fion_a
02.09.04, 17:31
Witaj Venilia:) Niestety nie znalazłam tu nic odnosnie motywowania uczniów:((
Ale świtnie, że powstało takie forum:))
Wracajac do tematu:
Jakie stosujecie metody motywowania uczniów??
Czy tylko oceny, czy mówicie im cos, co do nich dociera??
Jak sprawiacie, ze uczniowie chca sie uczyc Waszego przedmiotu??Albo nie tylko Waszego, co powiedziec klasie olewaczy w technikum, zeby zachecic ich do nauki??Jak im wytłumaczyc, ze warto, ze to im sie kiedys przyda??
Jakich słów uzyc, zeby do nich trafiło??JAk odpierac ataki, ze np. systemy mikroprocesorowe do niczego im sie ni przydadza;))
Jestem praktykantką i chcialabym poznac różne metody i dowiedziec sie, jak sie sprawdzaja w praktyce.
Aha, i jeszcze jedno: czy uczycie przedmiotów, z których naprawde jestescie dobrzy??
Bo u nas, podczas tych praktyk to jest masakra, jako studenci prowadzimy lekcje z przedmiotów, ktorych nie mielismy w czasie studiów w ogole i których czesto sami nie rozumiemy.Przed lekcja siadamy i probujemy zrozumiec i sami sie nauczyc, a potem nauczyc klase.....
Także z mojego głownego przedmiotu - informatyki - w programie szkolnym sa tematy, ktorych na studiach nie poruszalismy w ogole....
I stres wtedy podwójny, bo jak tu przekazac wiedze, skoro sami jej nie mamy i nie jestesmy pewni swoich wiadomosci...a jak sie trafi na ucznia, który wie wiecej od nas, to dopiero katastrofa:(( jak można wybrnąć z takiej sytuacji??
Bo tacy (choc wcale im sie nie dziwie) jak tylko natrafia na luki w wiadmosciach nauczyciela, to drążą i drążą az uznaja swoja wyższosc;))