Jak w temacie znowu mamy problemy z sisiakiem.Przez kilka Wojtuś miał przerwę
w czyszczeniu siusiaka ( chodzi mi o taką bardzo dokładną
higienę).Przemywałam tylko i robiłam okłady z Rivanolu.Niestety, gdy
przedwczoraj próbowałm odciągnąć siusiaka,żeby go wyczyścić nie dałam
rady.Wczoraj to samo.Z tego wszystkiego wylądowaliśmy u pediatry- ona też nie
dała rady ( oczywiście nic nie było robione na siłę).Nie wiem co robić.Mam
wrażenie,jakbym coś tam się skleiło

Najdziwniejsze jest to,że już kilkakrotnie mały nie miał czyszczonego
siusiaczka przez kilka dni (przerwy dwu-trzy dniowe) i nigdy nie było takiego
problemu.Nie wiem co robić-może jakaś maść?
Wizyta u urologa najwcześniej w poniedziałek. Może Wy cos doradzicie.Magda
Hania i Wojtek
bliźniaki