mysiaapysia
26.11.06, 16:26
Witam i prosze o rade.
Juz raz pisalam, bo u mojej malej dwa miesiace temu wyszly w wyniku moczu
waleczki drobnoziarniste, szczawiany itp. Za rada z tego forum powtorzylam
badanie ogolne i zrobilam posiew dwa dni pozniej - teraz wszystko bylo ok,
wiec tamten wynik to byla pomylka (?).
Wczesniej i pozniej wyniki moczu byly ok.
Ale niestety - w ten poniedzialek rano corka (10 mies) obudzila sie z temp 39
st. Zrobilismy badanie moczu i wyszlo bialko, liczne leukocyty, przekroczone
erytrocyty. Lekarka w przychodni dala skierowanie do szpitala z powodu ZUM.
Corka zle sie czula z powodu goraczki. W srode rano trafila do szpitala.
Dodatkowe badania: krew - leukocytoza, trzycyfrowy opad. Wczoraj wynik
posiewu: e coli. Dozylnie dostaje antybiotyk- Zinacef plus oslonowo Lakcid.
Juz po doch dawkach (co 8 godzin) poczula sie lepiej. Teraz juz jest naprawde
lepiej, ale ma wyjsc dopiero w srode po badaniach kontrolnych. Aha - w
czwartek miala USG - wynik prawidlowy.
I TERAZ MOJE PYTANIE : Co dalej? Ordynator twierdzi, ze to tylko epizod.
Z tego co czytam tu na forum - lepiej jest zrobic cystografie, stale
kontrolowac mocz i byc pod opieka poradni nefrologicznej - ale czy juz po
pierwszym epizodzie? Wlasciwie to raczej tak zrobie, ale chce sie upewnic -
zwlaszcza co do cystografii, bo to w koncu badanie inwazyjne, ale rozumiem ze
tylko ono moze dac pewny wynik.
No i co z higiena? Tak bardzo dbalismy zawsze o to, wiec czemu zakazenie
powstalo? Pewnie najlepiej byloby przejsc na nocnik, ale 10 mies dziecko jest
chyba na to za male?
Dziekuje za wszelkie rady.