Dodaj do ulubionych

Godziny nadliczbowe

14.11.05, 18:06
Ile godzin nadliczbowych może przydzielić dyrekcja, bez konieczności
wyrażenia przez nauczyciela zgody? Kompletnie mi to wypadło z głowy, a
pilnie potrzebuję tej informacji, bo moja dyrekcja chyba chce mnie uziemić w
szkole na 24 godziny na dobę :(
Obserwuj wątek
    • tiggera Re: Godziny nadliczbowe 14.11.05, 18:14
      bez pytania o zgodę mogą ci dać 22.5 godziny. 26, albo jakoś tak, jeśli się
      zgodzisz.
    • imilla Re: Godziny nadliczbowe 14.11.05, 18:24
      Bardzo dziękuję za odpowiedź, przydzielili mi 27 godzin bez pytania i jeszcze
      kręcą nosem na moje obiekcje. Czasami od nadmiaru jednak głowa boli,
      szczególnie jeśli ma się 3 grupy fakultatywne, w tym jedną na poziomie
      rozszerzonym, do przygotowania do matury z języka (poza tym jeszcze inne
      klasy), co daje średnio 50 prac pisemnych do sprawdzenia tygodniowo. Tylko jak
      to wytłumaczyć fizykowi?
    • tiggera Re: Godziny nadliczbowe 14.11.05, 19:22
      znalazłam jeszcze to, jeśli cos z tego cie dotyczy (KN, art.35)
      '4. Kobiety w ciąży, osoby wychowującej dziecko do lat 4 oraz nauczyciela w
      trakcie odbywania stażu będącego warunkiem uzyskania stopnia nauczyciela
      kontraktowego, mianowanego lub dyplomowanego nie wolno zatrudniać w godzinach
      ponadwymiarowych bez ich zgody.'

      ale nie wiem jak to się ma do twojej sytuacji(KN, art.42):

      '5b. Nauczyciel, który realizuje tygodniowy obowiązkowy wymiar zajęć zgodnie z
      ust. 3 i dla którego ustalony plan zajęć w pewnych okresach roku szkolnego nie
      wyczerpuje obowiązującego tego nauczyciela tygodniowego wymiaru godzin zajęć
      dydaktycznych, powinien nauczać odpowiednio większą liczbę godzin w innych
      okresach danego roku szkolnego. Praca wykonywana zgodnie z tak ustalonym planem
      zajęć nie jest pracą w godzinach ponadwymiarowych'

      jeśli po odejściu klas maturalnych odpadnie ci wiele godzin, to teraz mogą cie
      wrobić w niezłe 'nadgodziny-nienadgodziny'? nadal uważam, że KN jest
      beznadziejna, a dyrektorzy jej nie przestrzegają.

    • imilla Re: Godziny nadliczbowe 14.11.05, 20:02
      Ja właśnie jestem w trakcie stażu na stopień nauczyciela dyplomowanego. Po
      odejściu trzecich klas odchodzą mi 4 godziny, więc chyba dołożenie mi połowy
      etatu nie jest uzasadnione, tym bardziej ,że przecież wysiedzę się jeszcze na
      maturze. Poza tym mam koleżanki, którym więcej odpadnie godzin a nikt ich w ten
      sposób nie "uszczęśliwia".
    • if_ona Re: Godziny nadliczbowe 14.11.05, 22:17

      Art. 35. 1. W szczególnych wypadkach, podyktowanych wyłącznie koniecznością
      realizacji programu nauczania lub zapewnienia opieki w placówkach
      opiekuńczo-wychowawczych, nauczyciel może być obowiązany do odpłatnej pracy w
      godzinach ponadwymiarowych zgodnie z posiadaną specjalnością, których liczba nie
      może przekroczyć 1/4 tygodniowego obowiązkowego wymiaru godzin zajęć.
      Przydzielenie nauczycielowi większej liczby godzin ponadwymiarowych może
      nastąpić wyłącznie za jego zgodą, jednak w wymiarze nieprzekraczającym 1/2
      tygodniowego obowiązkowego wymiaru godzin zajęć.
      • asialub1 Re: Godziny nadliczbowe 20.11.05, 14:38
        A ja marze o tym by mieć 27 godzin ale wiem, ze jest to nierealne.
        Podreperowało by mi to budżet domowy. Mam ledwo etacik i zero widokow na
        wiecej, raczej na zwolnienie bo będzie mniej klas za 2 lata. Pierwszy raz
        spotykam sie z tym, ze nauczyciel jest zły na tak dużą ilośc godzin
        dydaktycznych nawet jesli jest to jezykowiec językowiec. U nas ludzie zabijaja
        sie o każda marną nadgodzine.
        • imilla Re: Godziny nadliczbowe 20.11.05, 18:37
          Nie napisałam wcześniej skąd u mnie taka niechęć do tak dużej ilości
          nadliczbówek- pracuję dopiero 8 rok a od kilku miesięcy mam problemy z krtanią.
          Prosiłam dyrekcję, żeby mnie trochę oszczędzili w tym roku, tym bardziej, że
          jest u nas kilkunasu anglistów i te godziny można jakoś rozłożyć, ale bez
          skutku. Pieniądze za taką ilośc godzin są niezłe, ale co z tego jeśli ciągle
          ląduje się na zwolnieniu? Nie chcę za klka lat zostać rencistką.
          Generalnie to nasi językowcy (nie wiem jak w innych szkołach)wolą mieć tylko
          etat, a resztę czasu poświęcić na lekcje prywatne, pracę na kursach czy w
          szkołach językowych gdzie pieniądze są naprawdę niezłe.
          • tiggera Re: Godziny nadliczbowe 20.11.05, 18:58
            chyba wszyscy językowcy tak wolą. na kursie za połowę etatu dostaję większa
            pensję niż w szkole za cały (fakt, ze to szkoła panstwowa odprowadza większość
            składek) i co raz częściej się zastanawiam, czy nie przejść tylko na kursy,
            tylko nie wiem, jak to się wtedy opłaca. w końcu dziecko trzeba za coś wychować.
            a pracując w szkole państwowej wcześniej się wykończe, niż dorobie chociażby
            mieszkania. nie mówiąc o drugim dziecku. zawsze chciałam uczyć, ale ostatnio
            konto bankowe do mnie bardziej przemawia niż ideały:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka