28.01.08, 19:42
Wracam do pracy - mam dwoje małych dzieci - myślałam, że ukladający
rozkład choć trochę pójdą mi na rękę - alle oczywiście NIE poszli.
Jestem wściekła, bo właściwie od zawsze mam tak ułożony rozkład, ze
mi sie pracować odechciewa. Mam gul w gardle i ochotę na wielką
chryję. Jak jest u Was???? Jak łagodzicie/ wypraszacie zmiany???
Naprawdę jestem przyłamana :(
Obserwuj wątek
    • aniulekq Re: Rozkład 28.01.08, 22:23
      Ja jak wróciłam po macierzyńskim to miałam 3 okienka między
      lekcjami! W sumie siedziałam 7h w szkole z czego 4 przepracowane.
      Karmiłam wtedy piersią - nikt tego nie wziął pod uwagę, że cierpię
      przez te wszystkie godziny bo w toalecie trudno było sciagac
      pokarm...
    • kamka1 Re: Rozkład 29.01.08, 08:39
      U nas jest tak: układam rozkład zajęć i wiem jak trudno dogodzic każdemu.
      Przyjęłam taką zasadę, którą przedstawiłam na RP. Każdy nauczyciel pracujący na
      pełen etat lub więcej ma prawo "zablokować" sobie 8 godzin, kiedy nie chce mieć
      lekcji (lub nie może). Zbieram oświadczenia na piśmie ( niektórzy chcą cały
      wolny dzień, bo pracują gdzieś indziej, inni chcą codziennie na 9, bo mają w
      domu pierwszoklasistę, którego muszą zaprowadzić do szkoły itp- ile ludzi tyle
      powodów:) Reszta jest do mojej dyspozycji- tzn w godzinach pracy szkoły, u nas
      to jest od 8 do 15.05. Wiadomo, niektórym wypada więcej, niektórym mniej
      okienek. Nie da się tego zrobić "po równo", szczególnie gdy ma się 130
      nauczycieli, 8 budynków ( z czego trzy sa oddalone o 5km i nauczyciele muszą
      mieć czas na dojazd). Zawsze też mozna przyjść i pogadać o swojej sytuacji. W
      miarę mozliwości zmieniam. Zawsze też idę na rękę jeśli przychodzą nauczyciele z
      gotową propozycją zmian, bo się między sobą dogadali. Ten plan nie jest
      zablokowany na cały rok, bo w tak duzej szkole ciągle coś się dzieje (
      macierzynskie, zdrowotne, niespodziewnae długotrwałe zwolnienia, wyjazdy,
      wypowiedzenia, zmiany pracy itp) Od września plan się zmienił juz 6 raz. na
      początku blokuję te godziny zaznaczone przez nauczyciela i przez cały rok je
      uwzględniam. jeśli ktos chce coś innego zablokować nie ma problemu. Wiadomo, ze
      żaden system nie jest idealny, jak się komuś pójdzie na rękę, to zwykle drugiemu
      się spieprzy. marzę o szkole, w której nie ma dochodzących nauczycieli i takich,
      którzy nie dorabiają gdzie indziej! Ale to już musimu inaczej zarabiać:)
      • shiva772 Re: Rozkład 30.01.08, 22:48
        Kamka jesteś bardzo wyrozumiała :) Jak ja bym chciała, zeby mnie
        ktoś kiedyś wysłuchał w temacie rozkładu :) Juz przeżarłam ten
        problem i jak zwykle zadarłam nos i powiedziałam, że nikomu w dupę
        nie polezę - dam se radę :)))
        • alina.walkowiak Re: Rozkład 31.01.08, 11:21
          U nas w zeszłym roku było tak, że każdy wpisywał się na listę życzeń związanych
          z planem. No, ale to nieduża szkoła, więc nie ma problemów, żeby się dostosować.
          Oby tak dalej pozostało.
          • cytryna76 Re: Rozkład 31.01.08, 22:29
            Pracuję już w 3 szkole, a jeszcze mi się nie zdarzyło, zeby mnie
            ktoś pytał o moje preferencje co do planu. Owszem, gdy robiłam
            podyplomówkę, miałam wolne piątki. W jednej szkole zgadzano się, by
            osoby zaprowadzające małe dzieci dzieci do szkoły przychodziły
            później. W obecnej nie zmieniono mi planu, nawet gdy sama
            zaproponowałam niewielkie zmiany tak, aby mój plan był choć trochę
            lepszy. Usłyszałam od dyrekcji: "jakby każdy sobie ustalał, jak i
            kiedy chce pracować, to by dopiero było".
            • kamka1 Re: Rozkład 01.02.08, 09:29
              Zawsze są dwie strony medalu. Owszem mozna wprowadzić zmiany, ale jak ktoś
              przychodzi o nie prosić wtedy kiedy plan jest wywieszony w pokoju, w
              sekretariacie, w gablocie dla uczniów (nauczyciele i uczniowie zawsze mają dwa
              dni na wprowadzenie ewentualnych poprawek) to nóż się w kieszeni otwiera. Często
              zmiana jednej lekcji powoduje zmainy w kilku klasach i u kilku nauczycieli. To
              jak z parkietem- wyjmiesz jedna klepkę i potem idą następne:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka