Dodaj do ulubionych

W marcu jak w garncu

01.03.12, 18:23

I juz jest pan Marzec-----skończe .......lat to mój miesiac narodzin----jestem rybą.
Bylam dzisiaj we Wroclawiu w celu wykapania cioci oraz obciecia jej włosow oraz prania i prasowania.,
Wrócilam wykończona.Wszedzie błoto, na polach stoi woda----wzdłuz szosy do Wrocka wycinaja dziesiatki drzew---wprawdzie najczęściej to sa smieciowe topole, ale na czym beda siedzieć drapieżne ptaki polujące na myszy polne i nornice i krety a także na rozjechane na szosie stworzenia takie jak:zające,lisy,jeże .....
Krajobraz ponury jak z horroru.
Pozdrawiam wszystkich co jeszcze zipią. :)
Obserwuj wątek
    • sibeliuss Re: W marcu jak w garncu 02.03.12, 10:39
      I u mnie młaka, a dziś mgliście i ponuro.
      • voxave Re: W marcu jak w garncu 02.03.12, 15:03
        A u mnie dzisiaj słoneczko--zastanawiam sie czy nie iśc grabic do ogródeczka bo wylazły liliowce potem bedzie sie je niszczyc grabiami.
        Jak opuści mnie leń ......albo jutro--przyjemności dzisiaj praca jutro.:)
        • sibeliuss Re: W marcu jak w garncu 06.03.12, 11:00
          Nie zmuszaj się :D
          • matri_caria Re: W marcu jak w garncu 06.03.12, 16:06
            Po pierwsze vox, to napisz chociaż którego marca masz te urodziny, już lat nikt nie będzie liczył :) a po drugie chyba od Ciebie się zaraziłam jakąś potrzebą wzmożonej aktywności, bo biorę trzy dni urlopu i będę robić różne takie: sprzątanie szaf ze starych ubrań, pranie dywanu u babci, a kto wie na czym jeszcze się może skończyć:)
            • voxave Re: W marcu jak w garncu 06.03.12, 16:39

              matri_caria napisała:

              > Po pierwsze vox, to napisz chociaż którego marca masz te urodziny, już lat nikt
              > nie będzie liczył :) a po drugie chyba od Ciebie się zaraziłam jakąś potrzebą
              > wzmożonej aktywności, bo biorę trzy dni urlopu i będę robić różne takie: sprząt
              > anie szaf ze starych ubrań, pranie dywanu u babci, a kto wie na czym jeszcze si
              > ę może skończyć:)

              Pochwalam aktywnośc fizyczna pod tytulem :wiosenne moli wyganianie.
              Urodzilam sie w Jozefa, ale nie mam na imie Józia.:)
              • matri_caria Re: W marcu jak w garncu 12.03.12, 08:38
                No dobra, mnie wyszło, że te imieniny wypadają kolejno 1,17,19,23,24. To mam strzelać, że były, czy czekać aż wypadną?
                A imienia nie będę się czepiać, bo mam do niego sentyment, częściowo przez dziadka, który właśnie jakoś w takiej porze miewał imieniny, a babcia urządzała zawsze bardzo huczną imprezę. Były flaki, sałatki i inne frykasy oraz ogólnie wesoła atmosfera, która podsycana przez procenty przechodziła swobodnie w koncert życzeń. Dla mnie zawsze były śpiewane jakieś piosenki z bajek:)
                • voxave Re: W marcu jak w garncu 12.03.12, 10:45
                  Matri------urodzilam sie w Józefa ale nie mam tak na imię.Przypomnialas mi,że istnieje taka pyszna potrawa jak flaki.Bede musiala je zrobić,na sama myśl slinaka mi cieknie :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka