kid111
04.08.09, 14:53
Wiem, że są tu dzieciaczki z poważniejszymi problemami, ale muszę się wyżalić.
W posiewie znowu nam wyszła ta wstrętna bakteria 10^7. Walczymy z nią już
kilkanaście miesięcy. A ona pojawia się i znika. Dziś jedziemy do lekarza,
zobaczymy co powie.
Mam straszne problemy z pobraniem moczu. Pomimo, że robię to często, rzadko
udaje mi się złapać tak, jak to się powinno robić, czyli do pojemniczka. Teraz
łapałam mocz do posiewu 5 dni. Wreszcie zrezygnowana nalepiłam woreczek. Może
stąd ta bakteria. Natalka kiedy widzi pojemniczek to się blokuje i nie ma
mocnych, by zrobiła siusiu. Tak w ogóle to przy pobieraniu muszą być dwie
osoby. Jedna trzyma Natalkę w wannie, by nie siadła, druga czai się z
pojemniczkiem. To penie też ją stresuje. O nocniku nie mam mowy. Próbuję ją
sadzać, ale z marnym skutkiem. Wiem ,że nie powinnam łapać moczu do woreczka,
ale już nie daję rady. Wyżaliłam się i pozdrawiam.