k_r_m
03.09.08, 17:14
Mam problem, jeszcze nie wyjaśniony z dyrektorem.
Z końcem sierpnia zrezygnowałem z etatu w prywatnej firmie aby (za mniejsze
pieniądze) uczyć w szkole.
Miałem jako nauczyciel stażysta mieć umowę od 1 września do 31 sierpnia.
Podczas pierwszej rozmowy z dyrektorem upewniałem się co do tego.
Tymczasem dzisiaj zostałem zaczepiony przez dyrektora na przerwie i
poinformowany przez niego, że ponieważ poprzedni nauczyciel coś tam napisał i
on nie może mnie zatrudnić do 31 września, tylko do czerwca, ale oczywiście od
września znowu mnie może zatrudnić.
Byłem tym tak zszokowany, że nawet nie zapytałem co ze stażem. Czy na umowie o
zastępstwo (bo chyba o to tu chodzi, jeszcze nie mam podpisanej umowy) mogę
normalnie odbywać staż, czy jest z tym jakiś problem?
I co z wakacjami, których nie będę miał. Czy należy mi się jakiś ekwiwalent za
urlop i w jakiej wysokości.
Już pomijam to, że dyrekcja zachowała się całkowicie nie fair bo przecież przy
pierwszej rozmowie byłem zapewniany o umowie do końca sierpnia.