Dodaj do ulubionych

mam dola:(

14.11.06, 16:12
Czemu moje dziecko jest chore, zumy itp sad(((((
Obserwuj wątek
    • madziulec Re: mam dola:( 14.11.06, 16:46
      A co ja mam poweidziec?
      Wada ukladu moczowego, niedotlenienie i niedokrwienie mozgu, opieka psychologa,
      nefrologa;
      do tego opieka ortopedy - ma jednak plaskostopie i koslawe kolana...
      A .. no jeszcez bym zapomniela - hematolog.

      Ale wiesz co? Zeby jeszcze bylo malo - wychowuje mojego najcudowniejszego pod
      sloncem Myszola sama, no moze nie do konca, bo pomaga mi kot wink

      Chcesz sie zamienic choc na jeden dzien????
      • 16.02.marek Re: mam dola:( 15.11.06, 11:38
        Moim zdaniem jesteś niezwykłą osóbką niedość że ta stronko tworzona przez
        ciebie myszolek i jego choroby to jeszcze dajesz radę ze wszystkim sama tylko
        brać przykład i się nie załamywać my to tylko mamy problemy z układem moczowym
        Mareczka i przetoczkę ale to są maleńkie problemiki życzę ci zdróweczka i
        twojemu niuńkowi też dużo siły i wiary że bedzie dobrze,jeden ksiądz powiedział
        mi jak było mi ciężko po porodzie i okazało się że nasz synek jest chory że
        nasz synek został nam dany że trafił do naszej rodzinki bo inni by nie dali
        rady udzwignąć tego krzyża, bo dzięki niemu i jego chorobie bardziej się do
        siebie zbliżyliśmy i otworzyliśmy na ludzi którzy też mają problemy. Pozdrawiam
    • anusia_29 nie jesteś sama 14.11.06, 16:54
      Nie tylko Twoje dziecko choruje. Inaczej by nas tu nie było. A czemu moje
      choruje? Kto mu pomoże jeśli nie TY. Wypłacz się, wyżal, napisz z czym Ci jest
      ciężko. Jak moja zaczeła chorować nie wiedziałam o tym forum i płakałam sobie w
      szpitalu, w domu i zachodziłam w głowę co jest, czemu ta gorączka taka wysoka,
      czemu te bakterie w moczu, te leukocyty. Byłam sama, bo mąż tyle że wyjechał do
      pracy i zielona. A jak się wypłaczesz to pomyśl, co trzeba zrobić - dzwonić do
      lekarza, ponowne badanie moczu, przede wszystkim głowa do góry. pozdrawiam.
      Trzymaj się dzielnie.
      • molka176 Re: nie jesteś sama 14.11.06, 18:01
        dzieki, wiem , ze nie jestem tu sama. ale czasem mnie taki dol zlapie. to moja
        druga ciaza byla po 1 nieudanej, martwa ciaza.jakos udalo sie utrzymac ciaze,
        dlugi , ciezki porod, zakonczony cesarka. mysl;alam, ze juz bedzie oki. a tu
        zum, okulista, neurolog...tez sama siedze, rodzina daleko, a maz do pozna w
        pracy...
        • madziulec Re: nie jesteś sama 14.11.06, 19:40
          Michas jest z mojej 4. ciazy.
          Polowe ciazy przelezalam, z tego okolo 1,5 miesiaca w szpitalu.
          Michas urodzil sie troche przed terminem.

          Tez czasem zadaje sobie pytanie - dlaczego on, dlaczego ja?
          Szczegolnie wetdy gdy znow jest zakazenie, a takze i wtedy gdy okazalo sie, ze niestety ostrzykiwanie defluksem nie pomoglo.
          Wtedy naprawde jest ciezko.

          Wchodze sobie na forum - w taki fajny watek - "Kto wyzdrowial" i od razu mi lepiej, bo mam nadzieje, bo tego mi nikt nigdy nie odbierze.
      • molka176 Re: nie jesteś sama 14.11.06, 18:04
        dzieki za slowa otuchy i przpraszam
        • kwinta5 Re: nie jesteś sama 14.11.06, 19:14
          doły ,to moja specjalność,szczegolnie jesienią,nie przepraszaj,że masz
          dosyć,każda z nas ma czasami tak dość,że wydaje się człowiekowi,że za chwilę
          pęknie z bezsiły i zalu-potem mija...i znowu wraca
          Matki Polki-zyczę Wam i sobie siły woli i wytrwałości naszych prababek-Amen
    • anusia_29 napiszę ci na pocztę 14.11.06, 18:14
    • camina Re: mam dola:( 14.11.06, 22:19
      KazdA TO chyba pzrechodzi, jedna czesciej inna ma więcej siły na walkę z
      chorobą. Mieliśmy ciezkei dni, tygodnie, miesiace, kiedy synek był operowany, a
      potem miesiacami plakał po nocach a my nie wiedzielismy dlaczego. Ciągle ma
      zumy, nie mozemy dac rady pseudomonasowi, ktory chyba sie zadomowil na dobre,
      ale jest lepiej. Spi coeraz lepiej, zaczał się w koncu rozwijać fizycznie i
      psychicznie tak ze przegonil swojego brata-blizniaka. Nie martw się, z czasem,
      choc trudno w to uwierzyc, bedzie lepiej.
      mi pomogły wizyty na forum, płacz w samotności, wsparcie męza, no i czasem
      jakas odskocznia od zycia dzieci.

      trzymaj się, pisz co cie boli, a tu an pewno znajdziesz pocieszenie.
      • 16.02.marek Re: mam dola:( 15.11.06, 11:46
        też długo borykaliśmy się z pseudomona tylko w przetoce może pomogą antybiotyki
        bo nam pomogły kefleks brał przez 10 dni po 3ml a potem zastrzyki 7 dni
        amikacin ( biodacyna) bo na inne był oporny i pomogło powodzenia
        • camina Re: mam dola:( 15.11.06, 13:07
          my bralismy na pseudomonasa cefotaksyn a potem biodacynę bo na inne było
          oporny. Pomogło, ale na 3 mies. - potem znowu sie pojawil tylko w mniejszej
          ilosci.
    • molka176 Re: mam dola:( 15.11.06, 08:36
      dzieki za te slowa, juz mi lepiej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka