Dodaj do ulubionych

Nasza wina?

26.02.04, 12:10
Trudno nam zaakceptować postrzeganie polaków w innych krajach.Oburzamy się,pomstujemy,jednak w głębi duszy tkwi w nas niepewność:może oni mają rację?Trudno nie zgodzić się z tym oglądając dokonania naszych polityków każdego szczebla.Kombinatorstwo,cwaniactwo,nieudaczność czy zwykła nieuczciwość.Być może jest to naszą narodową cechą?Być może jest to cecha większości obywateli byłego bloku wschodniego?Jak inaczej wytłumaczyć nieprzemakalność naszych polityków.Może myślą:każdy kradnie na miarę swoich możliwośći?Czy naprawdę tacy jesteśmy??
Obserwuj wątek
    • chetor Re: Nasza wina? 26.02.04, 13:07
      Jaka wina? Czyja wina? Wszystkich? To wina przede wszystkim wychowania. Gdyby
      każdy miał mocne podstawy wychowawcze, wpojone zasady moralne, to w starszym
      wieku niedopuiszałby się matacw i kombinatorstwa. Wiem, były rózne
      okoliczności, niektórzy winią nawet wojnę i połaczone z tym szalbierstwo i
      kombinowanie. A potem "psute" były następne pokolenia. Może coś jest na rzeczy
      w tym twierdzeniu.
      • naata Re: Nasza wina? 26.02.04, 19:42
        Parkosiu, właściwie, chciałam napisac zupełnie z innej beczki. Ale słucham,
        akurat, wypowiedzi polityków, o Jagielińskim i kolesiach, o układach i
        układzikach. Może w odniesieniu do tych osób zaczniemy rozpatrywać nie tylko
        zagadnienie winy i kary, ale honoru, odpowiedzialności, że o zwykłej uczciwości
        nie wspomnę. Z tego co wiem, to wielu z nich pochodz Z DOBRYCH DOMÓW. Są też
        wykształceni. Więc co, jest na rzeczy?
        • toja50 Re: Nasza wina? 26.02.04, 20:13
          WYCHOWANIE,RODZINA,SZKOLA,a te i inne instytucje przezywaja kryzys, wiec jak ma
          byc zdrowe spoleczenstwo.Bokiem tez nam wyjdzie to bezstresowe wychowywanie
          dzieci, jezeli juz nie wychodzi. Autorytet, gdzie on jest? Cwaniaczek jest w
          modzie, mamy lata zalatwiania , a nie kupowania itd itp
          • parkowy Re: Nasza wina? 26.02.04, 23:35
            Wasze opinie potwierdzaję moje obawy,po prostu tacy jesteśmy.Nie ważny status społeczny,wykształcenie,każdy,a przynajmniej większość stara się prześłizgnąć przez życie jak najmniejszym kosztem.Przypomina mi się w tym miejscu książka Grzesiuka.
            • toja50 Re: Nasza wina? 26.02.04, 23:50
              Ale, czy tak jest tylko u nas,? wszyscy sie slizgaja, jedni lepiej inni gorzej,
              my nalezymy do tych drugich, niestety.
            • naata Re: Nasza wina? 26.02.04, 23:52
              Miałam juz pójść spać, ale pokusiło mnie zajrzeć i............
              No właśnie! Prawie sie na Ciebie obraziłam, i to zupełnie poważnie.:(((
              Co Ciebie utwierdza w przekonaniu? Na jakiej podstawie ferujesz tak
              jednoznaczne osądy? I skąd możesz wiedziec co, kto zdobył i w jaki sposób???
              Oj! Parkowy przegiąłeś. A może napiłes się czegoś??? :)))
              Ale Ty nie pijesz, no to może palisz? Mi sie też przypomina książka Grzesiuka i
              nie widzę powodów, by powiedziec, że Parkowy ślizga sie prze życie, kombinuje i
              wykorzystuje nomenklaturę. No chyba, że sam się do tego przyzna. ;)))
              Nie najlepszy dzisiaj miałam dzień i na zakończenie zostałam kombinatorką hehehe
              Nie uogólniaj, moi rodzice pracowali przez całe życie cięzko i uczciwie!
              Takich jak oni była wiekszość w Polsce! Ja równiez zaliczam sie do pokolenia,
              któremu nic samo z nieba nie spadło, nalezało pcowac i to cięzko. Takich tez
              jest większość.
              Dobranoc
              • toja50 Re: Nasza wina? 26.02.04, 23:59
                Naata nie denerwuj sie, nie ma potrzeby, Parkowy nic takiego jak zrozumialam
                nie mial na mysli, On tak dywaguje, no przeciez nie chcial nikogo obrazac, jak
                mniemam. Ojej to chyba byl,bardzo ciezki dzien, ze tak Cie wzielo. Jutro bedzie
                lepiej, dobranoc.
                • parkowy Re: Nasza wina? 27.02.04, 00:38
                  Jak zwykle nie doczytałaś wszystkiego.Napisałem "prawie wszyscy" i przyznasz jest to delikatna różnica.W żadnym miejscu tego wątku nie odniosłem się do nikogo personalnie,choć przykłady mógłbym mnożyć.Potwierdzasz jednak opinię krążącą o polakach,potrafimy się obrażać jeśli ktoś dotknie tego narodowego przekleństwa.
                  • chetor Re: Nasza wina? 27.02.04, 07:37
                    Przeczytałem uważnie całość i też nie znalazłem niczego obraźliwego. Naata
                    czasami za szybko czyta i na dodatek jeszcze myśłi, że to może o niej. Tak nie
                    nada :D
                    Parkowy, Tyyyy, no nie powiem, ale do jasnego piFka, pisz Polaków a
                    nie "polaków", i to już nie jeden raz.
                    pozdrawiam cenzorsko ;)
                    • toja50 Re: Nasza wina? 27.02.04, 10:38
                      Nareszcie znajomy klimat. To mi sie podoba. No i wiadomo kto tu rzadzi. Ale
                      blagam, nie napadajcie na nas.:-)))
                      • naata Re: Nasza wina? 27.02.04, 10:56
                        Ojejejjjj! chyba przesadziłam z ekspresją wypowiedzi, ale Parkowy zapodał temat
                        w czasie, kiedy bieda sięga dna. Należałoby poczytać raporty ze szpitali, ile
                        ludzi jest odratowanych z prób samobójczych.A ilu nie odratowano? Najsłabsze
                        okazują się kobiety między 30 a 50 rokiem zycia. Ile rodzin przeżywa swoje
                        dramaty? A ile czasu potrwa jeszcze tego nikt nie wie. Okazuje się, ze
                        najwieksze cwaniactwo i wyuzdanie wychodzi od ludzi, którzy maja najlepszy
                        status społeczny, z góry?
                        Może to jest prawda, że pierwszy milion trzeba ukraść?
                        Tak czy inaczej to, nie nasza wina, to wina rzeczywistości, która deformuje
                        postawy, tworzy patologie.
                        • romanroz Re: Nasza wina? 27.02.04, 17:29
                          BRAWO! Nie wiecie nawet jak fajnie sie was wszystkich czyta z daleka,nawet jak
                          sie wadzicie troche ,ale to sa poslizgniecia raczej a naatka jest bardzo
                          wrazliwa pozatem.Bardzo to budujace ,ze tak o tym piszecie jak piszecie i dla
                          Was a takze i dla mnie droga ktora kroczylismy byla prosta i dobra,kazdy sie
                          troszke kiedys "uslizgnal" w cos gorszego i wstydzi sie tego do dzis.Ale
                          za "caloksztalt" stawiam Wam ostroznie 4-ke.Rzeczypospolita tak czy inaczej nie
                          zginie.Jak chcielibyscie sie pokrzepic na duchu to przejdzcie sie piesza
                          pielgrzymka na Jasna Gore,zobaczycie inna Polske,innych ludzi a szczegolnie
                          inna mlodziez.Bardzo Was pozdrawiam wszystkich -budujaco.
                          • chetor Re: Nasza wina? 27.02.04, 18:46
                            Witam, witam, i o te 2 sztuki już nie pytam, czy zostały? ;P
                            Widzę, że masz wspaniałą zdolność podsumowywania pewnych roztrząsanych tu
                            tematów a także ich podsuwania ;-)
                            Myślę, żę mój współopiekun formuwy zgodzi się ze mną i podpisze się pod tym co
                            poniżej:
                            Niniejszy nadaję Ci tytuł: Mentora Forumowgo.
                            Pozdrawiam serdecznie i wracaj szczęśliwie.
                            Chetor
                            PS Co do młodzieży na pielgrzymkach to masz rację, to inna, młodzież :D
                            • toja50 Re: Nasza wina? 27.02.04, 18:49
                              Tego juz nie wytrzymam, nie dosc, ze domowy to jeszcze forumowy. Chyba sie
                              wypisze z czegos.:-)))
                              • naata Re: Nasza wina? 27.02.04, 19:45
                                Pozostaje mi tez ładnie podziękowac i szczęśliwego powrotu życzyć.
                                "Pańskie oko konia tuczy" Romanie heheheheheeee
                                Pozdrawiam serdecznie!
                                • parkowy Re: Nasza wina? 27.02.04, 22:06
                                  Witam Mentora Forumowego.:))Nam czasem rzeczywiście potrzeba kogoś patrzącego z boku.:)
                                  • toja50 Re: Nasza wina? 28.02.04, 16:34
                                    Kogo miales na mysli Parkosiu? mowiac NAM? Ogolnie, czy forumowo?
                                    • parkowy Re: Nasza wina? 01.03.04, 08:26
                                      Nie drocz się ze mną,Jeszcze Foto przeczyta i będziesz miała.:))
                                      • romanroz Re: Nasza wina? 01.03.04, 16:39
                                        Tylko prosze mi tu nie kadzic,projekt w calosci odrzucam-choc zostalem mile
                                        polechtany.Czuje sie tez troche winny ,ze pisze w zasadzie dla kilku osob,nie
                                        zas dla forum.Bede musial zmienic formule ,ale czestotliwosc chyba
                                        nie.Osobiscie nie odpowiada mi zabieranie glosu na kazdy temat i czesto.Jako
                                        ciekawostke napisze Wam ,ze dzis poczulem sie bardzo zmeczonyta podroza i
                                        goraczka przede wszystkim.Nie chcialo mi sie ruszyc palcem u nogi(bo o butach
                                        tu nie moze byc mowy).I wiecie co mnie postawilo na nogi -INTERNET.Jak
                                        pomyslalem ,ze trzeba przeczytac co tam panie w polityce...gazete i forum,
                                        zebralem sie w sobie ,ruszylem i jestem .I sie ciesze,ze zyje,ze Was i innych i
                                        Gazete i Onet czytam.Dzis tez konczy sie moja misja oficjalna-oddaje corke -
                                        brazylijczykowi.Koncze tez pisanie i ide na piwko naprzeciwko.Zimne piwko jest
                                        nade wszystko-tyle.
                                        • naata Re: Nasza wina? 01.03.04, 18:58
                                          Kurcze! Ale to sie fajnie czyta, Romku!!! Z pisaniem masz rację, nie wszystko i
                                          zawsze interesuje, ale jak tylko bedziesz miał troche luziku to pisz! nie
                                          zawsze będziemy miec KOGOŚ piszącego z Brazylii. No chyba, że ściagniesz
                                          Toję :)) Powodzenia i szczęśliwego powrotu! Pozdrówki :-)
                                          • parkowy Re: Nasza wina? 01.03.04, 19:37
                                            Rzadko tu bywa,jednak jak napisze to chce się czytać.:))Przyjemności!:))
    • toja50 Re: Nasza wina? 02.03.04, 23:01
      Jak czujecie sie po rewelacyjnych raportach szanownych poslow prawicowych?
      Myslalam, ze juz bedzie normalnie, a tu cyrk rywinowy od początku? Boszeeeee,
      kiedy to nasze panstwo bedzie normalne?????? Nie wierze w te brednie, to sie
      kupy nie trzyma, tylko czemu to ma sluzyc/
      • naata Re: Nasza wina? 02.03.04, 23:09
        Toju nie oglądałam, ale słyszałam że Nałęcz ma raport na ponad 160? stron?
        No ciekawe, ciekawe.... Jasne jest że jak lewica przegra to na wieeeele lat!
        Coraz mniej mnie to interesuje, szkoda nerwów.
        Oglądałam Trubadurów, byłam na zupełnie innej planecie ;)))
        • toja50 Re: Nasza wina? 02.03.04, 23:17
          No pisalam o tych trubadurach juz dwa tygodnie temu, usmialam sie do lez,
          gdzies to pisalam, ale nikt nie odpowiedzial, to super program, szczegolnie jak
          pokazali ich sprzed 40 lat, chudziency tacy.
          • naata Re: Nasza wina? 02.03.04, 23:23
            hehehehe...dziwne uczucie, tacy zupełnie do siebie niepodobni :)))
            Ale zdolne dziadki, jeszcze! hehehehe
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka