala.
      W dodatku tak wiele niescislosci - Amelka miala jak pisalas dreny, a potem
      okazalo sie ze to przetoki... Moze rzeczywiscie sa jakies przetoki "sztuczne"
      nie wiem, moj syn ma przetoke ale to wyloniony moczowod. Nie kwestionuje, ze sa
      inne rodzaje przetok bo tego nie wiem. No ale gdyby moje dziecko bylo po
      operacji to raczej wiedzialabym, czy to dren, czy przetoka.
      Podaje adres innego forum "www.wadyukladumoczowego.poo.pl" - jesli ktos ma
      ochote poczytac posty dot. pomocy Grazce i Amelce - odpowiedzi lekarzy, albo
      inne ciekawe watki.
      Bardzo mi przykro ale musialam to napisac, bo na tamtym forum bardzo sie
      zaangazowalam w zbieranie funduszy aby pomoc Grazce.
      Prosze Cie Grazko wyjasnij o co chodzi i rozwiej moje watpliwosci. Bo jesli nie
      to chyba juz nigdy nie bede mogla zaufac postom, w ktorych prosi ktos o
      wsparcie finansowe.
      Pozdrawiam
      Malgos
      • dorkapoz Re: do GRAŻKI 20.10.05, 12:56
        ale ta tej stronie co podała malgos_72_2005 nie ma żadnego forum albo ja nie
        umiem szukać???? może z tobą jest coś nie tak
        • odp Re: do GRAŻKI 20.10.05, 13:24
          jest,
          podaje prawidlowy adres:
          www.wadyukladumoczowego.poo.pl/forum/
        • madziulec Re: do GRAŻKI 20.10.05, 13:24
          Bo KOlezanka wpada do nas po to, by reklamowac forum drugie wink)))
          • malgos72_2005 Re: do GRAŻKI i do Madziulec 20.10.05, 13:42
            Nie wpadlam zeby cokolwiek reklamowac. Mam chore dziecko, przegladam fora i nie
            uwazam, ze to forum jest gorsze czy lepsze od tamtego. I nie wiem skad taka
            uwaga. Fora sa po to by na nich pisac. I zeby sobie pomagac. A jesli Kolezanka
            Madziulec mi nie wierzy i uwaza, ze wpadlam, zeby zasiac zamet i reklamowac
            forum to zapraszam na tamto forum. Latwo mnie Pani zidentyfikuje - bo ja nie
            mam nic do ukrycia. To ja na tamtym forum chyba jako pierwsza zamiescilam post
            po apelu o zbiorce pieniedzy na lapowke i wplacilam wcale nie mala kwote, potem
            zorganizowalam akcje "prezenty" - nie pisze zeby sie chwalic, czy tlumaczyc bo
            ja nie mam z czego. Pisze, bo chcialabym wiedziec o co chodzi. Dlaczego jest
            tyle niescislosci? Dlaczego brak wypowiedzi Grazki. Ja nie jestem przeciwko
            zbiorce i pomocy potrzebujacym tylko po prostu chce miec pewnosc, ze nikt mnie
            nie wykorzystuje. A niestety takie teraz odnosze wrazenie. Dlatego zwrocilam
            sie tutaj do Grazki - bo na naszym forum sie nie odzywa ostatnio a tu sa jej
            posty. Jeszcze raz podkreslam, wierze, ze kazda mama zrobi wszystko aby ratowac
            swoje dziecko, ja chetnie w takich sytuacjach pomagam, na tyle na ile mnie
            stac. Chodzi mi tylko i wylacznie o to by Grazka wyjasnila moje watpliwosci.
            A Grazka raczej nie ma powodow sadzic, ze jestem przeciwko niej. Potwierdzic to
            moga chyba jej posty na tamtym forumwink).
            Pozdrawiam wink)
            Malgos
            PS. A tak w ogole to moim zdaniem "zdrowa konkurencja" tylko korzystnie wplywa
            na funkcjonowanie nie tylko gospodarki ale i np. takich forow internetowych.
            • madziulec Re: do GRAŻKI i do Madziulec 20.10.05, 13:54
              Gdybys bywala na obu forach wiedzialabys dlaczego oba fora istnieja wink))
              I jakie sa argumenty za i przeciw istnieniem obu forow.
              To wszystko co mam do powiedzenia na temat tamtego forum.
              Chcialam tylko dodac, ze z Berem jestem w sprawie Grazki w kontakcie.

              I to wszystko.
              Jesli ktos chce szukac dalej - voila wink Nikt przeciez na sile nikogo tu nie
              trzyma, to oczywiste, ze szukamy informacji na temat chorob swoich dzieci,
              szukamy konsultacji i rzeczowyc wiadomosci.
              Nie szukamy jednak sensacji, stad moj post z prosba o wstrzymanie sie z
              komentarzami. I juz.

              I jesli ktos nie spelni mojej uprzejmej prosby - bede zmuszona takie posty
              wykasowywac - dopoki Grazka sama nam nie wyjasni co i jak, nie powie konkretnie
              jakiej pomocy potrzebuje, w jakiej formie to zadna akcja nie zostanie
              rozpoczeta i o to rowniez prosze Forumowiczow - wstrzymajcie sie i poczekajcie
              na wyjasnienia, ktore mam nadzieje, ze dostaniemy dosc szybko.

              Nie szukamy sensacji, nie podwazamy slow Grazki, nie mamy podstaw by jej nie
              wierzyc - chcemy tylko wiedziec i znac konkrety dotyczace Amelki i form pomocy
              jakiej oczekuje Grazka dla swojej Amelki, to wszystko.
              • malgos72_2005 Re: do GRAŻKI i do Madziulec 20.10.05, 14:09
                Madziulec,

                Ja bylam na tym forum juz dawno, a potem przenioslam sie bo Wiktor (moj synek)
                nie ma refluxu ale inna wade ukl. moczowego. A szczerze powiedziawszy pracuje i
                wychowuje dziecko, mam dom i tysiace rzeczy do robienia wiec nie interesowala
                mnie kwestia dlaczego sa 2 fora. A jakie sa argumenty przeciw? Pisze Pani, ze
                nie szuka sensacji - "chcemy tylko wiedziec i znac konkrety dotyczace Amelki i
                form pomocy jakiej oczekuje Grazka dla swojej Amelki, to wszystko" - ja sie pod
                tym tez podpisuje. Wlasnie z tego powodu napisalam o moich watpliwosciach. Mam
                nadzieje, ze one zostana rozwiane.
                Pozdrawiam
                Malgos
                • madziulec Re: do GRAŻKI i do Madziulec 20.10.05, 14:21
                  Przede wszystkim - zadna tam ze mnie "pani". To pierwsza zasada.
                  Druga - w zwiazku z tym, ze na naszym forum uczesniczki - zalozycielki tamtego
                  forum sprowokowaly niezla awanture jakis czas temu, do ktorej dalam sie
                  wciagnac (obiecujac nam, iz swoje forum zamkna... miedzy innymi)
                  nie "kumplujemy sie i raczej nie mamy w zwyczaju podawac nazwy tamtego forum,
                  co pewnie zauwazylas w polecanych odnosnichach z naszego forum. podobnie i z
                  tamtego forum znikl odnosnik do naszego forum i... zeby bylo smieszniej znikl
                  rowniez moj post na forum gazetowym o pomocy dla Amelki, ktory umiescilam, gdy
                  zbieralismy pieniadze na operacje (potem rozpowszechniano to jako akcje forum
                  Berem wink)))

                  Dziekuje za uwage - nie mam zamiaru robic wiecej przytykow, zastanawiac sie,
                  ktore forum jest lepsze, gorsze, kazde jest inne i kazde pewnie daje swoim
                  Uczestnikom cos innego. Jest rowniez spora grupa, ktora uczestniczy w zyciu obu
                  forow.
                  Zakanczam wiec dyskusje i mam nadzieje, ze temat nie powroci.
                  • malgos72_2005 Re: do GRAŻKI i do Madziulec 20.10.05, 14:33
                    No to Madziulec (jesli nie Paniwink ) ja jak pisalam uwazam konkurencje za
                    zjawisko pozytywne (moze to tzw. zboczenie zawodowe? wink ). Nie interesuja mnie
                    spory - ktore lepsze, przeciez nie o to chodzi. A z tym postem ktory usunieto
                    to jestem nieco zdziwiona, ale bardziej faktem na co zbieralysmy bo ja
                    myslalam, ze to na lapowke. Czy chodzilo o oplacenie operacji?
                    Pozdrawiam
                    Malgos
                    • madziulec Re: do GRAŻKI i do Madziulec 20.10.05, 14:37
                      Mnie rowniez bardzo zdziwilo usuniecie mojego postu. Niewazne, bylo minelo.
                      Mi nie zalezy, najwazniejsze - ze sie wtedy udalo, ze pieniadze zostaly zebrane.

                      Zakonczmy juz temat, bo nie czas i miejsce na takie rozmowy wink
                      • odp Re: do GRAŻKI i do Madziulec 20.10.05, 14:54
                        > Zakonczmy juz temat, bo nie czas i miejsce na takie rozmowy wink
                        prawdziwie kobieca decyzja
                        smile)
    • madziulaw Re: do GRAŻKI 20.10.05, 16:03
      Dziewczyny, Grazka ma taki sposób pisania, nieco chaotyczny, co powoduje, ze
      często gubi sens wypowiedzi.Jest roztrzepana, nerwowa, jak każda matka samotnie
      wychowująca 3kę dzieci, z problemami finansowymi i zdrowotnymi
      Biorąc pod uwagę sytuację - tj. na chwile obecna - poważne problemy ze zdrowiem
      Amelki, przestańmy się podniecać i szukac niescisłości w jej wypowiedziach,
      uszanujmy to - że od momentu operacji dziecka żyje w III wymiarze, i wszystko
      jest podporządkowane dziecku i myślom o nim.
      Kto wie, co się z nimi teraz dzieje.

      A co do rad - gdzie szukać pomocy - to myślę, że nie w tym momencie,ani w
      najbliższym czasie, bo Grażka NIE MA NA TO CZASU, po prostu. Fundacja na
      antybiotyki w tym momencie nie da kasy. Poza tym, takie formalności trwają.
      Fundacja - to rada nie na dziś, ale na przyszlość.

      Jasne, Grażka powinna oficjalnie rozliczyć się z tych/ i tamtych pieniędzy (ale
      dlaczego nie poprosiłyście o to WCZEŚNIEJ???????, Felek/Melek, jak mówi
      Mikołaj).

      Poza tym Grażka działa na tym forum od początku. Niejednokrotnie udowodniła
      swoją wiedzę, kompetencję, była zawsze na nasze zawołanie...Nie zasłużyła na
      ten mocno podejrzliwy ton.
      • mrozbasia Re: do GRAŻKI 20.10.05, 16:23
        Miałam się nie wtrącać, ale uważam, że muszę. Wydaję mi się, że madziulaw ma
        świętą rację, w takim stresie pisze się bardzo chaotycznie, poza tym nie
        wszystko da się napisać. Pierwszy odruch jest spontaniczny niepoukładany. Sama
        wiem po sobie jak się wystraszyłam to pisałam bez składu i ładu (pewnie dalej
        tak piszę smile). Poczekajmy spokojnie pewnie w tej chwili Grazka sama nie wie
        czego jeszcze potrzebuje. Fundacja natomiast nie daje pieniędzy o tak od zaraz.
        Odnośnie poprzedniej pomocy to po operacji pewnie jej nawet do głowy nie
        przyszło myśleć o zgłaszaniu łapówki na policji. A NIBY JAK ONA MIAŁA SIĘ Z
        TEGO ROZLICZYĆ.!?. Myślę, że spokój i czas tą sytuację rozwiąże. Odnośnie forów
        to nie wiem o co chodzi, ale tak mi jest l;epiej.
        • malgos72_2005 Re: do Madziulec 20.10.05, 16:32
          No dobrze, moze przesadzilam i rzeczywiscie trzeba po prostu poczekac.
          Nie chce nikogo oczerniac, nie taki byl moj zmiar. Prosze jesli to mozliwe o
          wykasowanie moich postow. Jesli poczulyscie sie urazone moimi watpliwosciami
          przepraszam. Fakt to forum nie jest o tematyce detektywistycznej.Mam nadzieje,
          ze wszystko sie wyjasni. A najwazniejsze jest oczywiscie zdrowie Amelki.
          Pozdrawiam
          Malgos
          • madziulaw dziękuję Małgosiu za ten ostatni glos 20.10.05, 16:33
          • mrozbasia Re: do Madziulec 20.10.05, 16:38
            Nie musisz nikogo przepraszać, przynajmniej ja tak mysle. Miałas pełne prawo
            zapytac o to wszystko. Dziewczyny najwazniejsze jest to, ze potrafimy
            rozmawiac, pytac. Nikt tu nikomu niczego zlego nie zyczy. Całuski . Basia
          • katarzyna.br Re: do Madziulec 20.10.05, 16:38
            Uważam, że nikogo nie można potępiać za wątpliwości. Masz do tego prawo.
            • madziulaw A ja uważam, ze w pewnych sytuacjach swoje watpliw 20.10.05, 16:42
              ości należy zachować tylko dla siebie. Nigdy nie byłam zwolenniczką publicznego
              biczowania.

              Jeśli coś sie nie podoba - po prostu - nie przyłączam się do akcji.
        • muress Re: do GRAŻKI 20.10.05, 16:51
          przypominam, ze Grazka sie zastanawiala, czy zglosic do izby lekarskiej zadanie
          lapowki itp, ale ostatecznie dala spokoj, co pewnie wiekszosc z nas by na jej
          miejscu zrobila (majac do wyboru sprawiedliwosc a szanse na zdrowie dla
          dziecka).

          Jesli moge - pomagam, nie oczekuje na rozliczenie, jesli nie moge - nie
          pomagam - to moja osobiste podejscie, do ktorego ofc nikogo nie namawiam. Nigdy
          nie mam gwarancji, ze moja pomoc zostanie dobrze wykorzystana, nawet jak
          wplacam do fundacji badz innej organizacji. Na tej samej zasadzie pomagam
          czlowiekowi, ktory mnie prosi na ulicy, czy ktory mi dzwoni do furtki i prosi o
          jedzenie (a moze to pijak i wydal na alkohol?). Ale oczywiscie chetniej
          wplacam organizacjom sprawdzonym, np. na hospicjum, WOSP, PAH niz zupelnie nie
          znanym. Niech kazdy wiec we wlasnym sumieniu rozwaza czy, kiedy i komu moze
          pomoc i to robi.

          Grazka od poczatku mojego pobytu na tym forum 'rzucila' mi sie w oczy jako
          osoba, probuja pomoc wszystkim w miare swojej wiedzy i mozliwosci. Oczywiste
          tez dla mnie jest, ze przy tym nasileniu problemow, jakie ma teraz nie ma glowy
          ani czasu na pisanie. Jesli moglam pomoc - to dobrze, jesli moja pomoc poszla
          na marne - to juz nie jest sprawa mojego sumienia. Wierze jednak, ze mialo to
          wszystko sens i mam nadzieje, ze stan zdrowia Amelki sie polepszy.

          Bardzo jestem za tym, zeby dac grazce spokoj i czas na poradzenie sobie z
          problemami. Jesli ktos moze i chce pomoc - niech pomoze, jesli nie - przeciez
          nie ma obowiazku, ale nie ma co pochopnie formulowac podejrzen itp. To moze byc
          bardzo, bardzo krzywdzace i bolesne.

          A fora - jesli moge cos na ten temat, to dziekuje zarowno madziulcowi (co juz
          pare razy robilam), jak i berem, za to, ze chce im sie tworzyc i animowac te
          fora, madziulcowi dodatkowo strone o refluxie. Dla mnie to byla i jest
          ogromna, nieoceniona pomoc w 'opanowaniu' tej choroby. I jeszcze bardzo
          dziekuje lekarzom, ktorzy do nas zagladaja i pisza - to tez ogromna pomoc! I
          to jest chyba najwazniejsze - ze z Waszej dzialanosci dziewczyny cos
          rzeczywiscie dobrego wynika dla nas - rodzicow - i dla naszych dzieci.

    • madziulaw Re: do GRAŻKI 20.10.05, 16:38
      A tak generalnie,podsumowując//////// kto się nie chce dokładać, po prostu
      niech się nie dokłada, i wsioooo.
      • mami7 Madziulaw 20.10.05, 16:44
        Ale zastanów sie, organizujesz jakąs akcje pomocy. Kazdy chętnie się dołozy,
        tylko Grazka jeszcze nam nie powiedziała na co to jest potrzebne?
        Kilkakrotnie pytałam, czy chodzi o zapewnienie teraz dziecku leków i nie
        uzyskałam od nikogo odpowiedzi.
        Madziulaw, zamykamy wątek i przestań robić z siebie adwokata, bo to nie Twoja
        chyba działka wink
        NIkt tutaj z bywalców forum nic złego nie sugerował. Nie wiemy jednak co sie
        dzieje i chcemy to wyjaśnić.

        Trzeba zrobić tak, jak zaproponowała Magda, poczekać na Grażynę. Niech nam
        wszystko spokojnie objaśni. Nie potrzebujemy domniemywań i paniki, ale
        konkretów. I o to chyba cała ta dyskusja się toczy.

        • madziulaw Re: Madziulaw 20.10.05, 16:48
          Nie potrzebujemy domniemywań i paniki, ale
          > konkretów. I o to chyba cała ta dyskusja się toczy.

          ...................chyba nie o to jednak.

          Proponuje wykasować ten watek w ogóle, bo wstyd mi za niego. Nie chciałabym
          żeby Grażyna go przeczytała
      • malgos72_2005 Re: do GRAŻKI 20.10.05, 16:47
        To ja juz teraz chyba ostatni raz. Jeszcze musze - ja CHCE sie dokladac jesli i
        na ile moge ale nie chce byc WYKORZYSTYWANA(a tak sie niestety poczulam).
        Grazka na naszym forum sama pisala, ze jest w kontakcie ze znajomym policjantem
        a ja jak ta glupia jeszcze doradzalam, zeby spisala nr banknotow.
        Mysle, ze nie powinnam sie tlumaczyc, rzeczywiscie chyba mialam prawo spytac
        ale widze, ze niektorych spraw lepiej nie dotykac. Madziulec bardzo prosze
        wykasuj moje posty (jesli mozesz to wszystkie jakie tu napisalam)
        Pozdrawiam
        Malgos

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka