Dodaj do ulubionych

Plaga komarów

08.07.10, 07:02
Przynajmniej w Warszawie tępią komary i meszki opryskami.
www.zw.com.pl/artykul/492990_Krwiopijcy_nie_daja_zyc.html
Obserwuj wątek
    • nii-dea Re: Plaga komarów 10.07.10, 09:19
      Dodam info, że znacznie poważniejsza sprawa jest z kleszczami, nad
      morzem mieliśmy wątpliwą przyjemność... i teraz stres, bo trzeba
      obserwować...

      Czy są jakieś skuteczne metody na odstraszanie kleszczy...?
      Już z dwojga złego wolę komary..
      • roberto19633 Re: Plaga komarów 10.07.10, 11:18
        Tak isć i zbadać się na zawartość cukru we krwi. Pewnie
        jest zbyt wysoki.
        No i jeść trochę więcej witaminy B.




        >>można też poddać się depilacji laserowej ,wtedy kleszcz
        nie będzie miał gdzie uciekać/żart-odpowiedż na niedżwiedzią
        skórke/
        • nii-dea i kleszczy :( 10.07.10, 11:24
          No akurat moje dziecko jeszcze się mocno nie owłosiło, więc ta depi-
          epi-lacja to nienajlepszy pomysł... Chyba, że chciałeś depilować
          niedźwiedzie skórki, ale to już inna bajka.
          • roberto19633 Re: i kleszczy :( 10.07.10, 11:28
            Dobra żeśmy sobie pożartowali. Ale z badaniami krwi nie
            żartuje. Na Warszawskiej są jakieś badania laboratoryjne to
            apropos ugryzienia i pasożytów.
            • nii-dea Re: i kleszczy :( 10.07.10, 11:35
              Dzięx, zrobimy, jak wrócą. Sęk w tym, że ani boleriozy ani zapalenia
              opon nie leczy się, chyba tylko objawowo...

              Jakby nie można tego dziadostwa wytępić raz na zawsze....
              • roberto19633 Re: i kleszczy :( 10.07.10, 11:41
                No co ty, leczy się chyba antybiotykiem.
                Dobra strach ma wielkie oczy, na pewno wszystko będzie ok.
                Ale na przyszłość , zbyt dużo cukru w organiżmie, ograniczaj
                go.
                • nii-dea Re: i kleszczy :( 10.07.10, 11:48
                  To komary lubią słodką krew, dlatego mnie się nie imają. I większe
                  gabaryty. (tak napisali niedawno w przekroju chyba.) Dwa rodzaje
                  atakują ludzi: widliszek i komar brzęczący - ten to dopiero jest
                  brrrr...!!! zwłaszcza nad ranem...

                  A ilość słodyczy (chociażby u niejadka) ograniczę, ok.
                  Podejrzewam jednak, że kleszcze nie myślą: "mniam mniam, ileż tu
                  cukru, muszę się pożywić", tylko walą (tzn. wbijają się) tam, gdzie
                  akurat jest cienka skórka...
                  • roberto19633 Re: i kleszczy :( 10.07.10, 11:55
                    Ni dea mój też był niejadkiem. Ale je czy nie , to reguluje
                    organizm.Nie masz co się przejmować. Lepiej się chowa tzw
                    dziecko Oświęcimia niż lubiący podjeść pulpecik. Zazwyczaj
                    szczupłe dzieci to te karmione piersią, ale one są wielce
                    odporne na choroby.
                    Tak koło 10 roku życie taki niejadek rozpoczyna roces jedzenia,
                    je, je i wszystko wraca do normy. Pzdr młode matki.
                    • nii-dea Re: i kleszczy :( 10.07.10, 12:08
                      A ja wszystkie matki, bo młodość to czasem stan ducha, a nie cyferek
                      w metryce:-P

                      Z chudzielcami to masz rację. Łatwiej lżej i przyjemniej niż cielsko
                      dźwigać... i spodnie nie piją...
                      • roberto19633 Re: i kleszczy :( 10.07.10, 12:10
                        I z tym stanem ducha trafiłaś w sedno. Pa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka