minerva_mcgonagall
05.01.06, 19:17
Właśnie powiedzieli w radiu, ze rok szkolny skończy się w tym roku 23 czerwca
a nie jak planowano początkowo 30.
I zawsze będzie się konczył w pierwszy piątek po 18 czerwca.
Pewnie niektórzy będą biadolić, że programu nie zrealizują, bo napięty, ale
ja się cieszę jak głupia. Odkąd zostałam nauczycielką czekam wakacji jak
kania dżdżu. Bardzo mi się spodobało uzasadnienie - warunki panujące w naszej
strefie klimatycznej są takie, że koniec czerwca to zwykle okres duzych
upałow, szkoły nie mają klimatyzacji i lekcje w ostatnich tygodniach to praca
pozorowanqa. Czas byłby po prostu zmarnowany.
Jak przypomnę sobie jak u nas wygladają lekcje pod konec roku, to mam ochotę
ucałowac pana Marcinkiewicza w oba policzki.
Święte słowa Panie premierze!
Minerva