Dodaj do ulubionych

Warszawska okiem zwykłego mieszkańca...

28.07.10, 09:07
Witam
Poczyniwszy ostatnio obserwacje na remontowanej ulicy Warszawskiej chciałbym
się nimi podzielić.
1. Gdzie się podziała ścieżka rowerowa między ulicami Działkową a Racławicką?
2. Czy chodnik naprzeciwko Urzędu Gminy będzie jednokierunkowy? Już 2 osoby
dorosłe maja problem z minięciem się na nim, nie wspominając już o dwóch
wózkach dziecięcych.
3. I ostatnie - współczuję mieszkańcom "parzystej" części Warszawskiej - cała
woda z wybetonowanej ulicy będzie u nich na posesji, gdyż te wątłe rynienki
nie będą w stanie jej odprowadzić w całości. Ale może Gmina zapłaci tę wodę.
Może się czepiam, ale się nie znam i może ktoś mi to wytłumaczy
Pozdrawiam
K.
Obserwuj wątek
    • krzysiom1 Re: Warszawska okiem zwykłego mieszkańca... 28.07.10, 19:10
      Wody to się chyba czepiasz. Wygląda, że na remontowanym kawałku
      zbudowano kanalizację burzową.
      Reszta uwag jak najbardziej słuszna.
      • lomek2 Re: Warszawska okiem zwykłego mieszkańca... 28.07.10, 23:53
        Miejscami chodnik jest tak wąski, że aż nie jestem pewien czy mi się nie
        przewidziało. Bo aż wierzyć się nie chce, że ktoś mógł coś takiego przyklepać.
        Przy okazji zerknę dokładniej.
        • nii-dea malutkie impresyjki w miarę obiektywne 29.07.10, 09:12
          Ścieżki ścieżkami, ale jak jak patrzę na odległość jezdni od krawężnika do
          krawężnika, to mnie rozpacz ogarnia. Niedawno ktoś huczał (najpierw na Ankę, ale
          to już z rozpędu, a potem na kilka zdziwionych osób i na mnie też), że jak się
          nie podoba "to fora ze dwora" itp. Ja rozumiem - chcieli uporządkować drogę,
          ale.. zazwyczaj coś robi się w celu poprawy sytuacji mieszkańców, i wydaje się
          jakby nie było - ich kasę (tych zameldowanych, bo cała reszta to ma w nosie), a
          tu się okazuje, że:
          Nie wolno protestować (bo nie wolno - taki dogmat)
          Trzeba dostosować się do tego, co mamy (a ja już się przyzwyczaiłam do nieco
          szerszej ulicy i trudno jest mi przyswoić, że nastąpiła zmiana na gorsze)
          Trzeba - jak najbardziej korzystać z aut - po to wszakże powstało tyle miejsc
          parkingowych - przy Telepizzy, drogerii R, Parmie, Pizzy Dominium, Pizzerrii
          (???) itp. i wszelakich innych przybytkach "kurturarno-rozrywkowych"... ba!
          głównie z nich, bo parking pod Markpolem pozostał taki - jak był - mikrusi, co
          doskonale widać tuż przed świętami i licznymi przedłużonymi wolnymi weekendami.
          Przesiąść się na rowery, ale tylko do pewnego momentu, bo potem już - jak
          zauważyli przedmówcy - trudno jechać. Potem to już pieszkom - na przełaj
          pomiędzy licznie zaparkowanymi autami... Spacer iście ekologiczny...
          • anka0292 Re: malutkie impresyjki w miarę obiektywne 29.07.10, 09:43
            Ja myslalam, ze to zwezenie ulicy to byl zabieg celowy by zrobic z
            Warszawskiej deptak czy cos na wzor Monciaka w Sopocie.
            Lomianki nie maja centrum, placu ani ratusza - no, nie liczac
            odjechanych pomyslow obecnej ekipy rzadzacej nt. sukiennic co to
            maja byc wyzsze niz plan miejscowy pozwala!!!
            A tu sie okazuje ze to ani deptak, ani ulica tylko dlugasny
            parking... Chodniczki waskie, ulica tak waska ze ominac sie nie da,
            brak lewoskretow...
            A co do systemu odwodnien. Nie przygladalam sie ale jezeli i to jest
            sknocone to tylko sie modlic pozostalo.
            Dla przykladu:
            Niedawno oddali wyremontowana ul. Jednosci Robotniczej. Jest asfalt
            i murowane ograniczenia predkosci... tyle ze brak studzienek
            odprowadzajacych deszczowke. Na calej ulicy sa 2 takie studzienki. A
            juz skandalem jest to ze nie znajduja sie w najnizszych miejscach
            tylko w wyzszych. Jak wiadomo woda splywa tam gdzie grunt jest
            najnizej... Na Jednosci Robotniczej w takich miejscach studzienek
            nie ma... gdy spadnie deszcz robia sie tam jeziora na cala szerokosc
            ulicy. Ot... taki knot drogowy... Kto to projektowal? Nie wiem...
            • lomek2 Re: malutkie impresyjki w miarę obiektywne 29.07.10, 13:35
              I właśnie o to sie rozchodzi, że tymi samymi środkami finansowymi i ludzkimi
              można by zrobić omawiane prace zdecydowanie lepiej. WYSTARCZYŁO TO JEDYNIE
              LEPIEJ ZAPROJEKTOWAĆ. I wiadomo to już, zanim prace dobiegły końca. A co dopiero
              wyjdzie "w praniu"? Na pewno nie lepiej, bo "w praniu" zawsze wychodzą jedynie
              dodatkowe wady i niedogodności.
              Stwierdzenie, że wywalono mnóstwo pieniędzy na gniot który i tak trzeba będzie
              wcześniej czy później przerobić, nie jest żadną przesadą ani szukaniem dziury w
              całym.
              • krzysiom1 Re: malutkie impresyjki w miarę obiektywne 30.07.10, 07:07
                lomek2 napisał:

                > Stwierdzenie, że wywalono mnóstwo pieniędzy na gniot który i tak
                trzeba będzie
                > wcześniej czy później przerobić, nie jest żadną przesadą ani
                szukaniem dziury w
                > całym.

                Może w tym projekcie jest jakaś głębsza myśl?
                Furmanka zaprzęgnięta w dwa konie, zajmuje dużo miejsca, więc
                potrzeba dużo długich miejsc parkingowych:)
            • woynowski1 Re: malutkie impresyjki w miarę obiektywne 29.07.10, 18:19
              Gdybyś była rzetelna i dokładna to pisząc o Jedności Robotniczej dodała byś że
              znaczna część pobocza utwardzono i stanowi ona pojemność chłonna dla deszczówki.
              I w tej chwili pewnie nie ma już żadnych kałuż, więc nie rób tragedii, bo bez
              poważnych nakładów kanalizacji deszczowej nikt nie zrobi! Pomyśl inni nie maja
              tego i czekamy, czekamy i jeszcze raz czekamy.
              • anka0292 Re: malutkie impresyjki w miarę obiektywne 30.07.10, 11:18
                WOynowski1 napisał:

                > Gdybyś była rzetelna i dokładna to pisząc o Jedności Robotniczej
                dodała byś że znaczna część pobocza utwardzono i stanowi ona
                pojemność chłonna dla deszczówki
                > I w tej chwili pewnie nie ma już żadnych kałuż, więc nie rób
                tragedii,

                No psia krew... jak mozna bylo zaprojektowac studzienki
                odwodnieniowe w wyzszych partiach terenu a pozostawic bez
                odwodnienia droge polozona na nizszych partiach - w zaglebieniu?
                Nie rozumiem tego zamyslu
                A kaluza tam sie tworzy na cala szerokosc jezdni przy byle opadach
                Moze warto by w takim razie zrobic tam jaki row odwodnieniowy z
                barierkami skoro nie ma mozliwosci zrobienia tam kanalizacji burzowej
                Nie neguj moich wypowiedzi tylko rusz glowa... rozwiazanie jest
                proste tylko nikt pewnie jeszcze na nie nie wpadl - ot... taka
                niemrawosc naszego urzedu
          • drabbu Re: krytyka krytyki - choć nie całkowicie 29.07.10, 19:35
            yqb napisał: Czy chodnik naprzeciwko Urzędu Gminy będzie
            jednokierunkowy? Już 2 osoby dorosłe maja problem z minięciem się na
            nim, nie wspominając już o dwóch wózkach dziecięcych.

            Fakt. Fragment chodnika naprzeciwko Urzędu po parzystej
            stronie ulicy wypadł bardzo wąsko, o wiele za wąsko na
            jakikolwiek standard. Chodzi o odcinek długości 60 metrów. Wydaje mi
            się, że można by to łatwo poprawić przez "obcięcie" zakładanego tam
            właśnie parkingu (to przez ten parking właśnie robi się tak wąsko).
            Jak mi się wydaje, powinno się zgłosić uwagę o tym chyba do Referatu
            Inwestycji. Niech poprawiają.

            nii-dea napisała:
            > Nie wolno protestować (bo nie wolno - taki dogmat)

            Jako żywo, nie pamiętam, żeby ktoś formułował tu taki dogmat,
            zwłaszcza dogmat.

            > Trzeba - jak najbardziej korzystać z aut - po to wszakże powstało
            tyle miejsc parkingowych - przy Telepizzy, drogerii R, Parmie, Pizzy
            Dominium, Pizzerrii i wszelakich innych przybytkach "kurturarno-
            rozrywkowych"... ba!
            głównie z nich, bo parking pod Markpolem pozostał taki - jak był -
            mikrusi, co doskonale widać tuż przed świętami

            Wydaje mi się że i krytyka powinna być oparta o jakie takie
            rozeznanie :) Parkingu przed Marcpolem po prostu nie da się
            powiększyć w żadną stronę, chyba że wyrzuci się świeżo wyremontowany
            pomnik i wytnie drzewa w otoczeniu pod samochody - ale nie sądzę,
            żeby było to właściwe rozwiązanie. Więc to chyba dobrze, że powstały
            nowe miejsca przy Warszawskiej?
            • i_bella Re: krytyka krytyki - choć nie całkowicie 29.07.10, 20:27
              a mi się podoba, ładnie i schludnie w końcu będzie. Wcześniej było
              byle jak, dziurawo i brudno. A teraz będzie po prostu ładniej.
              Okropnie marudzicie.
              • lomek2 Re: krytyka krytyki - choć nie całkowicie 29.07.10, 20:55
                Przychodzi robol remontować szkołę. Otwiera puchę z farba olejną i jedzie
                lamperię, jak brygadzista przykazał. Przy okazji zamaluje włączniki światła,
                gniazdka elektryczne, grzejniki. Oczywiście na dodatek bez czyszczenia,
                uzupełniania ubytków. Wielkie szczęście jeśli zanadto nie zachlapie podłogi,
                parapetów i okien.
                Pierwsze wrażenie? - czysto i schludnie
                Faktycznie? - do remontu zaraz po remoncie.
                Tak wygląda nasza polska gospodarność.
                • kowalik22 Re: krytyka krytyki - choć nie całkowicie 29.07.10, 21:03
                  Lomek, to nieadekwatne porównanie jest. Chyba że wiesz coś, czego jeszcze nam
                  nie przekazałeś.
                  Lamperia przecież sama w sobie mało ładna jest;) , a zamalowane grzejniki czy
                  gniazdka nie sprawiają wrażenia schludnych i czystych.
                  W każdym razie ja takie "odświeżanie" kwalifikuję jednoznacznie.

                  • nii-dea taka estetyka 30.07.10, 10:38
                    Lamperia estetyczna nie jest, ale w szkole bardzo praktyczna. Wszędzie małe
                    łapki i paluchi:-) po batonikach w czekoladzie i karmelu. A i czasem napój
                    gazowany wystrzeli na ścianę.
                    Natomiast nowa W-wska po liftingu (obecnie w trakcie)-ani ładna, (p. betonowe
                    Łomianki), ani praktyczna. No może oczekujący na eŁkę będą mieli troszkę wygodniej.
                    A ja stawiałabym na bezpieczeństwo, rozsądek (pożytek dla użytkowników -
                    usprawniający jazdę)i estetykę, w tej kolejności.
                    A co ładnego w kostce (betonowej czy betonowo-podobnej)? Co ładnego w zwężonej
                    jezdni? Zimą choinka i światełka wzdłuż W-wskiej ładne, ale poza tym nie
                    dostrzegam nic ładnego. Już wolę kluczyć pobocznymi uliczkami ...
                    • i_bella Re: taka estetyka 01.08.10, 15:57
                      Nie umiem ocenić bezpieczeństwa wyremontowanej Warszawskiej. Węższa
                      jest, więc do głupot nie będzie skłaniać - może będzie bezpieczej.
                      Szersze chodniki temu też służą. Wydzielone miejsca parkingowe
                      również. Rozsądek? Nie mam zdania. Estetyka? Na pewno nie choinka i
                      lampki wzdłuż Warszawskiej. Niczeo estetycznego/ładnego w tym nie
                      widzę. Widzę pseudoatrakcję lokalną którą pokazuję moim dzieciom w Ł
                      bo niczego innego zimą pokazac nie mogę. Wolałabym - lodowisko.
                      Nie przesadzajcie z tą betonową Warszawską. Zaistnieje - zobaczymy.
                      Niech będzie pieszym wygodniej, komukolwiek.
                      Co do pobocznych uliczek - też używam, wręcz ostanio (z uwagi na
                      remont) preferuję. Wybór pobocznych nie ma żadnego związku z
                      estetyką. Jest tylko czysto praktycznym podejściem, bo poboczne
                      specjalnie ładne nie są....
                      Kończę dyskusję w temacie Warszawskiej, jest mi kompletnie obojętne,
                      czy Wam się podoba, czy nie. Naprawdę :)
              • drabbu Re: krytyka krytyki - choć nie całkowicie 29.07.10, 21:12
                i_bella napisała:
                > a mi się podoba, ładnie i schludnie w końcu będzie.

                oraz w paski :) liczę jeszcze na tę obiecaną zieleń :)
              • honek16 Re: krytyka krytyki - choć nie całkowicie 30.07.10, 14:32
                Ładnie i schludnie? Wiem, że o gustach się nie dyskutuje, ale wg mnie to jedyne,
                co można powiedzieć o "nowej" Warszawskiej to to, że będzie betonowo
                • i_bella Re: krytyka krytyki - choć nie całkowicie 30.07.10, 19:48
                  chyba naprawdę nie pamiętacie jak Warszawska wyglądała wcześniej.
                  Może pamiętacie tylko to, że była szersza i było wygodniej.
                  Betonowo - a ulice to jak mają wyglądać? Leśnie?
                  • lomek2 Re: krytyka krytyki - choć nie całkowicie 30.07.10, 21:25
                    Było źle, i będzie źle. Tylko inaczej. Z czego tu się cieszyć?
                    Nie chodzi o to, żeby z Warszawskiej zrobić coś czego się zrobić nie da, tylko
                    żeby mądrze zagospodarować ją na miarę tego co sobą przedstawia.
                    Mówimy to u chodnikach i jezdni, czyli rzeczach przede wszystkim użytkowych i
                    mających na wygodę decydujący wpływ. Z ruderami i pstrokacizną szyldów po obu
                    stronach i tak Warszawska nawet z najładniejszą nawierzchnią nie nabierze uroku.
                    Więc niech chociaż będzie sensownie pomyślana.
                    • drabbu okiem zwykłego mieszkańca 31.07.10, 20:00
                      lomek2 napisał:
                      > Mówimy to u chodnikach i jezdni, czyli rzeczach przede wszystkim
                      użytkowych i mających na wygodę decydujący wpływ. Z ruderami i
                      pstrokacizną szyldów po obu
                      stronach

                      Okiem zwykłego mieszkańca - na Warszawskiej nie ma ruder. Większość
                      domów i to po obu stronach to raczej nowa zabudowa. Istotnie,
                      jest przy centralnym fragmencie jeden stary dom mocno zapuszczony
                      i obmazany spreyami. Razi, ale to sprawa właściciela. Inne są o
                      wiele bardziej zadbane.
                      Na pstrokaciznę szyldów niestety nic się nie poradzi, nie ma
                      przepisów nakazujących ich ujednolicanie.
                      Nowe chodniki wydają się i w porządku i wygodne, poza tym jednym,
                      zbyt wąskim odcinkiem, ale poprawki przy tak dużym remoncie są chyba
                      naturalne.
                      • lomek2 Re: okiem zwykłego mieszkańca 01.08.10, 14:40
                        Przez rudery miałem na myśli pokraczną architekturę nie tylko bez gusty ale
                        przed wszystkim bez ładu i składu.
                        Wszystko to sprawa właścicieli, ale również lokalnego wydziału architektury.
                        Działałoby pod warunkiem, że urzędnik pracuje a nie spędza czas na kombinowaniu
                        jak tu wziąć parę stów w łapę.

                        Jeśli na wąskiej drodze dwukierunkowej, dodatkowo na prawie całej długości z
                        jezdnią rozdzieloną ciągłą linią, jakiś KRETYN projektuje a inny KRETYN DO
                        KWADRATU to zatwierdza, miejsca parkingowe pod kątem prostym do kierunku ruchu,
                        na które nie dość że nie da się wjechać bez łamania przepisów i tamowania ruchu
                        w 2 kierunkach, to jeszcze muszą być one wyjątkowo głębokie przez co zostaje
                        tylko paseczek chodnika, to co o takim "dziele" można powiedzieć?

                        Zapewniam Cię jako człowiek ściśle związany z techniką, że nie ma nic
                        naturalnego w wykonywaniu czegoś o czym od samego początku wiadomo, że jest źle
                        zaprojektowane. Takie stwierdzenie z Twojej strony jest dla mnie jednym z
                        dowodów istnienia głęboko osadzonej choroby, która trawi to społeczeństwo i to
                        państwo.

                        Dla mnie jest to wystarczający powód do zrobienia wstrząsu personalnego wśród
                        urzędników. Jeśli nie dymisje to kary powinny być poniesione. Bo nie można
                        bezkarnie marnotrawić społecznych pieniędzy i rżnąć głupa że przecież nic się
                        nie dzieje i wszystko jest normalnie, jak trzeba.

                        Widać że Warszawska musi być gotowa przed wyborami, żeby nie było wątpliwości
                        jaka to nasza władza jest skuteczne i sprawna.
                        A dla mnie to jest przede wszystkim dowód na sprawne marnowanie pieniędzy, co
                        tak Pszczółkowski zarzucał zawsze Sokołowskiemu.
                        Wołałbym się obyć bez odniesień i wniosków "politycznych", ale niestety nasuwają
                        się same.
                        • drabbu Re: okiem zwykłego mieszkańca 01.08.10, 15:50
                          lomek2 napisał:
                          > Zapewniam Cię jako człowiek ściśle związany z techniką, że nie ma
                          nic naturalnego w wykonywaniu czegoś o czym od samego początku
                          wiadomo, że jest źle zaprojektowane. Takie stwierdzenie z Twojej
                          strony jest dla mnie jednym z dowodów istnienia głęboko osadzonej
                          choroby, która trawi to społeczeństwo

                          Lomku, wyjaśnijmy sobie kilka rzeczy, bo nie wydaje mi się, żebym
                          podlegał takiej chorobie.

                          I tak, możesz uważać, że architektura Warszawskiej jest bez gustu,
                          ładu i składu. Ale musisz wziąć poprawkę na to, że narastała ona
                          przez całe lata i to dziesiątki lat, w ciągu których niejeden
                          inwestor budował tak, jak mu się wydawało, że będzie ładnie.
                          Zabudowa starsza i biedniejsza przeplata się z nowszą - siłą rzeczy,
                          muszą być odmienne. To nie jest usprawiedliwienie dla Łomianek, ale
                          podobne sytuacje są nagminne w wielu polskich miastach. W Łomiankach
                          zresztą nie ma i nie było wzorca, do którego można by nawiązać
                          architektonicznie i narzucić jakiś obowiązujący model budowania.
                          Co do pstrokacizny szyldów, fakt, ale przejdź się choćby super-
                          zabytkową krakowską Floriańską :) Faktem jest, że przy Warszawskiej
                          nie ma ruder.
                          W każdym razie, stanu architektury ulicy Warszawskiej już się nie
                          zmieni, ale to nie jest żaden powód, ażeby poniechać remontu ulicy
                          w możliwym zakresie, ani mówić o marnowaniu pieniędzy, bo remont
                          naprawdę się przyda. Stan i wygląd budynków a stan chodników to dwa
                          różne stany i nie widzę powodu, by jeden miał odbijać się na drugim.
                          Czy Twoje rozumowanie nie wypada dość paradoksalnie: mamy nieciekawe
                          budynki, więc pozostawmy połamane chodniki?

                          Co do parkingów. Nie prowadzę samochodu i nie znam się na parkowaniu.
                          Widziałem jednak, że sporo nowych parkingów (jeśli nie wszystkie)
                          zostało wyciętych ukośnie do jezdni. Tak więc, chyba nie przymuszają
                          one do parkowania ani wyjeżdżania pod prostym kątem. Przejdź się,
                          obejrzyj dokładnie, potem pogadamy :)

                          "Paseczek" chodnika zawężony przez parking jest jeden,
                          tylko jeden, na całej długości remontu. Podkreślam, że jeden (ok.60
                          mb.), bo niezmiernie i niepotrzebnie z tym przesadzasz. Jeżeli
                          pomimo remontu coś jednak nie wyszło, to moim zdaniem, naturalne
                          jest, że się to poprawia w ramach tego samego remontu.

                          Wreszcie, mam wielką nadzieję, że ten remont zakończy się przed
                          wyborami i to nie względu na wybory, ale dlatego, żeby już skończyć
                          i żeby sam remont nie dawał się we znaki. Zapowiadany był od
                          początku kadencji.
    • woila1950 Re: Warszawska okiem zwykłego mieszkańca... 29.07.10, 14:44
      Wszystkiemu winna jest Kołakowska.
      Ona powinna wytyczać proste ścieżki w gminnej edukacji.
      Co zatem robi?
      Zrywają stare kostki (Pszczoła i Janek cierpią).
      Wniosek?
      Zdradziła.
      Nowy Gospodarz = Nowe Porządki.
      Co robi Kołakowska?
      No właśnie, co robi? ;)
      • anka0292 Re: Warszawska okiem zwykłego mieszkańca... 30.07.10, 11:29
        Kto to jest do licha Kolakowska?

        A wczoraj przechodzilam chodniczkiem w paski pod pizzeria obok Sweet
        Home... i patrze, patrze a tu nagle rynienka odprowadzajaca wode
        konczy sie przy slupie a za slupem idzie przesunieta o jakies 30 cm.
        Rozjechalo im sie... chyba chlopaki robiły od dwuch stron i sie nie
        zejszli przy tym slupie.
        Mam nadzieje ze woda opadowa domysli sie gdzie ma plynac i ze musi
        kawalek pod gorke by trafic w te druga rynienke... bo jak nie to
        deszczowka splynie do pizzerii i smoka za prog...
        • marmit1 Re: Warszawska okiem zwykłego mieszkańca... 30.07.10, 12:39
          anka0292 napisała:

          > Kto to jest do licha Kolakowska?
          >
          > A wczoraj przechodzilam chodniczkiem w paski pod pizzeria obok
          Sweet
          > Home... i patrze, patrze a tu nagle rynienka odprowadzajaca wode
          > konczy sie przy slupie a za slupem idzie przesunieta o jakies 30
          cm.
          > Rozjechalo im sie... chyba chlopaki robiły od dwuch stron i sie
          nie
          > zejszli przy tym slupie.
          > Mam nadzieje ze woda opadowa domysli sie gdzie ma plynac i ze musi
          > kawalek pod gorke by trafic w te druga rynienke... bo jak nie to
          > deszczowka splynie do pizzerii i smoka za prog...

          Takie sprawy trzeba niezwłocznie zgłaszać do gminy. Żartowanie na
          forum nic nie da.

          Pozdrawiam,
          • anka0292 Re: Warszawska okiem zwykłego mieszkańca... 30.07.10, 15:52
            i co, mam zadzwonic - powiedziec jak sie nazywam?
            wole miec opony w samochodzie cale
            • anka0292 Re: Warszawska okiem zwykłego mieszkańca... 30.07.10, 15:53
              ;-)
            • marmit1 Re: Warszawska okiem zwykłego mieszkańca... 30.07.10, 16:21
              Nie wiedziałem, że w gminie jest Wydział Przebijania Opon. Ja
              zgłosiłem dziurę na Wiosennej i pomogło. Po tygodniu załatali. Ten
              wąski chodnik, to sam zgłoszę, tylko nie mam kiedy chodzić do
              urzędu, a dziś to chyba za późno na dzwonienie.

              Przy sweethołmie nie przyglądałem się odpływom wody. Jak będę szedł
              do kościoła, to się przyjrzę.

              Pozdrawiam,
              • anka0292 Re: Warszawska okiem zwykłego mieszkańca... 30.07.10, 16:46
                Na istnienie takiego wydzialu brak dowodow...
                zartowalam
                wszystkiego mozna sie spodziewac ale bez przesady ;-)

                "mijanka" rynienkowa w ulicy przy SweetHome jest miedzy ta cukiernia
                a pizzernia - chyba na przeciwko sklepu Smok.
                Stoi tam slup/latarnia i z jednej strony slupa jest rynienka troche
                w prawo a z drugiej strony slupa - troche w lewo, przy slupie
                rynienki nie ma...
                zglos zglos - bo ja smialosci nimam
                mowisz, ze byles w urzedzie i zalali dziure po zgloszeniu?
                • panipanasewicz Re: Warszawska okiem zwykłego mieszkańca... 30.07.10, 16:58
                  anka0292 napisała:
                  przy slupie
                  > rynienki nie ma...

                  To, oczywiście, zupełnie dyskwalifikuje cały remont.
                • marmit1 Re: Warszawska okiem zwykłego mieszkańca... 30.07.10, 17:04
                  Każdy powinien czuć się gospodarzem na terenie Łomianek. Urzędy są
                  takie jacy obywatele. Jeśli leży znak drogowy przez tydzień i nikomu
                  to nie przeszkadza, to gdzie obywatelska postawa mieszkańców. To
                  nasze miasto i nasza ulica. Nie można tolerować partactwa.

                  Najlepiej się przyjrzeć, jak woda płynie tą rynienką w czasie
                  deszczu.
                  • krzysiom1 Re: Warszawska okiem zwykłego mieszkańca... 30.07.10, 19:44
                    O naszych gospodarzach najlepiej świadczy zawadiacko przechylona
                    tablica z mapą Łomianek, stojąca przed budynkiem UM.
                    Wszyscy urzędnicy, radni oraz nasi włodarze patrzą na nią codziennie
                    i jakoś im nie przeszkadza.
                    Jak mozna od takich ludzi wymagać poczucia estetyki i odrobiny smaku?
                    • catalabamaa Re: Warszawska okiem zwykłego mieszkańca... 31.07.10, 10:11
                      hmm wracajac do Jednosci Robotniczej sadze, ze Anka troszke sie zapedzila albo
                      znowu jakies glupoty pisze nieznajac tematu. Kaluze dwie sie robily zazwyczaj
                      zjezdzajac z gorki jakies 100m od ul Rolniczej i z drugiej strony kolo zakladu
                      pogrzebowego jakies tez kilkadziesiat metrow od Warszawskiej.
                      Przed remontem faktem byla jedna studzienka, ktora nic nie dawala, teraz jest
                      ich w kazdym z tych miejsc po 4 czy 5. Ostatnie opady deszczy daly rade
                      odprowadzac, zobaczymy co bedzie na jesieni w zeszlym roku mieszkancy mieli
                      troszke klopotow w trakcie wiekszych opadow.


                      Co do Warszawskiej hmm staram sie ja na razie podczas spacerow omijac bo z
                      wozkiem ciezko bylo co chwila zmieniac strone jezdni bo pozamykane dalsze
                      przejscia. Ale faktem, ten nieszczesny zwezony kawalek chodnika na przeciwko UG
                      da sie we znaki, idac z wozkiem ledwo co sie minelam z Pania idaca takze z wozkiem.

                      Co do dalszych ocen wiele z tego to kwestia gustu, czesciowo mi sie podoba ale
                      do wielu rzeczy zapewne jak kazdy mam zastrzezenia.

                      Kazdy narzeka na to, ze bedzie wasko, ale np wczesniej trzeba bylo wymijac
                      autobusy stajace przy przystankach - teraz juz maja swoje zatoczki.

                      Zapewne beda mi przeszkadzac swiatla co chwila usytuowane najpierw przy
                      Wiejskiej/Szpitalnej/Warszawskiej pozniej przy przejsciu przy Kosciele a pozniej
                      przy Poczcie, jak nagle co kilkadziesiat metrow trzeba bedzie sie zatrzymywac bo
                      akurat ktos nacisnie zapewne cisnienie sie podniesie niejednokrotnie...
                      • lomlive Re: Warszawska okiem zwykłego mieszkańca... 01.08.10, 12:52
                        okiem zwykłego mieszkańca w nocy widziałem jak kładli asfalt na Warszawskiej:)
                        • anka0292 Re: Warszawska okiem zwykłego mieszkańca... 02.08.10, 00:22
                          w sprawie Jednosci Robotniczej - wcale sie nie zapedzilam
                          Jechalam tamtedy jak byly ulewy, po remoncie i widzialam co sie
                          dzieje. Kaluza byla wielka od jenego brzegu do drugiego. Nie dalo
                          sie jej ominac. Tam nie ma studzienki, poprostu niema

                          W sprawie Warszawskiej - te rynienki przy pizzerii i SweetHome
                          naprawde sie mijaja o jakies 30-40 cm
                          Moze faktycznie trzebaby zobaczyc jak woda splywa podczas deszczu
                          Okiem laika to widac, ze rynienki maja tam przerwe i nie sa w tej
                          samej linii. Przygladalam sie i widzialam ze nawet spadu tam nie ma.
                          Moze sie myle - ale wydaje mi sie ze woda plynaca ta rynienka
                          musialaby poplynac pod gorke by trafic i wplynac w druga rynienke...

                          A przy Helolku dwa drzewka obmurowali kostka brukowa tak szczelnie
                          ze bidne rosliny niebawem uschna bo wody nie beda mialy.
                          Trzeba tam albo zrobic im miejsce wokol usuwajac bruk wokol pnia
                          albo wyciac te drzewa bo i tak uschna a zanim to zrobia to rosnace
                          korzenie moga rozwalic kostke nad nimi...

                          Poza tym to wydaje sie ze bedzie ladnie ale niepraktycznie.
                          • catalabamaa Re: Warszawska okiem zwykłego mieszkańca... 02.08.10, 12:53
                            O jakim odcinku jednosci robotniczej mowisz, ze nie ma tam studzienek ? i jest
                            wielka kaluza ?
    • marmit1 Rynienka i chodnik 02.08.10, 14:48
      Obejrzałem w niedzielę tę rynienkę między Sweet-hołmem i pizzerią
      Dominium. Rzeczywiście jest przesunięcie na słupie. Jednak nie wiem,
      jaka jest funkcja tej rynienki - niech wypowie się jakiś fachowiec.
      Może jest spadek zrobiony od słupa w jedną i drugą stronę. Wtedy
      woda by płynęła w stronę Warszawy od słupa i w stronę Gdańska od
      słupa. Ponieważ nie znam myśli autora, więc nie będę się czepiał.

      Chodnik jest trochę za wąski, ale nie mam na tyle przekonania, żeby
      dzwonić do gminy. Wg mnie jest i tak lepiej niż było.

      Pozdrawiam,

      P.S. Czytałem w weekend "Twoje Łomianki". Trzy artykuły o remontach
      z myślą przewodnią jak skrytykować burmistrza. Z niesmakiem
      podchodzę do takiej "polityki". Wolę integrację mieszkańców wokół
      jakiś problemów, które możemy wspólnie rozwiązać niż
      integracja "przeciw komuś". Każdy burmistrz może popełnić błędy, a
      inną rzecz zrobi dobrze - normalna sprawa.
      • esscort Re: Rynienka i chodnik 02.08.10, 15:32
        marmit1 napisał: Wolę integrację mieszkańców wokół
        > jakiś problemów, które możemy wspólnie rozwiązać niż
        > integracja "przeciw komuś".

        Popieram, dlatego tak wkurza mnie to ciągle, bezsensowne przegapianie
        okazji do choćby wspierania takiego integrowania (już nie mówię o inicjowaniu). Czy dyskusja o warszawskiej nie powinna być w fazie wstępnego projektu, a nie gdy już jest wszystko ustalone i prawie
        zrobione? Sorry, Mar, ale wokół czego teraz się można integrować?
        Zostało tylko wytykanie braków. W dodatku mieszkańcy znów zostali
        potraktowani jak..., no dobra, obiecałem sobie, że będę się próbował
        powstrzymywać.
        Może, gdyby dyskusja odbyła się wcześniej, to może nie zabetonowano
        by jednak tej warszawskiej w dodatku w takie tandetne paski z
        tandetnej kostki.
        • stefanprawo Re: Rynienka i chodnik 02.08.10, 16:15
          MAM KILKA ISTOTNYCH UWAG DO REALIZACJI WARSZAWSKIEJ:
          1. JEZDNIA JEST ZA WĄSKA
          2. GDZIE SĄ DROGI ROWEROWE
          3. JEZDNIA JEST ZA WĄSKA
          4. JEZDNIA JEST ZA WĄSKA
          • roberto19633 Re: Rynienka i chodnik 02.08.10, 18:56
            stefanprawo napisał:

            > MAM KILKA ISTOTNYCH UWAG DO REALIZACJI WARSZAWSKIEJ:

            > 1. JEZDNIA JEST ZA WĄSKA
            > 2. GDZIE SĄ DROGI ROWEROWE
            > 3. JEZDNIA JEST ZA WĄSKA
            > 4. JEZDNIA JEST ZA WĄSKA


            ..>>Dlatego że jest wąska ,stanie się deptakiem.Boże bądż
            miłościw-ruch przeniesie się na Rolniczą. I tu będzie problem
            gdyż Rolnicza jest całkiem prosta i wariaci będą się na
            niej rozpędzać.
            .>> dlatego wnioskuję o światła na ulicy Rolniczej. Dla kogo
            : dla dzieci, ludzi starszych, mieszkańców i zwierząt, teraz po
            remoncie zobaczycie jak wzrośnie ilość wypadków na tej ulicy.
        • marmit1 Re: Rynienka i chodnik 03.08.10, 08:44
          esscort napisał:

          > Czy dyskusja o warszawskiej nie powinna być w fazie wstępnego
          projektu, a nie
          > gdy już jest wszystko ustalone i prawie
          > zrobione?

          Zgadza się. Jakaś dyskusja powinna być. Jednak i tak projekt remontu
          powinni zrobić fachowcy znając cele inwestora oraz ograniczenia.
          Mamy jakąś ustaloną szerokość i w tym musimy zmieścić i chodnik i
          ścieżkę rowerową i miejsca parkingowe i szeroką ulicę. Wszystkich
          nie da się zadowolić, więc trzeba coś zdecydować. Decydować nie mogą
          wszyscy, tylko ten kto rządzi, czyli burmistrz.
          • grzec-hocz Re: Rynienka i chodnik 03.08.10, 13:07
            Niebawem wejdzie w życie ustawa mówiąca o tym, że przy podejmowaniu
            takich decyzji konieczne będą konsultacje społeczne.
            Urząd będzie miał obowiązek zorganizowania takich konsultacji tyle,
            że ustawa nie precyzuje w jakiej formie.
            Jak doczytam więcej nt. temat to tu podrzucę.
            • marmit1 Re: Rynienka i chodnik 03.08.10, 14:10
              No dobrze, a jak w takich konsultacjach część powie, że chce wąski
              chodnik i szeroką ulicę, a inni, że chcą szeroki chodnik ze ścieżką
              rowerową i wąską ulicę, to co ma zrobić biedny burmistrz ?

              Moim zdaniem konsultacje trzeba robić a i tak decydować powinna ta
              osoba, która rządzi - wójt, burmistrz, itp.

              Zdaje się, że w Łomiankach było referendum na temat trasy i nic ono
              nie wniosło. Demokracja jest dobra, ale nie w każdym przypadku. Ja
              osobiście wolę mądrego króla :)
              • esscort Re: Rynienka i chodnik 03.08.10, 18:39
                ale czy potrzebna jest ustawa? Przecież to jest chyba oczywista
                oczywistość, że się z ludźmi rozmawia. Nie wyobrażam sobie przebudowy
                ul. marszałkowskiej bez dyskusji społecznej i bez wpływu mieszkańców
                na charakter przebudowy.
                A decydować o kierunkowym kształcie (nie o duperelach technicznych)
                projektu takiej rangi powinna powołana przez burmistrza komisja składająca się fachowców i przedstawicieli mieszkańców (po
                przeanalizowaniu uwag). Dlaczego miałby decydować burmistrz??? Czy
                burmistrz musi się na wszystkim znać? Zadaniem burmistrza byłoby
                natomiast dopełnienie wszystkich formalności, ogłoszenie przetargu,
                organizacja, nadzór itp.
                Marmitr, burmistrz nie jest królem.
                • roberto19633 Re: Rynienka i chodnik 03.08.10, 19:12
                  Ess widzę żeś odpoczął widać po swobodzie wyrażania myśli. Ale
                  do rzeczy Tusk też nie jest królem ale wraz z radą ministrów
                  Vat podniósł o 1 %. Tak samo pewnie , sprawa się ma z
                  konsultacjami społecznymi na nieco niższym szczeblu
                  ,,samorządowym,,. Więc z tą demokracją bez okręgów
                  jednomandatowych, to raczej mała ściemka.
                  Chyba pójdę przywiązać się , na znak protestu.
                  • esscort Re: Rynienka i chodnik 03.08.10, 19:16
                    roberto19633 napisał:
                    Chyba pójdę przywiązać się , na znak protestu.

                    ale do czego? do lokalu wyborczego? :)

                    • roberto19633 Re: Rynienka i chodnik 03.08.10, 21:03
                      Ciichoo, piłem rum z limoną, i oglądałem wiadomości. Tak , coś
                      mnie naszło z tym wiązaniem/może medialna efektowność/.
                      • corner111 Re: Rynienka i chodnik 04.08.10, 09:21
                        Ależ on jest już przywiązany ... do tego forum!
                        • grzec-hocz obowiązek konsultacji społecznych 04.08.10, 10:10
                          W marcu b.r. weszła w życie poprawka do ustawy o Pożytku publicznym
                          i wolontariacie wprowadzająca obowiązek konsultacji decyzji
                          samorządu ze stowarzyszeniami i mieszkańcami. Ta ustawa i poprawka
                          już działa i obowiązuje. Takie decyzje jak przebudowa ulic itd muszą
                          być konsultowane z nami. Jest to wymóg ustawowy.
                          Do decyzji samorządu pozostawiono formę konsultacji. Przy złej woli
                          może okazać się że zaproponuja nam konsultacje w formie ankiety
                          przez internet przez pół dnia wiszącej w jakiejś zakładce na stronie
                          gminy. Przy dobrej woli samorządu będą to konsultacje poprzez
                          spotkania z mieszkańcami.
                          • drabbu Re: obowiązek konsultacji społecznych 04.08.10, 11:18
                            grzec-hocz napisał:
                            Takie decyzje jak przebudowa ulic itd muszą
                            > być konsultowane z nami. Jest to wymóg ustawowy.

                            Przykro mi, ale nie :( poprawka nie nakłada obowiązku konsultowania
                            ze stowarzyszeniami albo mieszkańcami decyzji o przebudowie ulicy,
                            ani konsultowania projektu przebudowy. Niestety.
                            • grzec-hocz Re: obowiązek konsultacji społecznych 04.08.10, 13:48
                              drabbu napisał:

                              > Przykro mi, ale nie :( poprawka nie nakłada obowiązku
                              konsultowania ze stowarzyszeniami albo mieszkańcami decyzji o
                              przebudowie ulicy, ani konsultowania projektu przebudowy. Niestety.

                              A co wg. ciebie oznacza ta poprawka jak nie obligatoryjny wymóg
                              konsultacji?
                              Poprawka do tej ustawy wprowadza obowiązek konsultacji społecznych z
                              organizacjami pożytku publicznego i nawet grupami mieszkańców.
                              Wystarczy, że np. stoarzyszenie ma w statucie np. rozwiązania
                              komunikacyjne na terenie Łomianek" i samorząd musi z nimi
                              konsultować przebudowy dróg. Doczytaj ustawę.
                              To jest stosunkowo nowe prawo i interpretacja sprawia trudności ale
                              nasz urząd powinien się do tego prawa dostosować. Niespełnienie
                              wymogów prawnych i nie przeprowadzenie tych konsultacji może
                              skutkować unieważnieniem decyzji jakie podejmie urząd.
                              Pewnie to juz nie dotyczy Warszawskiej bo prawo nie działa wstecz
                              ale innych inwestycji napewno będzie dotyczyć.

                              To tak jakby przyjęli plany zagospodarowania przestrzennego bez
                              konsultacji i czasu na składanie wniosków. Każdy sąd by unieważnił
                              takie plany w 5 minut.
                              • drabbu Re: obowiązek konsultacji społecznych 04.08.10, 14:20
                                Poprawka nakłada obowiązek konsultacji i porozumiewania
                                się administracji publicznej oraz samorządu terytorialnego
                                z organizacjami wolontariatu i organizacjami społecznymi - NGO,
                                ale - co ważne - w zakresie działania tych organizacji.
                                Poprawka umożliwia prowadzenie wspólnych przedsięwzięć administracji
                                i organizacji, nakłada obowiążek wzjemnego informowania się o nich.

                                Inaczej mówiąc, poprawka nakłada obowiązek konsultacji wtedy, gdy
                                istnieje już organizacja pożytku publicznego, stowarzyszenie lub
                                grupa mieszkańców, która zapisałaby w statucie, że działa na
                                rzecz "rozwiązań komunikacyjnych w Łomiankach". Wtedy tak.
                                Ale w przypadku Warszawskiej - nie; o ile mi wiadomo, nie ma
                                żadnej takiej zorganizowanej grupy mieszkańców, która mogłaby
                                domagać się "konsultacji" na mocy tej poprawki. Przy innych
                                inwestycjach być może, ale musi być taka grupa. I tak pozostaje
                                pytanie (którego poprawka nie rozstrzyga), jak dalece mają iść
                                takie konsultacje, czyli np. czy obejmą również szczegółowy projekt
                                inwestycji.
                                • grzec-hocz Re: obowiązek konsultacji społecznych 04.08.10, 15:16
                                  Napisałem tu już że poprawka nie obejmie Warszawskiej bo prawo nie
                                  działa wstecz.
                                  Niektóre samorządy rozszerzają zakres konsultacji np. o grupy
                                  mieszkańców np. powyżej 50 osób, które zgłoszą swoje zainteresowanie
                                  sprawą. Jednak to nie jest obligatoryjne.
                                  Obligatoryjnie Samorząd musi konsultować swoje decyzje z
                                  organizacjami pozytku publicznego np. ze stowarzyszeniami, które
                                  mają w statucie zapis dotyczący danej sprawy.
                                  I tak np. przy ustaleniach przebiegu przez Łomianki S7
                                  obligatoryjnie samorząd musi konsultować swoje decyzje ze
                                  stowarzyszeniami które mają w statucie zapis o rozwiązaniach
                                  komunikacyjnych. Ja sam znam kilka takich stowarzyszeń działających
                                  na terenie Łomianek. Wystarczy tylko, że napiszą pismo do burmistrza
                                  i ten będzie musiał z nimi konsultować swoje decyzje odnośnie S7.
                                  A co do trybu konsultacji. Jeżeli rada gminy nie podjęła jeszcze
                                  uchwały na ten temat to gratuluję bo ustawa działa już od marca!
                                  Mam nadzieję, że to nie jest zła wola urzędników niechętnie
                                  patrzących na przymus konsultacji tylko zwykłe zaniedbanie.
                                  Właściwie nie wiadomo co gorsze.
                                  • drabbu Re: obowiązek konsultacji społecznych 04.08.10, 15:37
                                    Burmistrz (czy szerzej - samorząd) nie konsultuje z mieszkańcami
                                    ani przebiegu ani rozwiązań trasy S-7. To jest obowiązek inwestora
                                    i konsultacje takie odbyły się niedawno, były tu omawiane.
                                    Poza ew. składaniem uwag (do inwestora) nie ma już pola do
                                    jakichkolwiek konsultacji przy S-7.
                                    Ja też znam, choć nie kilka, ale tylko jedną jedyną
                                    organizację, która ma w nazwie "zagrożenia komunikacyjne",
                                    (jest stowarzyszeniem zwykłym, a nie OPP), za to za skarby świata
                                    nie ujawnia swego statutu. Więc też zupełnie nie byłoby wiadomo,
                                    czy może wystąpić jako konsultacyjna "strona" (zresztą i bez
                                    konsultacji z góry wiadomo, co jej szef wykrzyczy).

                                • esscort Re: obowiązek konsultacji społecznych 04.08.10, 21:52
                                  drabbu napisał:
                                  > Ale w przypadku Warszawskiej - nie; o ile mi wiadomo, nie ma
                                  > żadnej takiej zorganizowanej grupy mieszkańców, która mogłaby
                                  > domagać się "konsultacji" na mocy tej poprawki.

                                  Mam nadzieję, że zakazu proszenia mieszkańców o konsultacje w ustawie
                                  czy w poprawce nie ma ;)
                        • lomlive Re: Rynienka i chodnik 04.08.10, 12:41
                          Hm...przeszedłem się dziś Warszawską i zaczynam się zastanawiać czy te kwietniki
                          z czarnego klinkieru, bądź czegoś podobnego mają służyć zarówno za kwietnik, jak
                          i za ławkę. Co poniektóre mają już taką budowę, jakby od strony chodnika miała
                          na nich być jakaś ławeczka..ale mogę się mylić. W każdym razie jak Wam się
                          podobają lampy? a raczej słupy bez lamp jeszcze:P Jak dla mnie powinny zniknąć
                          wszystkie inne stare betonowe słupy, bo w taki sposób nowe są mało zauważalne,
                          takie to moje skromne zdanie.
                          • amigo465 Re: Rynienka i chodnik 04.08.10, 21:43
                            Na pewno powoli nabiera kształtu. Najmocniej mnie interesuje końcowy efekt, bo
                            gdybania w tym wątku aż za wiele!
                            • krzysiom1 Ktoś nadzoruje prace? 11.08.10, 08:09
                              amigo465 napisała:

                              > Na pewno powoli nabiera kształtu. Najmocniej mnie interesuje
                              końcowy efekt, bo
                              > gdybania w tym wątku aż za wiele!

                              Teraz bez gdybania. Wczoraj przeszedłem się trochę Warszawską i
                              przyznam, że ilość niedoróbek w wykonanych pracach mnie powaliła.
                              Praktycznie co dwa kroki mozna znaleźć nierówno położoną kostkę, bez
                              sensu połaczoną z istniejąca infrastrukturą itp, itd...
                              Wiem, że zaraz się rozlegnie krzyk: "prace jeszcze trwają" albo "i
                              tak będzie ładniej"
                              Nie zmienia to faktu, że nadzór nad pracami to fikcja a ilość
                              niezbędnych poprawek jest szokująca.


                              • adium Re: Ktoś nadzoruje prace? 11.08.10, 21:46
                                co racja to racja
                                To wygląda dobrze tylko z daleka.
                                Postawili nowe latarnie a ciekawe czy trakcje elektryczneą przeniosą
                                do studzienek bo inaczej to tych ślicznych latarni nie widać pośród
                                reszty słupów.
                                • lomlive Re: Ktoś nadzoruje prace? 11.08.10, 22:12
                                  Pytałem się o to i odpowiedź brzmi nie, ponieważ: Koszt przełożenia trakcji do
                                  ziemi tak aby to wszystko wyglądało cacy spowodowałby, że koszt wzrósłby
                                  dwukrotnie. To co by tu się działo, gdyby trzeba było zapłacić 10 mln?:-) oj
                                  byłby dym na forum:-)
                                  • lomlive Re: Ktoś nadzoruje prace? 11.08.10, 22:14
                                    *że koszt modernizacji ul. Warszawskiej wzrósłby dwukrotnie. To miało być, ale
                                    jakoś się urwało mi zdanie;-)
    • gazeta60 Re: Warszawska okiem zwykłego mieszkańca... 20.08.10, 15:02
      Powinni jak najszybciej dostosować Rolniczą i Kościelną Drogę do ulic
      przelotowych przez Łomianki, bo inaczej będziemy godzinę wyjeżdżać z
      samych Łomianek. Warszawska się korkuje na każdym swoim odcinku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka