Dodaj do ulubionych

granica tolerancji

12.06.07, 18:58
czy nie mozna w jakiś sposób zaradzić na zakłócanie spokoju w ciągu dnia przez
grupe nastoletnich muzyków w POK-u ? niedosc ze nie mozna spokojnie posiedziec
na balkonie, w upal w domu trzeba zamykac okna zeby porozmawiac z druga osoba
czy obejrzec tv, a w przypadku uczacych sie-nie ma warunków do tego -
okoliczni mieszkańcy POK-u dobrze znają ten ból i prawde mówiąc mamy tego dosyć
Obserwuj wątek
      • queenfan1 Re: granica tolerancji 13.06.07, 21:31
        niedość ze niektorzy z nich smierdza na odleglosc fajami jak to zwykle bywa to
        przy zamknieciu okien chlopaki sie zasmierdza fest w upale :D polżartem ale to
        ich granie mogloby sie odbywac w jakims wyciszonym pomieszczeniu
          • queenfan1 Re: granica tolerancji 14.06.07, 17:24
            a lubisz wp..? bo WW chyba by z toba zrobil porzadek...bynajmniej kurwica mnie
            trafia , 2 h napiedalania gitarami co 2-3 dni bo juz inaczej tego nazwac niemozna

            moze Pani Kalisz zadba o to by ich granie nie zaklucało spokoju mieszkanców
            okolicznych bloków, albo niech sobie zamieszka koło poku to po pracy sluchajac
            rocka wyjdzie z siebie
            • ginero Re: granica tolerancji 15.06.07, 07:03
              dzwoniłem wczoraj do POKu, bo dosłownie chyba przeszli siebie - od przed 16 do
              20 nie dało się w domu wysiedzieć (nawet telewizora nie słychać!).
              Niestety kazano mi dzwonić do pani dyrektor, która pracuje do godziny 16.
              Jednocześnie dowiedziałem się, że jest sporo skarg na tych pseudo muzyków.
                • queenfan1 Re: granica tolerancji 15.06.07, 08:52
                  pomieszkaj sobie loonapark razem z wspoltowarzyszem niedoli chesterem w okolicy
                  pok to zobaczysz jakie to fajne, zwlaszcza ze slychac tych pseudo muzyków w
                  duzym promieniu od POK, ale wokół ludzie też mieszkają i chca miec spokoj po
                  pracy, ja jak sobie gram na elektryku w bloku to sasiedzi nie wala do mnie w
                  sufit/podłoge, ja tym grajkom grać nie zabraniam, byle w granicach pewnego
                  wyczucia co kiedy można i gdzie
                  • von_lewir Re: granica tolerancji 15.06.07, 21:43
                    Granica wolnosci jest tam gdzie zaczyna sie wolnosc innych. Osoby korzystajace z
                    POKu powinny miec na uwadze, ze mieszkancy maja prawo do spokoju.
                    Jesli bedzie sie to powtarzac to zawsze kazdy mieszkaniec moze zwrocic sie o
                    interwencje do Policji z zawiadomieniem popelnienia wykroczenia z art. 51 KW

                    Sprawe nalezy zalatwic albo poprzez mediacje albo poprzez zawiadomienie o tym
                    organow panstwa. Bo wlasnie po to panstwo jest, aby pomagac.
                    • loonapark Re: granica tolerancji 16.06.07, 16:44
                      Zgadzam się, że granica wolności jest tam gdzie zaczyna sie wolność innych.
                      Osoby zasiedlające bloki obok POK-u powinny spodziewać się jakichś tam prób i
                      mieć na uwadze, że nie będą mieszkać obok rezerwatu przyrody.
                      • ginero Re: granica tolerancji 16.06.07, 18:29
                        Przepraszam, że użyję tych słów, ale myślę że Loonapark jest dosyć ograniczoną
                        osobą.
                        Każdy przyzna, że wraca do domu po pracy aby odpocząć, obejrzeć telewizję,
                        porozmawiać z rodziną - w spokoju.
                        Niestety próby "zespołu" rockowego to uniemożliwiają.
                        Ja nikomu nie zabraniam robić prób - ale niech to robią przy zamkniętych oknach
                        i odpowiednio przystosowanej (wyciszonej) sali!!! Najlepiej do 15:00 gdzie
                        większość osób jest jeszcze w pracy.
                        • loonapark Re: granica tolerancji 17.06.07, 13:52
                          No jestem, jestem. Mnie i moje horyzonty ograniczają właśnie tacy ludzie jak Ty.
                          Najpierw kupują mieszkania w centrum (nie dotyczy to tylko Piechowic)a potem
                          mają pretensje, że głośno, że imprezy itp.
                          I nie mówcie, że bardzo Wam te próby przeszkadzają. Bo mi jakby tak bardzo
                          przeszkadzały, to zrobiłbym coś z tym natychmiast, zamiast użalać się na forum i
                          czekać, aż ktoś za mnie coś zrobi.
                          Oprócz chęci trzeba mieć także trochę jaj.
                          • queenfan1 Re: granica głupoty loonaparka 17.06.07, 15:06
                            głupoty swojej udowadniać nam nie musisz, świadczy to jedynie o twojej
                            prostocie i zacofaniu poza tym nasze "centrum" to żadne centrum, po drugie
                            wiekszosc ekip grywa w garażach i w odosobnionych obiektach, po trzecie nie
                            znasz sie na prawie, bo owszem wolnosc jest ale jest też takie coś jak
                            nienaruszanie spokoju czy prywatności osób niezwiazanych z dana działalnościa
                            [np. cisza nocna czy umiejscowienie wielkich fabryk na obrzezach miast], po
                            czwarte wrocław też ma centrum i można tam wypocząć nikt nie napieprza rocka po
                            południu a gdyby już to zaraz byłby szum o to ale w piechowicach samowolka,
                            ponadto taka prosta i zacofana osoba na argument niekupowania mieszkań w
                            centrum napewno by nas zjechała ze to nie sprzyja rozwojowi miasta bla bla bla
                            słowem jak sam siebie trafnie nazywasz jesteś takie małe gowniane "wesołe
                            miasteczko" loonapark i kiedys skonczysz marnie niczym to wesole miasteczko
                            podczas tour de pologne którego nikt niechciał,... o właśnie dlaczego? bo tak
                            jak nam ci młodzi muzycy tak samo im przeszkadzał całodobowy hałas wesołego
                            miasteczka. Nikt nikomu niczego nie zabrania, jedni grają na skrzypcach inni na
                            perkusji ale nie znaczy to ze ktos MUSI tego sluchac, no ale skoro dyrektor pok
                            mieszka koło przedskzola, burmistrzyni dalej..to ogólnie nikt problemu nie widzi
                            nie słyszy
                            • queenfan1 ...RE 17.06.07, 15:12
                              ginero zgadzam sie z Toba ale wiesz...nasz wesoły smieszny chłopiec loonapark
                              zaraz napisze Ci że do 15.00 oni nie mogą grać bo są w szkołach... :D ale to i
                              tak żaden argument bo ludzie pracuja jedni do 15 inni do 16 a czestokroć w
                              jeleniej wiec wracaja około 17 i chcieliby mieć spokuj, cisze a tu rypanie 4
                              godziny non stop
                              • ginero Re: granica głupoty loonaparka 17.06.07, 21:29
                                Nie będę się zniżał do odpowiedzi wesołemu miasteczku :)

                                Wracając do prób i zespołu. Dyrektor POKu obiecała, że coś z tym zrobi, bo
                                skarg jest dosyć dużo.
                                Propozycji jest kilka: podstawowa a zarazem najprostsza to, aby po prostu nie
                                otwierali okien (i tak na szczęście było w sobotę); inną propozycją było, aby
                                dodatkowo salę wyciszyć - można to bardzo prostym sposobem i tanim, ze
                                styropianu i pudełek po jajkach.
                                Możliwe też, że na okres wakacji zespół zawiesi próby - no ale o tym się
                                wkrótce przekonamy :)
                                • loonapark Strefa ciszy 19.06.07, 15:16
                                  Widzę ginero, że jakiś wrażliwy na hałas jesteś :)))))
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22911&w=42794128&a=42794128
                                  Albert - wentylatory.
                                  Autor: ginero
                                  Data: 31.05.06, 15:37
                                  zarchiwizowany
                                  Komu przeszkadza szum, a raczej hałas jaki co wieczór (co noc) dochodzi z
                                  marketu Albert?
                                  Najprawdopodobniej odgłos ten pochodzi z chłodni i naprawdę czasem jest nie
                                  do zniesienia!

                                  • ginero Re: Strefa ciszy 19.06.07, 18:38
                                    Akurat nie tylko ja jestem wrażliwy na hałas ...

                                    A jeśli chodzi o Alberta, to problem wcale nie zniknął - po prostu człowiek
                                    może się do wszystkiego przyzwyczaić! Ale przecież nie o to chodzi.
                                    • queenfan1 modły wysłuchane 19.06.07, 23:24
                                      dzis [wtorek] grali ciszej niz zwykle i bylo ok - od razu różnica, w imieniu
                                      mieszkańców bloku i sasiednich domów wielkie dzieki

                                      co do alberta to widze go z balkonu i nieprzeszkadza mi ten "hałas", chyba ze
                                      sie siedzi na balkonie to lekki szum jest ale spać da sie- no chyba ze ginero
                                      sasiadujesz bezposrednio z albertem

                                      loonapark gdybym wiedział kim jestes spusciłbym ci łomot bo wyraźnie zasługujesz
    • jaqb_piechowice Re: granica tolerancji 30.08.07, 14:28
      Szanowny sąsiedzie, też mieszkam w bloku, hałasu jednak nie słyszę, bo sam
      udzielam się muzycznie :P

      Problem można rozwiązać nastepująco:

      1. Znaleźć sponsora, który ufunduje nowe okna na 2gim piętrze budynku (obecne
      zapewne pamiętają uroczystość nadania praw miejscich Piechowicom). Wyciszanie
      sali jest zbędne, bo jest wykończona w drewnie, z wyjątkiem ściany nośniej,
      która jest jednak wystatrczająco gruba, żeby ustrzec mieszkańców obdarzonych
      subtelniejszym, niż my, słuchem.

      2. Zamienić miejscami magazyn i salkę (2x4 m) prób.

      3. Znaleźć sponsora, który ufunduje klimatyzację 2 piętra budynku. (W czerwcowe
      upały temperatura w sali sięgała ponad 40'C :P

      Co do sposnora, to zasobnym i zobowiązanym wobec mieszkańców jest firma Marconi,
      której zakład mnie osobiście pozbawił malowniczego widoku z balkonu: na górę
      szybowcową w Dziwiszowie oraz miejsca do spacerów.

      ---------------------------

      Do garażu niestety nie możemy się przenieść, ponieważ takowego nie posiada nikt
      z nas.

      A co do 'śmierdzenia fajami', na obecną chwilę nałogowych palaczy w składzie
      grupy brak. Abstynenci jarają bez przerwy, ich jakoś nikt nie krytykuje i nie
      wyrzuca s ośrodka kultury.
      Póki co problem okien rozwiązaliśmy zaopatrzając się w wodę mineralną , której
      zużycie sięga 2l na osobę podczas próby.

      Rzecz jasna moglibyśmy zorganizować inną formę działalności artystycznej, np.
      teatr uliczny, teatr tradycyjny-nowoczesny bądź klasyczny, klub filmowy, koło
      fotograficzne czy kabaret, jednak w żadnej z tych dziedzin nie jesteśmy jakoś
      specjalnie uzdolnieni.

      To by było na tyle, jeszcze jakieś uwagi et ceatera???
          • jaqb_piechowice Re: granica tolerancji 31.08.07, 11:25
            Owszem występowaliśmy. Bez nagłośnienia.

            Co do jakichkolwiek koncertów: muzyka metalowa (w naszym przypadku
            thrash/hardcore/melodic), owszem, mogłaby się sprawdzić na takiej imprezie, ale
            gdyby oprócz przeciętnych zjadaczy chleba była jeszcze grupa maniaków pod sceną,
            granie dla tłumu (ludzi pod sceną, nie szarej masy), który nie czuje takiej
            muzyki nie daje satysfakcji z występu.

            Poza tym na chwilę obecną jakikolwiek występ jest mało prawdopodobny z powodu
            braku wokalisty i drugiego gitarzysty.

            Kiedyś graliśmy na koncercie pierwszomajowym 2005 ale było to u zarania dziejów
            zespołu i nasz poziom techniczny był bardzo daleki do tego, co reprezentujemy w
            chwili obecnej (miemy niemało, a nauczyć musimy się jeszcze więcej),
            wystąpiliśmy również rok później, jednak pierwszy zespół był w tedy w trakcie
            formowania, zaś koncert nie został poprzedzony jaką kolwiek próbą, zaś druga,
            starsza kapela, wsytąpiła kiedy temperatura powietrza spadła grubo poniżej 15'C,
            co uniemożliwia czystą grę na gitarze (i to akurat prawda, którą potwierdzi
            każdy profesjonalista), z perkusją jest tak samo. Dodam jeszcze że ten koncert
            odbył się bez 'przodów' i z niekompletnym backline'em, basisty nie było słychać
            wogóle.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka