Dodaj do ulubionych

ratunek dla Afryki

29.10.07, 03:24
Bylam ostatnio na wycieczce w Afryce, zaczynalam w RPA skad tez
byl przewodnik polski. Moze to nie watek zbyt turystyczny, a wiecej
spoleczno-polityczny, chcialabym sie jednak dowiedziec jaka widzicie
przyszlosc dla Afryki? Akurat nie mowia o "zwierzatkach", ktore juz
maja zapewniona przyszlosc. Chodzi mi o ludzi. Nasz przewodnik, od
25 lat mieszkaniec RPA uwazal, ze czarni maja nizsze mozliwosci
intelektualne i nie tylko w RPA, ale w Zimbabwe doprowadzili do
upadku porzadku. Zwlaszcza w Zimbabwe - sami sobie winni. Bo oni sie
nadaja tylko na sluzacych bialych i kiedy tak bylo i oni mieli co
jesc i spokoj byl. Tu musze przypomniec, ze rewolucje w Europie,
chociazby rewolucja w Rosji nigdy nie stygmatyzowaly tych, ktorzy
wymordowali lub wyrzucili bogatych. Nikt nigdy nie powiedzial, ze
miliony, ktore umarly z glodu na Ukrainie, lub na zsylce na Syberii
same sa sobie winne. Bo ich nie stygmatyzowal kolor skory, nasz
przewodnik z RPA caly czas podkreslal, ze sami sa sobie winni,
podobnie jak wojnom plemiennym. A z drugiej strony to ich lubil, i
widzial nedze. Wiec jaki widzicie ratunek dla Afryki, skoro nie
podobaja sie wam spektakularne gesty gwiazd a takze akcje
miliarderow? Afryka, to nie tylko park Krugera, czy Kenia ale
ludzie, o czym zapominamy. Przykro mi, ale oprocz jakihs poltora
tysiaca sloni i innych wiekszych i mniejszych zwierzatek to glownie
obserwowalam ludzkie zycie, ktore srednio z powodu AIDS wynosi 33
lata. I ten problem uwazam za pierwszy obowiazek bogatych krajow, a
nie jak przechowywac zamrozona sperma lwow i jak poradzic sobie z
nadmiernym poglowiem sloni.
Obserwuj wątek
    • camel_3d Re: ratunek dla Afryki 29.10.07, 08:55
      no wic to wyglada tak, ze czarni maja rzeczywiscie "nizsze" mozwliwosci
      intelektualne....bo biali nie dali im wczesniej mozwliwosci rozwoju. Mieli byc
      tylko sluzacymi i poslugiwaczami.

      nikomu nie zalezalo zeby umieli czytac i pisac. Jak tylko dorwali sie do wladzy
      to wydawalo sie im, ze potrafia sobie swietnei radzic, a tak nei bylo. I dlatego
      sytuacja w Z. jest taka a nie inna... Zreszta w innych krajach afrykanskich jest
      podobnie, wszedzie w zasadzie klany troszcze sie o wlasnych ziomkow. To po
      prostu jest Afryka.. nie mieli 2000 lat na testowanie roznego rodzaju ukladow
      politycznych i rzadow.
      A zreszta co do mozliwosci intelektualnych.... jak patrze an wielu bialych
      europejczykow to mam duze watpliwosci:))))







      > Bylam ostatnio na wycieczce w Afryce, zaczynalam w RPA skad tez
      > byl przewodnik polski. Moze to nie watek zbyt turystyczny, a wiecej
      > spoleczno-polityczny, chcialabym sie jednak dowiedziec jaka widzicie
      > przyszlosc dla Afryki? Akurat nie mowia o "zwierzatkach", ktore juz
      > maja zapewniona przyszlosc. Chodzi mi o ludzi. Nasz przewodnik, od
      > 25 lat mieszkaniec RPA uwazal, ze czarni maja nizsze mozliwosci
      > intelektualne i nie tylko w RPA, ale w Zimbabwe doprowadzili do
      > upadku porzadku. Zwlaszcza w Zimbabwe - sami sobie winni. Bo oni sie
      > nadaja tylko na sluzacych bialych i kiedy tak bylo i oni mieli co
      > jesc i spokoj byl. Tu musze przypomniec, ze rewolucje w Europie,
      > chociazby rewolucja w Rosji nigdy nie stygmatyzowaly tych, ktorzy
      > wymordowali lub wyrzucili bogatych. Nikt nigdy nie powiedzial, ze
      > miliony, ktore umarly z glodu na Ukrainie, lub na zsylce na Syberii
      > same sa sobie winne. Bo ich nie stygmatyzowal kolor skory, nasz
      > przewodnik z RPA caly czas podkreslal, ze sami sa sobie winni,
      > podobnie jak wojnom plemiennym. A z drugiej strony to ich lubil, i
      > widzial nedze. Wiec jaki widzicie ratunek dla Afryki, skoro nie
      > podobaja sie wam spektakularne gesty gwiazd a takze akcje
      > miliarderow? Afryka, to nie tylko park Krugera, czy Kenia ale
      > ludzie, o czym zapominamy. Przykro mi, ale oprocz jakihs poltora
      > tysiaca sloni i innych wiekszych i mniejszych zwierzatek to glownie
      > obserwowalam ludzkie zycie, ktore srednio z powodu AIDS wynosi 33
      > lata. I ten problem uwazam za pierwszy obowiazek bogatych krajow, a
      > nie jak przechowywac zamrozona sperma lwow i jak poradzic sobie z
      > nadmiernym poglowiem sloni.
      • vandermerwe Re: ratunek dla Afryki 31.10.07, 05:02
        Zlozony problem, ktory nie znajduje jednoznacznego rozwiazania. Nie
        wiem, czy kraje bogate maja obowiazek pomagania (moralny, prawny - i
        jak dlugo?) ale z pewnoscia konieczna jest zmiana wzajemnych
        stosunkow.
        A przewodnik z RPA z lekka bajki opowiada.


        Pozdrawiam
    • kifaru24 Re: ratunek dla Afryki 07.12.07, 11:56
      Wiemy, ze Afryka to przede wszystkim ludzie.
      Uwazam jednak, ze nie nalezy lekcewazyc turystyki. Przynosi ona
      ogromne zyski, przyciaga inwestorow i daje zatrudnienie milionom
      ludzi. W wielu panstwach afrykanskich nie ma innej galezi
      gospodarki, ktora jest w stanie dac prace tak wielu ludziom i
      przyniesc tak ogromne zyski.
      Oczywiscie przewodnik moze miec swoje zdanie, ale nie dobrze to o
      nim swiadczy, ze glosi takie poglady w obecnosci gosci.
      Czy czarni maja nizsze mozliwosci intelektualne?
      Pamietajmy, ze kazdy umie tylko to, czego go nauczono.
      Wlasnie w slabym szkolnictwie upatruje jednej z glownych przyczyn
      kryzysu. Programy nie sa dostosowane do sytuacji lokalnej, sa po
      prostu kopia szkolnych programow europejskich a nauczyciele to
      osoby, ktore same nie maja nalezytego przygotowania.
      Czesto patrzac na zachowanie ludzi innej kultury zupelnie nie
      rozumiemy ich motywacji. Widzimy efekty ich dzialania, ale nie
      rozumiemy co nimi kieruje. To samo dziala w druga strone - oni widza
      efekty naszych dzialan, ale nie sa w stanie zrozumiec motywacji i
      podstaw sytuacji, ktora powoduje, ze zachowujemy sie tak czy
      inaczej. Tak wiec nie naucza sie wiele przez zwykle kopiowanie, bo
      potrzebna jest przede wszystkim wiedza podstawowa.
      Jak widzimy przyszlosc Afryki? Strasznie trudno na to odpowiedziec.
      Jeszcze raz podkreslam, ze poprawa szkolnictwa jest absolutnie
      sprawa najpilniejsza. Zmiana programow, selekcja nauczycieli,
      wieksza ilosc nauczycieli z zewnatrz, nauka podstaw np. logiki, bo
      bez tego nie sposob zrozumiec matematyki itp.
      Uwazam, ze obowiazkiem krajow bogatych jest pomagac. Dzieje sie tak
      z wielu powodow.
      Po pierwsze - to wlasnie kraje kolonizujace spowodowaly zachwianie
      podstaw egzystencji spoleczenstw przez dezintegracje kultury.
      Po drugie - nigdy nie wiadomo, czy konflitky lokalne (a w Afryce
      konflikty wybuchaja nie wiadomo kiedy i czesto z pozornie blahych
      powodow) nie zamienia sie w powazny konflikt miedzynarodowy.
      Jednak pomoc taka musi byc dokonywana z duza doza rozsadku. Jak to
      zwykle bywa z pokrzywdzonymi, Afrykanczycy sa przewrazliwieni na
      swoim punkcie. Jesli sie im pomaga zbyt glosno, mozna sie narazic na
      zarzut nowej kolonizacji, jesli sie nie pomaga -na zarzut
      pozostawienia samym sobie.
      Powiedzialabym, ze pomoc powinna polegac przede wszystkim,
      obok rozwoju szkolnictwa, na natychmiastowym reagowaniu na przypadki
      naglego glodu, epidemii, klesk zywiolowych itp.
      Ciagle jeszcze przecietny Afrykanczyk nie ma dostepu do skutecznych
      lekow opozniajacych skutki AIDS. Sa one zbyt drogie. A przeciez to
      wlasnie subsaharyjska Afryka jest glownym rejonem dotknietym
      epidemia. I tu widze wielkie pole do dzialania. Ciagle robi sie tu
      zbyt malo.
      Jak jednak taka pomoc w wiekszym zakresie zorganizowac?
      To juz zupelnie inna historia.
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka