Dodaj do ulubionych

PWSZ Wałbrzych

03.09.09, 14:48
Hej, zacznę od tego, że jestem absolwentką PWSZ. Ostatnio coraz częściej słyszę o odejściach (lub też zwolnieniach) pracowników tej szkoły, szczególnie chodzi mi o kierunki humanistyczne; ponadto ani filologia polska, ani niemiecka nie zostaną od października otworzone, co tłumaczone jest brakiem chętnych. Na uczelni, na której obecnie studiuję, zdarza się, że na roku jest 5 (słownie: pięć) osób, a mimo to kierunek istnieje, a szkoła robi wszystko, by nie zostawić studentów na lodzie.
Mam więc w związku z tym takie pytanie, czy intencją władz PWSZ jest zlikwidowanie Wydziału Humanistycznego? Może ktoś posiada wiedzę w na ten temat. To trochę dziwne, skoro szkoła w zasadzie nosi nazwę Wałbrzyska Humanistyczna..
Obserwuj wątek
    • Gość: absolwenta Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.09, 15:04
      hmmm... może to i dziwne i nie powinno się zostawiać studentów na lodzie, ale z
      drugiej strony, jeśli z roku na rok jest coraz niższy poziom, to po co otwierać
      te kierunki? Języki obce nie mogą już wybierać czy chcą być nauczycielami czy
      tłumaczami. Kolejna rzecz to eksperyment na dwóch rocznikach, które zostały
      "przymuszone" do studiowania również języka polskiego, a na dyplomie nie ma o
      tym nawet wzmianki!!!!!!!! 2 lata męczenia się z j. polskim na darmo, zamiast
      skoncentrowania się na kierunku wybranym przez nas. Pozdrawiam.
      • ocipek @@@ Sprzedaż prac dyplomowych , zaliczeniowych @@@ 19.01.14, 16:23
        SPRZEDAŻ PRAC MAGISTERSKICH , LICENCJACKICH , ZALICZENIOWYCH , PREZENTACJI W PROGRAMACH KOMPUTEROWYCH PowerPoint i pdf. , PLANÓW PRAC DYPLOMOWYCH ( czyli spisów treści ) I ICH BIBLIOGRAFII , KSIĄŻEK I MATERIAŁÓW DO NAUKI I POMOCNYCH W NAPISANIU WŁASNYCH PRAC ORAZ ŚCIĄG GŁÓWNIE Z RÓŻNYCH DZIEDZIN PRAWA , ADMINISTRACJI , BEZPIECZEŃSTWA WEWNĘTRZNEGO , HISTORII , SOCJOLOGII , POLITOLOGII I OGÓLNIE Z NAUK HUMANISTYCZNYCH ( ALE NIE TYLKO ) . CAŁY WYKAZ OFEROWANYCH MATERIAŁÓW NA MOJEJ STRONIE Tekst linka

        WEJŚCIE NA STRONĘ . Tekst linka

        TELEFON . 6 9 1 3 4 6 5 9 1

        E – MAIL . 981473@gmail.com
    • Gość: lwo Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.09, 15:06
      Tak, kierunki humanistyczne będą z ubiegiem lat likwidowane. Pwsz ma
      sie stać typowo inzynierską uczelnią.

      Ja sie cieszę, bo na rynku jest przesyt humanistów..
      • tutkarz_brzozowiec Re: PWSZ Wałbrzych 03.09.09, 15:16
        Szkoda, naprawdę szkoda. Przede wszystkim kadry, która z dnia na dzień została
        bezrobotna.
        • Gość: Gast Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.09, 15:34
          Miło, że ktoś mi współczuje...
          • Gość: absolwenta Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.09, 15:40
            Proszę się nie martwić, my również jesteśmy bezrobotni:)
            • Gość: Kalina Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.walbrzych.vectranet.pl 05.04.10, 09:23
              Prawda.
        • Gość: :) Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.walbrzych.vectranet.pl 15.05.11, 13:29
          To wcale nie jest prawda że nikt się do filologii angielskiej nie dobiera bo się dobiera! studenci tego kierunku mają obiecywane specjalizacje nauczycielką i translatorską po czym na drugim roku studiów dowiadują się że jest za mało chętnych na nauczycielską i zostaje translatorska utworzona, gdzie po zakończeniu studiów na dyplomie jest tylko wpisana filologia angielska bez specjalizacji. A takim dyplomem to sobie można...zastąpić papier toaletowy. Bo kimże jest filolog? Ani to nauczyciel ani to tłumacz...Pozatym w ostatnich latach zwolniono wielu ambitnych i inteligentnych nauczycieli i wykładowców, a zostali sami mniej ambitni. Nie powiem że niczego się nie nauczyłąm bo nauczyłam się wiele, bo jeśli ktoś chce się czegoś nauczyć to nauczy się wszędzie. Więc będąc postawioną w sytuacji kiedy po skończeniu studiów jestem nikim z papierkiem o nazwie licencjat postanowiłam rozpocząć drugi kierunek studiów i jakież tu było ździwienie państwa pracującego w DNiSS że drugi kierunek i to również stacjonarnie..."nie poradzi sobie Pani nie pogodzi Pani tych kierunków" to właśnie wtedy od nich usłyszałam. Ale udało się poradziłam sobie zarówno z angielskim jak i z logistyką. A propos logistyki przeczytałam w którymś z postów że matematyka jest tu banalna-wcale nie jest. Jest to dość trudny materiał ale do przyswojenia a panie które matematykę wykładają są wymagające, aczkowiek pani J.B. jest osobą specyficzną, do której trzeba się przyzwyczaić i szukać popełnianych przez nią błędów. A dodam żeby oskarżeń nie było że maturę z matematyki zdawałam(dobrowolnie). A co do nauczycieli jeszcze to zawsze znajdą się ci mniej ambitni i ci bardziej ambitni. Tylko dlaczego ci którzy mają dużą wiedzę i doświadczenie są usówani? nIE POTRAFIĘ TEGO WYJAŚNIĆ.
          • Gość: były wykładowca Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.11, 15:49
            Absolwentko droga: usUwani.

            sunąć - posunąć - usunąć - posuwać - usuwać, silnik dwusuwowy.

          • Gość: już absolwentka Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.205.104.110.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 17.06.11, 01:05
            Masz rację, kto chce zdobyć wiedzę zdobędzie. W mojej grupie byl ijednak tacy, którzy uczestniczyli w zajęciach raz albo i wcale. myślisz, że nie dostali licencjatu? Dostali! Trzy lata chodzili do blądynki albo jej szefowej i załatwiała im komis. Później chwalili się, że egzaminowały je te panie i można bylo wcisnąć wszystko. Jak gdzieś zabłysną swoją wiedzą to opinia o absolwentach tej szkoły może dotknąć i mnie. To mnie wnerwia. Czy nikt tam nie widzi co się dzieje.
            • Gość: były wykładowca Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.11, 09:41
              "Już absolwentka" uważa, że Blondynce można wcisnąć wszystko - przyganiał kocioł garnkowi. Absolwentko droga (odesłałbym ciebie do podstawówki) - piszemy bl-ON-dynka - bo to wyraz pochodzenia obcego, a "ą" jako znak graficzny występuje tylko w języku polskim.
              • Gość: absolwentka Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.06.11, 12:25
                Nie łapiesz ironii, matołku.
                • Gość: ojojoj! Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.06.11, 13:39
                  "Matołku"??? Czyżby to była jednak prawda o poziomie absolwentów?
                  Jak się chciało być ironicznym, to trzeba było BLĄDYNKĘ wziąć w cudzysłów...
                  • Gość: absolwentka Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.06.11, 14:20
                    Ironia w cudzysłowie? Albo lepiej emotikon, coby każdy skumał, o co chodzi? A chodzi przede wszystkim o to, żeby ironia dla niektórych pozostała nieczytelna. Np. dla takiego debila jak ty.
                    • Gość: jajajakberety Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.walbrzych.vectranet.pl 17.06.11, 14:34
                      ale jak na moje oko to w tym temacie wcale nie chodzi o poprawność językową tylko o treść i rozmowę na pewne tematy więc nie rozumiem dlaczego czepiacie się takich szczegółów NIE-OMYLNI i NAJ-MONDRZEJŚI (coby nikt nie miał jakiś "ale" to celowo zrobiłam błędy!)Ale jak to Polak wszystko żeby pokazać swoją wyższość i "dowalić" innym :)
              • Gość: absolwentka Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.204.103.118.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 18.06.11, 00:20
                Hej! Były wykładowco! Nie wiem kim jesteś, więc nie powiem jak ciebie nazywano. Ta pani to BLĄDYNKA. Dlaczego? Bo nazywając ją blondynką obrazilibyśmy panie o tym kolorze włosów.
                Nie czepiaj się ludzi. Ortografię sprawdzaj w swoich wypocinach. Uważasz się za lepszego? To dołącz do blądynek! Wiem co piszę! trafiało mnie, gdy ślęczałam nad literaturą, a jakieś lelum polelum zjawiało się z indeksem w łapie i wymagało zaliczenia. Tak było, jest i będzie za rządów tych pań. Jednego z delikwentów znam. Przez cały semestr był w innym mieście.
                • Gość: już absolwentka Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.204.97.229.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 18.06.11, 00:43
                  Tak nawiasem, blądynka prowadziła "super" zajęcia. Dowiedziałam się, w ich trakcie, jak bardzo uzdolniona jest jej córcia, jak nauczyciele jej nie doceniają, jak wspaniałą jest matką, bo nie chodzi na wywiadówki i że dzieci winne mieszkać same od 17 roku życia. Jak napisać konspekt musiałam nauczyć się sama.
                  Dziwi mnie, że jest tak słaby nabór. może trzeba zmienić reklamy. Proponuję: zapisz się do nas a dyplom masz w kieszeni. Trzeba tylko poczekać trzy lata.
                • Gość: były wykładowca Do "juz absolwentka" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.11, 06:05
                  Kochanie - nie interesuje mnie, co sądzisz o rzeczonej pani. To, co sądzisz o mnie - zwisa mi kalafiorem. Cudownie, że jesteś ambitna, byłaś pilna i ślęczałaś nad literaturą. Ale: wiem, jaka opinia o absolwentach PWSZ panuje w mieście. Nie potwierdzaj jej, sadząc tak durne błędy. Nie psuj dobrej roboty Joanny i Mariana. Jako absolwentka filologii polskiej powinnaś wiedzieć, ze ironia "niezaznaczona" jest czytelna tylko dla znających kontekst sytuacyjny, a więc trzeba było napisać "Blądynka" i wszystko byłoby jasne.
                  Buziaczki! Misiaczku!
      • Gość: 6 Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.09.09, 16:30
        Uczelnia "typowo inżynierska" która na kierunki inżynierskie przyjmuje matołów
        nawet bez przedmiotów ścisłych na świadectwie maturalnym.
        Znajomi którzy wybrali logistykę na maturze mieli WOS, Biologię, Geografię a
        podczas studiów mają matmę z która ledwo sobie tam radzą choć jest ona na
        poziomie szkoły średniej więc aby nie uwalić 50% grupy (liczącej 150osób) to
        chcąc nie chcąc wykładowcy przepuszczą tych tłumoków którzy ze słabą matma
        pchają się na inżyniera...
        • Gość: absolwentka1 Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.09, 16:46
          Dlaczego ma mi byc żal wykladowców? Sama jestem po tych studiach i
          nie mam pracy. Oni przynajmniej maja doswiadczenie, poradzą sobie.
          Zalapia sie gdzies do liceum albo do pracy we Wroclawiu. A ja co
          moge.. pracowac w gimnazjum co najwyzej
          • Gość: ja Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 03.09.09, 22:39
            Sprawy mają się inaczej. Faktycznie idzie o likwidację kierunków
            humanistycznych, co spowodowane jest nie tyle malejącą liczbą
            studentów, co względnie łatwą do wytłumaczenia nienawiścią władz
            uczelni (zwłaszcza pewnego rodzinnego duetu) do wszystkiego co
            humanistyczne. Że nie ma to związku z liczbą studentów widać po tym,
            co się stało z filologiami polską i niemiecką (tą drugą zwłaszcza),
            na które to kierunki nabór był i d e n t y c z n y jak na
            architekturę krajobrazu i politologię. Te jednak przetrwały.
            Dlaczego? Architektura krajobrazu miała być hitem, a jest trupem już
            na starcie i na nic zda się jej żałosna reanimacja, bo za rok i tak
            trzeba będzie kierunek zamknąć (przy takiej liczbie studentów nie
            będzie możliwości zatrudnienia wymaganej liczby wykładowców z
            tytułami naukowymi). A politologia? Tu historia jest bardziej
            zabawna, prawdziwie romansowa i jak to bywa w takich razach: pewna
            Pani była/jest miła dla pewnego Pana... Gdyby ktoś z germanistyki
            lub polonistyki poszedł na coś takiego, to kierunki te by się
            ostały. Ale nikt nie chciał się poświęcić.
            • tutkarz_brzozowiec Re: PWSZ Wałbrzych 03.09.09, 23:28
              A co w takim razie z filologią angielską? Bo z tego co wiem, to zostanie
              otworzona? Dlaczego tylko ona się "ostała"?
            • Gość: Gast Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.09, 00:05
              Panie / Pani "ja" - może więcej szczegółów?
              • Gość: kdw Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.09, 07:48
                Ta szkola-powiedzmy sobie szczerze- jest do dupy. Chodzilam tam na
                filologie, nic nie wynioslam z tej szkoly. Zaluje ze nie poszlam do
                Wroclawia.
                • Gość: absolwent Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.walbrzych.vectranet.pl 04.09.09, 09:13
                  Zgadzam się, ta szkołą rzeczywiście jest do kitu. Jeśli ktoś ma możliwość to
                  niech jedzie do Wrocławia choćby miał tam chodzić na zajęcia w dziurawych butach
                  kosztem dojazdów. Studia to inwestycja a Wałbrzych (jak zwykle) nie jest dobrym
                  wyborem.
                  • Gość: ja Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 04.09.09, 11:48
                    Dziwnie brzmią głosy tych "absolwentów". Że nic nie wynieśli z tej
                    szkoły na przykład. Przypuszczam, że to jakieś nieuki, które z
                    żadnej uczelni nie byłyby w stanie nic wynieść (chyba, że jakieś
                    sprzęty). Bo w PWSZ wciąż jest kilka osób, całkiem wybitnych, które
                    mimo rozmaitych utrudnień czynionych przez tzw. władze bardzo
                    profesjonalnie podchodziły do dydaktyki. I mury tej szkoły w
                    ostatnich latach opuściło wielu świetnych studentów, którzy wynieśli
                    stąd całkiem sporo i znakomicie sobie radzą na najlepszych
                    uniwersytetach. I pewnie dlatego nie są tak sfrustrowaniu, jak ci,
                    którzy swoją tępotę manifestują na tym forum.
                    • Gość: Gast Do "ja" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.09, 12:17
                      Powinniśmy się na jakieś piwo umówić :)
                      • Gość: ja Re: Do "ja" IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 04.09.09, 13:00
                        Cudownie, ale po co?
                    • Gość: DET Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.09.09, 14:11
                      Dokładnie, bo pisząc że nic się nie wyniosło ze szkoły świadczy tylko o tym że
                      osoba która tak twierdzi jest tępa do potęgi. Jak nie chciało się jej uczyć w
                      PWSZ to już widzę co by wyniosła z UWr. Niby co chcesz wynieść ze szkoły?
                      Wykładowcy w PWSZ dobrze przekazują wiedzę a to że ułatwiają zdanie danego
                      przedmiotu to inna sprawa, ty jak chcesz być taka wybitna to się ucz a nie
                      wykorzystuj sytuację a później bełkoczesz coś o poziomach nauczania.
    • Gość: Gast W logo nie ma już "Humanistycznej Wałbrzyskiej". IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.09, 14:47
      To określenie usunięto.
      • Gość: ja Re: W logo nie ma już "Humanistycznej Wałbrzyskie IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 04.09.09, 16:27
        Zamiast tego w nazwie uczelni ma być coś o Górniku Wałbrzych, ale to
        na razie nic pewnego.
        • Gość: DST Nie tak... IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.09.09, 16:35
          Odwrotnie, to w nazwie górnika Wałbrzych jest PWSZ AS, inaczej być nie może bo
          takie nazwy musi zatwierdzać ministerstwo a ci z pewnością by na to nie zezwolili.
      • Gość: Gast Re: W logo nie ma już "Humanistycznej Wałbrzyskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.09, 16:40
        A patron - Silesius ma się nijak do logistyki, architektury
        krajobrazu i kosmetologii...
    • Gość: ja Re: W logo nie ma już "Humanistycznej Wałbrzyskie IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 04.09.09, 20:34
      No tak, żołnierzyki musiały wreszcie wyciągnąć najcięższy oręż -
      "Gazelę Biznesu". Ale to, niestety, żaden atut, to nawet
      najbardziej pogrąża PWSZ, który nie jest przedsiębiorstwem, które ma
      przynosić zyski, a p a ń s t w o w ą u c z e l n i ą , która ma
      misję edukacyjną do spełnienia i która z ministerstwa dostaje na to
      wystarczające środki. Zyski, które pozwoliły zdobyć te wątpliwe
      nagrody, pochodzą, niestety, z oszczędzania na studentach i
      pracownikach dydaktycznych (przeludnione grupy, dziesięciomiesięczne
      umowy dla wykładowców itp., itd.).
      W kręgach akademickich na temat tych gazelowych laurów krążą już
      anegdoty, podobnie jak na temat władz PWSZ.
      Dużo by gadać... To, co się tam wyrabia, to dobry temat i na komedię
      (racjonalizatorskie pomysły władz), i na romantyczną telenowelę (ach
      te romanse), i na serial kryminalny (są tam chyba wszystkie możliwe
      patologie: nepotyzm, seksizm, seksualne wykorzystywanie pracowników,
      choć te panie będą mówić, że to uczucia...).
    • tutkarz_brzozowiec Re: PWSZ Wałbrzych 04.09.09, 22:54
      He, interesuje mnie tylko, kim jest ten "rodzinny duet", bo może nie jestem na
      bieżąco;)
      Kochani Wykładowcy, wiem, że tu jesteście.. Tak trzymać, pozdrawiam!!
      • Gość: pralat Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.09, 18:18
        Pewien chrzestny i pewna chrzesnica:-)
        • Gość: noinfected Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.09.09, 23:59
          A ja się wybieram na PWSZ, na logistykę :)
          • Gość: 123 Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.09.09, 14:59
            A gdzie się podziało jakieś 20 postów?
      • Gość: ada Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.dialog.net.pl 30.03.10, 20:07
        bardzo dobra uczelnia
    • Gość: Gast Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 15:10
      Wykasowali 20 postów. Rano na pewno było 42. To wpływy królika.
      • Gość: noinfected Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.09.09, 16:10
        no nie... Co to ku-rwa ma znaczyć? Powrót komuny czy jaki ch-uj??!! Wyje-bali to
        co im przeszkadzało, a zostawili, to co im pasuje, tak?!
        • Gość: Gast Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 16:14
          Były tam informacje bardzo niepochlebne o rządzących w PWSZ.
          • Gość: ja Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 07.09.09, 19:18
            To niesłychane, zdawałoby się, że zupełnie nieprawdopodobne. Cenzura
            w XXI wieku? Gdy jednak pomyśleć dłużej, to wcale nie takie
            zaskakujące, bo przecież mały dowódca PWSZ ma całkiem okazałą PRL-
            owską przeszłość, więc żadna niespodzianka.
            Doszły mnie słuchy, że te, po części skasowane, zapiski cieszyły się
            pewną popularnością, a także, że urzędasy mocno się zaniepokoiły.
            Dowodem w tej ostatniej sprawie będzie ich milczenie i - oczywiście -
            cenzura. Nie mogę więc sobie odmówić ożywienia tematu i
            przynajmniej w skrócie powiem, co zniknęło.
            Mówiąc najkrócej: była mowa o rozmaitych patologiach przeżerających
            strukturę organizacyjną tej uczelni. Przede wszystkim o różnych
            postaciach mobbingu: wykorzystywaniu seksualnym pracowników,
            zastraszaniu, szantażowaniu, podsłuchiwaniu, przeglądaniu imiennie
            zaadresowanej korespondencji, szczuciu na siebie pracowników. Jak
            widać, cenzuralna ingerencja na forum dobrze się mieści pośród
            strategii urzędasów.
            Było też słówko o nepotyzmie. To prawdziwy rak tej instytucji. Wśród
            pracowników administracji przeważająca część pracowników to rodzina
            małego dowódcy: córka, chrześnica, ojciec chrześnicy, brat
            chrześnicy, drobniejszych pociotków nawet nie wymieniam...
            Charakterystyczne, że wśród ekipki nie ma ani jednego pracownika
            naukowego, ale jest się kim się jest i pewnych rzeczy się nie
            przeskoczy.
            Było też ważne sprostowanie informacji podanej przez jednego z
            urzędasów (a może już wypadałoby go zidentyfikować?) w sprawie zajść
            czerwcowych. Urzędas ten, usiłując nieporadnie przejąć inicjatywę,
            sugerował, że te posty to sprawka byłej Dyrektorki Instytutu
            Humanistycznego, sfrustrowanej po nieprzedłużeniu dyrektorskiej
            nominacji. To kłamstwo. Przedłużanie nie było przecież konieczne, bo
            nominacja wciąż trwała, a Dyrektorka IH sama złożyła dyrekturę po
            tym, jak sprytne urzędasy dały jej do podpisania pismo ze wsteczną
            datą, przesądzające los kilkunastu pracowników instytutu. Stąd
            rezygnacja i ciągi dalsze: likwidacja polonistyki i germanistyki i
            kolejne zwolnienia.
            No to strzała.
            • Gość: pralat Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 19:31
              Do tego rodzinnego patchworku dodajmy ze jest jeszcze jedna chrzesnica oraz maz
              jeszcze innej chrzesnicy. A poza tym jesli spojrzec na miejsce zamieszkania
              pracownikow, to lwia czesc to Boguszow;-).Czyli miasto gdzie mieszka chrzestny..;-)
            • Gość: Gast Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 19:31
              Bardzo żałuję, że nie skopiowałem tamtych postów. Na drugiej przeglądarce zapisały mi się jedynie nagłówki, po kliknięciu których pojawia się komunikat "Post został usunięty". Niniejszym zaczynam kopiowanie. Skoro komuś zależy na usuwaniu postów, to są niewygodne.
              • Gość: pralat Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 19:54
                Dla porzadku chcialbym dodac, ze nie podwazam kompetencji calej zatrudnionej
                familii, bo nie mam na ten temat informacji i wiedzy. Byc moze sa to calkiem
                niezli pracownicy. Jedno na temat czego mam wiedze, to poziom chrzestnego i
                glownej chrzesnicy. A ten z typowo ludzkiego punktu widzenia jest niski.
                • Gość: ja Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 07.09.09, 20:17
                  Kompetencje rodzinnej ekipki? One mają mniejsze znaczenie, bo taki
                  urzędas nie musi nawet wiele umieć. Inercja takich instytucji jest
                  tak wielka, że one mogą istnieć bez zarządzającego. Gdyby było
                  inaczej, to mając we władzach tylu nieudaczników PWSZ już dawno
                  powinien przestać istnieć.
                  Ale skoro już o tym mowa... Żeby się przekonać ile jest warta
                  ekipka, to wystarczy na nich spojrzeć albo posłuchać (gdyby nie ta
                  ich śmieszność, to praca byłaby tam niemożliwa). Cechą
                  charakterystyczną urzędasa jest mundur, a ten stanowią tu garnitury
                  bardzo kiepskiej jakości. W takich szarych uniformach chodzi się tu
                  niezależnie od płci. Co różni kobiety i mężczyzn, to może to tylko,
                  że ci drudzy lubią się bujać w spodniach, które są zbyt krókie, ale
                  za to bardzo wysoko podciągnięte do góry i spięte mocno pasikiem.
                  Gdyby jednak oni byli tylko śmieszni, to byłby to ostatecznie mały
                  problem. Oni są groźni. Nie chodzi o to, że niewygodnych od razu
                  zwalniają - choć łatwo przewidzieć, że dla polityki uczelni, której
                  powodzenie zawsze zależy od stabilności i długofalowości, może mieć
                  to tylko fatalne konsekwencje. Rzecz w czym innym. Oni szkodzą i
                  szkodzili przede wszystkim dlatego, że ingerują bez opamiętania w
                  sprawy dydaktyki. I tu nie mały dowódca jest problemem i
                  paradoksalnie w całym tym zamieszaniu on jest jakoś najmniej winny.
                  Największym szkodnikiem jest chrześnica, szczególnie aktywna od
                  roku, po zmianie na stanowisku rektora. Poprzedni Rektor był
                  człowiekiem nieudolnym, bez pomysłu na uczelnię i na siebie, ale
                  swoją nieobliczalnością trzymał tych prostaków w szachu. Oni się
                  bali wejść do jego gabinetu. KIedy odszedł ekipa się podkręciła i
                  wlazła na głowę Rektorce. Tylko dlatego teraz jest taki bajzel i
                  tylko dlatego PWSZ ma ostatnie miejsce w rankingu, i tylko dlatego o
                  szkole mówi się od jakiegoś czasu tak źle, jak nigdy dotąd.
                  • Gość: ja Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 07.09.09, 20:20
                    Wspomniałem wyżej, że warto słuchać ich bełkotu. Ktoś tu cytował
                    wyżej ulubioną frazę Transa: "nie o to się rozchodzi...".
                    Ja wolę inną. Trans lubi bowiem mówić: "Jestem godna podziwu
                    dla...".
                    • Gość: Gast Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 20:22
                      A kto eta 'Trans'?
                      • Gość: szpion Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.walbrzych.vectranet.pl 07.09.09, 20:25
                        szto gawarisz malczik?
                        • Gość: HiHi Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.adsl.inetia.pl 31.03.10, 21:32
                          Hiwno
                    • Gość: ja Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 07.09.09, 21:03
                      Nie ja wymyśliłem tę ksywkę. W sumie to określenie jest dość głupawe
                      i "politycznie niepoprawne". Były inne, ale to okazało się
                      najmocniejsze i powstało w szczególnych okolicznościach: na balu.
                      Urzędasy, oczywiście, bardzo lubią bale.
                  • Gość: były pracownik Re: PWSZ Wałbrzych IP: 79.162.140.* 22.09.09, 00:24
                    Może cegiełki intrg wyszły z Instytutu Pedagogiki. Znam takich,
                    którzy deklarując przyjaźń wbijali nóż w plecy. Może to ich fałszywe
                    pomówienia wywołały lawinę? Myślą, że wzbijają się ku niebu. To
                    ułuda! Swąd, który pozostawiają już na zawsze z nimi zostanie. Są
                    tak śmieszni w swoim zadufaniu, że trudno się ich bać, czy nawet
                    poważnie o nich myśleć!
              • tutkarz_brzozowiec Re: PWSZ Wałbrzych 07.09.09, 20:27
                Niektóre skopiowałam:

                <Marian_Branicki>: Coś mi odpowiedzi forumowicza "ja" za bardzo pasują do byłej dyrektor instytutu humanistycznego. Nie ładnie Pani Joanno mścić się na forum za to że nie przedłużono pani nominacji dyrektorskiej.

                <Ja>: Hejka Branicki, może byśmy coś sobie jeszcze popisali? Na przykład o
                tobie. O tym, jak pomyślałeś, że jestem ex-Dyrektorką IH i że
                nazywam cię prostakiem, bo mnie rozkminiłeś. Biedny idioto. Jesteś
                prostakiem, bo takie są twoje reakcje, reakcje chłopka ze wsi
                stojącego pod płotem z czapką w garści. Zacząłeś niby na pewniaka i
                w sposób prawie cywilizowany, bo per Pani Joanno, za chwilę,
                prawdopodobnie z powodu (służbowego i służbistego) napięcia
                zapomniałeś wielkiej litery, by na koniec walić na ty (a
                jesteście?). O ten twój fatalny styl mi chodziło. No, napisz jeszcze
                coś inspirującego, może być o PWSZ, może być o Dyrektorce. A może
                dostaliście od chrzestnego zakaz pisania, bo taka plotka poszła?


                <Ja>: "Branicki" pisze tak: "Życzę miłego powrotu do rzeczywistości".
                Czy ta bezczelna poufałość wyraża coś więcej niż tylko chamstwo
                urzędnika z PWSZ? Tak. Mówi całkiem sporo o sposobach myślenia
                innych urzędasów z ekipy rządzącej. Pomijając filozoficzne zawiłości
                pojęcia "rzeczywistości", które "Branickiemu" nie mogą być znane z
                powodu zakresu wiedzy i wykształcenia (wyższego wprawdzie, ale dość
                wymuszonego), zapytać trzeba, gdzie "Branicki" lokuje tę
                rzeczywistość. Można przypuszczać, że on sam jest w niej dobrze
                zadomowiony, a Dyrektorka wyszła ku jakiemuś nierozważnemu i
                nierozsądnemu zewnętrzu. A skoro tak, to owa rzeczywistość to po
                prostu rzeczywistość układów w PWSZ. Układy to na granicy legalności
                lub poza tą granicą, jak pokazuje historia podpisywania pisma ze
                wseczną datą - a ta w końcu zakończona niepowodzeniem próba
                przestępstwa nie jest wyjątkiem.
                Ale w wysilonych słowach "Branickiego" kryje się jeszcze jedna myśl.
                Myśl o rzeczywistości, w której tkwi "Branicki" - a także Chrzestny,
                Transwestyta, Lelum polelum, by wymienić najważniejsze postaci
                ekipki - czyli o tym, co jest i co ma być czymś rzeczywistym,
                pewnym, prawdziwym i stale obecnym. Wiara w taką rzeczywistość jest
                całkiem zrozumiała. Opuszczenie tej bezpiecznej przestrzeni to groza
                bezrobocia dla całej paczki. Cały układ wydaje się im więc czymś
                niewzruszalnym, jakimś potężnym i niewidzialnym imperium. O tę
                niewidzialność bardzo się starają: np. córka, będąc zwierzchniczką
                własnego ojca, mówi do niego per pan (udając, że się nie znają). Nie
                wiem, czy to komiczne, czy już tragiczne.
                Kiedyś próbowaliśmy rozrysować na wykresie całość tych nepotycznych
                relacji, szybko jednak się poddaliśmy, bo wiele tam relacji
                okresowych, niepewnych, konkubinackich.

                Pozdrawiam!
                • Gość: pralat do "ja" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 20:59
                  Z tym "transem" to pojechales:-)))))
            • Gość: były pracownik Re: PWSZ Wałbrzych IP: 79.162.173.* 20.09.09, 00:22
              Ciekawi mnie co było w tym piśmie, które P. Dyrektorka nie
              podpisała. Moje zwolnienie motywowano:
              zmianami standardów,zmniejszoną liczbą studentów i ZMNIEJSZONYM
              NABOREM STUDENTÓW NA KIERUNEK W ROKU AKADEMICKIM 2009/2010.
              Wymówienie wpłynęło do mnie w pierwszych dniach czerwca. Czyżby
              władze były wróżkami, albo jasnowidzami i wiedziały, jaki nabór
              będzie w lipcu? Co do jakości nauczania nie muszę wstydzić się za
              moich studentów. Byli i są wspaniali!!!
              Nie odwołuję się od decyzji władz uczelni, bo praca tam faktycznie
              jest katorgą. Dziwi mnie tylko, że spośród osób prowadzących
              ćwiczenia odeszli ci, którzy mieli duże doświadczenie pedagogiczne i
              wiedzę a pozostali na pełnym etacie z mniejszym doświadczeniem (o
              wiedzy nie piszę, bo nie do mnie należały hospitacje).
              • Gość: były pracownik1 do byłego pracownika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.09, 19:03
                W owym piśmie widniała prawdopodobnie magiczna formuła o "zmianach
                standardów,zmniejszonej liczbie studentów i zmniejszonym naborze".
                Nawet jeśli byli chętni (a byli na jedną grupę), to władze już z
                góry założyły, ze ich nie będzie.
                Dla mnie sensacją i wielkim oszustwem jest fakt podtykania
                Dyrektorce pisma ze wsteczną datą do podpisu . Żeby można było coś z
                tym faktem zrobić, musiałby być tajemnie nagrany jakiś film itp. W
                Wałbrzychu człowiek z Boguszowa jest kryty, bo ma rozległe koneksje.
                Ale może trzeba czekać, aż się mu w końcu noga powinie...
                Jakich pracowników z dużym doświadczeniem pozostawiono na pełnych
                etatach?
                • Gość: były pracownik Re: do byłego pracownika IP: 79.162.140.* 21.09.09, 23:58
                  Z tych, których cenię myślę, że dwoje. Nie wiem jednak na pewno, bo
                  z nikim o tym nie rozmawiałem. Pamiętacie stare czasy, gdy
                  pracowaliśmy dla uczelni z poczucia jedności i wspólnoty? Gdy
                  wspólnie spędzaliśmy czas wolny? Gdy władzę szanowaliśmy, a nie
                  baliśmy się jej? Gdy nie było donosów i fałszywych pomówień? Gdy
                  pracownika szanowano a nie gnojono go?
                  • Gość: xxx Re: do byłego pracownika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.09, 14:24
                    Nie za bardzo wiem, o jakiej uczelni mówisz - na tej spokojnie było może przez pierwszy rok działalności- dopóki ekipka się nie rozkręciła. Potem zaczęły się odejścia i zwolnienia dyrektorów, wicedyrektorów, kierowników, wręczanie wypowiedzeń na korytarzu, rozwalenie francuskiego. Następnie nastał czarny okres dr J.S., która na początku lizała wierchuszce buty, ale wreszcie też podpadła - ku radości swoich podwładnych. Po 2 latach normalnych stosunków interpersonalnych pod dyrektorowaniem dr J.D.-B. stało się to, co mamy.
                    • Gość: były pracownik Re: do byłego pracownika IP: 79.162.152.* 23.09.09, 00:46
                      Piszę o swoim Instytucie i o moich Dyrektorach. Zwarte
                      grono,wspierający zwierzchnik. Niestety znalazła się "papużka
                      kłamczuszka" i zaczęło się....
                      • Gość: xxx Re: do byłego pracownika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.09, 10:36
                        Również piszę o swoim instytucie - nie wiem, czy o tym samym,
                        ponieważ absolutnie nie kojarzę faktów i 'papużek-kłamczuszek. Może
                        chodzi o ten sam instytut, ale różne kierunki.
                        • Gość: just me Re: do byłego pracownika IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 23.09.09, 15:06
                          Nie chcę bronić papużek i innych okazów PWSZ-owej fauny, bo każdy ma
                          swój rozum i charakter (albo nie ma ani jednego, ani drugiego), ale
                          wydaje mi się, że to efekt całej sytuacji na dworze jaśnie Panującej
                          Familii. Jeśli decyzje - np. kadrowe - podejmuje się biorąc pod uwagę
                          lojalność i skuteczność włażenia w pewne części ciała owej Familii,
                          to nie trzeba długo czekać, żeby przed tymi częściami ciała ustawiła
                          się kolejka chętnych. Wzorce, jak spowodować, żeby ludzie sami siebie
                          gnoili są znane od dawna. A starsza część duetu zna je na pewno
                          doskonale ze wspaniałych czasów, gdy zaczynał karierę.
                        • Gość: były pracownik Re: do byłego pracownika IP: 79.162.165.* 23.09.09, 23:46
                          Masz rację piszemy o różnych kierunkach. ale Dyrektorkę, mieliśmy
                          ostatnio tą samą i ja też uważam, że była godna szacunku.
                          • Gość: xxx Re: do byłego pracownika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.09, 23:53
                            Zgadza się. Od 2 lat dyrektorowała nam Asia, a wcześniej
                            dyrektorowała Tobie.
                            • Gość: były pracownik Re: do byłego pracownika IP: 79.162.165.* 24.09.09, 00:12
                              Moją Dyrektorką była przez jeden rok.
            • Gość: hej Re: PWSZ Wałbrzych IP: 79.162.140.* 22.09.09, 01:01
              Z tym wykorzystywaniem to nie wiem czy masz rację. Osobiście znam
              jeden przypadek i to dlatego, że pani się tym chwaliła. Może
              dlatego, że jest blondynką? A może chciała mnie przestraszyć? Mało
              ją cenię więc nie przykładałem do tego uwagi. Nie ma faktycznie tej
              atmosfery, która była wcześniej. Szkoda!
              Asiu!
              Dziękuję, że stanęłaś w obronie pracowników!
              Pani Rektor!
              Pragnęliśmy by Pani stanęła na szczycie naszej uczelni. Teraz prośmy
              by Pani nas nie zawiodła. Proszę nam pomóc. Proszę by Pani została z
              nami - pracownikami dydaktycznymi.
              • Gość: xxx Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.09, 12:36
                Pani Rektor za nikim nie stanie. Wiele naobiecywała przed
                rozpoczęciem kadencji i mamy to, co mamy + kołtuństwo, msze święte i
                składanie kwiatów pod pomnikami w dni wolne.
              • Gość: szpicel Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 22.09.09, 18:02
                Masz nieścisłe i stare dane. Nieścisłe, bo ona się nie chwaliła
                tylko żaliła. Stare, bo jasne włosy zostały wymienione przez ciemne
                i tylko poziom intelektualny został ten sam.
                • Gość: hej Re: PWSZ Wałbrzych IP: 79.162.152.* 23.09.09, 00:56
                  Może myślimy o innych osobach. Jeżeli stwierdzenie "...niech mi ktoś
                  podskoczy to poskarżę się ......." nie wskazuje, że akceptowała, a
                  wręcz chciała "tego", to faktycznie się mylę.
                  • Gość: hej Re: PWSZ Wałbrzych IP: 79.162.152.* 23.09.09, 01:27
                    Osoba , o której piszę potrafi jak kameleon zmieniać barwy, by
                    zdobyć zaufanie.
                    • Gość: szpicel Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 23.09.09, 07:30
                      Myślimy o tej samej osobie. Ona się na seks żaliła, nie na władzę.
                      • Gość: hej Re: PWSZ Wałbrzych IP: 79.162.165.* 23.09.09, 23:52
                        Faktycznie masz rację!!!!!!!!!!!
                        • Gość: hej Re: PWSZ Wałbrzych IP: 79.162.165.* 24.09.09, 00:19
                          O tym ona lubi mówić!
                          • Gość: były pracownik Re: PWSZ Wałbrzych IP: 79.162.170.* 24.09.09, 22:52
                            Hej!!! Ta pani to właśnie nasza "papużka - kłamczuszka"! Słyszałem,
                            że nadal jest bardzo aktywna.
    • Gość: pani-1 Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 22:42
      pani joanno augustyniak weź się do roboty!!!!!!!
      • Gość: kola Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.09, 12:11
        To ta Pani jest wicekanclerzem? SZOK!!!!
        • Gość: xxx Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.09, 21:29
          A faktycznie jest? A moze to ten "Branicki"?
          • xxxx-1 Re: PWSZ Wałbrzych 11.09.09, 16:21
            jest, jest i spełnia się szalenie:)))
            • Gość: hhh Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.09, 15:37
              Bajka o Dżonie i Dżoanie

              Byli sobie kiedyś Dżoana i Dżon. To znaczy Dżon był wcześniej, bo urodził się i
              dorastał, a nawet rozpoczynał swoją zawodową karierę w złotych czasach
              komunizmu. Dżoana zaś przyszła na świat dużo później.
              Los jednak zechciał połączyć tych dwoje w miejscu pracy.

              Zarówno Dżon, jak i Dżoana byli początkowo jedynie zwykłymi urzędnikami - Dżon
              potrafił co prawda lepiej się ustawić, ale inteligencją i urodą niewiele się od
              siebie różnili.

              Jak mówi przysłowie, i ślepej kurze ziarno się trafi, los zechciał więc umieścić
              tych dwoje na intratnych stanowiskach. Dżon i Dżoana uważali się za alfę i
              omegę. Jednakże są dziedziny, w których nie da się udawać, że się coś wie. Dżon
              prowadził więc krucjatę przeciw cudzoziemskim językom - najpierw przeciw
              francuskiemu (kojarzył mu się z arystokracją i potęgował kompleksy), potem, już
              wspólnie z Dżoaną, przeciw niemieckiemu (przerażał ich pruski porządek i
              miażdżąca logika germańskich wywodów), oraz przeciw polskiemu (mieli spore
              trudności z prawidłowym formułowaniem własnych myśli). Bali się jedynie wystąpić
              otwarcie przeciw angielskiemu - obiło im się bowiem o uszy, że angielski to
              LINGUA FRANCA, i nie wiedzieli, kto zacz ten Franek - a nuż ktoś prominentny?
              Chwilowo postanowili angielskiego (oficjalnie) nie ruszać.

              Nie szanowali swoich poddanych, nie cenili ich pracy, pogardzali nimi i
              pozbywali się ich, kiedy i jak chcieli. Nie dbali też o rozwój królestwa, którym
              zarządzali - w wyniku ich działań robi się coraz gorzej, coraz beznadziejniej,
              coraz bardziej wieśniacko, choć złoconych klamek przybywa na potęgę. Kiedyś
              królestwo tłumnie odwiedzali turyści - dziś pojawiają się coraz mniej licznie,
              niedługo pies z kulawą nogą nie zawinie na zamek. Ale Dżonemu i Dżoanie ciągle
              wydaje się, że są wszechmocni... W swej krótkowzroczności nie widzą, że sami pod
              sobą kopią spory dół, chciałoby się wręcz powiedzieć - wąwóz, jar, rozpadlinę!

              Poddani dość już mają władzy Dżona i Dżoany. Prostują plecy,
              odważniej patrzą w słońce. Ci strachliwsi plują im przy każdej okazji do kawy i
              pokazują za ich plecami ohydne znaki, a w cowieczornych modłach proszą - w
              wersji soft, dodajmy - o uporczywy łupież dla Dżoany i kłopoty z cerą dla Dżona.
              Ci odważniejsi zbierają siły oraz środki finansowe. Dokładnie nie wiadomo na co
              - jedni plotkują, że pieniądze są dla tajemniczego specjalisty, który przygląda
              się niezliczonym machlojkom i regularnie dostarcza kwity. Co dalej z kwitami -
              sam diabeł wie. Może oprawia się je w ramki, a może wpadną one wkrótce w ręce
              jakiemuś pracownikowi CIA czy innemu federalnemu? Jeszcze inni mawiają, że ta
              kasa jest na wielką ucztę, którą wyprawi się, kiedy Dżon i Dżoana trafią
              wreszcie do jakiegoś ciemnego loszku pełnego owrzodziałych szczurów. Na razie
              poddani
              dziwią się, że Dżon i Dżoana jeszcze nie dostali choćby uporczywego trądziku -
              tyle uroków, przekleństw i złorzeczeń może wszak złożyć słonia, ba! - sto słoni!

              Ale już niedługo ich czas się skończy. Zawsze bowiem, drogie dzieci, dobro
              zwycięża zło, oliwa na wierzch wypływa, wychodzi szydło z worka, a prawda na
              jaw. Tylko czekać, drogie dzieci, tylko czekać!
              • Gość: pralat Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.09, 16:07
                Pieknie. Duze piwo w najblizszej przyszlosci:-)))
              • Gość: xxx Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.09, 16:47
                Dokładnie. Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy...
                • Gość: 999 Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.09.09, 10:32
                  Howk. Amen. Enter.
      • Gość: no Re: PWSZ Wałbrzych IP: 79.162.173.* 20.09.09, 00:40
        Przepraszam, ale faktycznie trzeba popracować...nad własnymi
        brakami. Pomogę! Zdania zaczynamy od wielkiej litery! Imiona i
        nazwiska też piszemy wielką literą! Chyba, że to zmiany standardowe
        nauczania związane ze zmniejszeniem liczby godzin, znacznie
        zmniejszoną liczbą studentów na kierunku i zmniejszonym naborem.
        • Gość: xxx Do 'no" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.09, 19:04
          A jakiego postu ta wypowiedź dotyczy?
          • Gość: no Re: Do 'no" IP: 79.162.140.* 22.09.09, 00:01
            Niestety już go nie ma.....
          • Gość: no Re: Do 'no" IP: 79.162.140.* 22.09.09, 00:02
            Niestety już go nie ma...
        • Gość: ^^ Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.ae.jgora.pl 27.04.10, 12:18
          A własnego nick'a już tak nie trzeba szanować??
          A poprawnie: zaczynamy wielką literą!
          Z wielkiej litery to rusycyzm!
          • Gość: niedowiarek Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.xdsl.centertel.pl 02.05.10, 13:36
            cytuję:
            ...Gość: ^^ 27.04.10, 12:18 Odpowiedz A własnego nick'a już tak nie
            trzeba szanować??
            A poprawnie: zaczynamy wielką literą!
            Z wielkiej litery to rusycyzm!...

            Jeszcze bąbelki szumią?Pisanie z wielkiej litery to rusycyzm?Wiesz
            chociaż co to szacunek?PISANIE WIELKĄ LITERĄ NIE JEST RUSYCYZMEM!!!!
    • Gość: ja Reklama PWSZ AS IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 16.09.09, 18:14
      W trakcie sobotniego meczu piłkarskiego doszło do bitwy kiboli klubu
      GÓRNIK PWSZ AS WAŁBRZYCH z ochroną i policją. Na zdjęciach i
      filmikach z zadymy, których pełno od kilku dni w internecie, obok
      niezbyt chyba często pranych flag kibicowskich widać baner reklamowy
      uczelni PWSZ AS Wałbrzych z zaproszeniem dla kandydatów na studia.
      Geniusz marketingowy Dżona i Dżoany raz jeszcze dał znać o sobie.
      Już niedługo w tej szkole będą tylko stadionowi chuligani i tipsiary
      (na nowopowstałym kierunku). Tylko czemu w to wszystko zamieszany
      został Bogu ducha winny Silesius?
      • Gość: Adolf Re: żałosny marketing uczleni IP: *.anonymouse.org 20.09.09, 14:28
        Popie...ni ludzie zarządzają tą uczelnią, promować się klubem Górnik Wałbrzych
        to to samo jakby nazwa PWSZ widniała w Waffen-SS. "Państwowa Wyższa Szkoła
        Zawodowa Waffen-SS" - brzmi to dumnie podobnie jak Górnik PWSZ Wałbrzych.
        • Gość: don pedro Re: żałosny marketing uczleni IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 20.09.09, 19:09
          Naiwniacy, to nie jest żaden marketing. To raczej wynik głębokiej
          futbolowo-kibicowskiej pasji głównodowodzącego; jednej z dwóch
          głównych pasji - oprócz kobiet - godnych prawdziwego mężczyzny. Tę
          drugą też zresztą dzięki uczelni rozwija. Ale nie bądźmy zbyt
          surowi, w pewnym wieku na obu polach o sukcesy trudno. Dobrze, że
          chociaż jemu uczelnia się na coś przydaje...
    • Gość: hp Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.09, 21:21
      Czytajcie, czytajcie... Zwłaszcza Wy, którzy uwierzyliście w przepiękne
      zapewnienia Pana Kanclerza i zamierzacie studiować na tej uczelni (może
      powinno być "Uczelni", ale w tym przypadku to chyba jednak przesada).
      Jest jeszcze czas, żeby się wycofać...
      • Gość: xxx Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.09, 21:24
        Temu służy ten wątek - pokazać jak można g... zawinąć w złoty
        papierek.
        Gazele biznesu, króliki z krewnymi i znajomymi...
        • Gość: xxx Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.09, 21:29
          Artykuły sponsorowane w '30 min.' i innych wałbrzyskich gazetach,
          pani Rektor w koronkach machająca rączką jak angielska królowa - a w
          cieniu nepotyzm, niszczenie ludzi i inne opisane tu negatywne
          zjawiska.
          • Gość: były pracownik Re: PWSZ Wałbrzych IP: 79.162.170.* 24.09.09, 23:54
            "...Mamy zaszczyt poinformować, że po raz pierwszy w
            dziesięcioletniej historii Uczelni, Minister Edukacji Narodowej, p.
            Katarzyna Hall uhonorowała nauczycieli akademickich. Medal Komisji
            Edukacji Narodowej otrzymali: doc. dr Barbara Piątkowska, doc. dr
            Sylwia Toczek-Werner, doc. dr Kazimierz Klementowski oraz Przemysław
            Diaków. Uroczyste wręczenie medali nastąpi 1 października 2009 r. w
            trakcie Inauguracji roku akademickiego 2009/2010 w Zamku Książ..."

            A gdzie Ci, którzy wnieśli tak wiele! O żyjących nie będę pisać, bo
            może tego nie chcą. Czemu jednak nie ma na tej liście dra A.
            Cielińskiego!!!!!!!!!!!!! Składając mu hołd w ostatniej drodze obok
            członków rodziny stali wielcy świata nauki, studenci, przyjaciele,
            koledzy, zwykli ludzie (chociaż dla Niego nikt nie był zwykły) i
            pracownicy PWSZ AS. Tyle zapewnień, że zawsze pamięć o nim będzie
            żywa..............i jest wśród tych stojących na cmentarzu
            najdalej............


            • Gość: ex-pracownik Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 25.09.09, 14:38
              Kto ma pamiętać o tych, którzy naprawdę włożyli swoją pracę i pasję w
              stworzenie i rozwój tej uczelni? Kto ma pamiętać, że PWSZ powstała
              tak naprawdę z dorobku dwóch wałbrzyskich kolegiów - języków obcych i
              nauczycielskiego? Przecież chyba nie ci, którzy od dziesięciu lat
              sukcesywnie pozbywają się wszystkich mających choć odrobinę więcej
              klasy od nich i otaczają się "miernymi, ale wiernymi". Przecież na
              PWSZ rektorzy to marionetki, które za parę tysięcy dodatku
              funkcyjnego robią to, co Wielki Brat i Wielka Siostra każą.
              A propos Arka Cielińskiego (proszę wybaczyć poufałość, ale dla mnie
              on był właśnie Arkiem) - sala jego imienia pozostała w pustym i
              niszczejącym budynku na Piaskowej Górze. I to jest chyba najlepszy
              dowód, jak na PWSZ szanuje się takich ludzi, jak on...
              • Gość: !!! Re: PWSZ Wałbrzych IP: 79.162.172.* 26.09.09, 00:07
                Tak szanują pamięć Tego wspaniałego człowieka jak jego rodzinę!!!
                • Gość: xxx Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.09, 12:53
                  A co ma do tego rodzina? To jest nepotyzm. Niech każdy pracuje na
                  siebie.
                  • Gość: były pracownik Re: PWSZ Wałbrzych IP: 79.162.158.* 26.09.09, 14:03
                    A jak na tej Uczelni pracuje się "na siebie"?
                  • Gość: były pracownik Re: PWSZ Wałbrzych IP: 79.162.158.* 26.09.09, 14:27
                    Myślę, że nie rozumiesz terminu nepotyzm. Wyjaśniam - wywodzi się z
                    języka łacińskiego gdzie nepos oznacza wnuk, bratanek. Termin ten
                    więc oznacza faworyzowanie członków rodziny przy obsadzaniu
                    stanowisk i przydzielaniu godności. Z kim z władzy, członków rodziny
                    Arka, wiążą więzy pokrewieństwa?
                    • Gość: xxx Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.09, 14:39
                      Zgoda. Rodzina C. nie jest spokrewniona z rządzącym. Nieboszczyk C.
                      współpracował z rządzącym. Dla mnie nie jest do powód, żeby lepiej
                      traktować rodzinę zmarłego C. Doszły mnie słuchy o zwolnieniu wdowy
                      C. Mogę potępić ten fakt, jeśli było to niesprawiedliwe i nastąpiło
                      z wydumanych powodów. Natomiast nie uważam, aby rodzina zmarłego C.
                      miała mieć jakieś specjalne przywileje, ponieważ C. był prorektorem.
                      Niech spoczywa w pokoju. Osobiście nie uważam, aby go aż tak
                      przesadnie gloryfikować. Też był z układu - pracowników oświatowych
                      bodajże Urzędu Miasta czy Wojewódzkiego - tak samo jak była pani
                      dyr. Biblioteki Uczelnianej.
                      A tak w ogóle, po co wykopywać umarłych z mogił?
                      • Gość: były pracownik Re: PWSZ Wałbrzych IP: 79.162.158.* 26.09.09, 15:07
                        Był pedagogiem i pracownikiem Kuratorium Oświaty. Zawsze wspierał
                        nauczycieli. Znam go z tamtych czasów. Jego żona wyleciała, bo tak
                        jak my nie była w układzie. Myślę, że obawa przed "monitorkiem" nie
                        pozwalała na to byśmy się wszyscy dobrze poznali. Co tu pisać! Ja,
                        ty i inni byliśmy zastraszonymi szczurkami! Ci któży pozostali nie
                        mogą powielać naszych błędów, bo znowu ktoś dostanie medal za
                        likwidowanie instytutów i zwolnienia grupowe!
                        • Gość: były pracownik Re: PWSZ Wałbrzych IP: 79.162.158.* 26.09.09, 15:31
                          Przepraszam! Emocje wzięły górę. Popełniłam dziecinny błąd
                          ortograficzny. Tak czuję się od czerwca. O pracę się nie martwię,
                          ale męczy mnie, że tak można traktować ludzi. Dobrze, że już to się
                          skończyło! Teraz pozostanie mi praca nad odbudową własnego "ja", by
                          gdzieś znowu nie stać się szczurkiem bojącym się "monitorka".
                          • Gość: xxx Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.09, 15:58
                            :) No - poważny błąd - szczególnie, ze tu 'r' wymienia się na 'rz' (a raczej chyba odwrotnie). A ja mam się czym martwić, jako że od czwartku zasilę szereg bezrobotnych.
                            • Gość: były pracownik Re: PWSZ Wałbrzych IP: 79.162.158.* 26.09.09, 16:54
                              Co tam poważny...błąd osoby uwstecznionej. Tak też się czuję!
                              Przykro mi, że nie znalazłaś jeszcze pracy. Ja otrzymałem
                              propozycję. Nie ma mnie już w Wałbrzychu, ale może mógłbym pomóc.
                              Spróbuję skontaktować się z Tobą przez znajomych.
                    • Gość: Apel Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.18.111.lan.e-wab.pl 18.06.11, 07:26
                      W okresie powojennym priorytetem było wykształcenie podstawowe dla wszystkich. Jeżeli obywatel umiał się podpisać , otrzymywał świadectwo ukończenia szkoły podstawowej.
                      Ja załapałem się na czas pogoni Gierka za zgniłym zachodem. W tym okresie młody Polak bez problemów kończył szkołę średnią. Kto tylko „ coś tam , coś tam”, po czterech latach świadectwo maturalne dzierżył w dłoni.
                      Szanowni Państwo są pokoleniem, które uzyskuje na podobnych zasadach jak poprzednicy, ale już dyplom wyższej uczelni. Masówka ma swoje prawa i pośród ludzi dla których dyplom wyższej uczelni jest tylko formularzem potwierdzającym ich poziom intelektualny, pojawiają się osobnicy którym wystaje słoma z butów, którzy maja kłopoty z zasadami pisowni , z logiką.
                      Ten wątek utwierdza mnie w przekonaniu, że wałbrzyskie uczelnie są raczej wylęgarnią absolwentów tego drugiego rodzaju.
                      Zapewniam Was , że to forum nie jest odpowiednim miejscem do wywlekania brudów wałbrzyskich uczelni.
                      • Gość: absolwent Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.205.8.206.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 19.06.11, 02:24
                        Panie były wykładowco! Kreuje się pan tu na osobę posiadającą wiedzę, ale gdzie podziała się pana kultura? Tego nie uczyli za czasów PRL –u? Co i jak panu zwisa, niech pan obejrzy sobie w lustrze. Mnie to nie interesuje. Nie studiowałam arkanów języka polskiego. Wywlekanie brudów? Od tego są właśnie gazety! Brudy trzeba prać! Mam nadzieję, że ktoś się odważy to zrobić. W IH jest ich wiele. Wie pan co, mam dość zakłamania. Dostawaliśmy ankiety oceniające wykładowców, do wypełnienia. Faktycznie były parodią. Nikt nigdy nie brał ich pod uwagę. Liczyły się układy.
                        • Gość: absolwent Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.205.39.228.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 19.06.11, 02:41
                          Muszę dodać, że w ciągu tych trzech lat, spędzonych na uczelni, spotkałam również wykładowców, którzy mnie wiele nauczyli. Ich zawsze będę szanować. Myślę jednak, że nie przetrwają.
                        • Gość: APEL Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.18.111.lan.e-wab.pl 19.06.11, 04:24
                          A wywlekajcie brudy jeżeli taką macie naturę.
                          Boom na parafialne szkółki jak Wasza, powoli się kończy i zostanie po Was tylko smród.
                          Nie jestem byłym wykładowcą wałbrzyskich szkółek, ani ( Boże wybacz) - abolwentem.
                          Któryż to z pracodawców powierzy Wam jakiekolwiek obowiązki w swoim przedsiębiorstwie, zapoznawszy się z Waszymi możliwościami prezentowanymi w tym wątku ?

                          Zgroza.
                          • Gość: już absolwentka Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.146.67.212.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 20.06.11, 00:30
                            Co pan, panie były wykładowco, powie o tym wpisie
                            "No cóż, blondyna z kaprawymi oczkami zza okularów i cienka w
                            biodrach (i nie tylko )zamknęła swoją kłamliwą buzię. Może opowadać
                            bajki jak bardzo jest związana z pracownikami (chybaztymi którzy
                            mówili jaja jest inteligentna - inaczej? )"
                            • Gość: Już absolwentka Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.146.93.24.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 20.06.11, 00:42
                              Dzisiaj spotkałam swojego byłego wykładowcę. Lubię go, bo do wszystkiego podchodzi z humorem. Opowiedział nową anegdotkę. Posłuchajcie:
                              „Blądynka spotyka smutną koleżankę.
                              - Coś taka markotna? Chłopa ci potrzeba!
                              - E…byłam na wsi, ale tam sami rolnicy!”
                              • Gość: już absolwentka Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.181.108.76.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 20.06.11, 08:06
                                A teraz poważnie. Nie wierzę, że władze uczelni nie wiedzą co dzieje się w instytucie. Myślę, że jest to celowe. Instytut ma przestać istnieć, by to się stało musi być słaby. Czym można osłabić dobrze prosperującą instytucję? Nieudolnym kierownictwem! Zauważcie sami. Administracja pnie się w górę. Otwierają studia magisterskie. Nawet nas namawiali byśmy na nie poszli. Gdyby było inaczej, wice mieliby przynajmniej tytuł doktora, a nie magistra przychodzącego na zajęcia okazjonalnie. Czasami miałam wrażenie, że sekretarka bardziej jest zorientowana w działaniu instytutu niż blądynka. Ta wszystko olewała. Nie potrafiła nawet przygotować się sama do zajęć.
                                • Gość: ... Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.146.132.6.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.06.11, 01:33
                                  Nowe zwolnienia. Szkoda, ze nie tych co trzeba.
                                  • Gość: ? Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.06.11, 08:56
                                    Kto tym razem?
                                    • Gość: ... Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.146.79.104.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 25.06.11, 03:36
                                      E…, po co pisać. Nikt i tak tu nic nie zmieni. Czasami mam wrażenie, że w całej Polsce tak jest. Prywata, prywata, prywata… Trzeba kończyć naukę i wyjeżdżać!
                      • Gość: już absolwentka Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.146.195.150.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 19.06.11, 03:20
                        Apele były za czasów Gierka. Teraz jest wolność słowa. To forum jest dla wszystkich. Jak się komuś nie podoba, to niech czyta świerszczyk, z czasów swojej młodości, albo wytyczne Makarenki. Ja reprezentuję pokolenie, które w dzień pracuje, by w nocy móc się uczyć. Wiem też, że prasa jest potęgą, bo nie boi się mówić prawdy. Dlatego wypowiadam się na forum gazety, a nie na forum PWSZ AS. Blądynki wiele złego już zrobiły i zrobią jeszcze więcej, a szkoda, bo podobno instytuty, z których stworzono IH, wiodły kiedyś prym na uczelni.
              • Gość: były pracownik Re: PWSZ Wałbrzych IP: 79.162.172.* 26.09.09, 00:30
                Poświęcił swoje życie nauce i Uczelni. Świat nauki dzięki Niemu
                zdobył wiele....... Rodzina nie.........
                • Gość: ja Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 26.09.09, 07:24
                  Nie przesadzać. W tzw. świecie nauki Cieliński był figurą anonimową,
                  raczej poniżej przeciętnej. Ale to znaczy, że dobrze pasowałby do
                  aktualnego stanu PWSZ AS.
                  • Gość: gość Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.09.09, 10:55

                    Skoro ktoś wpasowuje człowieka o takich wartościach, takiej
                    kulturze i intelekcie, jak prorektor Cieliński do obecnego stanu
                    PWSZ, to najwyraźniej sam jest poniżej przeciętnej!!!!
                • Gość: xxx Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.09, 11:17
                  Niech Mu ziemia lekkką będzie. A to gloryfikowanie dra Arkadiusza C.
                  to gruba przesada. Gdyby żył, należałby do ekipy. Naukowo - parę
                  artykułów, a organizacyjnie - siedzial w kanciapie i palił fajki.
                  • Gość: hp Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.09, 12:04
                    Jasne, że artykułów na koncie to obecna ekipa ma znacznie więcej.
                    Niedługo zabraknie na nie kodeksu.
                  • Gość: były pracownik Re: PWSZ Wałbrzych IP: 79.162.158.* 26.09.09, 13:42
                    Ktoś tu próbuje motać. Myślę, że celem tego jest powstrzymanie
                    prostego pytania: "Czy w obecnych czasach Medalem Komisji Edukacji
                    Narodowej odznacza się osoby podpisujące się pod zwolnieniami
                    grupowymi, likwidujące kierunki filologiczne i pedagogiczne?".
                    Strategia władzy jest prosta - skłócić plebs. Nie będzie wtedy kąsać
                    ich ale zagryzie się sam. Nie dajcie się sprowokować!!!
              • Gość: yhyh Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.dialog.net.pl 07.02.10, 23:36
                popieram
                • Gość: Gość Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.10, 23:35
                  ja również
                  • Gość: Marta Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.10, 09:00
                    Myślałam poważnie o tej uczelni,jednak czytając te wszystkie posty -
                    zupełnie mi się odechciewa złożyć papiery.Czy naprawde studenci tej
                    uczelni to skończone głąby bez ambicji.Może się wypowiecie na jakim
                    poziomie jest np.politologia,czy rzeczywiście nauka na tej uczelni
                    to strata czasu ? Sama już niewiem......
                    • Gość: do Marty Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.xdsl.centertel.pl 01.05.10, 16:34
                      Pisząc "głąby" piszesz o nas wszystkich.Faktycznie przyjmują tu jak
                      leci i każdy, jeżeli tylko chce, dyplom dostanie.Nie kończą tylko te
                      osoby, które same rezygnują.Jeżeli jednak chcesz faktycznie zdobyć
                      wiedzę i będziesz się uczyć to ją zdobędziesz.Kumpel w zeszłym roku
                      dostał dyplom i robi magisterkę na uniwerku.Nie ma problemów.
                      • Gość: Paweł Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.10, 09:12
                        Skoro przyjmują wszystkich jak leci to sami macie odpowiedz jaka to
                        uczelnia.Sam niedawno byłem śiadkiem rozmowy wykładowcy,który
                        dojeżdża z Wrocławia i przez telefon odpowiedział do rozmówcy: mam
                        wykład w W-chu no wiesz,to taki trzeci garnitur.Bez komentarza.
                        • Gość: Marta Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.10, 10:12
                          Zgadzam się z poprzednim postem.Mój brat kończył tą " uczelnie " i
                          sam stwierdził,że w W-chu zaliczenie na 5 to we Wroćławiu - gdzie
                          robił magisterke to ledwie 3.Nie ma najmniejszego
                          porównania.Zaznaczam,że w W-chu nie był głąbem,był jednym z
                          najlepszych studentów.To ważny krok w życiu młodego człowieka
                          dlatego też trzeba dobrze podjąć decyzje.Ja obecnie ( dzięki
                          sugestią brata ) studiuje we Wrocławiu i jestem bardzo
                          zadowolona.Popołudniami pracuje w pizzerii i stać mnie na opłate
                          akademika i drobne przyjemności.Pozdrawiam
                          • Gość: a teraz prawda Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.xdsl.centertel.pl 11.05.10, 00:29
                            Uczą nas empatii mówią o zasadach, a życie swoją kartę
                            pisze.Nauczyciele zahukani.Boją się głośno mówić to co myślą.Boją
                            się nawet być tam gdzie powinni na przerwach by student mógł ich
                            znaleźć - w pokoju wykładowców.Siedza jak myszki po kontach.Kto się
                            wychyla na trawkę.Studenci są cacy jak ich popierają,albo udają
                            ślepych i głuchych.Jak jest odwrotnie to sa be.Prywata,
                            bezkarność.Już teraz niektórzy chełpią się, że kogoś tam załatwili.
                            I co?I nic!Jak robili, tak robią i robić będą,bo bagienka są w
                            modzie.Nauka nic nie daje!Chcesz nie matrwić się o jutro?Wchodż w
                            układy i układziki.Po co książka?Wystarczy poprzeć, podlizać się,
                            omamić pseudo wielkich i sukces gotowy.Czy wszędzie tak jest?
                            • Gość: Piotr Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.10, 09:54
                              Jeśli to prawda,to jest patologia.Nie do pomyślenia.Brak słów.Strata
                              czasu.Rozsądniej skończyć dobre technikum,póżniej można pomyśleć co
                              dalej.
                              • Gość: Karol Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.10, 15:22
                                Wstyd takie bzdury wypisywać.To świetna uczelnia,najlepsza w
                                województwie.Sam ją kończyłem nawet nie zauważyłem jak to się szybko
                                potoczyłó.Czymajcie sie jest cool
                                • Gość: xyz Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.10, 15:52
                                  Czymamy się, czymamy - porenczy. A w kturym wojewuctwie to najlepsza
                                  óczelnia? Wałbżyskim? Tesz kączyłeś filologie polskom? Czym sie!
                                  • Gość: Kostek Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.10, 11:21
                                    Najleprza jest PWSZ w wojewudztwie wałbrzyskiem we wszystkich
                                    rankingach.Ci młodzi ludzie,którzy ją ukończyli na prezydenta !!!!!
                                    • Gość: Marta Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.10, 15:09
                                      Skoro ktoś wspomniał coś o rankingach to chciałabym wiedzieć na
                                      którym miejscu jesteśmy ( w dzisiejszej Rzeczpospolitej)
                                      prawdopodobnie jest taki ranking.Prosze tylko bez
                                      złośliwości.Pozdrawiam wszystkich studiujących.
              • Gość: ddd Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.dialog.net.pl 31.03.10, 22:02
                zgadzam się
            • Gość: xxx Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.09, 13:33
              "Składając mu hołd w ostatniej drodze obok
              członków rodziny stali wielcy świata nauki."
              To jakieś bzdury. Kto stał? - z utytułowanych były rektor. Doskonale
              pamiętam ten pogrzeb. Było to w tłusty czwartek, autokary wiozły
              pracowników i studentów do Świdnicy. Przemawiał były rektor
              i "zaprzyjaźniony" ksiądz. Nieboszczka Borecka wydzierała się na
              studentów i instruowała ich, jak się mają ustawić. Jak trzeba było
              odmówić "Ojcze nasz...", to tylko parę osób się odezwało. Stojąca
              obok mnie pracownica administracji odparła "Nie dziw się. Nie wiesz,
              jaka to opcja polityczna?".
              • Gość: były pracownik Re: PWSZ Wałbrzych IP: 79.162.158.* 26.09.09, 13:49
                "...Stojąca obok mnie pracownica administracji odparła "Nie dziw
                się. Nie wiesz, jaka to opcja polityczna?...".
                To nasza administracja należy do wierzących? Nie wiedziałam! No ale
                skoro masz od nich informacje...
                • Gość: xxx Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.09, 14:10
                  Gwoli sprostowania: była to osoba WÓWCZAS pracująca w administracji.
                • Gość: xxx Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.09, 14:24
                  Nie wszyscy pracownicy niedydaktyczni należą do układu. Parę osób
                  jest spoza - ci muszą szczególnie uważać, aby nie popaść w niełaskę
                  u rządzącego. Po wydarzeniach czerwcowych w obecności osób trzecich
                  zapadała przy poruszaniu tego tematu cisza jak po śmierci organisty.
                  Krytycznie można się wyrażać w PWSZ o czymkolwiek sprawdziwszy
                  najpierw, czy ktoś nie stoi za drzwiami, i tylko w obecności osób
                  zaufanych, bo wśród pracowników są kapusie.
                  • Gość: były pracownik Re: PWSZ Wałbrzych IP: 79.162.158.* 26.09.09, 14:52
                    Słuchaj, to samo dotyczyło i pracowników dydaktycznych. Niemile
                    widziane były wszelkie kontakty między pracownicze. Na spotkaniach,
                    gdy dwóch rozmawiało pojawiał się trzeci - "monitorek". Historia
                    wyraźnie wskazuje, że skłócony plebs łatwiej poprowadzić na
                    szubienicę. Ci, którzy pozostali muszą wiedzieć, że to nie koniec.
                    Teraz pod młot pójdzie pedagogika. Jeżeli nadal będą siedzieć cicho
                    skończą tak jak my. My też jesteśmy winni temu co się stało i co się
                    dzieje nadal. Nasza wina tkwi w tym, że siedzieliśmy cicho. Nie
                    podważaj opini o dre Cielińskim. On nie prowadził biznesu!
                    • Gość: ja do "byłego pracownika" i "xxx" IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 26.09.09, 20:15
                      Gamonie, jeśli nie macie nic sensownego do napisania, to nie
                      piszcie. Temat szedł dobrze, było parę ciekawych postów z powodu
                      których chrzestny i chrześnica wpadli w depresję, ale musieliście
                      wszystko zepsuć tym swoim żałosnym zawodzeniem. No i wasz styl
                      pisania jest na poziomie korespondencji chrześnicy.
                      • Gość: były pracownik Re: do "byłego pracownika" i "xxx" IP: 79.162.167.* 27.09.09, 00:31
                        A Tobie rozchodzi się o depresję chrzestnego i chrześnicy czy o
                        prawdę? Ten Twój władczy styl przypomina mi sposób w jaki odnosi się
                        władza Uczelni do pracowników.
                        Faktycznie mało wiem o ich układach i układzikach. Zajmowałem się
                        pracą. Na nic innego nie miałem czasu. Jeżeli jesteś tak dobrze
                        poinformowana napisz dokładnie co było w dokumencie podsuniętym J.
                        do podpisania i kiedy dokładnie to było. Kto i w jaki sposób
                        próbował bronić nas gamoni? Nagłe zwolnienia, pomówienia, naciski to
                        była codzienność. Czy wtedy też chciałaś dokopać władzy? Czy
                        siedziałaś cicho, tak jak my, by nie być następną? Kto z byłych
                        pracowników nie czuje żalu, nie tylko do władzy ale i do nas? Nikt z
                        obecnie pracujących głośno nie potwierdzi naszych racji! Tak jak my
                        kiedyś. Więc jeżeli nie grasz tu komedii wyjaśnij precyzyjnie
                        niedomówienia związane ze wspomnianym dokumentem i zjednocz ludzi,
                        bo tylko wtedy zdobędziesz przewagę.
                        • Gość: ja Re: do "byłego pracownika" i "xxx" IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 27.09.09, 08:01
                          To prawda, "rozchodzi mnie się" tylko o depresję chrzestnego i
                          chrześnicy (ciekawe, czy celowo użyłeś/użyłaś ulubionej formuły
                          Transa, czy po prostu tak samo jako on/ona posługujesz się kodem
                          nierozwiniętym?). Nie mam innych celów, nie chodzi mi o rozwalenie
                          układu, pisuję tu tylko dla zabawy. Takich rzeczy nie załatwia się
                          przecież na forum. A ten cuchnący układ padnie sam, dokładnie za
                          trzy, cztery lata.
                          • Gość: były pracownik Re: do "byłego pracownika" i "xxx" IP: 79.162.154.* 27.09.09, 21:01
                            Miałem słowną potyczkę z tą osobą. Niektóre sformułowania, których
                            używasz padały także z jej ust. No przyznaję nie wulgaryzowała.
                            Pomyślałem więc, że ktoś tu postanowił the other way around.
                        • Gość: xxx Re: do "byłego pracownika" i "xxx" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.09, 10:05
                          'Ja' ma "władczy styl", ponieważ uważa, że pozostali to idioci.
                          Czasami lubi to okazać face to face. Za wysokie progi na nasze nogi.
                          • Gość: ja Re: do "byłego pracownika" i "xxx" IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 27.09.09, 10:55
                            Znowu trochę bredzisz. Mnie tylko wzrusza Wasza nieporadność.
                            Naprawdę chcecie przez forumowe wpisy, niezbyt przemyślane zresztą,
                            rozwalić rodzinny klan? To jest raczej pole dla organów ścigania:
                            NIK-u, Sądu Pracy, Prokuratury itd. To jednak mało prawdopodobne,
                            bo - po pierwsze - w tym kraju i w tym mieście takie rzeczy
                            przechodzą, a po drugie - nieliczne osoby mają wiedzę na temat
                            przekrętów ekipki. To kwestia doboru załogi, zatrudniano więc
                            zaufanych: z rodziny albo mieszkajacych za płotem. Gorzej z
                            pracownikami naukowymi, którym trzeba było dać funkcje - a takich w
                            rodzinie i w Boguszowie nie ma. Tu wybierano i wybiera się
                            faktycznie niegroźnych idiotów albo osoby o wyjątkowo niskim
                            poziomie wrażliwości etycznej. Czasem jednak trafiał się
                            profejonalista albo - jeśli kto woli - idealista. Z takim
                            rzeczywiście kłopot, bo potrafią czasem przypomnieć sobie o
                            niezrozumiałych, przynajmniej dla chrzestnego i chrześnicy,
                            pryncypiach. Taki był przypadek ostatniej Dyrektorki IH. Nawiasem
                            mówiąc, aktualna dyrekcja jest pod tym względem dobrana znakomicie.
                            • Gość: zorientowana Re: do "byłego pracownika" i "xxx" IP: *.centertel.pl 27.09.09, 11:00
                              Ostatnia dyrektorka IH profesjonalistką - buahahahaha - dobre!
                              • Gość: xxx Re: do "Zorientowanej" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.09, 11:48
                                A "Zorientowana" to jest z ekipy czy z grona studentów? Jako były
                                pracownik IH nie mam byłej Dyrektorce nic do zarzucenia. Atmosfera w
                                pracy była bardzo dobra. Dyrektorka miała zawsze czas dla innych, a
                                oprócz tego, co musiała zrobić w ramach obowiązków, podejmowała
                                wiele inicjatyw nadprogramowych. Więc po co to prymitywne 'buhaha'?
                                Uwaliła na egzaminie? - w to nie wierzę, bo traktowała studentów
                                dość pobłazliwie.
                              • Gość: ja Re: do "byłego pracownika" i "xxx" IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 27.09.09, 12:10
                                To w sumie dość łatwe rzucić taką opinię. Zbyt łatwe, aby brać to
                                serio. Ale napnij się raz jeszcze i spróbuj uzasadnić zarzut.
                                Chętnie odpowiemy.
                            • Gość: xxx Re: do "ja" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.09, 11:21
                              Nie dysponujemy obciążającymi nagraniami i kwitami.Forumowe wpisy
                              rzecz jasna żadnego układu nie rozwalą. Były rektor określiłby to
                              jako "radosną twórczość". Co miało być powiedziane, zostało już
                              powiedziane. Zakończyła to Twoja bajka o Dżonie i Dżoanie. Wszystko
                              inne - jak na przykład posty o nieżyjącym prorektorze i traktowaniu
                              jego rodziny - niczego nowego nie wnosi. PO co wyciągać umarłych z
                              grobu??? Tego właśnie dotyczyły moje posty.
                              Joannę zniszczyła nadmierna wiara w ludzi. "Ideał sięgnął bruku."
                              Sądziła, że z 'górą' da się dogadać, że trzeba być dyplomatycznym i
                              wiedzieć, jak do człowieka z Boguszowa podejść. To się udawało, ale
                              do pewnego momentu. Jej rezygnację uważam za reakcję z wszech miar
                              pozytywną. Pokazała, że nie pozwoli się ześwinić za cenę stanowiska
                              i pozostania pracownikiem PWSZ. Przynajmniej może spojrzeć swoim
                              byłym zwolnionym pracownikom prosto w oczy, jeśli spotka ich na
                              ulicy.
                              • Gość: ja Re: do "ja" IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 27.09.09, 12:05
                                Bajkę nie ja napisałem. Autorowi mocno zazdroszczę, bo świetna.
                                • Gość: xxx Re: do "ja" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.09, 12:20
                                  Kiedyś - jak byliśmy na Kombatantów - była w obiegu inna bajka - o
                                  folwarku i jego zarządcach. Może tego samego autorstwa. Nie wiem,
                                  czy mam ją gdzieś zapisaną...
                                • Gość: xxx Re: do "ja" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.09, 12:45
                                  część I
                                  BAJKA O FOLWARKU DWÓCH PANÓW
                                  CZYLI
                                  JAK ROZŁOŻYĆ WYŻSZĄ UCZELNIĘ

                                  Gdzie, co i kiedy?

                                  Niewielkie, wymierające miasto wojewódzkie na krańcach naszego
                                  Pięknego Kraju. Kiedyś tętniące życiem, ale po nastaniu Nowej
                                  Rzeczywistości zlikwidowano wiodącą gałąź przemysłu wraz z całą
                                  infrastrukturą. Ponad stutysięczne miasto zaczęło umierać. Co trzeci
                                  zdolny do pracy mieszkaniec zaczął żyć z zasiłku lub z
                                  przyzwyczajenia. Istniały tu dwie filie wyższych uczelni, ale i tak
                                  odsetek ludzi z wyższym wykształceniem wynosił 3%.
                                  Władze wpadły więc na skądinąd słuszny pomysł, że trzeba jakoś
                                  zagospodarować młodzież opuszczającą tłumnie szkoły średnie –
                                  powstały więc dwa kolegia nauczycielskie: językowe i pedagogiczne.
                                  Wszystko szło dobrze, dopóki sejmik województwa, będący jednostką
                                  prowadzącą obie uczelnie, nie doszedł do wniosku, że to zbyt drogi
                                  interes.
                                  Jedyną możliwością według dyrektorów obu kolegiów było utworzenie na
                                  ich bazie uczelni wyższej finansowanej z budżetu państwa.
                                  Wielomiesięczne starania zaczęły przynosić efekty. Ówczesne
                                  Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego wydało zgodę. Pech jednak
                                  chciał, że owa zgoda zbiegła się w czasie z reformą terytorialną
                                  kraju. Nasze miasteczko przestało być stolicą województwa. Co zrobić
                                  z urzędnikami, którzy właśnie zostali bez pracy. Lewicowi urzędnicy
                                  nie mogli w tym okresie liczyć na pomoc wysoko postawionych
                                  kolesiów, bo rząd był raczej prawicowy. Jedyną dla nich deską
                                  ratunku stało się więc ich upchnięcie w administracji nowopowstałej
                                  uczelni. Tak też się stało. Od tej pory, dzięki wysokim kompetencjom
                                  owych panów, działalność uczelni zaczęła przypominać cyrk.

                                  Wielkie jaja

                                  Wszystko zaczęło się już przy wyborze rektora. Prawomyślnie wybrany
                                  został jeden z profesorów rokujących nadzieję na sprawne
                                  poprowadzenie uczelni. Wsiadł więc do pojazdu mechanicznego i
                                  pojechał po nominację. W międzyczasie uległ jednak przemianie
                                  zarówno pojazd jak i pasażer, bowiem innym pojazdem wrócił z
                                  nominacją zupełnie inny profesor, który o istnieniu owego miasteczka
                                  dowiedział się dopiero wówczas, gdy został w nim rektorem pewnej
                                  wyższej uczelni. Teraz musiał wyrazić wdzięczność za wybór. Wyraził
                                  ją zatrudniając na stanowisku kanclerza bardzo mocno „ustawionego” w
                                  sferach towarzyskich, samorządowych i urzędniczych pewnego
                                  prominentnego działacza pewnej partii lewicowej. Wybór tak dobrze
                                  rokującego kanclerza zaowocował niewspółmierną rozbudową
                                  administracji uczelni. Gdzieś trzeba przecież zatrudnić kolegów z
                                  byłego urzędu wojewódzkiego, a przede wszystkim członków własnej
                                  rodziny.

                                  Führer też był kanclerzem

                                  Jego Magnificencja Rektor nie ma czasu na zajmowanie się
                                  drobiazgami sprowadzającymi się do zarządzania uczelnią w owym małym
                                  miasteczku. Wytrwale pracuje przecież w dwu innych uczelniach
                                  pełniąc tam bardzo odpowiedzialne funkcje. Dostał przecież od miasta
                                  pięknie położony domek. W rezultacie zażądał więc podwyżki
                                  uposażenia, bo przecież za coś musi ów domek wyremontować. Brak
                                  czasu albo wątłość zdrowia Jego Magnificencji owocuje więc
                                  długotrwałymi zwolnieniami lekarskimi. Piękna, duża i medialna twarz
                                  oraz okrągłe zionące optymizmem wypowiedzi dla mass mediów to
                                  wszystko, czego się od niego oczekuje. Ale uczelnia działa prężnie
                                  nadal – CAŁA WŁADZA W RĘCE KANCLERZA! Administracja zaczyna mieć
                                  tajemnice. Powstaje stanowisko specjalisty do spraw niejawnych. To
                                  są już poważne sprawy, byle kto nie może nimi zawiadywać.
                                  Najbardziej zaufaną osobą, która może pełnić ten odpowiedzialny
                                  urząd jest córka pana kanclerza. W tej sytuacji bezprzedmiotowe
                                  zdaje się pytanie o zakres kompetencji tej osoby. Odpowiedź zawsze
                                  brzmi jednako – Tajne łamane przez Poufne. Małżonek wspomnianej
                                  córki też znalazł intratną posadę w pieleszach Alma Mater.
                                  Jednoosobowa władza uczelni popada w paranoję – coraz mniej ufa
                                  otoczeniu, zaczyna otaczać się swoimi. Powstaje stanowisko audytora
                                  obsadzone przez mało kompetentną i mało wyrafinowaną młodą osobę z
                                  kręgów familijno – towarzyskich pana kanclerza. Nikomu nie znane są
                                  kompetencje audytora. De facto, staje się on prawicą władzy, a w
                                  częstych okresach nieobecności władzy nominalnej – staje się samą
                                  władzą. I to pasuje; ujemny IQ wystarcza. Współmałżonek audytora też
                                  znajduje pracę w uczelni. Jego równie wysokie kompetencje są źródłem
                                  niepohamowanej radości studentów.

                                  • Gość: xxx Re: do "ja" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.09, 12:47
                                    Bajka - cz. II
                                    Rozkład

                                    Szczególną estymą obdarzył pan kanclerz byłe kolegium języków
                                    obcych, obecnie instytut języków obcych. Jednostka ta od dawna
                                    balansuje na skraju istnienia, bo pracują tam najbardziej krnąbrni
                                    nauczyciele akademiccy. Pod znakiem zapytania stoi każdorazowa
                                    akredytacja przez MENiS, a to za sprawą braku pensum samodzielnych
                                    pracowników naukowych. Zawiła polityka kadrowa władz uczelni
                                    sprawiła, że utytułowani pracownicy naukowi zwinęli tobołki i
                                    opuścili kadrę instytutu, tłumacząc, że praca w takich warunkach
                                    przesączonych idiotyzmem i paradoksem jest ponad ich siły.
                                    Zgłaszający się do pracy profesorowie są skutecznie spławiani
                                    nieracjonalnymi wymogami albo wręcz bez podania przyczyn. Rezultatem
                                    takich działań jest to, że wszyscy liczący się profesorowie lub
                                    doktorzy omijają wielkim kółkiem ową uczelnię. Kanclerz w
                                    przenikliwości swojego umysłu rozważa zatrudnianie kadry
                                    profesorskiej z Czech, Białorusi i Ukrainy. Czemu nie z Burkini Faso
                                    lub Mongolii?
                                    Prawdziwa komedia rozpoczęła się wówczas, gdy dwuosobowe ciało
                                    decyzyjne, tzn. Jego Magnificencja i Jego Kancelaria postanowiło
                                    rozwiązać jedną ze specjalności językowych, mimo że kształciła ona
                                    jeszcze studentów. Trzeba tu wspomnieć, że studenci to bardzo
                                    przykry dodatek do owej uczelni. Łażą tacy po korytarzach, nawet
                                    czasem są na tyle bezczelni, że czegoś chcą. Ale szczytem arogancji
                                    z ich strony jest to, że czasem domagają się egzekwowania swoich
                                    praw. Konkluzja była więc taka - niech sobie studenci radzą.
                                    Wszystkich wykładowców w danej specjalności językowej wywalono na
                                    zbitą twarzoczaszkę, z pominięciem jakichkolwiek aspektów prawnych,
                                    bowiem o rozwiązaniu stosunku pracy z danym pracownikiem decyduje
                                    dyrektor instytutu. Tym razem jednak obaj panowie pominęli tę
                                    krępującą procedurę i sami wywalili owych pracowników. Rozpoczęły
                                    się więc procesy w sądzie pracy. Finalnie, w owej specjalności
                                    językowej pozostał tylko jeden nauczyciel omnibus mający uczyć
                                    wszystkich przedmiotów – zbiorcza szkoła gminna. Pech chciał, że
                                    jedna ze zwolnionych pracownic prowadziła zajęcia z pewnego
                                    egzotycznego w okolicy języka. W rezultacie lektoraty z tego języka
                                    zostały zawieszone na czas nieokreślony.
                                    Zgodnie z przewidywaniami jedna z tak zwolnionych osób wygrała
                                    proces przed sądem, który nakazał uczelni przywrócenie jej do pracy.
                                    Jakież musiało być jej zdziwienie, gdy gotowa do podjęcia obowiązków
                                    pojawiła się na uczelni. Kanclerz był łaskaw wygonić ją z terenu
                                    wszechnicy nauk argumentując, że nie zgadza się z wyrokiem sądu. Aż
                                    ciśnie się na usta cytat z klasyki, gdzie matka Kazimierza Pawlaka
                                    wygłasza wiekopomną kwestię: „Sąd sądem, ale sprawiedliwość i tak
                                    musi być po naszej stronie”. Prawdopodobnie kanclerz jest
                                    miłośnikiem polskich komedii. Sam zresztą jedną reżyseruje. Wracając
                                    do dyrektorów instytutu, trzeba wspomnieć, że to posada dla
                                    prawdziwych twardzieli. Żadnemu nie udało się piastować owej funkcji
                                    dłużej niż rok akademicki. Konstrukcja psychiczna takiego dyrektora
                                    powinna być stabilna, jak mauzoleum Lenina, bo z jednej strony
                                    podlega przemożnemu wpływowi kanclerza w różnych idiotycznie
                                    sprzecznych kwestiach, a z drugiej organicznej niechęci swoich
                                    pracowników do przedstawiciela znienawidzonego reżimu. Dlatego też
                                    owych dyrektorów postanowiono rekrutować na drodze łapanki
                                    zewnętrznej, ponieważ każdy pracownik uczelni, który zgodziłby się
                                    piastować ową eksponowaną funkcję, postrzegany byłby jako idiota lub
                                    człowiek o skłonnościach samobójczych, a przede wszystkim renegat.
                                    Tak to planowa polityka obu właścicieli folwarku zmierza
                                    niezachwianie do likwidacji instytutu języków obcych. Każdy, kto ma
                                    choć trochę oleju w głowie, zapyta: „Ale po co?” Odpowiedź jest
                                    niezwykle prosta: pojawia się luka na rynku uczelni. Żadna nie
                                    kształci językowców w sensie stricte. Momentalnie powstaje fundacja
                                    szkolna powołująca prywatną językową uczelnię wyższą, zatrudniającą
                                    nauczycieli na umowy zlecenia i pobierającą wysokie czesne od
                                    zdesperowanych studentów. Szkoła przynosi czyste zyski a jej władze
                                    uniezależniają się od koniunktury politycznej (nawet prawicowej).
                                    Zgadnijcie więc, kto zasiądzie w nie eksponowanych władzach owej
                                    fundacji?

                                    Grupa trzymająca władzę

                                    I oto zbliża się sądny dzień. Kończy się kadencja władz
                                    uczelni. Kończy się też kariera 90 % administracji uczelni. Zbliżają
                                    się wybory rektora. Przerażenie stało się jeszcze większe, gdy na
                                    horyzoncie pojawił się poważny kontrkandydat. Kandydat znany jest z
                                    tego, że nie popiera nieudacznictwa, protekcji i nepotyzmu. Tylu
                                    ludzi może stracić pracę. Gdzie znajdą nową ze swymi wątpliwymi
                                    kwalifikacjami. Władze zwierają szeregi. Rozpoczynają obronę od
                                    skutecznego uniemożliwienia spotkania kandydata na rektora ze
                                    studentami i pracownikami uczelni. Paranoja osiąga szczyty, gdy
                                    wydają oficjalny dekret zakazujący jakichkolwiek spotkań z
                                    kandydatem nawet na niwie prywatnej.
                                    Swoją drogą ów kontrkandydat okazał się być osobą
                                    niewybaczalnie naiwną i niezorientowaną w realiach uczelni. Senat
                                    uczelniany, czyli podstawowe ciało ustawodawcze jest w ogromnej
                                    większości opanowane przez ludzi zawdzięczających swoje stanowiska
                                    każdemu z dwóch panów. Jest więc jasne, że nikt nie będzie podcinał
                                    gałęzi, na której siedzi. To senat właśnie dokonuje wyboru rektora –
                                    wynik jest więc przesądzony.
                                    Zgodnie z wszelkimi prognozami, władze uczelni pozostają
                                    bez jakichkolwiek zmian. Krzepną i hardzieją dzięki takiej
                                    legitymizacji. Ich wybór nie podlega żadnej dyskusji. Taka
                                    legitymizacja obu dżentelmenów, ich protegowanych i nepotów sprawia,
                                    że następują zmiany mające na celu umocnienie władzy. Mówiąc o
                                    senacie, nie sposób nie wspomnieć o fakcie, że od pewnego czasu
                                    obrady senatu są tajne. Jego posiedzenia przypominają prawdopodobnie
                                    konwenty loży masońskiej, bowiem wszyscy uczestnicy pod groźbą kar
                                    dyscyplinarnych są zobowiązani do zachowania milczenia. Stanowi to
                                    szczytowe osiągnięcie obłędu władz. Czyżby konkluzje z posiedzeń
                                    również opatrzono klauzulą tajności? Na ogół ukrywa się tylko
                                    matactwa i machloje a nie obrady szacownego gremium włodarzy wyższej
                                    uczelni. W tej misternej konstrukcji są jednak dziury –
                                    niezadowoleni ze status quo zaczynają bruździć.

                                    Krecia robota

                                    Teraz należy pokazać zbędnym studentom i jeszcze bardziej zbędnym
                                    pracownikom dydaktycznym kto tu rządzi. Jak wspomniano wyżej, jedna
                                    z grup pewnej specjalności językowej pozostaje bez wykładowców – ale
                                    to ich sprawa, jakoś muszą przebiedować do końca swej bytności na
                                    uczelni. Jest rzeczą wiadomą, że grupy zaoczne i wieczorowe są
                                    zbędne na uczelniach państwowych. Budżet państwa ich nie dotuje lub
                                    dotuje w bardzo nikłym stopniu. Muszą się więc utrzymywać na uczelni
                                    ze swego czesnego. Tniemy koszty zwiększając zysk. Kanclerz
                                    likwiduje więc grupy wieczorowe proponując studentom przejście do
                                    grup dziennych. Pojawia się sprzeciw. Większość studentów
                                    wieczorowych to ludzie czynni zawodowo – szczęściarze w realiach
                                    miasteczka. Kontynuowanie studiów w godzinach porannych uniemożliwia
                                    im pracę zawodową. Trzeba wybierać – mówi kanclerz. Pojawiają się
                                    stanowcze protesty. I tu kanclerz ponownie popisuje się zdolnościami
                                    socjotechnicznymi. Zwiększa czesne o prawie sto procent. Teraz jego
                                    wysokość osiąga poziom renomowanych uczelni w pobliskiej stolicy
                                    województwa. Co w tej sytuacji mają zrobić studenci, w większości
                                    nauczyciele, których dochody nie przekraczają 1300 zł miesięcznie?
                                    Władza okazała więc swoją moc wobec marnego prochu – studentów. To
                                    był kij. Teraz czas na marchewkę. Kanclerz okazuje ojcowską troskę i
                                    litość. Proponuje studentom ponownie przejście do grup dziennych
                                    obiecując dostosowanie planu zajęć do ich potrzeb. W praktyce
                                    wygląda to jednak nieco inaczej.
                                    Ter
                                    • Gość: xxx Re: do "ja" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.09, 12:49
                                      Bajka - cz. III
                                      Teraz przyszedł czas na pracowników dydaktycznych. Przecież nie
                                      można gnębić administracji, która z niewypowiedzianej wdzięczności
                                      poprze każdy, nawet najbardziej absurdalny krok władzy. Zaczęło się
                                      od wypłacania godzin nadliczbowych nauczycieli raz w semestrze i to
                                      pod postacią umowy zlecenia, bez składek emerytalnych. Jakieś bydlę
                                      doniosło o tym Państwowej Inspekcji Pracy, która nakazała
                                      natychmiastowe zaprzestanie tego niezgodnego z prawem procederu.
                                      Kanclerz postanowił więc dać belfrom naukę. Teraz płaca za godziny
                                      nadliczbowe wypłacana jest jednorazowo z końcem roku akademickiego
                                      po najniższych stawkach przewidzianych przez ministerstwo. Nie
                                      podskakujcie, bo to się nie opłaca. Taka wypłata z końcem semestru;
                                      w sierpniu lub we wrześniu to też czysty zysk. Nie trzeba wypłacać
                                      średniej płacy urlopowej, tylko goły etat w trakcie trwania wakacji.
                                      Średnia urlopowa wypłacana pracownikom, jak sama nazwa wskazuje,
                                      winna być średnią arytmetyczną zarobków uzyskanych w ciągu
                                      poprzedzających urlop dziesięciu miesięcy. W sytuacji, gdy godziny
                                      nadliczbowe wypłacane są praktycznie po wakacjach, średnia wynosi
                                      tyle, co gołe uposażenie zasadnicze. Można jedynie mieć wątpliwości,
                                      czy pieniądze zarobione a niewypłacone powinny być brane pod uwagę.
                                      Obecnie, kanclerz w gronie fachowców pracuje prawdopodobnie nad
                                      uniknięciem wypłacania trzynastej pensji, która jest niestety
                                      średnią 12 miesięcy. Należy wątpić we fiasko tych zmagań.
                                      Takie wątpliwości mają także pracownicy. Dlatego też każdy
                                      podejrzewany o jakiekolwiek kontakty z Państwową Inspekcją Pracy
                                      jest systematycznie gnębiony a jego przyszłość jest przewidywalna -
                                      będzie musiał poszukać sobie nowej roboty.

                                      Utrwalacz

                                      Każdą władzę należy utrwalać i umacniać. Jak to
                                      osiągnąć? Sposobów jest wiele. Najprostszym z nich jest zatrudnianie
                                      swoich protegowanych na sztucznie tworzonych stanowiskach
                                      administracyjnych. Lojalność tych ludzi powodowanych niewysłowioną
                                      wdzięcznością umacnia władzę nawet do granic absurdu. Powstają nowe
                                      etaty, np. planisty. W założeniu jest to osoba odpowiedzialna za
                                      tworzenie planów zajęć dla poszczególnych instytutów. W
                                      rzeczywistości jednak to dyrektorowie instytutów tworzą plany i
                                      koordynują je między sobą. Planista w niczym nie jest zorientowany,
                                      nic nie wie i kona z nudów. Swoją drogą jakie uposażenie przysługuje
                                      za tak ciężką pracę, jaką jest nieróbstwo? Innym przykładem jest
                                      stworzenie etatu opiekuna praktyk studenckich, który jest
                                      praktycznie nieosiągalny. Gdy jednak uda się studentowi uzyskać
                                      audiencję, nie dowie się niczego, bo opiekun jest niezorientowany. W
                                      praktyce, to nauczyciele pełnią funkcje opiekunów praktyk
                                      studenckich. Robią to w poczuciu altruizmu, bo niezgodnie z prawem
                                      nie pobierają za to uposażenia. Wyżej wspomniano o tajemniczych
                                      etatach audytora i speca do spraw niejawnych. Zakres uprawnień i
                                      obowiązków owych osób jest również sprawą niejawną.
                                      Jedyną nasuwającą się konkluzją jest to, że władza
                                      utrzyma się sama. Uczelnia ze studentami i nauczycielami
                                      akademickimi to tylko zbędny i kłopotliwy balast. Wystarczą władze i
                                      zaufana, lojalna i rozbudowana administracja na dobrze płatnych i
                                      niewymagających jakichkolwiek nakładów pracy etatach. Nie jest
                                      wymagana jakakolwiek fachowość lub kompetencje, bo przecież nie cała
                                      rodzina i grono kolegów składa się z osób kompetentnych.
                                      Protegowanych należy wsadzać wszędzie, gdzie to możliwe, nawet
                                      łamiąc nakazy prawa. Będą okiem i uchem a przede wszystkim da się im
                                      zarobić i można liczyć na wdzięczność. „Dziel i rządź” powiedział
                                      kiedyś pewien łysy rzymski cesarz.

                                      To, na czym tańczą baletnice – pointy

                                      Bajka ta jest tylko bajką. Nie padają tu żadne nazwy własne (oprócz
                                      powszechnie znanych postaci historycznych). Wszelkie podobieństwo do
                                      rzeczywistych okoliczności jest przypadkowe, a postacie
                                      hipotetyczne. Ktokolwiek utożsami się z wymienioną w bajce postacią –
                                      przyzna się do krętactw i nieprawości. Życie pisze jednak dużo
                                      bardziej nieprawdopodobne scenariusze wynikające z ludzkiej
                                      pazerności i żądzy władzy.
                                      Niech bajka owa będzie swoistym memento dla władz ministerialnych,
                                      studentów i pracowników naukowych, którzy często nie zdają sobie
                                      sprawy z kulis działania uczelni wyższej w małym prowincjonalnym
                                      miasteczku. Wszędzie znajdą się bowiem małe ludziki o przerośniętych
                                      ambicjach chcących przejąć jak największą część naszych wspólnych
                                      pieniędzy - budżetu.
                                      Swoją drogą centralne władze oświatowe przypominają trzy małpki:
                                      jedna nic nie widzi, druga nic nie słyszy, zaś trzecia nic nie mówi.
                                      Bajka może również stanowić instruktaż dla niczego nie umiejących
                                      osobników, którzy znajdują sposób na byt w utworzeniu państwowej
                                      wyższej uczelni. Wystarczy niewiele – medialny profesor potrafiący
                                      wygłaszać okrągłe gadki w oficjalnych sytuacjach i zaradny kanclerz,
                                      mocno osadzony w okolicznym środowisku.
                                      • Gość: ja Re: do "ja" IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 27.09.09, 13:05
                                        Też ładne. Ale ten i inne ciekawe wpisy jakoś tak giną pośród
                                        pozostałych, już słabszych. Dobrze by było zrobić jakiś z tego wybór
                                        i zamieścić w osobnym temacie. Warto to zrobić, bo efekt jest
                                        znakomity, atmosfera wśród urzędasów mocno gęsta, a mały dowódca w
                                        depresji takiej jak w zeszłym roku, kiedy go pewne małżeństwo
                                        pospołu z Rektorem z równowagi skutecznie wyprowadzało, do tego
                                        stopnia, że na zdrowotny, uspokajający urlop biedak musiał nawet
                                        pojechać. Ale może przesadzam mówiąc, że to depresja. Tacy ludzie
                                        nie miewają depresji, to tylko paniczny strach, że się wyda...
                                        • Gość: xxx Re: do "ja" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.09, 13:20
                                          Wątek się rozwodnił. Najistotniejsze są Twoje wpisy + bajka o Dżonie
                                          + bajka o folwarku. Nie wiem, co można zrobić. Dać tylko te
                                          wypowiedzi w nowym wątku? To wejdzie jako jeden post, a do tego
                                          niesamowicie długi.
                                          • Gość: 007 Re: do "ja" IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.09.09, 17:12
                                            Zakładanie nowego wątku chyba nie ma sensu - bo nie ma też
                                            gwarancji, że się znów nie "rozwodni". Proponuję zostawić, jak jest.
                                            • Gość: student Re: do "ja" IP: *.walbrzych.vectranet.pl 27.09.09, 17:32
                                              Jestem studentem tej uczelni już drugi rok. Nie przyszłoby mi nawet go głowy, że
                                              takie rzeczy mogą się dziać na tej uczelni w tak dyskretny i zawoalowany sposób,
                                              że tylko strzępki informacji trafiają do, jakby nie patrzeć, najbardziej
                                              zainteresowanych... Spadły mi łuski z oczu i nie będę już mieć żadnych skrupułów
                                              w obchodzeniu się z Dżonem i Dżoaną... Jest mi zwyczajnie głupio za swoją
                                              krótkowzroczność...
                                            • Gość: ja Re: do "ja" IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 27.09.09, 19:51
                                              Faktycznie, niech zostaje tak jak jest. Poza tym w ten sposób
                                              zatarłaby się pewna dramaturgia, jaką mają te notki. Jaka szkoda, że
                                              nie zostały wpisy Hetmana Branickiego! Dopisujmy więc anegdoty na
                                              główny temat, a tym pozostaje nie PWSZ AS, nie Cieliński, nie były
                                              Rektor - a rodzinna banda.
                                              I przy okazji anegdota o tym, jak dalece sięga miłość małego wodza
                                              do futbolu. Jakoś w ubiegłym roku zatrudnił w PWSZ AS jednego z
                                              piłkarzy klubu GÓRNIK PWSZ WAŁBRZYCH. Nazywaliśmy go Stójkowym, bo
                                              jego rola ograniczała się do stania między budynkami uczelni. (Pół)
                                              oficjalnym zadaniem było sprawdzanie biletów parkingowych i
                                              przepędzanie wałęsających się po terenie uczelni żuli. Oczywiście,
                                              nie robił nic. W tym samym czasie niektórzy z profesorów i doktorów
                                              pracowali na umowy dziesięciomiesięczne (bez wakacji). Powody były
                                              dwa. Po pierwsze, oszczędności. Po drugie, takie krótkoterminowe
                                              umowy można przedłużać w nieskończoność, a gdyby pracownik zanadto
                                              się rzucał można go w każdej chwili bez problemu odprawić.
                                              • Gość: me Re: do "ja" IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.09.09, 21:07
                                                A kadrowa też należy do rodzinnej bandy?
                                                • Gość: xxx Re: do "ja" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.09, 21:13
                                                  Nie wiem, czy to prawda, ale wieść gminna głosi, iż została odkryta przez Chrzestnego pod tablicą z ofertami pracy w Urzędzie Pracy. A to jej fraza "mnie się o to rozchodzi"?
                                              • Gość: darwin co z tym zrobić? IP: *.as.kn.pl 27.09.09, 22:30
                                                Witajcie,
                                                pięknie tu się dzieje. Buzuje i jest miło.
                                                Moim zdaniem, trzeba założyć blog typu "watch", np. PWSZ AS/Watch i
                                                wpisywać tam wszystkie historyjki (nikt ich nie usunie). Powieść
                                                akademicka z tego piękna wychodzi, a i poważne media zaczęły się
                                                sprawą interesować. Pozdrawiam w walce!
                                                • Gość: były pracownik Re: co z tym zrobić? IP: 79.162.154.* 27.09.09, 23:11
                                                  Góra Samobójców. Na szczycie kłębi się tłum ludzi, a wśród nich
                                                  diabeł. Widać, że jest bardzo zmęczony, ale z determinacją chwyta
                                                  pojedyncze osoby i spycha ich w otchłań.
                                                  - Podpisałeś umowę to skacz! - Syczy przy tym wściekle.
                                                  Nagle podjeżdża autokar. Wysiadający ustawiają się w rzędzie i
                                                  wędrują na szczyt. Spokojnie czekają aż diabeł dokończy zmagań z
                                                  ostatnim opornym i kolejno skaczą w przepaść.
                                                  - A co to za dziwolągi? - Pyta kolegę przyglądający się całemu
                                                  zajściu chochlik.
                                                  - E...Nikt taki. To tylko dydaktyczni z PWSZ – tu wałbrzyskiego.
                                                  • Gość: były pracownik Re: co z tym zrobić? IP: 79.162.154.* 27.09.09, 23:17
                                                    O tak moi mili! Podejmując tam pracę podpisujecie umowę z ....
                                                  • Gość: były pracownik Re: co z tym zrobić? IP: 79.162.154.* 27.09.09, 23:45
                                                    Ach! Zapomniałem dodać, że ci oporni to pracownicy filologii.
                            • Gość: ? Re: do "byłego pracownika" i "xxx" IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.09.09, 21:02
                              "Nawiasem mówiąc, aktualna dyrekcja jest pod tym względem dobrana
                              znakomicie."
                              To jest już nowa dyrekcja? Któż zdecydował się miłościwie panować w
                              IH?
                              • Gość: xxx Re: do "byłego pracownika" i "xxx" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.09, 21:07
                                Rownież stawiam to pytanie: Kim jest nowa dyrekcja IH, bo na stronie PWSZ nikt jeszcze nie figuruje.
                                Stawiam na kogoś z pedagogiki - ewentualnie z angielskiego, jeśli postawiono go przed wyborem: albo dyrektorowanie, albo won (bo o stałej umowie, to chyba nie ma co myśleć).
                                • Gość: były pracownik Re: do "byłego pracownika" i "xxx" IP: 79.162.154.* 27.09.09, 21:26
                                  Jest z Wrocławia. Niezorientowana.
                                  • Gość: xxx Re: do "byłego pracownika" i "xxx" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.09, 21:34
                                    "Dlatego też owych dyrektorów postanowiono rekrutować na drodze łapanki zewnętrznej, ponieważ każdy pracownik uczelni, który zgodziłby się piastować ową eksponowaną funkcję, postrzegany byłby jako idiota lub człowiek o skłonnościach samobójczych, a przede wszystkim renegat."
                                    • Gość: były pracownik Re: do "byłego pracownika" i "xxx" IP: 79.162.154.* 27.09.09, 21:47
                                      Nic dodać, nic ująć.
                                  • Gość: były pracownik Re: do "byłego pracownika" i "xxx" IP: 79.162.154.* 27.09.09, 21:44
                                    A może jestem naiwny i mylę się. Myślę, że „jeszcze pracujący”, w
                                    niedalekiej przyszłości, powiedzą coś na ten temat. Podobno w PWSZ
                                    miała już jakieś godziny.
                          • Gość: były pracownik Re: do "byłego pracownika" i "xxx" IP: 79.162.154.* 27.09.09, 20:15
                            Sądzę podobnie.
                            Bajka niezmiernie ciekawa. Daje odpowiedź na nurtujące mnie pytania.
                            Dziękuję!
                            • Gość: xxx Re: do "byłego pracownika" i "xxx" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.09, 20:46
                              Bajka o folwarku powstała 5 lat temu. Nie jest mojego autorstwa. Zapisałem ją jedynie na dysku. Kandydatem na stanowisko rektora był wówczas dr Czaja. Na dźwięk tego nazwiska rzadzący wtedy dostawiali wysypki, a jednego pracownika wywalono z pracy za domniemane kontakty z kontrkandydatenm. Oczywiście pierwotny powód zwolnienia był inny, a o prawdziwym owa osoba dowiedziała się po czasie.
                              Jak widać - mechanizmy w ekipie rządzącej nie uległy zmianie. Zmieniły się stanowiska - Specjalistka do Spraw Niejawnych siedzi teraz chyba (proszę mnie poprawić, jeżeli coś jest źle) w kwesturze.
                              Prorocze okazało się rozwiązanie Instytutu Języków Obcych. Fundacja i prywatna szkoła raczej by nie powstały, bo zmieniła się sytuacja i nie ma już na rynki wspomnianej luki dla "językowców".
                              • Gość: były pracownik Re: do "byłego pracownika" i "xxx" IP: 79.162.154.* 27.09.09, 21:18
                                Dlaczego dr Czaja wówczas nie wygrał?
                    • Gość: Ali Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.centertel.pl 02.10.09, 15:04
                      W PWSZ w Wałbrzychu nie ma już kierunków filologicznych, za to turystyka i
                      rekreacja dobrze sie miewa. Praktycznie tylko ten kierunek jest oblegany, a to
                      dlatego, że tam jest żałośnie niski poziom nauczania, a o to młodym ludziom w
                      większości chodzi. Aż przykro się robi, że te obiboki z TiR noszą miano
                      studentów. Oni ze studiowaniem nie mają nic wspólnego.O co by się ich nie
                      zapytać to nie wiedzą. PWSZ w Wałbrzychu powinien sie wstydzić, że jedyny
                      oblegany kierunek to turystyka i rekreacja, można to nazwać ich własną porażką.
                      • Gość: były pracownik Re: PWSZ Wałbrzych IP: 79.162.176.* 02.10.09, 19:33
                        O szkolenia pytałem, bo słyszałem,że odbywają się "na sesjach
                        wyjazdowych". W minionym roku jedna z grupy dydaktycznych mówiła do
                        mnie, że chętnie też by pojechała na takie kilkudniowe szkolenie.
                        • Gość: były pracownik Re: PWSZ Wałbrzych IP: 79.162.176.* 03.10.09, 00:34
                          Drodzy niedoszli studenci, to nie z winy braku kandydatów na wybrane
                          przez Was kierunki zgłaszacie się do Urzędu pracy i otrzymujecie
                          status bezrobotnych! Wiem z zebranych informacji, że jest Was wielu
                          w powiecie wałbrzyskim.
                          To też nie z winy słabego naboru zwolniono nas z pracy!
                          Kierunek pedagogiczny, w porównaniu z Logistyką ma tylko o jedną
                          grupę studentów mniej, a liczbowo o kilka osób. Cały natomiast IH
                          przebiją tą sławetną Logistykę. Sprawdźcie sami na stronach
                          internetowych Uczelni. Na pedagogice nie ma jeszcze kompletnego
                          planu! Kierunki - hity powstały by dać zatrudnienie wybrańcom
                          Biorąc pod uwagę dane, tych grupowych zwolnień nie musiało być!

                      • Gość: były pracownik Re: PWSZ Wałbrzych IP: 79.162.170.* 03.10.09, 13:49
                        Do Ali!
                        Turystyka i rekreacja zipie! Trzy grupy i kosmetologia. Nadal to
                        Instytut Humanistyczny ma największy nabór. Gdyby nie likwidacja
                        kierunków pewnie by wiódł prym!
    • Gość: absolwentka Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.walbrzych.vectranet.pl 23.09.09, 22:38
      PWSZ Wałbrzyską humanistyczną nie jest juz od dawna, ta nazwa znajdowała się juz
      tylko w logo uczelni które również zostało zmienione tak więc taka uczelnia nie
      istnieje. a co do tego dlaczego filologia nie została utworzona to powody są
      dwa, pierwszym jest brak zapotrzebowania rynku pracy na humanistów, filologów
      czy nawet pedagogów, tak zwane przesycenie... drugim powodem jest to że na PWSZ
      w zeszłym roku zmienił się rektor, wcześniej prof.... Dudka - humanista, teraz
      prof... Lonc - ścisłowiec więc nie ma juz kto stanąć w obronie filologów.
      pozdrawiam
      • Gość: xxx Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.09, 23:56
        Jako wykładowcy znamy powody - wszystko zostało tu wyłuszczone. Były
        rektor to Dutka, a nie Dudka.
        Dudek jest nam znany - ale to inna bajka...
      • Gość: były pracownik Re: PWSZ Wałbrzych IP: 79.162.165.* 24.09.09, 00:02
        Dlaczego te argumenty nie występują na innych uczelniach? Może
        trochę badań. Zachęcam!
      • Gość: były pracownik Re: PWSZ Wałbrzych IP: 79.162.170.* 24.09.09, 23:09
        "...PWSZ Wałbrzyską humanistyczną nie jest juz od dawna, ta nazwa
        znajdowała się juz tylko w logo uczelni które również zostało
        zmienione tak więc taka uczelnia nie istnieje..."
        Ta Uczelnia od zarania była humanistyczną! To na pracy instytutów
        humanistycznych zdobyła renomę. Zwróć uwagę, że z chwilą
        wkroczenia "złego" do tych instytutów prestiż jej zaczął spadać.
    • Gość: ghj Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.09.09, 10:17
      O gorąco tu, w końcu.
      Ciekawe kiedy ten moloch polityczno boguszowy padnie.
      Czas najwyższy!!!
    • Gość: pszs Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.dialog.net.pl 28.09.09, 14:32
      tak to najlepsza szkola
    • Gość: Rafał Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.centertel.pl 28.09.09, 17:51
      Cześć Aśka, a może byśmy trochę opowiedzieli o Tobie , kto Ty jesteś
      i ile zawdzięczasz tatusiowi Z.D. i w jaki sposób nadepnęliśmy na
      Ciebie w trakcie ogniska na Podzamczu. Nie rób Ojcu siary i nie
      obgaduj wraz z Maryjanem swoich dobroczyńców i chlebodawców.
      • Gość: ja Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 28.09.09, 20:13
        To znowu ty. Zawsze poznam to twoje prostackie pisanie. Już macie
        zgodę na pisywanie na forum? W każdym razie chyba sprawy znowu nie
        przemyśleliście, bo przecież ktoś mógłby o waszych ojcach i matkach
        popisać (a ten temat z litości nie został wywołany). Nie wiem też,
        czy takie prymitywne insynuacje są w stanie odwieść czyjąkolwiek
        uwagę od waszych machlojek. Ja nie jestem Aśka, ale wchodzę w to. No
        to zaczynamy!
        • Gość: me Do "ja" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.09, 20:26
          Czy małżonka pana Rafała to pani Renta P. - z domu Z.?
        • Gość: do Rafała Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.09.09, 20:27
          Rafale, wyciągnij jakąś smakowitą opowieść, jak "Aśka" pociągnęła w
          przedszkolu koleżankę za włosy... A może zaczniemy wyciągać "brudy"
          ze żłobka?
          • Gość: klimek bachleda Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.09, 21:45
            A ja uwazam, ze ktos kto podpisal sie jako "Rafal" podlozyl swinie
            najporzadniejszemu chlopakowi w tej calej gromadce. To ze wystepuje taka a nie
            inna koligacja rodzinna to nie powod, zeby jechac po kims, kto zawsze byl
            correct. Howk.
      • Gość: były pracownik Re: PWSZ Wałbrzych IP: 79.162.128.* 28.09.09, 21:53
        Przepraszam ale nie mogę zrozumieć o czym piszesz. Może proces mojej
        regresji jest bardziej zaawansowany niż myślę. Proszę wybacz, że
        marnuję twój cenny czas i jeśli mylę się to popraw mnie. Dobroczyńca
        to inaczej dobrodziej, filantrop, altruista czy też wspomożyciel, a
        chlebodawca, to osoba dająca wyżywienie, utrzymanie. Czy ja, marna
        istota, źle interpretuję te pojęcia? Rafałku czy ta Uczelnia, będąc
        instytucją państwową, tak jak inne, nie należy do tzw. „budżetówki”?
        Czy nie znaczy to, że Państwo ma je finansować? Czy konstytucyjnym
        obowiązkiem Państwa nie jest finansowanie szkolnictwa wyższego? O
        rany, a może to już prywatna szkoła! Może faktycznie „mój
        chlebodawca i dobroczyńca”, dając na chleb z margarynką, pozwolił
        bym nie zginął z głodu........... Rafale wybacz w drugim życiu
        poprawię się!!!!!!!!!!!!!!!!!! Już teraz biję się w pierś i głośno
        stwierdzam; mea culpa, mea culpa, mea maxima culpa!!!
        • Gość: były pracownik Re: PWSZ Wałbrzych IP: 79.162.128.* 29.09.09, 00:46
          Zasłyszane.
          „Północ.
          Zdenerwowany On biega po gabinecie. Nagle pojawia się zjawa
          blondynki!
          Czemu tak się denerwujesz?- Pyta.
          Byłem na cmentarzu i tylko kota tam zastałem. Jakiś duch mówił, że
          zdradzasz mnie z demonem!- Blondynka patrząc mu głęboko w oczy
          odpowiada:
          To już nie wierzysz w reinkarnację!”

          „Czemu blondynki wysoko upinają włosy?
          By zwiększyć pojemność mózgu!"

          „Jedzie blondynka taksówką. Zewnętrzną stroną dłoni unosi grzywkę i
          wzdycha ciężko.
          Czy pani coś dolega?- Pyta kierowca.
          Nie, nie zostałam wice i musiałam posprzątać bajzel po moich
          poprzedniczkach.
          To aż tak źle było?
          A co pan myśli! Cały dzień paliłam kadzidełka i czyściłam tipsy!”
          • Gość: xxx Do 'byłego pracownika' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.09, 09:51
            Te dowcipy pasują tutaj jak kwiatek do kożucha. Całkiem nie na
            temat. KOnkretny do pewnego monentu wątek całkowicie się rozmył.
            • Gość: były pracownik Re: Do 'byłego pracownika' IP: 79.162.136.* 29.09.09, 12:33
              Te dowcipy krążą wśród studentów. Podobnie jak ten:
              „Mały wódz spaceruje po komnatach zamczyska. Biegnie ku niemu lokaj.
              Panie, panie dydaktyczni buntują się!
              No nie. Ciągle to samo. Przyprowadźcie ich tu!
              Po chwili służba administracyjna wprowadza buntowników.
              Czego chcecie?- Pyta wódz.
              Równości Panie. - Odpowiada odważniejszy.
              Wódz omiata wzrokiem zgromadzonych. Spogląda na swoje odbicie w
              lustrze i rzecze:
              Faktycznie racja. Straże zrównać ich o głowę!”
              • Gość: Lee Re: Do 'byłego pracownika' IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.09.09, 13:26
                Dobry dowcip ;)
                A tak poważnie, to niezwykle szkoda mi wszystkich byłych
                pracowników, jak i naszej kochanej poprzedniej Pani dyrektor IH.
                To coś niesamowitego co się na tej uczelni dzieje. Jestem w szoku,
                tym bardziej, że tą wałbrzyską uczelnię do tej pory traktowałem
                niczym ideał...Przykra sprawa. Gdyby można było coś zrobić...Ale co?
                I w jaki sposób? Sytuacja jest kiepska, a możliwości takiej jak moje
                niewielkie. Jednak gdybym tylko mógł to chętniębym pomógł. Ale czy w
                jakikolwiek sposób mogę, tym bardziej jako obecny student?
                • Gość: były pracownik Re: Do 'byłego pracownika' IP: 79.162.130.* 29.09.09, 23:28
                  To, że cenisz byłą Panią Dyrektor i mówisz o tym głośno to już jest
                  pomoc. Nie dajesz robić sobie "wody z mózgu". Nie pozwól by
                  poplecznicy Tobą manipulowali i by wykorzystywali Ciebie do walki z
                  dydaktycznymi. Przygotowując się do zajęć okazujesz szacunek
                  nauczycielom akademickim. Pamiętaj o tym. No i jeszcze jedno.
                  Hospitacje są najczęściej u tych, którzy narazili się władzy.
                  Dziękuję za miłe słowa. Twój wpis to najlepsza nagroda jaką mogliśmy
                  dostać za swoją pracę.
                  • Gość: były pracownik Re: Do 'byłego pracownika' IP: 79.162.130.* 29.09.09, 23:33
                    Ostatni wpis skierowany jest bezpośrednio do Lee.
            • Gość: były pracownik Re: Do 'byłego pracownika' IP: 79.162.150.* 29.09.09, 13:22
              Najwyższym organem kolegialnym Uczelni jest Senat. Senat podejmuje
              uchwały wiążące wszystkie organy Uczelni, a także wszystkich jej
              pracowników i studentów, może również wyrażać opinie w imieniu całej
              społeczności akademickiej Uczelni. Dopóki takie osoby jak blondynka
              będą wchodzić w jego skład nic się nie zmieni. Gdziekolwiek dotrze
              informacja o tym co się dzieje, odpowiedź będzie jedna. „...To senat
              podejmuje wiążące decyzje, a więc ten krzyk w mediach to głosy
              sfrustrowanych zwolnieniami z pracy nauczycieli akademickich. Dla
              dobra Uczelni te decyzje były nieodzowne...”.
              • Gość: wątpienie Re: Do 'byłego pracownika' IP: *.walbrzych.vectranet.pl 29.09.09, 15:48
                O.K., Senat wszystkim zarządza, ale co zrobić, kiedy większość Senatu to znajomi
                i poplecznicy władzy?? Wtedy jednostka, czy nawet dwie osoby nie są w stanie
                przeforsować własnych racji...
                • Gość: były pracownik Re: Do 'byłego pracownika' IP: 79.162.166.* 29.09.09, 20:22
                  Od obecnie pracujących dużo zależy. To oni będą wybierać
                  przedstawicieli. Jeżeli nie będą czuć się osamotnieni, jeżeli inni
                  ich poprą (również studenci) stworzą zwartą grupę, która wybierze
                  wartościowych ludzi. Uczelnia to miejsce gdzie zdobywa się wiedzę, a
                  nie tworzy biznes. Państwa tworzą sieć szkół dla niebiologicznego
                  przetrwania, a nie by na nich zarabiać. Animozje na bok, wspólne
                  działanie, a być może instytuty języków obcych i języka polskiego
                  odrodzą się. Przecież to nasza Uczelnia. Gdyby tu wypowiadającym się
                  na niej nie zależało ten wątek by nie powstał. Ja wierzę, że kiedyś
                  jeszcze wrócę!
            • Gość: były pracownik Re: Do 'byłego pracownika' IP: 79.162.130.* 29.09.09, 23:11
              Osoby, którym ufam w Wałbrzychu nie wiedzą jak się z Tobą
              skontaktować. Zostawiłem informacje. Będą przekazywać je zwolnionym
              z pracy. Informacje dotyczą tylko możliwości zatrudnienia. Nie będą
              podawane żadne nazwiska. W ten sposób myślę, że dotrą i do Ciebie.
              To chyba jedyny sposób by nikogo nie narażać. Jestem z innego
              kierunku. Szkoda, że na Uczelni utrzymywaliśmy tylko luźne kontakty.
              Myślę jednak, że w przyszłości wszyscy to naprawimy.
              • Gość: aaa Do "były pracownik" IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.09.09, 23:34
                Jest tu 37 Twoich postów, czyli 24% całości. Można powiedzieć, że co czwarty
                post jest Twój. Chyba jesteś bardzo zdeterminowany, że tyle wypisujesz :)
                • Gość: aaa Re: Do "były pracownik" IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.09.09, 23:34
                  Teraz już 38... hehe
                  • Gość: były pracownik Re: Do "były pracownik" IP: 79.162.130.* 30.09.09, 00:01
                    To ty liczyć umiesz???????????????
                    • Gość: aaa Re: Do "były pracownik" IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.09.09, 02:24
                      a dlaczego mnie obrazasz? przeciez ja nic do ciebie nie mam
                      • Gość: haha Re: Do "były pracownik" IP: *.walbrzych.vectranet.pl 30.09.09, 08:38
                        Takim właśnie zachowaniem potwierdza słuszność zwolnienia go... Skoro do
                        zwykłych forumowiczów odnosi się z taką wrogością, to jak musiało to wyglądać z
                        osobami odpowiedzialnymi za jego zatrudnienie?
                        • Gość: aaa Re: Do "były pracownik" IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.09.09, 12:39
                          "haha" ma racje. Teraz już wszyscy wiedzą, dlaczego Cię zwolnili hehe... Wcale
                          się nie dziwię!
                          • Gość: Monika Re: Do "były pracownik" IP: *.centertel.pl 30.09.09, 16:09
                            No cóż, blondyna z kaprawymi oczkami zza okularów i cienka w
                            biodrach (i nie tylko )zamknęła swoją kłamliwą buzię. Może opowadać
                            bajki jak bardzo jest związana z pracownikami (chybaztymi którzy
                            mówili jaja jest inteligentna - inaczej? )
                            • Gość: armarantaaa Re: Do "były pracownik" IP: 89.72.32.* 30.09.09, 20:10
                              To się popisałaś dziewczynko...
                            • Gość: Lee Re: Do "były pracownik" IP: *.adsl.inetia.pl 30.09.09, 20:27
                              Ciężko mi czytać taką obelgę w stronę osoby o tak dużym autorytecie i poważaniu.
                              Z punktu widzenia studenta, to nie mogę nic zarzucić Pani J, bo zawsze była na
                              pomocna i służyła radą. Kontakt zawsze mieliśmy znakomity, a jej zajęcia i ich
                              forma należały do najciekawszych.
                              • Gość: finn jowle Re: Do "były pracownik" IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.09.09, 21:30
                                Masz racje Lee, podobnie tak jak ty bardzo cenię sobie współprace z
                                byłą panią dyr.IH. Żadko kiedy można spotkać tak wyjątkowego
                                człowieka. Zawdzięczam jej wiele. Natomiast tym którzy ją obrażaja
                                chce powiedzieć (a właściweie zacytować słowa pewnego
                                noblisty) : 'Wielkie umysły zawsze narażone są na gwałtowene ataki
                                ciemnoty!'
                                Pani J. jesteśmy z panią!!!
                            • Gość: były pracownik Re: Do "były pracownik" IP: 79.162.174.* 30.09.09, 21:28
                              Nie dorównujesz jej do pięt wiedzą i kulturą. Żal tobie, że wszyscy
                              ją ceniliśmy. Mieliśmy za co! Po tobie w pamięci pozostanie tylko
                              smród snobizmu,kłamstw, intryg, poniżania innych i..........
                              Swoimi wypowiedziami ty i tobie podobni mają nadzieję, że zatuszują
                              prawdę. Już tego nie powstrzymacie. Jest granica, której nie można
                              przekroczyć. Wy zrobiliście to już dawno. Trzęsiecie się, bo
                              wyszliśmy ze skórek szczurów i głośno mówimy jak można w
                              demokratycznym kraju gnoić ludzi, podobnie a może i gorzej niż za
                              czasów komunizmu!
                              • Gość: były pracownik Re: Do "były pracownik" IP: 79.162.174.* 30.09.09, 21:42
                                "Wielki wódz dzieli złote jabłka.
                                -Na jednego pracownika administracji i jednego dydaktyka przypada 10
                                jabłek. jestem wielkoduszny więc każdy dostanie po 5. -Ogłasza
                                zgromadzonym.
                                -No chodźcie!
                                Podchodzi do wodza pierwsza para. Administracyjny podsuwa swój
                                koszyk. Wódz liczy:
                                -10, 9, 8, 7, 6, 5. Dobra zgadza się. Dydaktyczny zabieraj swoją
                                połowę."
                              • Gość: aaa Re: Do "były pracownik" IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.09.09, 22:35
                                Gość portalu: były pracownik napisał(a):

                                > Nie dorównujesz jej do pięt wiedzą i kulturą.


                                Oooooo... Tutaj to przesadziłeś! O wiedzę nie będę się czepiał, bo nie mnie
                                oceniać, ale o Twojej kulturze nie mogę powiedzieć niczego dobrego!

                                Przypomnieć Ci? Proszę bardzo:

                                Gość portalu: były pracownik napisał(a):

                                > To ty liczyć umiesz???????????????



                                To jest po prostu wzór kultury i dobrego zachowania...
                                • Gość: były pracownik Re: Do "były pracownik" IP: 79.162.174.* 30.09.09, 23:04
                                  Upnij wyżej te włosy, a zrozumiesz odpowiedź!
                                  "Oj studenci mają rację z tymi kawałami! Wstyd, aby pracownik
                                  Uczelni nie umiał obliczyć średniej! A gdzie określenie granicy
                                  błędu."
                                • Gość: były pracownik Re: Do "były pracownik" IP: 79.162.174.* 30.09.09, 23:32
                                  Do aaa!
                                  Gdybym napisał: (czego oczywiście biorąc pod uwagę wzorce
                                  pozytywnych zachowań, nie należy robić), że jesteś kompletnym
                                  matołem z zakresu metodologii badań, że tylko tłukowi chciałoby się
                                  liczyć wypowiedzi innych, że (biorąc pod uwagę teorie
                                  interakcjonizmu) bardzo chcesz być odebrana jako jednostka
                                  preferująca wysoki poziom wartości pozytywnych, a w rzeczywistości
                                  jesteś pusta i...., to faktycznie o mojej kulturze nie mógłbyś
                                  powiedzieć nic dobrego.
                                  Oczywiście tego nie zrobię!
                                  • Gość: aaa Re: Do "były pracownik" IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.09.09, 23:40
                                    Lubisz się kłócić. Ja nie. Z tego co napisałeś, wnioskuję, że rzeczywiście
                                    chcesz mnie obrazić, inaczej nie produkowałbyś się tak.

                                    P.S. Nie "ona", tylko "on". Facetem jestem.
                                    • Gość: były pracownik Re: Do "były pracownik" IP: 79.162.174.* 30.09.09, 23:56
                                      Do aaa
                                      Czy nie zauważasz, że sam siebie obrażasz!
                                      • Gość: aaa Re: Do "były pracownik" IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.10.09, 00:02
                                        Nie, nie widzę, że się obrażam. Skąd takie wnioski wyciągasz? I to było pytanie
                                        czy co? Na początku "czy", a na końcu wykrzyknik?
                                        • Gość: haha Re: Do "były pracownik" IP: *.walbrzych.vectranet.pl 01.10.09, 08:11
                                          były pracownik (specjalnie nie rozpoczynam wielką literą), ma kłopoty ze swoją
                                          agresywnością. Polecam kurs asertywności, bądź zwykłą siłownię - dla
                                          rozładowania negatywnych emocji. Tak gardzisz tym, co robi się na PWSZ-cie, a
                                          zauważ co sam robisz: jeśli ktoś jest odmiennego zdania na tym forum, niż Twoje,
                                          od razu go obrażasz ubierając zniewagi w okrągłe, pseudo-intelektualne słowa,
                                          które w swojej próżności, masz nadzieję rozumiesz tylko Ty! Jesteś zwykłym
                                          frustratem zamkniętym w swoim M2, chwalącym się, że wyszedłeś ze "skórki
                                          szczura", ale mogącym o tym głośno mówić tylko na tym forum, bo dalej za bardzo
                                          się boisz głośno wyrażać swoje zdanie!!!
                                          • Gość: ja Re: Do "były pracownik" IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 01.10.09, 13:06
                                            Siłownia i kursy asertywności są dobre dla urzędniczego motłochu. Ta
                                            siłownia i sponsorowanie Górnika PWSZ Wałbrzych to własnie
                                            kwintesencja tego, co się robi na PWSZ. Siłownia dla pracowników
                                            uczelni - cóż za idiotyzm!
                                            Dawno tu nie zaglądałem, ale widzę, hipopotamy, że się zanadto
                                            rozzuchwaliliście. Niebawem czas na chłostę.
                                            • Gość: były pracownik Re: Do "były pracownik" IP: 79.162.159.* 01.10.09, 21:07
                                              Oni chcą zamienić to forum w szambo pyskówek, by ludzie przestali
                                              się interesować meritum sprawy. Wrocław śledzi wszystko co się tu
                                              dzieje. Mam nadzieję, że nie tylko.
                                              xxx Piszesz o ich modlitwie za Uczelnię. To hipokryzja! Idą do
                                              Kościoła, bo tak wypada.
                                              Wiecie coś o inauguracji roku akademickiego?
                                              • Gość: były pracownik Re: Do "były pracownik" IP: 79.162.159.* 01.10.09, 21:41
                                                Może to nagłe zainteresowanie futbolem ma związek z miejscem pracy
                                                męża pewnej pani?
                                              • Gość: `-` Re: Do "były pracownik" IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.10.09, 07:42
                                                "Wrocław śledzi wszystko co się tu dzieje."
                                                Wrocław - czyli kto? Ktoś już też coś pisał o "poważnych" mediach....
                                                Chociaż z drugiej strony - może nie należy tego zdradzać, niech się
                                                boją.
                                              • Gość: f Re: Do "były pracownik" IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.10.09, 22:34
                                                "Wiecie coś o inauguracji roku akademickiego?"

                                                O inauguracji:
                                                www.walbrzyszek.com/news,single,init,article,1913
                                                • Gość: no Re: Do "były pracownik" IP: 79.162.183.* 04.10.09, 00:10
                                                  Z tego co dowiedziałem się to niemalże wszystkie miejsca były zajęte
                                                  przez zaproszonych gości. I kogo tam nie było! Wszyscy liczący się
                                                  przedstawiciele miasta i okolic oraz delegacje. Zajęli prawie
                                                  wszystkie miejsca siedzące. Oczywiście byli też studenci, ale w
                                                  znikomej ilości, kilku nauczycieli akademickich i lepsza część
                                                  Uczelni czyli niemalże cała administracja. Wręczono Medale Komisji
                                                  Edukacji Narodowej za ofiarną działalność w likwidowaniu kierunków
                                                  nauczania, za zwolnienia grupowe i wyjątkowe wyniki w podnoszeniu
                                                  stopy bezrobocia. Brawo tak trzymać! Niech hołota upominająca się o
                                                  swoje prawa w końcu zrozumie gdzie jej miejsce. Acha.....blondynka
                                                  nie miała upiętych włosów tylko koczek.
                                                  Dowiedziałem się również, że bohaterowie bajek mają też inne
                                                  pseudonimy. Trans - Chrześnica a Lelum Polelum - Zastępca Pana R. Te
                                                  zmiany imion bohaterów są związane z ich popularnością i inni
                                                  autorzy dopisując dalsze wątki bajek czasami zmieniają im
                                                  imiona.
                                                  • Gość: wtajemniczony Re: Do "były pracownik" IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 04.10.09, 11:08
                                                    Z Lelum Polelum pudło. Wtajemniczeni wiedzą o kogo chodzi,
                                                    niewtajemniczeni mogą się domyślić, jeśli pamiętają komiks "Kajko i
                                                    Kokosz". Ta osoba miała grać w ekranizacji komiksu Kokosza albo
                                                    Łamignata, wygrała kasting, ale filmu nie zrobiono. Trafiła więc na
                                                    Zamkową.
                                                  • Gość: administracja Re: Do "były pracownik" IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 04.10.09, 15:21
                                                    Do tej pory siedziałem cicho, ale teraz mnie trafiło. Mam kilka pytań do tych
                                                    strasznie skrzywdzonych dydaktycznych. Jakich tytułów naukowych zdążyliście się
                                                    dorobić nim Was "niesłusznie" zwolniono?, z tego co się orientuję większość z
                                                    Was to magisterki tak jak ja, które nie zdążyły nawet pomyśleć o studiach
                                                    doktoranckich. Płaczecie, że my mamy umowy na stałe a wy 9 -cio miesięczne. Może
                                                    zatem porównamy swoje roczne dochody(tylko z PWSZ) i podzielimy je przez liczbę
                                                    miesięcy i godzin pracy. Dla niezorientowanych dydaktyczni pracują 16 godzin
                                                    tygodniowo, cała administracja co najmniej 40 godzin tygodniowo (o koniecznych
                                                    nadgodzinach lub pracy w sobotę przemilczę). Może porównamy także swoje urlopy,
                                                    podczas których Wy teoretycznie powinniście odpoczywać tylko 36 dni, z których
                                                    robi się praktycznie 3,5 miesiąca. Takich przykładów mógłbym podać jeszcze
                                                    kilka, ale litościwie je przemilczę. Nie mierzcie całej administracji jedną
                                                    miarką, bo głupole zdarzają się wszędzie - zarówno u nas jak i u Was. MAGISTER
                                                  • Gość: ja odpowiedź IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 04.10.09, 18:46
                                                    Nie wiem, czy te wyjaśnienia są konieczne, ale niech będzie. Tak jak
                                                    nie palę się do mówienia w czyimkolwiek mówieniu (i dlatego pisuję
                                                    tu niemal nieanonimowo), tak i staram się unikać pochopnych
                                                    uogólnień. Niektóre moje wpisy były obraźliwe i miały mieć taki
                                                    charakter, ale to oczywiste, że nie mierzyłem we wszystkich
                                                    pracowników administracji uczelni czy we wszystkich urzędników w tym
                                                    kraju. Byłoby to dość głupie przecież. W tym masz rację: kretyni są
                                                    wszędzie. Nie można być durniem tylko dlatego, że wykonuje się taki
                                                    czy inny zawód. Durniami jesteśmy wtedy, gdy wykonując swoją
                                                    profesję stajemy się karykaturą samych siebie. W takie właśnie
                                                    postaci cały czas tu celuję. Wiadomo, że nie wszyscy pracownicy
                                                    administracji pozostają w łaskach rodzinnej bandy i wypada im nawet
                                                    bardziej współczuć niż dydaktycznym, bo kontakt z Transem jest dla
                                                    nich doświadczeniem codziennym. Jestem też pewien, że tych kilka
                                                    osób, z którymi miewałem dobry kontakt, już dawno zrozumiało, że oni
                                                    są poza całą tą awanturą.
                                                    W pozostałych sprawach trochę się mylisz. W wyniku komentowanych tu
                                                    redukcji pracę straciło już 4 profesorów i 4 doktorów, a w ciągu
                                                    najbliższego roku dalszych 2 profesorów i 3 doktorów (jeśli się mylę
                                                    w tych rachunkach to nieznacznie). Są wśród nich postaci, na których
                                                    stratę nie pozwoliłby sobie żaden uniwersytet. Poleciało też kilku
                                                    magistrów, ale ci faktycznie już dawno nie powinni pracować na
                                                    uczelni.
                                                    Nie ma sensu porównywanie pracy nauczyciela akademickiego i
                                                    pracownika administracji. Na robotę tego pierwszego składa się nie
                                                    tylko dydaktyka, ale i różnego rodzaju praca naukowa. I jeśli ktoś
                                                    traktuje to serio, to pracuje czasem i siedem dni w tygodniu, i
                                                    dwanaście miesięcy w roku. Pracownik administracji po godzinie
                                                    piętnastej nie musi robić nic, co jest związane z pracą zawodową.
                                                    Umowy 9-miesięczne to wyjątkowe zwyrodnialstwo i nie powinny wcale
                                                    się zdarzać. Podobnie jak dowolne dysponowanie nagrodami, od których
                                                    wielu dobrych naukowo i dydaktycznie pracowników dydaktycznych
                                                    zostało zupełnie odciętych.

                                                  • Gość: administracja Re: odpowiedź IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 04.10.09, 19:05
                                                    No właśnie doszliśmy do sedna sprawy. Administracji też nie podoba się
                                                    zwalnianie profesorów i młodych zdolnych doktorów. Ale nie podoba nam się
                                                    również w tej dyskusji to, że zrobiła się nagle bardzo wroga względem
                                                    WSZYSTKICH pracowników administracji (co ma znaczyć np. kpiące stwierdzenie "na
                                                    inauguracji była niemalże cała administracja". Czy my nie jesteśmy członkami
                                                    społeczności akademickiej i nie możemy brać w niej udziału?). A zapewniam Cię,
                                                    że większość pracowników administracji jest również odcięta od nagród. Może
                                                    umówmy się tak, że będziemy kierować zarzuty względem konkretnych osób a nie
                                                    ogółu. MAGISTER
                                                  • Gość: xxx Do "ja" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.09, 20:05
                                                    "Poleciało też kilku magistrów, ale ci faktycznie już dawno nie
                                                    powinni pracować na uczelni".
                                                    Dzięki serdeczne. Zawsze byłeś szczery - do bólu.
                                                    Koniec i bomba, a kto nie czytał, ten trąba.
                                                  • Gość: były pracownik Re: o magistrach IP: 79.162.148.* 04.10.09, 22:07
                                                    A ja się nie zgadzam. Magister z doświadczeniem, więcej nauczy
                                                    studentów niż ten, kto zajmuje się tylko teorią. Uczelnia to szkoła
                                                    zawodowa i jej zadaniem jest przygotowanie do zawodu. Kto chce wejść
                                                    na drogę pracy naukowej podejmuje studia na wyższych szczeblach. W
                                                    zakresie prowadzenia ćwiczeń wolę dobrego magistra. Odnośnie
                                                    magistrów znam przypadki osób, które po ukończeniu naszej szkoły
                                                    zdobyły stopień magistra i od razu zostały przyjęte do nas. Pracują
                                                    do tej pory mając etat na czas nieokreślony, a nawet nadgodziny
                                                    podczas gdy osoby z doświadczeniem i cenione przez naukowców
                                                    prowadzących przedmiot, zostały zwolnione. Różnica między nimi jest
                                                    jeszcze jedna. Zwolnieni nie mają członków rodziny pracujących w
                                                    administracji. Nie czyńmy na siłę z PWSZ uniwersytetu!
                                                    Jeżeli faktycznie istnieją osoby w administracji nie związane z
                                                    układem bardzo ich przepraszam. Widocznie mają mniejszy kontakt ze
                                                    studentami, a moje informacje od nich pochodzą!
                                                  • Gość: były pracownik Re: Do xxx IP: 79.162.148.* 04.10.09, 22:20
                                                    Umiejętności zawodowe TWOICH studentów to wymierna opinia o TWOJEJ
                                                    pracy, a nie słowa tych, którzy czynnie nie brali udziału w TWOICH
                                                    zajęciach. Tak na marginesie czy nie uważasz, że ktoś próbuje tu nas
                                                    poróżnić? Skłócony plebs jest łatwiejszy do pokonania!
                                                  • Gość: byli pracownicy Re: Do "ja" IP: 79.162.148.* 04.10.09, 23:06
                                                    Twoje informacje dotyczą Twojego kierunku, a pozostali zwolnieni?
                                                    Ludzie nie są zwalniani ze względu na umiejętności ale dlatego, że
                                                    nie wspierają władzy, muszą zwolnić miejsca ich poplecznikom, są
                                                    niewygodni, nie sa lubiani przez szczyt lub jego ludzi.
                                                  • Gość: były pracownik Re: Do administracja IP: 79.162.148.* 04.10.09, 23:47
                                                    Nie wiem co było powodem zwolnienia magistrów, ale przypuszczam, że
                                                    to samo co i moim, a więc:"zmianami standardów,zmniejszoną liczbą
                                                    studentów i ZMNIEJSZONYM NABOREM STUDENTÓW NA KIERUNEK W ROKU
                                                    AKADEMICKIM 2009/2010. CZYLI CO? WŁADZE PRZENIOSŁY SIĘ DO
                                                    PRZYSZŁOŚCI I W CZERWCU WIEDZIAŁY CO STANIE SIĘ W LIPCU? LICZBA
                                                    PRZYJĘTYCH SUGERUJE, ŻE PRZENIEŚLI SIĘ DO INNEGO WYMIARU.
                                                    Jeszcze raz przepraszam jeżeli faktycznie nie jesteś związany z
                                                    układem! Wielu dydaktycznych, bojąc się zwolnienia, ukrywają także
                                                    swój stosunek do władzy.
                                                    Władze szukają powodu do zwolnienia, a nie zwalniają z powodu....
                                                    Bać się bezrobocia nie muszą tylko ich poplecznicy. Porozmawiaj
                                                    z "nielubianymi", a poznasz oblicza mobbingu. Ja obserwowałem jak
                                                    traktowano jednego z ćwiczeniowców. Miałem możliwość słyszeć co
                                                    blondynka, z upiętymi włosami mówiła na jego temat. W swoje intrygi
                                                    mieszała także studentów. Do tej pory nie wiem dlaczego to robiła.
                                                    Czym Ta osoba naraziła się jej? A może wiem? No cóż blondynka....
                                                    Ile złego zrobiła władza widać po wpisach. Nie widzimy Wśród tych, z
                                                    którymi pracowaliśmy kolegów i koleżanek. ale ludzi do
                                                    cenzurowania.
                                          • Gość: były pracownik Re: Do "były pracownik" IP: 79.162.159.* 01.10.09, 21:15
                                            Jeżeli ktoś kompetentny zainteresuję się całą sprawą. Chętnie z nim
                                            jawnie porozmawiam. Nawet przed kamerami.
                                            • Gość: były pracownik Re: Do "były pracownik" IP: 79.162.159.* 01.10.09, 21:36
                                              Chcesz polemiki? Odpowiedz!
                                              1. Na jaki okres pracy zatrudniani są dydaktyczni, a na jaki
                                              administracyjni?
                                              2. Kiedy wypłacane są premie dla administracyjnych, a kiedy
                                              nadgodziny dla dydaktycznych?
                                              3. Gdzie odbywały się szkolenia dla administracyjnych, a gdzie dla
                                              dydaktycznych?
                                              4. Dlaczego nie ma stabilnej kadry pracowników dydaktycznych?
                                              5. Dlaczego tak często zwalniani są dyrektorzy instytutów
                                              humanistycznych?
                                              6. Kto faktycznie sporządza plany zajęć?
                                              7. Kto decyduje o dydaktycznych sprawach instytutów?
                                              8. Dlaczego na naszych zwolnieniach z pracy była mowa o małym
                                              naborze studentów jeśli ten nabór jeszcze się nie zaczął?
                                              9. Czy w minionych latach były przypadki bezpodstawnych zwolnień?
                                              Odpowiedz proszę! Pytań mam więcej, ale po kolei.
                            • Gość: xxx Re: Do "Moniki" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.09, 22:17
                              Durna Dziuniu - pani J. D.-B. nie "zamknęła swojej kłamliwej buzi",
                              ponieważ nigdy jej tu nie otwierała. Nie pisuje tutaj. Cóż - jesteś
                              zbyt ograniczona, aby rozpoznać charakterystyczny dla dr J. D.-B.
                              idiolekt.
                              Nie ma tu kłamstw - to cała prawda o ekipie i jej przywódcy, któremu
                              jesteś niezmiernie oddana.
                              A ja czekam i pomodlę się w kościele p.w. Świętych Aniołów Stróżów -
                              nie "Aniołów Stróżów" - w cudzysłowie, jak to jest napisane na
                              stronie PWSZ, żeby boguszowską ekipkę jak najszybciej szlag trafił.
                              • Gość: były pracownik Re: Do "Moniki" IP: 79.162.174.* 30.09.09, 22:56
                                Co się dziwisz? Za długie zrobiła tipsy i nie mogła wyżej upiąć tych
                                kilku, blond włosków?
                      • Gość: były pracownik Re: Do "były pracownik" IP: 79.162.174.* 30.09.09, 20:53
                        Oj studenci mają rację z tymi kawałami! Wstyd, aby pracownik Uczelni
                        nie umiał obliczyć średniej! A gdzie określenie granicy błędu.
                        • Gość: była pracownica Re: Do "były pracownik" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.09, 22:52
                          Wracam do sedna sprawy: nepotyzm na uczelni. Pytanie proste: kto przez ostatnie
                          lata systematycznie otrzymywał nagrody w Instytucie Humanistycznym (wcześniej
                          inna nazwa, ale to nie jest najważniejsze)? Odpowiedź jest prosta: mąż
                          "kochanej" pani Dyrektor J.D-B.
                          • Gość: była pracownica Re: Do "były pracownik" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.09, 23:06
                            Kolejna sprawa poruszana na tym forum: romanse. Zapraszam do dyskusji
                            studentki/absolwentki filologii!!!!!!Napiszcie, co sądzicie o byłych lub
                            obecnych (stawiam jednak na byłych; ciekawe dlaczego?) wykładowcach?
                          • Gość: były pracownik Re: Do "byłej pracownicy" IP: 79.162.139.* 01.10.09, 23:29
                            Nawet teraz kpisz z ludzi, których pozbawiliście pracy! "była
                            pracownica"... cóż tacy właśnie jesteście...
                            Ale, ale czy masz na myśli tego doktora, który otrzymał z Fundacji
                            na Rzecz Nauki Polskiej stypendium dla najzdolniejszych młodych
                            naukowców?
                            Odpowiedz na pytania, a nie kpij!
                            • Gość: były pracownik Re: Do "byłej pracownicy" IP: 79.162.139.* 01.10.09, 23:40
                              Pisałem : znam jeden przypadek i to dlatego, że ta pani chwaliła się
                              w pokoju sąsiadującym z moją salą. Przestań unikać pytań! Odpowiedz!
                              1. Na jaki okres pracy zatrudniani są dydaktyczni, a na jaki
                              administracyjni?
                              2. Kiedy wypłacane są premie dla administracyjnych, a kiedy
                              nadgodziny dla dydaktycznych?
                              3. Gdzie odbywały się szkolenia dla administracyjnych, a gdzie dla
                              dydaktycznych?
                              4. Dlaczego nie ma stabilnej kadry pracowników dydaktycznych?
                              5. Dlaczego tak często zwalniani są dyrektorzy instytutów
                              humanistycznych?
                              6. Kto faktycznie sporządza plany zajęć?
                              7. Kto decyduje o dydaktycznych sprawach instytutów?
                              8. Dlaczego na naszych zwolnieniach z pracy była mowa o małym
                              naborze studentów jeśli ten nabór jeszcze się nie zaczął?
                              9. Czy w minionych latach były przypadki bezpodstawnych zwolnień?
                              • Gość: ja odpowiedzi na ankietę IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 02.10.09, 11:08
                                Rzecz jasna, urzędasy nie odpowiedzą na te pytania. Spróbuję ja.
                                1. Nie wiem czy wszyscy, ale znakomita większość pracowników
                                administracji ma stałe umowy. Dydaktyczni o stałych mogą teraz tylko
                                pomarzyć. Ci, którzy mieli je z dawna, teraz konsekwentnie są
                                likwidowani. Przynajmniej w IH.
                                2. O tym nic nie wiem, ale pewnie warto by pogrzebać w tych
                                sprawach. Od razu zaznaczam: wielkich przekrętów tam raczej się nie
                                znajdzie. Ale na zachwiane nepotycznie proporcje da się sformułować
                                zarzuty.
                                3. Szkoleń nie zazdroszczę. Że niby co, profesorów na szkolenie?
                                4. Stabilnej kadry nie ma, bo jest potencjalnie niebezpieczna. Taki
                                ze stałą umową może się stawiać. Nie trzeba chyba uzasadniać, jak
                                fatalne konsekwencje ma to dla poziomu dydaktycznego.
                                5. Każde z ostatnich zwolnień dyrektorów IH (wcześniej IJO)
                                spowodowane było konfliktem z władzami.
                                6. Jak dyrektor niekumaty to często robią to sekretarki czy
                                zaprzyjaźnieni dyrektorzy innych instytutów. Plan zajęć to jednak
                                błahostka. Ważniesze są plany studiów i arkusze organizacyjne. Tu
                                wielka rola Transa.
                                7. Niby dyrektorzy. Kłopot jest jednak taki, że często dyrektorami
                                zostają nieudacznicy. Ale nawet gdy jest inaczej, to zawsze mocno
                                miesza Trans.
                                8. Odpowiedź jest prosta. COś tak absurdalnego mogło wymyślić tylko
                                super trio.
                                9. I w poprzednich latach i teraz. "Podstawne" zwolnienie to tylko
                                takie, które dałoby się uzasadnić jakąś większą aferą dyscyplinarną,
                                lenistwem naukowym czy nieudacznictwem dydaktycznym. Pewnie były
                                jakieś afery czy aferki, ale ciekawsze jest to, że za dwa pozostałe
                                kryteria nie wyleciał nikt. Bo niby kto miałby to weryfikować? Może
                                Trans?
                          • Gość: tapper Re: Do "były pracownik" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.09, 23:31
                            Nie wiem czy to nepotyzm. Czy byl w tej szkole ktos, komu bardziej niz mezowi
                            J.D-B nalezaly sie te nagrody?Zapewniam ze On jest znany w Polsce. A inni?
                            • Gość: były pracownik Re: Do "były pracownik" IP: 79.162.139.* 01.10.09, 23:44
                              To właśnie elita!
                              Porównywać tego młodego człowieka z błądynką upinającą wysoko włosy!
                              • Gość: były pracownik Re: Do "były pracownik" IP: 79.162.139.* 02.10.09, 00:03
                                Czemu tym razem blądynką, a nie blondynką?

                                "Blondynka, Pisze charakterystykę swojej sylwetki:
                                Jestem blądynką. Noszę tylko markowe ciuch. Wszyscy bez dyskusji
                                mnie słuchają.
                                Koleżanka poprawia ją:
                                - Ty pisze się blondynką a nie blądynką!
                                - Ale ja jestem farbowanĄĄĄĄ blĄĄĄĄdynką!
                                • Gość: XXX Re: Do "były pracownik" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.09, 21:00
                                  Co Ty tak z tą 'blądynką'? Czy to M.R. - wicedyr. pedagogiki?
                                  • Gość: były pracownik Re: xxx IP: 79.162.177.* 05.10.09, 22:31
                                    Wiesz winię siebie, że byłem tylko niemym obserwatorem jej poczynań.
                                    Czy to wice? Nie będę tu pisać. Wielu skrzywdziła konfabulując, ale
                                    jest wdzięcznym obiektem kawałów, a te lubię z natury.
                                    teraz może o obecnej Pani Dyrektorce IH. Znam ją to dobry naukowiec
                                    i wspaniały człowiek. Myślę, że nie przetrwa podobnie jak J.D.-B.
                                    Prawdziwy humanista nigdy nie godzi się z niesprawiedliwością.
                          • Gość: ja o nagrodach IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 02.10.09, 07:45
                            Nagrody? To rzeczywiście fajny wątek. Kulawo trafiliście,
                            hipopotamy. Wiadomo przecież, że Nagrody Rektora przyznaje super
                            trio: chrzestny, trans i lelum polelum. Czasami tylko, bardzo
                            rzadko, biorą pod uwagę sugestie dyrektorów. I tylko w ten sposób
                            kilku dobrych - i naukowo i dydaktycznie - pracowników z IH takie
                            nagrody dostało. Wcześniej przez całe lata nie mieli pojęcia, że
                            jakieś nagrody istnieją. Przez długi czas wręczanie nagród dla
                            pracowników dydaktycznych i administracyjnych odbywało się wspólnie.
                            ALe widać było przy tej okazji charakterystyczne dla PWSZ AS
                            nepotyczne złamanie proporcji: administracyjnych w stosunku do
                            dydaktycznych winna być garstka, a stanowili większą część
                            zebranych. Jakoś od roku towarzystwa rozdzielono, a w tym roku
                            nagrody zupełnie utajniono. Ale w tych nagrodach jeszcze ktoś
                            poszpera, bądźcie tego pewni, bo tam wiele ciekawych rzeczy.
                            Z M.B., hipopotamy, nawet nie próbujcie się mierzyć. Czyż zreszą
                            sami nie skleciliście gablotki z jego zdjęciem i inskrypcją "duma
                            naszej uczelni"? (co zresztą bardzo go kłopotało)
                            • Gość: ja zapytanie IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 02.10.09, 07:52
                              Wczoraj w "telewizyjnej" relacji z inauguracji powiedziano, że na
                              pierwszym roku w PWSZ AS naukę rozpoczęło 376 studentów, a na
                              politologii 10 (sic!). Mogłem się jednak przesłyszeć. Czy ktoś może
                              to potwierdzić? To ważne.
                              • Gość: haha Re: zapytanie IP: *.walbrzych.vectranet.pl 02.10.09, 09:00
                                W drugim naborze faktycznie wybrano 376 studentów, ale ogólnie z pierwszym
                                naborem jest ponad 700 studentów. Jednak zgadza się mimo wszystko liczba
                                studentów przyjętych na politologię tj. 10 osób...
                                • Gość: były pracownik Re: zapytanie IP: 79.162.130.* 02.10.09, 09:34
                                  Ilu było kandydatów na poszczególne kierunki Instytutu
                                  Humanistycznego?
                                  • Gość: były pracownik Re: co z odpowiedzią? IP: 79.162.130.* 02.10.09, 09:42
                                    Dlaczego w kwestii pytań zaległa cisza?
                                • Gość: były pracownik Re: zapytanie IP: 79.162.130.* 02.10.09, 10:07
                                  haha napisał
                                  "...W drugim naborze faktycznie wybrano 376 studentów, ale ogólnie z
                                  pierwszym naborem jest ponad 700 studentów. Jednak zgadza się mimo
                                  wszystko liczba studentów przyjętych na politologię tj. 10
                                  osób... ..."
                                  Czy z tego wynika, że pracownicy tego kierunku będą zwolnieni, tak
                                  jak w IH?
                                  • Gość: ja skromne profecje i słówko o Transie IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 02.10.09, 10:42
                                    Likwidacja politologii jest nieuchronna. Podobnie z architekturą
                                    krajobrazu (28 osób) i kosmetologią (chyba 20 osób) - a to przecież
                                    hity, które miały pchnąć uczelnię ku czemuś lepszemu! W takich
                                    warunkach nie będzie możliwości zatrudnienia tzw. minimum. Ale i z
                                    pozostałymi kierunkami niezbyt dobrze. Na razie żyją, ale przy
                                    takiej liczbie studentów na pewno nie da się już zarabiać pieniędzy
                                    i przeznaczać na futbol czy inne zapasy. Gazela też zbiegnie.
                                    Nabór w stosunku do roku poprzedniego spadł - tak na oko - o połowę.
                                    Ale ciężkie chwile dopiero przyjdą. Rok 2012 to kulminacja niżu,
                                    która nie będzie miała takiego kształtu jak teraz (mimo wszystko
                                    równomierny spadek), to będzie nagły uskok. Trzeba będzie wrócić na
                                    drugą stronę góry Chełmiec.
                                    Czy można uniknąć katastrofy? Teraz już nie. Można było jeszcze dwa,
                                    trzy lata temu. To było łatwe do przewidzenia, bo to kwestia
                                    matematyki i odrobiny przenikliwości, ale takich głosów władze nie
                                    chciały słyszeć. Wszystko sprowadzało się w istocie do chytrej
                                    podmiany języka. Zamiast mówić o poziomie dydaktycznym, rozwoju
                                    naukowym kadry, pozyskiwaniu coraz lepszych pracowników, używano
                                    języka ekonomii: zysku, oszczędności, Gazeli itp. Oszczędzano na
                                    pracownikach, proponując upokarzające umowy (dziewięciomiesięczne,
                                    bez wakacji, na najniższych stawkach), nic więc dziwnego, że nikt
                                    znaczący nie chciał tu pracować (chyba że był przez okoliczności
                                    życiowe zdeterminowany). Oszczędzano na studentach, organizując
                                    przeludnione, kilkudziesięcioosobowe grupy ćwiczeniowe. W
                                    konsekwencji tego wszystkego (i wielu jeszcze innych rzeczy) poziom
                                    dydaktyczny mimo szczerych chęci wykładowców leciał mocno. PWSZ AS z
                                    czwartego miejsca w rankingu zleciał zaś na miejsce przedostatnie.
                                    Nietrudno to wszystko usytuować w czasie i znaleźć przyczynę tego
                                    wszystkiego w rosnącym znaczeniu Transa. Jaki jest Trans, każdy
                                    widzi i słyszy (tak było w każdy miejscu, w którym
                                    pracował/pracowała), a jednak nie przeszkadzało to jej ingerować we
                                    wszystko, zwłaszcza w sprawy związane z dydaktyką. Plany studiów,
                                    arkusze organizacyjne we wszystkich insytutach to w mniejszej czy
                                    większej, ale przeważnie większej mierze jej sprawka.
                                    Pracownicy administracji bronią Transa, większość ze strachu przed
                                    jego/jej mściwością. ALe ten obraz nie jest wcale taki jednolity.
                                    Spora, naprawdę spora częśc pracowników administracji Transa
                                    nienawidzi i miewa mdłości, kiedy on/ona się zbliża. Niektórzy
                                    mówili to zresztą wprost. To tylko jednak podkręcało Transa.
                                    • Gość: xxx Do"ja" Trans, lelumpolelum itd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.09, 12:02
                                      Nie do końca orientuję się w ksywach. Czy mogę prosic o blizsze
                                      informacje? Czyzby Trans był tak kompetetentny, ze wcina się do
                                      arkuszy organizacyjnych? Zawsze wydawało mi się, ze to działka
                                      Dżoany.
                                      Mail: antrykot77@interia.pl
                                    • Gość: kemot Re: skromne profecje i słówko o Transie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.09, 23:58
                                      Tak się przygladam tej dyskusji, rozpoznaję wielu
                                      znajomych...sfrutrowanych, rozgoryczonych...wiem, że mają RACJĘ, ale
                                      zapominają o jednym. Jak go nazywacie DŻON, Mały Rycerz, Królik czy
                                      jak mu tam...i jego 'przydupasy" od co najmniej 5 lat są w "transie"
                                      i nikt nim nie podskoczył. A dala Małego Wielkiego człowieka upadek
                                      dyadktyki, spadek liczby studentów jest na rękę...nie zapominajcie,
                                      że on bierzee pensję, nie za wyniki, za rozwój uczelni, lecz za to,
                                      że po prostu jest. nawet jak PWSZ bęzie liczyła 50 studentów to on i
                                      tak będzie miał stołek
                            • Gość: były pracownik kadra naukowa IP: 79.162.170.* 02.10.09, 08:10
                              Jeszcze jedno pytanie:
                              Dlaczego tak wielu przedstawicieli środowisk akademickich odmawia
                              współpracy z Uczelnią? Dlaczego utytułowani naukowcy odchodzą?
                              Dlaczego, na niektórych kierunkach ściąga się kadrę ze wschodu?
    • Gość: xxx "Rafał", "Monika", "Zorientowana" i "Jolka" to ta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.09, 19:59
      "Rafał", "Monika", "Zorientowana" i "Jolka" to ta sama osoba,
      pisząca z Centertel. Por.:

      Re: PWSZ - filologiaIP: *.centertel.pl
      <Gość: Jolka 03.10.09, 21:04>
      Bez j.d.b i m.b to będzie smutne. Kto będzie siał plotki,kłamstwa i
      będzie szpanował niewzwykłym intelektem - ET ?????

      Re: PWSZ - filologiaIP: *.walbrzych.vectranet.pl
      <Gość: haha 03.10.09, 22:10>
      Nie wiem, czy wiesz, ale E.T. to przezwisko jednej z wykładowców,
      która została zwolniona... Nie uczy od tego roku...

      O "Jolce"IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
      <Gość: xxx 04.10.09, 19:53>
      "Jolka", to nastepny login kogoś z ekipy urzedniczej PWSZ. Był
      juz "Rafałem", "Zorientowaną" i "Moniką". Jak widać po jego pisaniu,
      ma kompleksy, ale niestety nigdy nie dorówna małżenstwu B.
      intelektem, a J. D.-B. kulturą.
      • Gość: ja słowo na niedzielę IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 09.10.09, 12:16
        Upiory, a właściwie upiorki z zamczyska, niebędąc świadomymi tego,
        co czynią, pewnie oczekują dalszej części swoich przygód. Trzeba
        sprostać tym pragnieniom, tym bardziej że zniecierpliwione i
        świadome tego, że dookoła robi się nieciekawie, mogłyby wziąć się za
        naprawianie szkód przez „skracanie łańcucha” podwładnym – jak to w
        swoim niepowtarzalnym, sportowym stylu o pracownikach funkcyjnych
        mawia chrzestny.
        Najpierw wyjaśnienie: nie piszę z takiej pozycji, jak żalący się na
        tym forum zwolnieni pracownicy. Nie chcę demaskacji niemiłościwie
        panującej rodziny (bo i jestem przekonany, że to już niedługo
        potrwa). Nie bardzo mnie obchodzi to, że państwową uczelnię
        wykorzystuje się do rozmaitej prywaty (na ten temat trochę tu
        powiedziano, ale tylko trochę). Piszę dla zabawy i trochę dla
        sprawdzenia własnego dyskursu w starciu z tym, co pospolite
        (wypowiedzi tych hipopotamów są jak na bani pisane, dlatego
        uwielbiam ich czytać). Nie zmienia to jednak faktu, że moje
        pretensje mają charakter bardzo zasadniczy. Chodzi bowiem o
        nieodpowiedzialność i styl, a to sprawy ważne.
        Chodzi o nieodpowiedzialność, bo właśnie skrajną
        nieodpowiedzialnością jest wzięcie odpowiedzialności za losy
        uczelni, jeśli całe życie spędziło się w szatni sportowej i biurze
        na niezbyt eksponowanym stanowisku. To sytuacja kuriozalna,
        kiedy „urzędnicy niższego szczebla” (jak to cudownie ujmował jeden z
        naszych profesorów) biorą się za zarządzanie wyższą uczelnią. Jako
        że kolejni rektorzy nie za bardzo mieli chęci do decydowania w
        sprawie czegokolwiek, to za rządy wziął się chrzestny i chrześnica.
        Dotyczyło to, niestety, także dydaktyki i tu zwłaszcza trans się
        popisywał. Dobrze by było jednak w takiej sytuacji cokolwiek kumać:
        na przykład rozumieć, co się czyta. Zabawnie wyglądały zebrania
        dyrektorów, w których (nie wiadomo dlaczego) uczestniczył trans i
        zabierał się za wykładanie swojego rozumienia jakiegoś przepisu.
        Zabawa zawsze była przednia, a to że nikt nie spadł z krzesła to
        tylko z obawy przed zemstą. Chcąc organizować pracę dydaktyczną
        przydałoby się mieć trochę wyobraźni, a przecież trans umie tylko
        zestawiać cyfry, myśli wyłącznie konkretnie i obrazowo, i nie
        potrafi wcale abstrahować. Nie od rzeczy byłoby też odróżniać od
        siebie dyscypliny, kierunki, specjalności, przedmioty, nauczycieli
        itd., itp. Dla transa i chrzestnego te różnice niewiele znaczą.
        Chrzestny z właściwą sobie dezynwolturą mawia w takich razach: „jak
        taki mądry profesor czy doktor, to może się nauczyć”. By nie sięgać
        daleko: w tej chwili w IH socjologowie wykładają przedmioty
        pedagogiczne i filozofię!!! Literaturoznawcom proponowano niedawno
        przedmioty językoznawcze i na odwrót (niektórzy z tego powodu
        podziękowali uczelni za współpracę). Długo można by o tym pisać. Nie
        wiem, jak rzeczy się mają poza Instytutem Humanistycznym, ale chyba
        niezbyt dobrze, o czym świadczą olbrzymie kłopoty tych instytutów
        przy każdej wizycie Komisji Akredytacyjnej. Największym chyba jednak
        kuriozum było skrócenie z powodu jubileuszowych zajść roku
        akademickiego o miesiąc. Że jest coś takiego jak materiał
        dydaktyczny, że ktoś pisze prace licencjackie, że to wyższa
        uczelnia – o to mniejsza.
        Ale chodzi także o styl. Nie o styl promocji szkoły (GÓRNIK PWSZ
        WAŁBRZYCH!!!), ale o osobisty styl tych, którzy na pierwszej linii
        reprezentują szkołę. Wszyscy tu pracujący do tego widoku już się
        pewnie przyzwyczaili, ale czasem pojawiają się goście. Co widzą i
        słyszą? Najpierw wita ich trans i te powitania to zawsze niezły
        ubaw. Trans o konwenansach pojęcia nie ma, coś tam widział/widziała
        w serialu i to musi starczyć. Ale tu kłopot, bo czasem jednak ma
        znaczenie na przykład to kto, co, do kogo i w jakiej kolejności
        mówi. Na szczęście jest jeszcze mały wódz, który zawsze jest gotów
        umilić atmosferę jakimś sprośnym dowcipem. To jego specjalność.
        • Gość: asd Wykładowca pobił studenta ! ! ! IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.10.09, 12:45
          3 czy 4 strzały w mordę. Ponoć dostał dyscyplinarkę. To się zdarzyło chyba 2-3
          dni temu i jestem aż w szoku, że nikt z Was, wszechwiedzących na temat PWSZ
          jeszcze o tym nie słyszał... Nazwisko wykładowcy znam, ale nie podam.
          • Gość: ja Re: Wykładowca pobił studenta ! ! ! IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 09.10.09, 13:24
            Oto przykład inteligencji panującej rodziny i przyjaciół domu. Dla
            waszego egzystencjalnego bezpieczeństwa lepiej byłoby, gdyby tego
            rodzaju informacje - o pobiciu studenta czy wywoływane wcześniej o
            romansach wykładowców - się nie pojawiały. Sami w ten sposób robicie
            sobie czarny pijar. Przecież w przyszłym roku nikt nie przyjdzie do
            takiej szkoły, a jeśli tak będzie, to wracacie na drugą stronę
            Chełmca.
            Ale nazwisko walecznego wykładowcy chętnie byśmy poznali.
            • Gość: były pracownik Re: Wykładowca pobił studenta ! ! ! IP: *.xdsl.centertel.pl 10.10.09, 00:55
              No i zawsze czegoś można się nauczyć! Dotąd myślałem, że ludzie mają
              twarze, a zwierzęta mordki. O samym zdarzeniu nie będę pisać, bo nie
              znam prawdziwych faktów. Chcąc kogoś wywalić produkowano już wiele
              afer. Jeżeli to prawda podaj fakty!
          • Gość: były pracownik Re: Wykładowca pobił studenta ! ! ! IP: *.xdsl.centertel.pl 10.10.09, 00:50
            No i zawsze czegoś można się nauczyć! Dotąd myślałem, że ludzie mają
            twarze, a zwierzęta mordki. O samym zdarzeniu nie będę pisać, bo nie
            znam prawdziwych faktów. Chcąc kogoś wywalić produkowano już wiele
            afer. Jeżeli to prawda podaj fakty!
            • Gość: haha Re: Wykładowca pobił studenta ! ! ! IP: *.walbrzych.vectranet.pl 10.10.09, 10:50
              Skoro już coś piszesz, to chociaż napisz wszystko! Jak się ten wykładowca nazywa??
              • Gość: były pracownik Re: do asd - Wykładowca pobił studenta ! ! ! IP: *.xdsl.centertel.pl 10.10.09, 14:13
                Faktycznie, zdarzenie miało miejsce. Kto, co, jak? Błoga cisza...
                Jestem jednak pewien, że nie zrobił tego nikt z pedagogów, czy
                filologów z doświadczeniem! Incydent musiał mieć miejsce na
                kierunkach preferowanych przez władzę. Z tego co słyszałem jest tam
                wielu dobrych studentów i wykładowców, ale zdarzają się tacy, którzy
                powinni trafić nie na studia ale do ośrodka resocjalizującego. Swoim
                zachowaniem niszczą dobre imię innym.
          • Gość: wszechwiedzący Re: Wykładowca pobił studenta ! ! ! IP: *.xdsl.centertel.pl 10.10.09, 22:51
            Do asd:
            "...3 czy 4 strzały w mordę. Ponoć dostał dyscyplinarkę. To się
            zdarzyło chyba 2-3 dni temu i jestem aż w szoku, że nikt z Was,
            wszechwiedzących na temat PWSZ jeszcze o tym nie słyszał... Nazwisko
            wykładowcy znam, ale nie podam..."
            Odpowiadam: logistyka rok II dr G.
            "...wszechwiedzący..."
            • Gość: 'wszechwiedzący" Re: Wykładowca pobił studenta ! ! ! IP: *.xdsl.centertel.pl 10.10.09, 23:53
              asd, aaa, -, czy jak ciebie zwą.
              Wiem, ale nie powiem dobre jest, w tym przypadku, w piaskownicy.
              Twoje słowa sugerowały, że incydent miał miejsce w "nielubianym"
              przez władzę instytucie. Czy przypuszczasz, że humanista mógłby tak
              się zachować nawet gdyby został wyprowadzony z równowagi? My
              walczymy słowem, nie pięścią!
              Widać, że reprezentujesz drugą stronę. Przebieg zdarzenie znam z
              relacji studentów, a więc tylko z jednej zainteresowanej opcji. Nie
              będę więc na jego temat wypowiadać się. Gdyby pedagog czy filolog
              tak się zachował żadna sytuacja by go nie usprawiedliwiała. Te
              kierunki tworzono by walczyć z agresją!
              • Gość: asd Re: Wykładowca pobił studenta ! ! ! IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.10.09, 00:04
                Gość portalu: 'wszechwiedzący" napisał(a):

                > Wiem, ale nie powiem dobre jest, w tym przypadku, w piaskownicy.


                Jestem studentem w tej szkole i nie mam zamiaru rzucać nazwiskami. Nie trzymam
                żadnej ze stron. Jestem tylko obiektywny!

                "Czy przypuszczasz, że humanista mógłby tak
                > się zachować nawet gdyby został wyprowadzony z równowagi? My
                > walczymy słowem, nie pięścią!"

                Sugerujesz, że nie było takiego incydentu? Przecież, to śmieszne... Nawet nie
                będę tego komentował.


                Obie strony nie imają się niewinności! Student sprowokował wykładowcę, a temu
                puściły nerwy. Nie wiem, może go żona wku...ła wcześniej, że tak się zachował.

                Pamiętaj, że nie chcę się tutaj z nikim kłócić. Tylko Was poinformowałem. Was -
                wszechwiedzących o PWSZ (mówię tu głownie o "byłym pracowniku" i reszcie ludu,
                którzy się tutaj do tej pory wypowiedzieli).
                • Gość: były pracownik Re: Wykładowca pobił studenta ! ! ! IP: *.xdsl.centertel.pl 11.10.09, 00:53
                  Faktycznie musisz być studentem, ale nie z mojego byłego instytutu.
                  W. Kopaliński "... nauki humanistyczne.
                  Humanitarny - ludzki, miłujący człowieka, szanujący jego godność,
                  odznaczający się humanitarnością, humanitaryzmem.
                  Humanista -(...) znawca nauk humanistycznych, zajmujących się
                  kulturą, językiem, lit., sztuką, historią itp.
                  Przedstawiciel humanizmu, fil., lit. i art. prądu umysłowego epoki
                  odrodzenia a. postawy intelektualnej i moralnej, nawiązującej do
                  dziedzictwa odrodzenia, wyrażającej się troską o potrzeby,
                  szczęście, godność, swobodny rozwój człowieka.
                  Etym. - łac. humanitas - człowieczeństwo; ludzkość' od humanus-
                  ludzki."
                  Nurt humanistyczny w pedagogice opiera się na tych samych
                  przesłankach. Nie będę się tu rozpisywał.

                  Myślę, że preferujesz inne dziedziny nauki i dlatego nie rozumiesz o
                  czym piszę.

                • Gość: były pracownik Re: Wykładowca pobił studenta ! ! ! IP: *.xdsl.centertel.pl 11.10.09, 01:00
                  "...Sugerujesz, że nie było takiego incydentu? Przecież, to
                  śmieszne... Nawet nie będę tego komentował..."

                  Do asd:
                  "...3 czy 4 strzały w mordę. Ponoć dostał dyscyplinarkę. To się
                  zdarzyło chyba 2-3 dni temu i jestem aż w szoku, że nikt z Was,
                  wszechwiedzących na temat PWSZ jeszcze o tym nie słyszał... Nazwisko
                  wykładowcy znam, ale nie podam..."
                  Odpowiadam: logistyka rok II dr G.
                  "...wszechwiedzący..."
                  • Gość: asd Re: Wykładowca pobił studenta ! ! ! IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.10.09, 01:09
                    Przecież już to ktoś wcześniej napisał...
                  • Gość: były pracownik Re: Wykładowca pobił studenta ! ! ! IP: *.xdsl.centertel.pl 11.10.09, 13:46
                    Incydent godzi nie tylko w dobre imię nauczycieli akademickich ale i
                    w wartościowych studentów, którzy podejmują naukę by zdobyć wiedzę
                    na interesującym ich polu nauki. Jak mogło do tego dojść? Naukowiec
                    podnosi rękę na studenta... Nie powinien... Tylko czy to był
                    student? Może to osoba, która odwiedza Uczelnię, by się zabawić
                    kosztem nauczycieli i studentów? Może to swojak, który rozkłada się
                    w ostatnich rzędach ławek, by pogadać z kumplami, a jakiś
                    nawiedzony, gadający nieswojskim językiem mu w tym przeszkadza? I
                    jeszcze gdy mu się nadaje jaki z niego frajer w krawacie wyrzuca z
                    sali?
                    Mało tego daje w mordę, gdy szpanem w niego walisz! Won z takim z
                    Uczelni! I to jak najszybciej, bo inni frajerzy w krawatach zażądają
                    ochroniarzy!
                    • Gość: były pracownik Re: Wykładowca pobił studenta ! ! ! IP: *.xdsl.centertel.pl 11.10.09, 14:16
                      Czy w związku z taką wizją szkoły władza zwalnia humanistów?
                      Czy faktycznie nie ma zapotrzebowania na pedagogów i humanistów, bo
                      objawy agresji zostały wyeliminowane.
                      A może odwrotnie - agresja wkracza już do wyższych uczelni, a
                      arogancja władzy tego nie zauważa!
                    • Gość: asd Re: Wykładowca pobił studenta ! ! ! IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.10.09, 14:58
                      Gość portalu: były pracownik napisał(a):

                      . Tylko czy to był
                      > student? Może to osoba, która odwiedza Uczelnię, by się zabawić
                      > kosztem nauczycieli i studentów?


                      TY BARANIE PIER-DOLONY ! ! ! JESTEŚ TĘPY CZY CO?! NIE WYMYŚLAJ TYLKO KU-RWA
                      SKUL RAZ TE SWOJE BRUDNE USZY I POSŁUCHAJ CO SIĘ DO CIEBIE MÓWI I NIE ZMYŚLAJ
                      ŻADNYCH HISTORYJEK, BO TAKIE PIER-DOLENIE MNIE PO PROSTU WKU-RWIA ! ! !

                      UŻYWAM CAPSLOCKA, BO KRZYCZĘ. I NIE CZĘSTUJ MNIE JAKIMIŚ PUNKTAMI Z REGULAMINU
                      FORUM CWANIACZKU I MĄDRALO. TYLE.
                      • Gość: były pracownik Re: Wykładowca pobił studenta ! ! ! IP: *.xdsl.centertel.pl 11.10.09, 16:21
                        No to kwiat Uczelni wypowiedział się...
                        Proszę nie usuwać wpisu asd! Wyjaśnia wszystko!
                        Pragnę podkreślić, iż studenci, z którymi ja pracowałem mieli inny
                        tok myślenia.
                        asd: Faktycznie czegoś nie rozumiałem. Teraz już wszystko pojmuję!
                        Życzę szybkiego zdobycia tytułu inżyniera!
                      • Gość: były pracownik Re: Wykładowca pobił studenta ! ! ! IP: *.xdsl.centertel.pl 11.10.09, 16:40
                        Ach zapomniałem dodać, że "...CAPSLOCKA..." nie używam, bo nie
                        krzyczę. Nawet bym się nie ośmielił w stosunku do ciebie to robić!
                        No to co sztamka?
                        • Gość: asd Re: Wykładowca pobił studenta ! ! ! IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.10.09, 16:47
                          spoko, sztamka.
                          • Gość: asd Re: Wykładowca pobił studenta ! ! ! IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.10.09, 16:48
                            Poniosło mnie trochę...
                            • Gość: były pracownik Re: Wykładowca pobił studenta ! ! ! IP: *.xdsl.centertel.pl 11.10.09, 17:00
                              Rozumiem! Czasami ponosi gdy ktoś fanzoki bzdety!
                          • Gość: były pracownik Re: Wykładowca pobił studenta ! ! ! IP: *.xdsl.centertel.pl 11.10.09, 16:50
                            Dzięki! Jak mnie naprostowałeś to wszystko zrozumiałem. A jak tam na
                            waszej logistyce psorzy znośni?
                            • Gość: asd Re: Wykładowca pobił studenta ! ! ! IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.10.09, 16:54
                              Jak na razie nie narzekamy. Niektórzy całkiem sympatyczni, a niektórzy może za
                              bardzo służbowi. Ale jest znośnie. Sorry za ostatnie :)
                              • Gość: były pracownik Re: Wykładowca pobił studenta ! ! ! IP: *.xdsl.centertel.pl 11.10.09, 17:06
                                Ten co dał w mordę musiał wkurzyć swoim ględzeniem, że z niego
                                drwili.
                                • Gość: asd Re: Wykładowca pobił studenta ! ! ! IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.10.09, 18:42
                                  No bo wkurzył. Wykładowca coś do niego gadał, a ten obrócił się na pięcie,
                                  mierząc go z góry na dół i odwrotnie, i jeszcze odpyskował na koniec. Wcale się
                                  nie dziwię. I weź jeszcze pod uwagę szereg potencjalnych nieszczęść owego dnia,
                                  jakich Pan G. musiał doświadczyć, że dopuścił się czegoś takiego... Ja tam
                                  współczuję profesorowi... Takich cwaniaczków, jak ten student powinni krótko
                                  trzymać, albo w ogóle na studia nie wpuszczać. Takie moje zdanie.
                                  • Gość: były pracownik Re: asd IP: *.xdsl.centertel.pl 11.10.09, 21:15
                                    Pewnie żałuje, że dał się wyprowadzić z równowagi!
                                  • Gość: były pracownik Re: do asd: Wykładowca pobił studenta ! ! ! IP: *.xdsl.centertel.pl 13.10.09, 19:15
                                    Piszesz, że student odpyskował. Jakimi słowami to zrobił, że
                                    zdenerwował G.?
              • Gość: były pracownik Re: Wykładowca pobił studenta ! ! ! IP: *.xdsl.centertel.pl 11.10.09, 00:12
                Sensacja dnia wyjaśniona! Brać studencka jest wszędzie,a taki
                incydent nie może przejść bez rozgłosu. Tu wystarczyło jedno
                pytanie "Co nowego w Wałbrzychu?".
                Wszystkim znajomym, których lubię życzę miłych snów, a tym, których
                nie lubię, życzę koszmarów.
                "wszechwiedzący" - były pracownik
        • Gość: były pracownik Re: słowo na niedzielę IP: *.xdsl.centertel.pl 10.10.09, 14:36
          Słyszałem, że dydaktyczni musieli wykazać w swoim dorobku
          uczestnictwo w wykładach z tzw zakresu doskonalenia pedagogicznego.
          Wykłady te organizowane były w godzinach pracy instytutów. Kto nie
          chciał stracić zajęć ze studentami ma teraz przekichane.
          Obsada dydaktyczna? To gra w totolotka! Może komuś się trafi
          prowadzić przedmiot w zakresie, którego pracuje naukowo.
          Nie przypuszczałem jednak, że zrezygnują z naukowca z takim
          dorobkiem na rzecz socjologa. No może ten filozof nie rozumie ich
          filozoficznego toku myślenia.
          • Gość: aaa Były pracowniku! IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.10.09, 01:17
            71 Twoich postów, czyli ~30% całego wątku. Coraz lepiej! Ostatnio było 25%! Mam
            pomysł. Jeśli jesteś jeszcze bezrobotny, to postaraj się o pracę na tym forum, a
            dokładnie w tym wątku! Albo wykup akcje, hehehehe... Będziesz współwłaścicielem
            wątku, mając 30% wkładu :D
            • Gość: realista Re: Były pracowniku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.09, 17:43
              Witam

              Poczytałem sobie z ciekawości wpisy w tym temacie, bo zawsze było dla mnie
              fenomenen po co ludzie tracą czas i pieniądze studiując większość kierunków
              typu: turystyka, zarządzanie, administracja, politologia, itd.Ludzie, czy wam
              brak instynktu samozachowawczego?Myślicie że polepszycie swoją sytuację życiową
              ukończeniem tych studiów? Grubo się mylicie.Jedyne kierunki zapewniające
              jako-taką przyszłość oraz praktyczną wiedzę do wykorzystania to kierunki
              techniczne oraz medycyna.
              Osobiście jestem z wykształcenia inżynierem mechanikiem, lecz prowadzę własną
              działalność gospodarczą nie związaną z wykształceniem, mimo że spokojnie mógłbym
              znalezć pracę na etacie.Tylko po co?Za cenę utraty niezależnośći od gierek
              personalnych w miejscu pracy?.Dało mi ono jednak trzezwosć oceny sytuacji oraz
              nauczyło mnie jak samemu zdobywać potrzebną wiedzę.


              Studenci, napiszcie po co uprawiacie te studia, ciekawi mnie to niepomiernie.
              • Gość: R. Re: Były pracowniku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.09, 18:46
                Przestancie juz pisac o tej całej PWSz bo wymiotowac sie chce. Z
                tego co wiem, to rozsylane są masowo maile od wykladowcow do
                studentów bylych jak i obecnych zeby jakos ratowali szkole petycjami
                i innymi ..ujami. A ja mowie PO CO??? LEPIEJ MIEC PAPIER
                WROCLAWSKIEJ UCZELNI, NIZ TEJ PIPIDÓWY, co to robi wykrety i kaze
                studiowac POLSKI zeby mieć UPRAWIENIA NAUCZYCIELSKIE. PARANOJA!!
                • Gość: były pracownik Re: Do R IP: *.xdsl.centertel.pl 11.10.09, 21:24
                  "...rozsylane są masowo maile od wykladowcow do
                  studentów bylych jak i obecnych zeby jakos ratowali szkole petycjami
                  i innymi ..ujami...".
                  O jakich mailach piszesz? Jeżeli to prawda wklej tu jakiś.
              • Gość: Lee Re: Były pracowniku! IP: *.adsl.inetia.pl 14.10.09, 18:28
                Studiuje na filologi polskiej, dlatego, że ze wszystkich kierunków oferowanych
                przez wałbrzyskie uczelnie ten mnie najbardziej interesował.
                Fakt, może i po kierunku inżynierskim prędzej dostałbym pracę, ale mnie to w
                ogóle nie pociąga. Te wszystkie cyfry i konstruktywne myślenie-To nie dla mnie
                (czytaj nuda)
                • Gość: ja O tym, co napisał Lee IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 15.10.09, 11:40
                  Można i pewnie warto się spierać o to, który typ myślenia o świecie -
                  ten, którego uczą kierunki humanistyczne (raczej
                  antyscjentystyczny, trochę literacki, odwołujący się do
                  indywidualnej osobowości i wrażliwości) czy ten, którego uczą
                  kierunki techniczne (naukowy, logiczny, matematyczny, abstrakcyjny) -
                  jest lepszy. Ja wolę ten pierwszy, ale to ma tu mniejsze znaczenie.
                  Co innego w wypowiedzi Lee jest interesujące. To mianowicie, że
                  smutna świadomość Lee, przekonanego, że po studiach filologicznych
                  trudniej mu będzie znaleźć pracę niż po kierunkach inżynierskich, to
                  tylko wynik pewnego z ł u d z e n i a . Złudzenia, które w Lee i
                  pewnie w paru jeszcze osobach wytworzyli w trakcie swoich mniej lub
                  bardziej nerwowych wystąpień w telewizji regionalnej Królowa i
                  Chrzestny (a czemu w telewizji nie pokazują Transa? To dopiero
                  byłaby jazda!).
                  Jest bowiem tak - i nie będzie to nawet wniosek cyniczny czy wyraz
                  ubolewania - że jeśli się szuka pracy w Wałbrzychu (ale nie tylko
                  tu), to wykształcenie ma mniejsze znaczenie. Dostępna praca jest
                  bowiem z gatunku tych, które może wykonywać każdy czy prawie każdy.
                  Co innego gdyby absolwent chciał być specalistą w dziedzinie
                  filologii, politologii, administracji, logistyki itd. Wtedy na szali
                  trzeba by postawić umiejętności z gatunku tych bardziej wyjątkowych,
                  ale przy obecnym kursie uczelni na takiego absolwenta próżno będzie
                  czekać. Mówiąc nawiasem, wedle mojej wiedzy tylko absolwenci
                  kierunków z Instytutu Humanistycznego taką pozycję osiągnęli czy
                  właśnie osiągają. Ale, oczywiście, to nie dzięki Chrzestnemu i
                  Transowi, bo dla nich prawdziwe osiągnięcie to Gazela czy gol
                  strzelony przez idiotów biegających za piłką po boisku.
                • Gość: były pracownik Re: do Lee IP: *.xdsl.centertel.pl 17.10.09, 23:40
                  Ostatnie badania prowadzone na terenie powiatu wskazują, że w
                  Urzędach Pracy najwięcej ofert jest na stanowisko...sprzątaczki.
                  Faktycznie kształcimy kadrę dla zagranicznych firm, zakładów i
                  szkół. Brak zapotrzebowania na specjalistów jest widoczny w każdej
                  dziedzinie gospodarki. Humaniści są potrzebni. To oni, swoją twórczą
                  pracą, kształcą spójność narodową.
        • Gość: aja Re: słowo na niedzielę IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.10.09, 20:23
          Cieszy mnie że niektórym siwych włosów przybywa jak czytają to forum, choć nie wszystkim ma co siwieć. Faktem jest że chrzestny nigdy prawdy ci nie powie (kłamstewka zmyśla na poczekaniu), pewnie nie wie już gdzie wzrokiem uciekać jak mija tych wszystkich pozwalnianych ludzi na ulicy. Trans tylko łazi, krzyczy i straszy, we wszystko te swoje łapki pcha i dzięki swoim zasługom od bardzo dawna same negatywne rzeczy o niej/nim słychać. No i nie wiem czemu tak mało na temat kadrowej się przewinęło, która tylko plotkuje i zbiera informacje dla chrzestnego, żeby wejść jeszcze głębiej w ..., po czym żeby za jego plecami go obsmarować.
          • Gość: oj oj Re: słowo na niedzielę IP: *.xdsl.centertel.pl 13.10.09, 22:08
            Wstyd jest uczuciem, a tacy jak oni go nie mają.
            Myślisz, że kadrowa siedzi w tym towarzystwie? Nie znam jej zbyt
            dobrze.
            • Gość: aja Re: słowo na niedzielę IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.10.09, 11:23
              Całe Twoje szczęście że jej nie znasz zbyt dobrze, bo nawet gdy udaje miłą to robi to tylko po to, aby wyciągnąć z ciebie wszelkie informacje i podać dalej. Rodzinnych powiązań chyba nie ma, ale mocno się zakorzeniła dostarczaną informacją, więc jest prawie jak rodzina i ma straszne zapędy do rządzenia, zresztą jak Trans z tą różnicą, że jej się raczej to nigdy nie uda wcielić w życie - na całe szczęście, bo byłaby chyba jeszcze gorsza niż Trans.
    • Gość: PanKracy jak wrażenia po pierwszym weekendzie nauki? IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 11.10.09, 19:03
      Jak wam się podoba szkoła ?
      chodzą jacyś ciekawi fajni ludzie?
      Napiszcie swoje opinie
      ( chodzi mi o studentów uczących się zaocznie)
      pozdrawiam
      • Gość: REMEK Re: jak wrażenia po pierwszym weekendzie nauki? IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 11.10.09, 20:15
        Ja chodze na zaoczne podoba mi sie całkiem
        szkoła jak to buda ;) 3 fajne laski na oku mam jest niezle
        a przynajmniej dobrze sie zapowiada
        Zrobie podryw na studenta :D
    • Gość: vvv Kiedy gepard pożre gazelę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.09, 17:42
      "Po raz kolejny nasza Uczelnia potwierdziła swoją stabilną pozycję w
      regionie. Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Wałbrzychu została
      wyróżniona w III edycji Konkursu Gepardy Biznesu za 2008 rok.
      Kapituła Gepardów Biznesu nagradza firmy, które odniosły sukces i
      ciągle rozwijają swoją działalność. Uczelnia znalazła się w gronie
      najlepiej rozwijających się firm w województwie dolnośląskim.
      Doceniono dynamikę rozwoju oraz działania na rzecz społeczności
      lokalnej."
      • Gość: były pracownik Re: Kiedy gepard pożre gazelę? IP: *.xdsl.centertel.pl 16.10.09, 23:03
        Działalność na rzecz społeczności lokalnej... Te osoby, które
        faktycznie działają na rzecz społeczności lokalnej nie stają w
        świetle jupiterów. Im na tym nie zależy. Uczelnia to nie firma, to
        świątynia wiedzy.
      • Gość: aja Re: Kiedy gepard pożre gazelę? IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.10.09, 13:09
        Ciekawe o jakie działania na rzecz społeczności lokalnej chodzi? Może wypowie się na ten temat najbliższa społeczność, sąsiadująca z PWSZ, która od kilku lat prowadzi batalie w sądzie z władzami szkoły.
        • Gość: były pracownik Re: Kiedy gepard pożre gazelę? IP: *.xdsl.centertel.pl 17.10.09, 20:47
          Masz rację!
          Może inaczej jest obecnie. Z czasów gdy ja pracowałem w Uczelni
          pamiętam "łapanki", prowadzone przez wice wolontariuszy, na jakąś
          imprezę. Nie wiedziała nawet kto pracuje jako wolontariusz. Pewnie
          nie wie nawet co to słowo znaczy.
          Słyszałem o prowadzeniu na terenie Uczelni kursów dla bezrobotnych w
          ramach dotacji unijnych. Nie wiem dokładnie, ale chyba organizował
          to MOPS. Ciekawy jestem czy wypożyczano sale nieodpłatnie. Wątpię
          jednak.
          Pamiętam transparenty na terenie Uczelni mieszkającej tam
          społeczności. Nie mówiły nic na temat działalności na ich rzecz, a
          wręcz odwrotnie. Pamiętam działalność młodych zapaleńców
          (przedstawicieli kadry dydaktycznej). Zorganizowane przez nich koło
          zrzeszało wielu studentów. Niestety ich zapał, praca i wiedza nie
          była dostrzegana. Zwolniono ich jak wielu.
          Może te zwolnienia i ciągła rotacja kadry to działalność na rzecz
          społeczeństwa? Może to swoista metoda tworzenia miejsc pracy?
          • Gość: ja Ciągi dalsze historii rządów pewnej rodzinki IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 23.10.09, 09:54
            No co tam u was, hipopotamy? Ja dziś tylko z niewinnym zapytaniem:
            czy Chrzestny pochwalił się, co tam się wczoraj powydarzało? Bo
            przecież kolejna imponująca karta historii uczelni (którą niestety
            wy, hipopotamy, tworzycie) została zapisana. Znowu poszły w miasto i
            w świat wieści o nieuczciwości, niekompetencji, bezprawiu i
            prymitywnej bezczelności (nie mogę, niestety, wam schlebić i
            powiedzieć, że to cynizm) rządzącej rodzinki i coraz mniej licznych
            przyjaciół domu. W takiej atmosferze chyba coraz trudniej się
            oddycha, co zresztą widać ostatnio po waszych licach, jakichś takich
            pobladłych i zapadniętych. Na razie więcej nie mogę powiedzieć, to
            sprawa dyskrecji. Wy, hipopotamy, jednak tego trudnego słowa nie
            rozumiecie, wszak wśród waszych ulubionych sportów jest
            podsłuchiwanie albo czytanie czyjejś korespondencji. Tak jak to jest
            z pewnym pismem w ostatnim czasie adresowanym do Królowej, które
            przeczytali wszyscy, oczywiście, oprócz adresatki. Nawet Lelum
            Polelum, która czytać nie umie, łazi po korytarzach i powiadamia
            wszystkich o treści tego pisma. Kiedyś było trochę inaczej. To
            znaczy tylko Chrzestnemu zdarzało się mylić rektorat ze sportową
            szatnią (zawodzi go zatem także zmysł węchu) i włazić tam o każdej
            porze. Natomiast Trans i Lelum Polelum miały (prawie) oficjalny
            zakaz zbliżania się do Króla, który otwarcie mówił o swoim
            obrzydzeniu ich aparycjami i manierami. Dusiły się ze strachu i
            przejęcia, kiedy miały z nim rozmawiać.
            No to tymczasem, hipopotamy. Ale, jeśli to możliwe, bądźcie
            spokojne, bo wkrótce kolejne odcinki przygnębiającej historii
            uczelni pod waszym nadzorem. W najbliższych odcinkach tego smętnego
            serialu będzie m.in. o szczegółach czerwcowych zajść i o kulisach
            wyborów rektora. Będą też wątki prywatne, np. o najbliższych Transa,
            którzy pracują albo pracowali na bardzo ciekawych zasadach (będzie
            ciekawie, bo to bardzo barwne postaci).
            • Gość: xxx Re: Ciągi dalsze historii rządów pewnej rodzinki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.09, 17:25
              "Wieści o nieuczciwości, niekompetencji, bezprawiu
              prymitywnej bezczelności" doszły i mnie. To jeszcze gorzej niż można
              było sobie wyobrazić. Na razie tylko tyle...
              • Gość: *.* Re: Ciągi dalsze historii rządów pewnej rodzinki IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.10.09, 19:17
                A może dorzucicie parę szczegółów?
    • Gość: xxx Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.09, 09:34
      „- Studenci lingwistyki nie idą z przypadku na te studia. Muszą
      wykazać się dużą wiedzą i wytrwałością. Jeśli temu nie sprostają, są
      zmuszeni przenieść się na inny kierunek. - mówi Mirosława
      Nikodemska, zastępca dyrektora instytutu filologii w Państwowej
      Wyższej Szkole Zawodowej. W Wałbrzychu jedynie PWSZ posiada studia
      lingwistyczne. W tym roku, nie został jednak otwarty wydział
      germanistyki z powodu braku chętnych.” (nww.pl/index.php?
      option=com_content&task=view&id=16354&Itemid=47)

      Brak chętnych – to kłamstwo. I kto to kłamstwo powtarza? Przykro,
      przykro. Josef Goebbels powiedział, że kłamstwo powtarzane tysiąc
      razy staje się prawdą. Ta maksyma wydaje się być myślą przewodnią
      kierujących PWSZ.
      • Gość: był pracownik Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.xdsl.centertel.pl 27.10.09, 21:55
        "...W Wałbrzychu jedynie PWSZ posiada studia
        lingwistyczne. W tym roku, nie został jednak otwarty wydział
        germanistyki z powodu braku chętnych..."
        Jeszcze tylko upiąć włosy i duet doskonały na miarę
        głoszonych "...jedynie słusznych idei..."! Już wiem jakie zasługi
        miała, że władze ją uhonorowały! Do tej pory zastanawiałam się nad
        tym i nic nie przychodziło mi do głowy. Tak trzymać życzę dalszych
        tego rodzaju sukcesów!
        • Gość: były pracownik były pracownik IP: *.xdsl.centertel.pl 27.10.09, 22:00
          Składam swój podpis pod Twoim i xxx stwierdzeniem!
        • Gość: yyy Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.09, 23:08
          Były pracowniku / obecna pracownico
          Do tej pory zastanawiałam się, powinno być chyba zastanawiałem się
          do tej pory były pracownik był mężczyzną.
          • Gość: były pracownik Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.xdsl.centertel.pl 27.10.09, 23:17
            Szanowny detektywie z zamku!!!
            Rodzaj rzeczownika jest adekwatny do osoby piszącej!
          • Gość: były pracownik Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.xdsl.centertel.pl 27.10.09, 23:23
            To ja zastanawiałam się! On wiedział!
            • Gość: były pracownik Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.xdsl.centertel.pl 27.10.09, 23:40
              Chyba ktoś się przestraszył! Informacje bieżące, na stronie Uczelni,
              zamknięte dla niewtajemniczonych!
        • Gość: xxx Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.09, 00:38
          Przykro mi, że te kłamstwa powtarza (a raczej musi powtarzać) moja
          była koleżanka. Ale z drugiej strony rozgrzeszam ją - mówi to nie w
          swoim imieniu, lecz w imieniu instytucji. Gdyby głosiła prawdy inne
          niż oficjalnie obowiązujące, wyrzuciliby ją z pracy.
          Co do nagrody - poświęciła pracy biurowo-organizacyjnej wiele czasu,
          a więc należy się jej. Nad tym nie ma co dyskutować.
          • Gość: ja Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 28.10.09, 07:15
            Mówisz o medalu czy o nagrodzie rektora?
            • Gość: xxx Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.09, 11:47
              Myślę o nagrodzie rektora. Oczywiście najwięcej czasu sprawom
              organizacyjnym poświęcała Dyrektorka. Ale nagrody rektora co roku
              dawali funkcyjnym - tym mniej i bardziej zaangażowanym - chyba jako
              jakiś rodzaj gratyfikacji za śmieszny dodatek funkcyjny.
          • Gość: były pracownik Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.xdsl.centertel.pl 28.10.09, 20:22
            Nie musi! Powtarza, bo chce. Nie dorasta do pięt tym, którzy nie
            woalowali poczynań zamku i mimo efektywnej pracy, za swoją
            niesubordynację, nie otrzymali żadnej, materialnej nagrody. Wręcz
            odwrotnie potraktowano ich jak zbędne śmiecie. Ich postawa wzbudza
            szacunek. Myślę, że to jedyna nagroda jaką wynieśli z Uczelni.
            Nagroda niewymierna, bo pieniądze szybko znikają, a szacunek i
            poważanie pozostaje.
            • Gość: ja Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 28.10.09, 22:26
              Zabawna jest notatka prasowa, która rozpoczęła ten wątek. Względnie
              łatwo się domyślić, że to ofensywa przed nieodległymi rozprawami
              sądowymi. Może więc należałoby tematu nie podejmować.
              Ale też trudno się oprzeć, bo mamy do czynienia z wielkim
              wydarzeniem. Oto przecież Pani Ni.jaka stała się Panią Wyrazistą, ma
              wreszcie swoje zdanie, po raz pierwszy w życiu jest suwerenna.
              Szkoda tylko, że dojrzała w takich okolicznościach. Sprzedawanie się
              jest wpisane w realia pracy w instytucji. To nieuchronne. W naszej
              uczelni robili to wszyscy, bo nikt nie był zdolny do tego, co zrobić
              należało (tzn. głośno i oficjalnie wyrazić swoją niezgodę na
              praktyki rodzinnej bandy: nieuczciwość, działanie wbrew prawdziwym
              interesom uczelni i ogólne wieśniactwo). Chodzi tylko o to, żeby nie
              sprzedawać się za parenaście złotych. Pani Ni.jakiej właściwie nic
              nie zmusza do tych łgarstw (niebawem opiszę szczegółowo wydarzenia
              czerwcowe), bo przecież i tak wiadomo, że z końcem germanistyki jej
              nie będzie. Robi to tylko dla chwilowego spokoju i nagrody rektora.
              Dlatego właśnie to, co robi, jest tak obrzydliwe. Jeśli faktycznie
              dostała nagrodę, to brzmi to jak dowcip. Dydaktycznie –
              przeciętność, naukowo – poniżej przeciętności (lepsi od niej zostali
              zwolnieni), organizacyjnie ? No właśnie, jako dyrektorka dopiero
              teraz zaczyna się orientować, co to znaczy być dyrektorem, bo w
              minionym roku podział obowiązków była jasny: ex-Dyrektorka robiła
              wszystko, Ni.jaka wykonywała jedynie nieskomplikowaną robotę
              papierkową, a druga wice była w stanie tylko przygotowywać kawę,
              herbatę i ciasta.
              • Gość: były pracownik Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.xdsl.centertel.pl 28.10.09, 23:09
                Faktycznie tak było. Cały instytut prowadziła była Dyrektorka.
                Chociaż, odnośnie drugiej wice, z tą kawą, herbatą i ciastami mam
                wątpliwości. Prędzej rozwieszała obrazeczki, aniołeczki i inne kicze
                na ścianach, lub ustawiała je na biurku. Pierwszej nie znam dobrze,
                ale odnosiłem wrażenie, że stanowi lustrzane odbicie drugiej. Zawsze
                miałem wrażenie, że sekretarka jest stokroć bardziej kompetentna od
                nich.
                • Gość: srogo Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.uz.zgora.pl 28.10.09, 23:24
                  PWSZ to jakaś kpina..
                  • Gość: ja Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 29.10.09, 06:47
                    To prawda, ale Uniwersytet Zielonogórski nie jest w stanie tego
                    wycenić.
                    • Gość: były pracownik Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.xdsl.centertel.pl 30.10.09, 00:09
                      "To prawda, ale Uniwersytet Zielonogórski nie jest w stanie tego
                      wycenić".
                      Myślę, że jest naukowcy tej szacownej Uczelni pracowali swego czasu
                      w PWSZ.
                      • Gość: były pracownik Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.xdsl.centertel.pl 01.11.09, 02:28
                        Faktycznie wice i inni są parawanem dla działalności szarych
                        eminencji. To oni podpisując dokumenty i wypowiadając się
                        reprezentują politykę prawdziwej władzy jako własną. Myślę , że oni
                        też w przyszłości poniosą za wszystko odpowiedzialność. Pewnie
                        dlatego są tacy, jacy są, bo też tacy są potrzebni.
                • Gość: xxx Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.09, 10:06
                  Aż tak to chyba nie powinno się po Ni. jeździć i oceniać. Fragment
                  wywiadu został przez mnie podany, żeby unaocznić, że stale jest
                  powtarzane kłamstwo o braku chętnych. Wcześniej głosił to w "30
                  minutach' pan z dziekanatu prowadzący rekrutację i oczywiście
                  Chrzestny w wywiadach prasowych. Hasło 'mały nabór' pojawiło się na
                  początku czerwca w wypowiedzeniach, a potem na początku sierpnia w
                  komunikatach o wstrzymaniu naboru na niemiecki na stronie PWSZ.
                  Jednak na początku sierpnia po rekrutacji było wiadomo, że BYLI
                  CHĘTNI. Zainteresowani doskonale o tym wiedzą. I co? I nic. Kłamie
                  się na sali sądowej i kłamie moja koleżanka, która ma przejściowo
                  uratowany tyłek, ponieważ jest wice (dzięki komu? - o ironio losu!)i
                  jest potrzebny na te 2 lata ktoś do prowadzenia ćwiczeń z
                  praktycznej nauki języka.
                  Tak jak w czerwcu nie mogło mi się pomieścić w głowie, że eks-
                  Dyrektorka mogła podpisać wyrok na swoich pracowników, z którymi
                  była w świetnych stosunkach interpersonalnych /na szczęście sprawa
                  częściowo się wyjaśniła/ - tak teraz jest mi niezmiernie przykro, że
                  wicedyrektorka uwikłała się w kłamstwo, chociaż (jako członek
                  komisji rekrutacyjnej)wie, że było inaczej .
                  Tak czy inaczej - zgasi światło na specjalności język niemiecki w
                  Wałbrzychu...
                  "Ja" - czekam na post o wydarzeniach czerwcowych - może się z niego
                  jeszcze czegoś więcej dowiem...
                  • Gość: ja Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.10.09, 12:11
                    wszystkie te pseudo szkółki powinni zamknąć i tyle...poziom nauczania jak w
                    średniej szkole a nie uczelni wyższej hehe
                    pozdrowienia na absolwentów PWR
                • Gość: Kemot Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.09, 00:40
                  A czy sekretarką kest nadal Anna s.? Pozdrawiam
      • Gość: absolwentka Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.09, 19:24
        Witam. Czytając te posty i te opinie na temat Pani Prof. Ni. nie mogę uwierzyć
        ile w ludziach jest zazdrości, żalu, urażonej dumy. Opamiętajcie się! Ktoś pisze
        o swojej byłej koleżance negatywnie, czy ładnie to tak? Bo co, bo Pani Ni. udało
        się zostać, a reszta została zwolniona i wielcy Profesorowie poczuli się urażeni
        "jak oni w ogóle śmieli zwolnić mnie"!! Albo druga rzecz podważanie kompetencji
        byłej koleżanki, czy tak robi wykształcony, inteligentny człowiek?? Traci pracę,
        jest rozżalony i zaczyna krytykować tych, którym się udało! żal. Pani Ni. jest
        bardzo dobrym wykładowcą i nikt tak dobrze nie potrafi wytłumaczyć gramatyki jak
        Pani profesor. (wiem coś o tym)...
        Jestem ciekawa co reszta by zrobiła na miejscy Pani Ni., bo myślę, że tak samo!
        PWSZ to bagno to fakt... i to nieprawda, że jest mało chętnych na germanistykę,
        na tyle mało, żeby nie móc stworzyć chodź jednej gr. Na innych kierunkach też są
        grupy nieliczne, a jednak kierunek istnieje. Pozdrawiam!:)
        • Gość: xxx Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.09, 19:59
          "To nieprawda, że jest mało chętnych na germanistykę,
          na tyle mało, żeby nie móc stworzyć choć jednej grupy".
          No właśnie - szanowna absolwentko - i o to się tu "rozchodzi".
          A poza tym - przepraszam, że śmiem zwracać uwagę - absolwentka
          wyższej uczelni powinna wiedzieć, jakie tytuły i stopnie naukowe
          mają wykładowcy.
          • Gość: absolwentka Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.09, 20:28
            wiem o co się rozchodzi dogi Panie/Pani XXX:) Ale po co przy tym obrażać kogoś
            komu się udało?? Po co podważać kompetencje Pani mgr (jak Pan /Pani woli)??
            Ładnie tak pisać negatywnie na forum (Incognito) o byłej koleżance??

            A co do tytułów i stopni naukowych to przepraszam bardzo już się wyżej
            poprawiłam, pasuje? zmieniło to coś? Nie sądzę. I proszę sobie darować tę
            ironię, bo mi chodzi tylko o zasady... Amen. :)
            • Gość: były pracownik Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.xdsl.centertel.pl 29.10.09, 21:48
              Słonko co jej się udało? Zostać wice? Może jest dobrym nauczycielem
              akademickim, ale wice do niczego. Nigdy nic nie wiedziała. Nie
              potrafiła dbać o pracowników. Nie wspierała ich i nie jednoczyła.
              Nie pamięta Pani ile razy Studenci skarżyli się na brak jasnej
              informacji zwrotnej od niej!
              Tak nawiasem, to pragnę przypomnieć, że za czasów komunistycznych
              też zamykano instytuty, ale ich przedstawiciele walczyli o ich
              przetrwanie. Wspierali się nawzajem i to pozwoliło im przetrwać.
              Wspólna praca na rzecz Uczelni to wspomnienie. Nie wszystko zostało
              jednak zniszczone. Dydaktyczni nadal wspólnie pracują na rzecz
              nauki. Nie zatracili swoich ideałów.
              Prawdziwy naukowiec nie dba o zaszczyty.
              Pani wice pozdrawiam!
              Ciekawy jestem Pani wypowiedzi na sali sądowej.
              Medale?. Listy nagrodzonych wyszły z zamku!
              • Gość: absolwentka Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.09, 22:07
                udało czy nie udało, dobry vide-dyrektor zły...jesteśmy tylko ludźmi i nie
                wszystko nam wychodzi, nie wszędzie możemy się odnaleźć...ale powinniśmy to
                rozumieć, a nie od razu atakować i podważać kompetencje jak tu co niektórzy na
                tym forum. Owszem Instytut powinien tworzyć jakąś Wspólnotę, ale przecież ktoś
                musiał ich wybrać na te stanowiska i to do nich raczej powinny być kierowane te
                wszystkie "zażalenia". A jestem ciekawa czy wcześniejszy vice-dyrektor był
                bardziej kompetentny:)?
                • Gość: ja Do "absolwentki" i ":" IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 29.10.09, 22:26
                  Opamiętajcie się i nic już więcej nie piszcie.
                • Gość: były pracownik Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.xdsl.centertel.pl 29.10.09, 23:57
                  "...Owszem Instytut powinien tworzyć jakąś Wspólnotę, ale przecież
                  ktoś musiał ich wybrać na te stanowiska..."
                  Nie kto tylko dlaczego! I w tym cały jest ambaras
          • Gość: : Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.10.09, 20:29
            To, że Absolwentka używa słowa "Profesor" świadczy tylko o jej
            szacunku dla swojej wykładowczyni.
            Też uważam, że mocno się tutaj ten i ów zagalopował. O tym, jak ktoś
            prowadzi zajęcia, wie tylko student, bo tego osobiście doświadcza.
            Wypowiadanie czy powtarzanie opinii z trzeciej ręki jest po prostu
            nie fair. Zwłaszcza, że może to być jednostkowa opinia słabego
            studenta - a takiemu żadne zajęcia się nie podobają. Nie ma takiego
            nauczyciela na świecie, którego wszyscy bez wyjątku kochają i
            podziwiają - zawsze znajdzie się taki uczeń/student, który będzie
            twierdził, że zajęcia są "be".
            Poza tym - skoro germanistyka właśnie dogorywa, to jakie ma
            znaczenie, kto został zwolniony jako pierwszy? Jakie niby kryteria
            należało przyjąć, skoro wiadomo było, że może pozostać tylko jeden
            magister? Któryż z magistrów miał tak przeogromne zasługi, że nie
            należało go zwalniać?
            O nagrodzie rektora to też nieprawda, bo takowej ta osoba nie
            dostała. A o tym, kto dostanie medal prezydenta, decyduje jego
            kancelaria. I pierwszy z brzegu opierdzielator takiego odznaczenia
            nie dostanie.
            Bagno tu zrobiliście i świństwo. Cały sens tej akcji szlag trafił. A
            zamkowi zacierają ręce.
            • Gość: xxx Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.09, 21:01
              A ja jednak radzę się wczytać w moje posty. Bo nie chodzi w nich o
              to, kogo zwolnili, a kogo nie, tylko o to, że już od paru miesięcy
              powtarza się oficjalnie kłamstwo o naborze. A może niektórzy - wraz
              ze wspomnianą tu osobą w to uwierzyli?
    • Gość: owieczkaa Re: PWSZ Wałbrzych IP: 77.236.0.* 15.11.09, 14:47
      kwjhfncuhiwjmw;cjihcjm,xp??!! Nie będzie już polonistyki na PWSZ?? Proszę mię to
      objasnić.
      • Gość: owieczkaa Re: PWSZ Wałbrzych IP: 77.236.0.* 15.11.09, 21:54
        :```( (...)
        • Gość: Pazdzioch Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.09, 22:29
          Owieczka. Ty po prostu debil jestes. Pytanie trzeba umiec zadac, belkot nie
          zastapi formulowania zdan.Spylaj na Plotka, Pudelka albo dryndnij do Dziekanatu
          i zapytaj.
          • Gość: była studentka Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.09, 19:20
            Prawdę mówiąc zwolnieni pracownicy z tytułem mgr aż tak wielkiego
            poziomu to nie prezentowali, więc ich zwolnienie byłoby tylko
            kwestią czasu (np. słynne literki A-Z prowadzone od wielu lat przez
            panią S. C-P nawet osioł po tylu latach by to zapamiętał, czy też
            fonetyka pani M.W - z beznadziejną wymową to porażka :) Ale
            Germanistyki bardzo szkoda jako kierunku, przydaliby się nowi
            prawdziwi naukowcy z zapałem ... i żeby kierunek się ostał w końcu
            to szkoła z tradycjami NKJO, a do tego jaki patron, to przecież
            zobowiązuje!
            • Gość: poeta Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.11.09, 08:12
              na słownictwie te same literki
              na metodyce te same gierki
              na gramatyce te same struktury
              na literaturze te same lektury
              na historii ta sama historia
              na literaturoznawstwie ta sama alegoria
              na realio te same góry i szczyty
              a tam znów nad Nibelungami te same zachwyty
              na czytaniu te same czytanki
              na pisaniu te same pisanki
              na fonetyce te same głoski
              aż się jeżą wszystkie włoski
              na jakim my świecie żyjemy
              wciąż te same ścieżki wydeptujemy
              skończyły się rymy
              ojeju ojeju
          • Gość: owieczkaa Re: PWSZ Wałbrzych IP: 77.236.0.* 23.11.09, 20:45
            Tak, debil jestem kompletny. Szczególnie w obliczu poirytywanych rzesz
            oszczerców, którzy pluja na to, czemu się nawet nie przyjrzeli. Niech mnie
            dundel świśnie, faktycznie. Do diabła ze mną, tak, jak i do diabła z PWSZetem.
            Aaargh.
    • Gość: xyz Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.10, 23:34
      "Po raz pierwszy w historii nagrody „Angelusa” uhonorowano również
      tłumacza zwycięskiej książki. Honorarium w wysokości 10 tys. zł
      ufundowała nasza Uczelnia."
      "Ich" uczelnia wykłada 10 000 na nagrodę literacką, wstrzymując
      wcześniej nabór na filologię polską. Powalająca konsekwencja w
      działaniu...
      • Gość: były pracownik Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.xdsl.centertel.pl 24.01.10, 14:29
        Nie wiecie czy to prawda z tą "czarną listą n...". Na ich stronie
        faktycznie jest to nazwisko i imię, ale czy to nie zbierzność
        nazwisk? Czy to możliwe żeby ktoś z taką przeszłością piastował
        takie stanowisko? Mam wątpliwości.
        • Gość: xyz Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.10, 20:42
          Nie wiem, o co chodzi...
          • Gość: :) Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.10, 14:03
            "Od października 2009 r. kształcimy studentów na
            kierunku „kosmetologia”. Jest to jeden z najmodniejszych kierunków
            ostatnich lat, który cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Dołącz do
            naszego grona i zdobądź tytuł licencjonowanego kosmetologa."
            To, że jest modny nie oznacza, że absolwentki znajdą pracę.
            Zapraszamy tipsiary, aby mogły po 3 latach zasilić grono
            bezrobotnych.
            • Gość: do :) Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.walbrzych.vectranet.pl 26.01.10, 18:21
              Oj widać jakie masz pojęcie. Poczytaj program studiów dla kosmetologii na
              obojętnie której uczelni i zobacz co tam jest. Zwykła "tipsiara" nie ma żadnych
              szans w zetknięciu z chemią, biologią, anatomią i innymi paramedycznymi
              przedmiotami. To są naprawdę trudne studia i jestem przekonana, że osoba która
              je skończy znajdzie szybciej prace niż absolwent filologii polskiej.
              • Gość: :) Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.10, 19:06
                Do:) Oj mam pojęcie i to od dawna - tylko nie wyczułeś /-aś ironii w
                moim poście. Właśnie tipsiary wyobrażają sobie, że będą tam malowały
                wzorki na paznokietkach.
                A zatrudnienie? Ile gabinetów kosmetycznych, założonych samodzielnie
                utrzyma się w Wałbrzychu, a ile tych już istniejących zatrudni
                nowych pracowników? W większych miastach też jest kosmetologia.
                Argument, że kierunek jest popularny śmieszy mnie. Swego czasu
                popularny był marketing i ekonomia - a teraz ci absolwenci nie mają
                pracy.
                To wszystko ściema i oszukiwanie kandydatów na studia, żeby utrzymać
                kierunek.
          • Gość: były pracownik do xyz IP: *.xdsl.centertel.pl 27.01.10, 23:31
            o lustrację
            • Gość: gość Re: do xyz IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.01.10, 19:29
              małego wodza?
              • Gość: były pracownik Re: do xyz IP: *.xdsl.centertel.pl 03.02.10, 22:01
                Sprawdź sama nazwiska.
    • Gość: unas Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.01.10, 19:21
      tak to jest
      • Gość: ona Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.02.10, 20:56
        ktos cos wie o kosmetologii?
        • Gość: paznokieć Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.02.10, 22:03
          tipsiarnia lansowana na maxa
          • Gość: sie Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.10, 11:00
            otworzą rusycystykę i iberystykę (śmiech...)
          • Gość: bianka Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.02.10, 19:44
            ty buraku tak sie sklada ze jestem na tym kierunku i wbrew pozorom nie jest
            lekko a tipsiara to twoja stara haha kretyn
            • Gość: cass pennant Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.10, 20:08
              No intelektulistka Rybenko to Ty tez nie jestes....
              • Gość: hehe:D Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.02.10, 20:16
                no ale za to ty jaki madry...
            • Gość: oświecony Re: bianka lub k..... IP: *.xdsl.centertel.pl 02.03.10, 00:41
              Twoja wypowiedź wiele wyjaśnia. Tylko nie bardzo wiem jak się do
              ciebie zwracać. Czy bianka, czy też tak jak się podpisałaś? Jak
              wolisz?
    • Gość: xyz Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.10, 11:17
      Zrywam boki od paru dni:
      nww.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=17003&Itemid=47
      • Gość: były pracownik Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.xdsl.centertel.pl 02.02.10, 20:55
        Faktycznie kpina. Czemu nie ma odpowiedzi na priorytetowe pytania?
        Myślę, że to też jest swoistą odpowiedzią. Cieszę się jednak, że
        znalazł się ktoś, wśród dziennikarzy, kto nie obawiał się zadać te
        pytania. Odnoszę czasami wrażenie, że głosy płynące ze strony
        społeczeństwa rozpływają się w eterze. Szkoda...
        • Gość: xyz Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.10, 11:24
          Ale komentarze spod artykułu już usunięto - pewnie na telefon małego
          wodza.
          • Gość: sie Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.10, 12:22
            Faktycznie - 13 tranych komentarzy rozpłynęło się. Wolność słowa i
            święta DEMOKRACJA. Nie można mówić tego, co do jedynego słusznego
            systemu nie pasuje. Ta szkoła i jej zarząd nadaje się już dla
            prokuratora.
          • Gość: były pracownik Re: do xyz IP: *.xdsl.centertel.pl 09.02.10, 01:51
            Ej... chyba nie na jego telefon. wieść niesie, że odpoczywa po
            trudach pracy w Egipcie. Może zabłądzi w jakieś piramidzie, albo
            wielbłąd wywiezie go w głąb pustyni i ...
            Sprawdziłaś na liście? Jak myślisz czy to prawda?
      • Gość: kolega Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.10, 12:40
        widze w tym artukule sugestie o małe zainteresowanie nowymi kierunkami na PWSZ... hmm z tego co wiem logistyka dotychczas miała 2 nabory i były one najliczniejsze na całej uczelini. Obecnie na studiach stacjonarnych pierwszy rok ma 5 grup czyli okolo 160 osob, to samo tyczy sie drugiego roku (część osob oczywiscie odpadlo). Moje odczucia sa takie, ze uczelnia dobrze robi stawiajac na kierunki inzynieryjne. Odpowiadajmy na zapotrzebowanie regionu :)
        • Gość: xyz Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.10, 13:50
          Czyj kolega? Najbardziej rozśmiesza mnie nagły zachwyt władz nad
          rusycystyką i iberystyką (kierunki te połączone z angielskim i
          niemieckim funkcjonują od 5 lat w WSF we Wrocławiu)- to są
          dopiero "potrzeby regionu".
          • Gość: sie Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 12:50
            Dobór kadry będzie równie zdumiewający
            • Gość: xyz Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.10, 13:37
              Dobór kadry? - wątpię, zeby ktokolwiek z utułowanych z wroclawskiej
              romanistyki robil za minimum. Oni już pracowali w PWSZ i wiedzą,
              jakie to bagienko. A rosyjski? - zacząć może pewna emerytowana pani,
              która w zeszłych latach prowadziła lektoraty.
              • Gość: ??? Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.xdsl.centertel.pl 22.02.10, 23:14
                No i co? Uczelnia rozwija się pełną parą! Pogłębiana jest współpraca
                z Białorusią. Konferencje, wymiana studentów, elita kadry
                kierowniczej pragnąca doktoryzować się (czy tez już doktoryzująca
                się) w tym urokliwym kraju... Pełen rozkwit przyjacielskich
                stosunków. Kto będzie wykładał na kierunku języka rosyjskiego? Sami
                specjaliści, dla których język rosyjski był przez wiele lat językiem
                ojczystym. Oj wstyd, wstyd nie doceniać zaangażowania władz Uczelni
                w jej rozkwit.
                • Gość: !!! Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.xdsl.centertel.pl 22.02.10, 23:22
                  Hej! Studenci! Nie odwiedzajcie tylko Polskich Domów, bo możecie
                  mieć kłopoty!
                • Gość: ja do ??? IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 23.02.10, 07:43
                  A któż to doktoryzować się zamierza? Czyżby Trans? A może sam Mały
                  Wodzo? Oni czasem w przypływie szaleństwa faktycznie odgrażali się,
                  że mają takie plany. A Mały mówił nawet, że ma juz pół doktoratu w
                  szufladzie i tylko potrzebowałby ze trzy, cztery miesiące na
                  dokończenie. Tylko te wicedyrektorki go rozpraszały...
                  • Gość: xyz Re: do ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.10, 09:53
                    10 / 10. A co tam jeszcze słychać? Ciekawe, jaki jest finał spraw
                    sądowych.
                    • Gość: zainteresowana Re: do ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.10, 16:02
                      Ruskich to jeszcze znajdą, gorzej z iberystami będzie - ale
                      ściemnianie ludzi, oczarują nowymi kierunkami, których nie mają
                      szans stworzyć, a po rekrutacji zaproponują studia na pedagogice
                  • Gość: ??? Re: do ??? IP: *.xdsl.centertel.pl 23.02.10, 23:29
                    O! To coś nowego! Pół doktoratu w szufladzie! Do mnie dotarły
                    wieści,że blond wice. Ciekawe w jakim języku pisze.
                    Niech szybko go robi, bo jesień będzie miała zajętą. Sianie
                    kłamliwych oszczerstw owocuje pozwami. Oj szykuje jej się, szykuje...
                    Co słychać na Uczelni? To prawda, że powielana jest strategia:
                    nadgodziny dla współbraci, a ułamkowe etaciki dla przeznaczonych na
                    czerwcowy odstrzał?
    • Gość: xyz Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.10, 19:18
      Oczom nie wierzę: Jest, jest! - nabór na język angielski, rosyjski i
      iberystykę. Zestawienie niezbyt symetryczne: lepiej brzmiałoby:
      anglistyka, rysycystyka i iberystyka lub język angielski, rosyjski i
      hiszpański z portugalskim. Ale być może Mały Wódz i jego świta nie
      wiedzą, że iberystyka obejmuje hispanistykę i portugalistykę.
      A czego wymaga się od kandydatów na rusycystykę i iberystykę? -
      matyry z języka polskiego i języka obcego. Język obcy nie jest tu
      określony, może to być jakikolwiek język.
      Zobaczymy. Minimum kadrowe na rysycystyce stworzą utytułowani z
      Białorusi. Teraz wiezie tam swoje tyłki uczelniana delegacja. Pani
      prorektor także włada rosyjskim z racji studiów doktoranckich i
      męża. Gorzej z iberystyką. Utytułowani w tej dziedzinie z Wrocławia
      znają wywalonych na zbity pysk romanistów i ich historię związaną z
      PWSZ. Ciekawe, czy będą chcieli pracować w takim bagnie...
    • Gość: absolwent Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.10, 16:12

      ja też jestem absolwentką ale wwszip
      • Gość: były pracownik Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.xdsl.centertel.pl 27.02.10, 21:46
        E... Myślę, że pedagogikę też będą chcieli zlikwidować. Mają
        przecież ciekawsze kierunki: logistykę, politologię, kosmetologię
        itp.
        Ciekawe czemu nasza kadra kierownicza pragnie zdobyć doktorat za
        wschodnią granicą. Czyżby polskie Uczelnie nie były dla niej dość
        dobre?
    • Gość: Briton Re: PWSZ Wałbrzych IP: 188.33.164.* 23.03.10, 14:31
      Chciałbym bardzo krótko skomentować to, co napisałaś. PWSZ jest
      uczelnią, jeżeli można tak nazwać tą placówkę, która funkcjonuje na
      poziomie żenującym. Nie mam tego za złe, bo studenci - mam nieodparte
      wrażenie - nie podołaliby choć o cm wyższemu poziomowi. Oczywiście nie
      wolno generalizować. Można znaleźć zdolnych i ambitnych. To, co
      napisałem jest potwierdzane przez samych wykładowców... Oczywiście - po
      cichu.
      • Gość: oświecony Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.xdsl.centertel.pl 29.03.10, 00:40
        Mylisz się! Przeważają studenci o średnim poziomie. Wielu jest też
        ponad tą średnią. Dla nich warto było pracować. O takich
        jak "bianka" nie będę się wypowiadać. Poziom uczelni? Ja pamiętam
        czasy jej świetności. Słyszałem, że teraz pracownicy tych samych
        instytutów nie znają się. No cóż komuś to było na rękę.
        • Gość: bianka Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.03.10, 02:48
          znalazl sie wielki madrala! skad ty mozesz widziec jaka jestem skoro nawet mnie
          nie znasz?! wkurza mnie to cale gadanie jesli ktos chce sie uczyc to nawet po
          takiej uczelni jaka jest pwsz znajdzie dobra prace poza tym nie kazdego stac na
          studia we wroclawiu czy w innym duzym miescie a ty oswiecony lepiej juz zamilcz
          bo szkoda slow na ciebie!!!
          • Gość: krzyś Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.10, 18:57
            Droga Bianko czytam Twoje wypowiedzi i widzę, że rzeczywiście możesz
            mieć problemy z tym kierunkiem studiów i każdym innym.
            • Gość: bianka Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.04.10, 02:02
              ojej jakis ty spostrzegawczy normalnie szok! problemy to ty mozesz miec idioto
              jak sie nie zamkniesz!!! a oceniac to nie mnie ocen sobie swoja zapewne piekna i
              wyksztalcona dziewczyne hehe
              • Gość: postronny Re: krzyś IP: *.xdsl.centertel.pl 07.04.10, 00:15
                Pewne osobliwości najlepiej ignorować. Pisząc same wydają opinię o
                sobie.
                • Gość: niedowiarek Re: czy to prawda? IP: *.xdsl.centertel.pl 20.04.10, 00:56
                  czy to prawda,że w czasie żałoby narodowej personel z władzą
                  wyjechał na zagraniczną wycieczkę?
                  • Gość: tu154m Re: czy to prawda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.10, 09:29
                    Tak. Do Włoch.
                    • Gość: Kika Re: czy to prawda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.10, 11:41
                      Przecież nie tylko jeżdżą pracownicy,ale także studenci i to
                      dośćczęsto.Nie do Włoch tylko do Paryża.Jest to dotacja z Unii.Dość
                      częst jeżdzi Karolina S. tylko trzeba mieć dobrze w głowie
                      poukładane tak jak ona.Jest świetna.
                      • Gość: tu154M Re: czy to prawda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.10, 15:58
                        o ile mi wiadomo, Rzym jest we Włoszech. Chyba, że teraz uczą was inaczej?
                        Pytanie było o władze, a władze były w Rzymie.
                        • Gość: 2ja Re: czy to prawda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.10, 19:58
                          A ja w czasie żałoby pojechałem do Wrocławia. Czy będzie mi odpuszczone? Poziom
                          dyskusji sięgnął dna!
                        • Gość: niedowiarek Re: czy to prawda? IP: *.xdsl.centertel.pl 21.04.10, 22:51
                          Dziękuję za informację tu154M!Chociaż to nie miła wiadomość,bo
                          przegrałem stówę.Nie wierzyłem,że są do tego zdolni.Tyle ludzi
                          zginęło!
                          • Gość: dowiarek Re: czy to prawda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.10, 23:04
                            Do Niedowiarka: Człowieku, czy wiesz, co piszesz. Do czego zdolni? Czytam te
                            posty z ciekawości, bo bardzo staracie sie "podbijać" watek", ale jestem pewny
                            jednego LECZCIE SIĘ Z NIENAWIŚCI, bo będziecie mieli problemy z dalszą
                            egzystencja. Nienawiścią można się karmić do czasu
                            • Gość: niedowiarek Re: czy to prawda? IP: *.xdsl.centertel.pl 23.04.10, 00:27
                              Ciekawość to pierwszy stopień do piekła!Co piszę wiem!Karmi mnie
                              jeszcze mama!Leczyć się z nienawiści nie muszę!No może z
                              pogardy.Może jestem młody i jeszcze niedouczony,ale ludzkie życie
                              szanuję.Za dwa miesiące już mnie nie będzie w tej szkółce.Ostatnie
                              wspomnienia?Prasa,radio, telewizja bębni,że zginęło 96 osób i nie
                              ważne jaką partię reprezentowali byli ludźmi!No nie mogłem
                              uwierzyć,że z wyprzedzeniem władza pisze,że dzień pogrzebu jest
                              dniem rektorskim,bez podania daty.Kumpel powiedział,że tak piszą,bo
                              już ich nie ma w Polsce. Rektor,kanclerz i świta pojechali na
                              wycieczkę (gdzie nie wiedział).Może to dla ciebie nienawiść,ale dla
                              mnie czas na zmianę opini o tych, którzy zarządzali uczelnią w
                              latach mojej nauki.Nie zmienisz tego.Przegrałem.Opini jednak nie
                              zmienię.DNO!!!!!!!!!!!
                              A nienawiść?To uczucie zostawię dla przyszłej teściowej,jak okaże
                              się zołzą,bo to uczucie ludzkie.Przepraszam za jedno.dowiedziałem
                              się,że nie wszyscy pojechali,a pisałem o całej kadrze.
                            • Gość: niedowiarek Re: czy to prawda? IP: *.xdsl.centertel.pl 23.04.10, 00:40
                              Jeszcze jedno.Myślę,że byłeś na tej wycieczce!
                              • Gość: ja Re: czy to prawda? IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 23.04.10, 07:32
                                Wesoła wycieczka zdaje się jeszcze trwa, bo Królowa wciąż nie może z
                                Rzymu wylecieć z powodu chmury. Miała rację, nie chcąc wracać
                                autobusem z pracownikami administracji, bo w czasie takich powrotów
                                tam się dzieje ostro. Zaraz pewnie napiszą, że nie piją... Piją,
                                piją, nawet w pracy, przynajmniej niektórzy.
                                • Gość: ?! Re: czy to prawda? IP: *.xdsl.centertel.pl 23.04.10, 09:01
                                  Czy oni będą musieli usprawiedliwić te dni nieobecności w pracy?Czy
                                  będą mieli za te dni zapłacone?Dowiarku czemu zastraszasz ludzi?My i
                                  tak,żeby zarobić musimy wyjeżdżać z Polski,a tam twoja władza nie
                                  sięga!
                                  • Gość: Pawe Re: czy to prawda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.10, 11:20
                                    Pustaki,weżcie się do roboty,odrabiajcie zaległości bo jest ich
                                    sporo.Wy im płacić nie musicie i do pracy za nich przychodzić - więc
                                    co Was to obchodzi.Zachowujecie się jak dzieci w przedszkolu,a
                                    chcecie nazywać się studentami.To jest żenujące.
                                    • Gość: NO NO Re: czy to prawda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.10, 18:48
                                      Zenujący to jesteś ty i ta twoja obłuda.Mamy chyba prawo wiedzieć co
                                      faktycznie dzieje się na naszej Uczelni,bo przeciwnie do Ciebie nie
                                      jesteśmy pustakami!
                                      • Gość: Do No No Re: czy to prawda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.10, 13:06
                                        Widocznie wcale nie macie prawa wiedzieć,skoro zmuszeni jesteście
                                        dowiadywać się pokątnie.Tak z Wami tam się liczą -
                                        niestety.Skończycie tą szkółke i na nic dalej nie będziecie mieli
                                        wpływu - bo z tą " uczelnią nikt poważny się nie liczy ".Już
                                        dostajecie próbke.
                                        • Gość: Bartek Re: czy to prawda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.10, 08:10
                                          skończyłem tą uczelnie i naprawde nie ma czym się chwalić.Wręcz
                                          odwrotnie,dziś już wiem,że raczej jest to wstydliwe.Szkoda.
                                  • Gość: xyz Re: czy to prawda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.10, 18:52
                                    Pracownicy wrócili w niedzielę, a w poniedziałek stawili się do
                                    pracy.
                                    • Gość: niedowiarek Re: czy to prawda? IP: *.xdsl.centertel.pl 27.04.10, 00:35
                                      Ludzie!Wiecie jaki był koszt tej wycieczki?400zł!!!Resztę szkoła
                                      dopłaciła.Pięcio dniowa wycieczka !Jak jadę do pracy to więcej płacę
                                      za przejazd!Nie dość,że obłuda w uczuciach (zobaczcie na stonie
                                      szkoły jak fantastycznie grali przed pałacem prezydenta) to jeszcze
                                      wydawanie pieniędzy na prywatne rozrywki!A może tak coś dla
                                      studentów?
                                      • Gość: Go Re: czy to prawda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.10, 09:27
                                        Jacy studenci,taka
                                        uczelnia !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                        • Gość: nono Re: czy to prawda? IP: *.xdsl.centertel.pl 01.05.10, 16:18
                                          ...Jacy studenci,taka
                                          uczelnia !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ...
                                          A może odwrotnie (pomijając wartoścowych ludzi)
                                          Jaka uczelnia, tacy studenci!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                      • Gość: Garda Re: czy to prawda? IP: *.adsl.inetia.pl 20.04.10, 22:40
                        W czym ?
                        • Gość: Paweł Re: czy to prawda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.10, 07:54
                          Czytając te posty dochodze do wniosku,że tylko Karolina S.ma dobrze
                          poukładane w głowie.Co ona jeszcze robi na tej uczelni - to
                          zagadka.Przecież politologoę można studiować wszędzie tylko nie
                          tu.Karolino co Ty na to ?????
                          • Gość: Studentka Re: czy to prawda? IP: *.chello.pl 14.05.10, 11:32
                            mam pytanie czy zgodne z prawem jest zostawienie na kierunku humanistycznym
                            tylko dwóch wykladowców ?
                            • Gość: Mirka Re: czy to prawda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.10, 12:00
                              Jeśli chodzi o tą uczelnie to wszystkie posunięcia są zawsze zgodne
                              z prawem.Chyba nie jesteś zdziwiona.
                              • Gość: oj, oj Re: czy to prawda? IP: *.xdsl.centertel.pl 04.06.10, 00:15
                                Nic dodać, nic ująć...
                                Tak było, jest i będzie. Co tam prawo... Wchodzac w te zawiłe
                                struktury traci się cechy ludzkie.
                                • Gość: gość Re: czy to prawda? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.06.10, 16:03
                                  Można stać się np. hieną podszywającą się pod gazelę, a nawet
                                  geparda !!!
        • Gość: ja Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.04.10, 14:59
          Poziom studentów na PWSZ to zupełnie inna historia. Faktem jest, że
          pozostawia wiele do życzenia i tych "ponadprzeciętnych", którym się
          po prostu chce i którzy mają jakiekolwiek wyobrażenie o swojej
          przyszłości, nie ma zbyt wielu. Ale taki stan rzeczy jest ewidentnym
          skutkiem tego, co na PWSZ dzieje się od kilku lat. Instytuty
          (dyrektorzy i wykładowcy) przerażone widmem braku studentów i co za
          tym idzie brakiem etatów uprawiały i uprawiają nadal politykę "brania
          jak leci". Rekrutacja od dłuższego już czasu jest kompletną fikcją -
          przyjmuje się wszystkich, którzy tylko złożą dokumenty. Magiczne
          sformułowanie w informatorach o "przyjęciach w ramach ustalonego
          limitu miejsc" służy tylko i wyłącznie temu celowi - aby przyjąć
          wszystkich. Punkty za maturę nie mają absolutnie żadnego znaczenia -
          wystarczy przynieść papiery, aby mieć 100% pewności, że będzie się
          studentem szacownej Alma Mater Walbrzychiensis, jak zwykł był mawiać
          poprzedni rektor podczas inauguracji (nota bene przez cały okres
          kadencji nie siląc się na zmianę ani o jotę swojego przemówienia, o
          czym doskonale wiedzą ci, którzy mogli lub musieli słuchać go co
          roku). A potem będzie przepychanie z semestru na semestr, z sesji na
          sesję, żeby tylko nie ubyło nikogo z roku, bo nastąpi redukcja grup.
          Stąd poprawki poprawek, dopytywanie i hurtowo wyrażane zgody na
          zaliczenia i egzaminy komisyjne. Zyskują najsłabsi,którzy tak
          naprawdę nie powinni w ogóle zacząć studiów. Tracą najlepsi - po
          pierwszej, drugiej sesji orientują się, że nie warto pracować, bo i
          tak przejdą na kolejny semestr. Przykład germanistyki i polonistyki
          pokazuje, że i tak ta strategia nie na wiele się zdaje, bo wyroki
          Najwyższego Małego Wodza i jego świty są dalekie od logiki zwykłych
          ludzi.
          • Gość: Studentka Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.10, 15:47
            Zacznę od tego, że kończę właśnie drugi rok filologii polskiej.
            Pierwszy rok, w porównaniu z tym, to niebo a ziemia. Dużo zajęć, kolokwiów,
            każdy wykładowca wykłada "swoje". Cały mój rocznik jednogłośnie przyznaje: było
            lepiej. Trzeba było kuć i ryć, ale było stokroć lepiej!
            A teraz? Biedna pani dr AD. miała z nami większość przedmiotów. Tym sposobem nie
            poznaliśmy prawdziwego smaku zajęć, z odpowiednim wykładowcą. (Broń Boże! Nie
            chodzi mi o niekompetencje pani dr, która jest świetną kobietą i posiada
            rozległą wiedzę). Żałuję, że nie poznałam Tych ludzi, o których się mówiło w
            murach uczelni, a którzy zostali zwolnieni.
            Idąc dalej, brak wyboru seminarium, wszyscy jak jeden mąż zostaliśmy wysłani,
            nie mając innej możliwości, na literaturoznawstwo do byłego rektora, który jaki
            jest, wszyscy wiedzą. Ponoć teraz seminaria ma przejąć dr B, zapewne po tym, jak
            to prof. dopuścił do obrony siedmiu studentów trzeciego roku, nie trzymając dla
            siebie opinii, jacy to my jesteśmy beznadziejni.
            Na moje ogromne szczęście, dane mi było poznać dr D-B, której nie zapomnę nigdy.
            Tak wyrazistej postaci jeszcze nie spotkałam. Żywię ogromną nadzieję, że
            spotkamy się z Nią w październiku, w co niestety wątpię.
            W związku z okrojoną kadrą, na trzecim roku zostanie jeden-dwóch wykładowców.
            Paranoja.
            Pozdrawiam Państwa serdecznie, żałuję, że się nie spotkaliśmy.
            • Gość: nie wierzę Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.xdsl.centertel.pl 10.06.10, 21:33
              Tak, tak nie wierzę, że to koniec pozbywania się niewygodnych. Widzę
              sam co się dzieje. Pani D-B... nikt jej nie zapomni. Jej i innych.
              Hej, ale czemu tak smętnie. Przecież, tak faktycznie, to ona właśnie
              wygrała!!!!! Szacunku nie można zwolnić.
              • Gość: no... Re: PWSZ Wałbrzych IP: *.xdsl.centertel.pl 10.06.10, 23:29
                Za kilka lat jednych będę wspominał z szacunkiem, a z innych będę
                się śmiał!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka