Dodaj do ulubionych

Pytanie o dojazdy do Warszawy

13.10.11, 09:36
Witam wszystkich bywalców tego forum. Mam zamiar w najbliższym czasie przenieś się do Warszawy (praca ok, mieszkanie sic!) i szukam jakiś alternatyw mieszkaniowych - w związku z tym mam pytanie - Czy pracuje ktoś może z Łomiankowiczów w Warszawie i dojeżdża codziennie?? jak to wygląda? Katorga czy da się znieść - wyjazdy byłyby około 7, powroty myślę że w granicach 18, 19. Z góry dzięki za pomoc.
Obserwuj wątek
    • esscort Re: Pytanie o dojazdy do Warszawy 13.10.11, 09:42
      Prewnie z 80% pracuje w warszawie, więc wszyscy jadą ;)
      Poszukaj na forum, były watki na ten temat.
      Wiele zależy od tego, gdzie będziesz dojeżdżał
      • marekdzik Re: Pytanie o dojazdy do Warszawy 13.10.11, 09:49
        esscort napisał:

        > Prewnie z 80% pracuje w warszawie, więc wszyscy jadą ;)
        > Poszukaj na forum, były watki na ten temat.
        > Wiele zależy od tego, gdzie będziesz dojeżdżał

        Będę kierował się w bliskie okolice Świętokrzyskiej więc centrum. Chodzi mi głównie jak wygląda ruch na samej trasie Warszawa Łomianki - jeżeli piszesz że jedzie 80 procent - to chyba raczej jest nie ciekawie. Logicznie rzecz biorąc - lepiej by było pracować w Łomiankach a mieszkać w Warszawie :-)
        esscort - to mnie zmartwiłeś.
        • esscort Re: Pytanie o dojazdy do Warszawy 13.10.11, 10:10
          Nie, nie martw się. Stąd jest chyba duzo lepszy dojazd niz z innych kierunków. Jesli będziesz jechał o 7 i do metra na Młocinach a nie autem do centrum, to spoko.
    • mmc_lomianki Re: Pytanie o dojazdy do Warszawy 13.10.11, 10:11
      Ogolenie z dojazdami do centrum Warszawy jest ciezko, a w ostatnich miesiaca - fatalnie.
      Ciezko sie wydostac na droge nr 7, ruch odbywa sie w iscie slimaczym tempie. Srodmiescie to totalny paraliz. Od czasu zamkniecia swietokrzyskiej paraliz zyskal znamiona absurdu.
      Osobiscie przerzucilem sie na metro w wariancie parkuj-i-jedz. Do Mlocin mozna sie dostac samochodem w ciagu 20-25 minut, potem okolo 15 minut metrem do stacji swietokrzyska.

      W najblizszym czasie powinna byc pewna poprawa w dojezdzie do metra: po przywroceniu dwoch pasow na Marymonckiej (obecnie trwa budowa wezla mostu polnocnego), otwarciu Nocznickiego + przesmyku za osiedlem Mlociny.
      Nie wiem jak bedzie to wszystko wygladac po otwarciu mostu polnocnego. Na pewno poczatki beda bardzo trudne, ale z czasem uklad sie ustabilizuje. Byc moze nie bedzie tak jak teraz, ze estakadami bielanskimi da sie jechac 120, a za mostem Grota - paraliz. Moze bedzie sie jechalo 60, ale bardziej rownomiernie...

      W Lomiankach mieszka sie dobrze, jest rowniez jeden z lepszych dojazdow WLASNYM TRANSPORTEM do Wawy. Nie mamy pociagu jak wiekszosc lokalizacji satelitarnych. Zastanow sie dwa raz zanim sie tu osiedlisz. Nie beda to przyjemne dojazdy. Musisz miec duze cisnienie na dom / na ogrod / na bliskosc przyrody, zeby ci to wszystko sie jakos zbilansowalo. Inaczej wymiekniesz i to szybko.
      • marekdzik Re: Pytanie o dojazdy do Warszawy 13.10.11, 10:24
        mmc_lomianki napisał:

        > W Lomiankach mieszka sie dobrze, jest rowniez jeden z lepszych dojazdow WLASNYM
        > TRANSPORTEM do Wawy. Nie mamy pociagu jak wiekszosc lokalizacji satelitarnych.
        > Zastanow sie dwa raz zanim sie tu osiedlisz. Nie beda to przyjemne dojazdy. Mu
        > sisz miec duze cisnienie na dom / na ogrod / na bliskosc przyrody, zeby ci to w
        > szystko sie jakos zbilansowalo. Inaczej wymiekniesz i to szybko.

        Wow - dzięki za tak wyczerpującą odpowiedź!! Widzę, że Łomiankowcy to fajne chłopaki (i dziewczyny pewnie też :-) Co do parcia na przyrodę - to nie mam takiego - w zasadzie mieszkam aktualnie w małej miejscowości - więc przyrody mam pod dostatkem - po dziurki w nosie - mam parcie na dobrą robotę - a taką podejmę - jeśli się gdzieś zlokalizuje. Nie myślałem o domu /ogrodzie - raczej o jakimś przytulnym mieszkaniu - przeglądałem troche ogłoszeń w Łomiankach i rzeczywiście ceny mieszkań w porównaniu do Warszawy to niebo a ziemia. Nowe mieszkanie mogę kupić od ręki za więcej niż połowę ceny niż w warszawie za stare. to jest to czego szukam. Poza tym jak widzę na mapie to będzie lokalizacja właśnie w pobliżu 7 o której piszesz
        • czesiu71 Re: Pytanie o dojazdy do Warszawy 13.10.11, 12:09
          Daruj sobie. Jeśli nie jesteś przyzwyczajony do 1,5 godz. stania w korku dzień w dzień rano (popołudniu 1 godz.), to zdecydowanie nie warto. Obserwowany jet odpływ mieszkanców Łomianek z tego powodu. Lepiej w przewidywalnej perspektywie nie będzie, a za kilka miesięcy po otwarciu Mostu Północnego wariant samochód+metro (7 km. odcinek do stacji Młociny pokonuje się czasami w 40 minit), odpanie, bo parking P+R będzie zapchany samochodami z drugiej strony Wisły.
          A najlpiej przyjedź np. w poniedziałkowy poranek i sam zobacz ten sajgon.
          • marekdzik Re: Pytanie o dojazdy do Warszawy 13.10.11, 12:12
            czesiu71 napisał:

            > Daruj sobie. Jeśli nie jesteś przyzwyczajony do 1,5 godz. stania w korku dzień
            > w dzień rano (popołudniu 1 godz.), to zdecydowanie nie warto. Obserwowany jet o
            > dpływ mieszkanców Łomianek z tego powodu. Lepiej w przewidywalnej perspektywie
            > nie będzie, a za kilka miesięcy po otwarciu Mostu Północnego wariant samochód+m
            > etro (7 km. odcinek do stacji Młociny pokonuje się czasami w 40 minit), odpanie
            > , bo parking P+R będzie zapchany samochodami z drugiej strony Wisły.
            > A najlpiej przyjedź np. w poniedziałkowy poranek i sam zobacz ten sajgon.

            Niby tak - z drugiej strony - w warszawie nie kupie 60 metrów za 350tysiecy - więc wychodzi cos za cos
            • kasia.buczkie Re: Pytanie kto nas wpakował w to bagno 13.10.11, 13:25
              Gdyby była nadzieja na S 7 w najbliższych latach, dałoby się wytrzymać i jakoś dotrwać. No ale mądrale, którzy wybudowali się tuż przy planowanej trasie, skutecznie zablokowali tę inwestycje. Co najlepsze to zdziecinniali lomiankowicze nadal głosują na swoich "dobrodziei"- specjalistów od trasy po wale.
            • behemot.1 Re: Pytanie o dojazdy do Warszawy 13.10.11, 13:41
              W wakacje było lepiej, a teraz dojazd do Metra Młociny to udręka. I to zakładając opuszczenie granic Łomianek o 6.30 powiedzmy. Ciemna noc, a korek jak w centrum Warszawy.

              Z jednej strony czekamy na otwarcie przejazdu za makro, a z drugiej rzeczywiście Most Północny skutecznie zapcha parking P+R. W sumie, obiektywnie rzecz biorąc, dojazd z ł do Warszawy nie jest zły, ale w praktyce wygląda na to, że wszyscy rano jeżdżą do pracy, i to samochodami.
              • mmc_lomianki Bus-pas dla L-ki 13.10.11, 14:07
                Wydaje mi sie, ze w perspektywnie zapchania P&R przez Bialoleke powinnismy walczyc o realne rozwiazania. W obecnej sytuacji tylko bus-pas dla L-ki w strone Warszawy. Jest gdzie + promowaloby to korzystanie z komunikacji zbiorowej.
                O tramwaju mozna zapomniec na najblizsze 10-15 lat, S-7 ucieka na coraz dalsza przyszlosc (mialo byc w 2009, 2011, 2012, teraz nie wiadomo kiedy...). Bialoleka ma doswiadczenie we wstawaniu o 5-tej rano, zeby zdazyc przed korkiem, bo mecza sie z dojazdami od lat i duzo bardziej niz my. O 8smej nie bedzie juz miejsc na P&R ani w okolicy. Wislostrada bedzie zapchana przez nowy most. Czas zaczac myslec i dzialac i to KONKRETNIE.
                Szczerze mowiac szlag mnie trafia jak patrze na marazm kolejnej ekipy wladz skoncentorowanej na wlasnych tylkach, rurze z kupa i wydawaniu coraz wiekszej kasy na siebie.
                Moze ktos do jasnej traby pomysli w koncu o najbardziej palacej sprawie czyli kwestii transportu. NIC ale to NIC sie nie dzieje od lat. Zero. Oczywiscie kazdy czeka na katastrofe. Ale ona stanie sie rzeczywistoscia juz za kilka miesiecy. Otworza most to bedzie jechanka...
                • lomek2 Re: Bus-pas dla L-ki 13.10.11, 17:21
                  Poważnie sądzisz, że ktoś zawęzi drogę KRAJOWĄ po to żeby raz na 15 minut mógł tamtędy przejechać autobus jednej linii???
                  :)
                  • mmc_lomianki Re: Bus-pas dla L-ki 14.10.11, 10:39
                    A kto pisze o zawezeniu? Jest miejsce na dodatkowy, 3ci pas. Teraz parkuja tam sobie TIRy i niektorzy jada udajac, ze skreca w Wojcickiego.
                    Z bus-pasa moglyby korzystac L-ki, wszelkie autobusy (a mnostwo ich jezdzi przeciez, bo to wlotowka od polnocy) i taksi. To sie da zrobic, to ma sens i sa ku temu wszelkie warunki techniczne. Tylko trzeba CHCIEC cos zrobic a nie tylko pie***c sie z rura z gownem i wewnetrznymi rozgrywkami.
                    Lomianki sa doslownie przyspawane do samochodow. Korek "jedzie" pustymi samochodami. Jedna, max 2 osoby. Mlynek, zeby sie jakos dopchac do trasy zyskuje juz ksztalt absurdu. Na polnych drozynach tworza sie 3 pasy, zeby sie jakos wepchac. Trzeba to przerwac, bo to bledne kolo.
                    Samo mowienie, ze sie NIE DA to sobie mozna darowac, bo nie pomaga. Vice Papirus kiedys uwierzyl w tramwaj i zalatwil rezerwe pod tory przy moscie polnocnym. DA SIE, trzeba chciec.
                    • kmsanczia Re: Bus-pas dla L-ki 14.10.11, 11:10
                      mmc_lomianki napisał:
                      > Tylko trzeba CHCIEC cos zrobic a nie tylko pi
                      > e***c sie z rura z gownem i wewnetrznymi rozgrywkami.

                      Mmc nie tylko dojazdami do pracy człowiek żyje. ;) Rura jest argumentem przeciwko wszystkiemu, głównie przeciwko asfaltowi i chodnikom, które bez rury rzekomo nie powstaną, a za tym idzie brak bezpieczeństwa na drogach, kurz, problemy z odśnieżaniem itp - czyli kółko się zamyka na dojazdach do pracy. W kwestii formalnej - z rurą nikt się niestety nie pie***, każdy kolejny rurę olewa.
                      Co do rozgrywek masz rację, ale co my mamy do gadanie w sprawie S7, poza tym, że skutecznie ją przez lata blokowaliśmy.
                    • lomek2 Re: Bus-pas dla L-ki 14.10.11, 11:43
                      Pas dla autobusów ma sens, gdyby mógł powstać na całej długości trasy. Bo w przeciwnym razie powstaną czopy-zatory.
                      Poza tym istnieją normy jakie muszą spełniać drogi różnych kategorii. Dotyczą poboczy i szerokości pasów ruchu. Nie wiem czy te normy byłyby spełnione.

                      Jeśli do W-wy jeżdżą puste samochody, to znaczy że paliwo jest nadal zdecydowanie za tanie.
            • kmsanczia Re: Pytanie o dojazdy do Warszawy 14.10.11, 10:32
              marekdzik napisał:
              > Niby tak - z drugiej strony - w warszawie nie kupie 60 metrów za 350tysiecy - w
              > ięc wychodzi cos za cos

              Ale pewnie 45m kupisz.
              Gdybym miała się kierować tylko ceną 'sypialni', bo piszesz, że będziesz tu właściwie tylko nocował, w dodatku praca w centrum, czyli bardziej opłaca się jeździć komunikacją miejską (problem z parkowaniem), reasumując - nie chciałoby mi się stać w korkach w tej sytuacji i tracić dodatkowych dwóch godzin życia dziennie na dojazdy.
              Ale mieszka się tu fajnie, zapraszamy. :)
              • marekdzik Re: Pytanie o dojazdy do Warszawy 14.10.11, 14:09

                > Ale pewnie 45m kupisz.
                > Gdybym miała się kierować tylko ceną 'sypialni', bo piszesz, że będziesz tu wła
                > ściwie tylko nocował, w dodatku praca w centrum, czyli bardziej opłaca się jeźd
                > zić komunikacją miejską (problem z parkowaniem), reasumując - nie chciałoby mi
                > się stać w korkach w tej sytuacji i tracić dodatkowych dwóch godzin życia dzien
                > nie na dojazdy.
                > Ale mieszka się tu fajnie, zapraszamy. :)

                No nie do końca - takie przeniesienie wiąże się nie tylko z nocowaniem - bo to w sumie jak rozpoczęcie nowego życia - co prawda mam zamiar nie wiązać się kredytami - więc to na szczęście nie będzie przywiązanie na najbliższe 30 lat. Poza tym - mieszkanie towar zbywalny.
                Co do 45 metrów - to mimo wszystko za mało. (owszem na sypialnie wystarczy - na codzienność niezbyt) przy 60 będą trzy pokoje, więc już jakoś tak sensownie - zresztą nie wiem jeszcze czy będzie to 60 czy większe - to się jeszcze okaże. Póki co sprawa jest otwarta :- )
                I myślę, że mimo za i przeciw to właśnie wybór padnie na łomianki :- )
                Lomek - w ramach zaspokojenia twojego ego - póki co, w mojej mieścinie nie widziałem od lat ani jednej krowy, ani byka, ani nic z tych rzeczy (nie zaspokoił byś więc swoich kulinarnych popędów na bycze jaja) - poza tym, mieścina liczy tak pi razy okienko około 400k mieszkańców. Ale czy to człowiek musi całe życie spędzić tam, gdzie się urodził??
                Pozdrawiam bywalców forum i dziękuję za wszelkie, przytoczone tu argumenty.

                Marek Dzik
          • esscort Re: Pytanie o dojazdy do Warszawy 13.10.11, 15:03
            czesiu71 napisał: Obserwowany jet odpływ mieszkanców Łomianek z tego powodu.

            Ale w jaki sposób to obserwujesz? Masz jakieś dane? Bo moim zdaniem, gdy tak patrze na zabudowujące sie łomianki i oklicę, to na oko obserwuje wielki przypływ. Ale może się mylę
        • lomek2 Re: Pytanie o dojazdy do Warszawy 13.10.11, 14:09
          Chociaż - nie. Doczytałem pozostałe wypowiedzi i zmieniłem zdanie - będziez pasował!
          :)
    • lomek2 Re: Pytanie o dojazdy do Warszawy 13.10.11, 14:07
      Na podstawie "inteligencji pytania": "Czy pracuje ktoś może z Łomiankowiczów w Warszawie i dojeżdża codziennie??"
      proponuję zostać u siebie na wsi i nadal pasać krowy.
      • mmc_lomianki Re: Pytanie o dojazdy do Warszawy 13.10.11, 14:26
        Kiedys widzialem pasace sie krowy na granicy Lomianek i Kielpina. Jak komus sie wydaje, ze jest taki do przodu to czasami sie moze zdziwic.
        A tak w ogole to bardzo lubie krowy. Kojarza mi sie z dziecinstwem, pysznym, swiezym mlekiem no i maja duze, dobre oczy...
        • lomek2 Re: Pytanie o dojazdy do Warszawy 13.10.11, 17:03
          Nie wie, nigdy nie jadłem krowich oczu.
          • mmc_lomianki Re: Pytanie o dojazdy do Warszawy 14.10.11, 10:40
            Nie podejrzewam cie o zjadanie krowich oczu. Robisz wrazenie zjadajacego bycze jaja - i to w duzej ilosci. Normalnie az ci kapie...
            • lomek2 Re: Pytanie o dojazdy do Warszawy 14.10.11, 11:37
              Normalnie nic nie powinno kapać. Powinieneś udać się do lekarza :)
              • mmc_lomianki Re: Pytanie o dojazdy do Warszawy 14.10.11, 12:46
                Zdychaj Lomek ;)
      • marekdzik Re: Pytanie o dojazdy do Warszawy 13.10.11, 14:33
        lomek2 napisał:

        > Na podstawie "inteligencji pytania": "Czy pracuje ktoś może z Łomiankowiczów w
        > Warszawie i dojeżdża codziennie??"
        > proponuję zostać u siebie na wsi i nadal pasać krowy.
        >

        Wybacz ale z twojej 'propozycji' nie skorzystam. Poza tym, twoja wypowiedź jest nie na temat. Jeżeli nie zrozumiałeś pytania, nie zabieraj głosu - bo w tym momencie jesteś zwykłym, prostym, zakompleksionym trolem.
        • phalena Re: Pytanie o dojazdy do Warszawy 13.10.11, 14:53
          Lomek korzysta z okazji i odgrywa się na obcych, bo ostatnio wykazano mu tu parę razy,
          że się myli i dość ostro był skrytykowany za brak wszelkiego pojęcia o wyobrażeniu, łącznie
          z papierem toaletowym. Więc w ten sposób podnosi sobie mocno nadwątloną samoocenę.
          Ale to wstyd jakby.
          • lomek2 Re: Pytanie o dojazdy do Warszawy 13.10.11, 17:04
            Przyznaję, nie mam żadnego pojęcia o wyobrażeniu.
        • lomek2 Re: Pytanie o dojazdy do Warszawy 13.10.11, 17:17
          Dlaczego zakompleksionym? :)
    • i_bella Re: Pytanie o dojazdy do Warszawy 13.10.11, 17:12
      Jeśli wyjazdy około 7 rano oznaczają przed siódmą rano, to dojedziesz spokojnie do centrum i dalej (nie mówię o poniedziałkach bo one są dość szalone). Powroty - nie widzę większego problemu w godzinach przez Ciebie wskazanych, poza piątkami - ale tu też zauważyłam, że większe korki panują w okolicy 16-17 niż później.
      Najgorzej wyjeżdża się z Łomianek między 7.20 a 7.50, ale nie przejmuj się, idzie zima, sroga ponoć, duża część aut zostanie w sposób naturalny wyeliminowana z ruchu. Nic, tylko czekać.
      • marekdzik Re: Pytanie o dojazdy do Warszawy 21.10.11, 09:05
        Noo i zdecydowałem :- ) Załatwianie formalności w drodze - jestem już po słowie w spółdzielni i u dewelopera - tylko z racji tego, że blok się dopiero buduje, muszę poszukać czegoś na przezimowanie. Łomianki witajcie :)
        • mmc_lomianki Re: Pytanie o dojazdy do Warszawy 21.10.11, 09:27
          Witaj wiec :-)
          Co do dojazdow to np. dzis zostalem milo zaskoczony. L-ka 8:20 z Brukowej, dwadziescia-pare minut - metro Marymont i 9:05 w pracy w okolicach Ronda ONZ. Z metrem pod nosem mamy ogromny potencjal na przyzwoite dojazdy. Gdyby tak jeszcze komus chcialo sie pomyslec i np. przestac pedzic L-ki prawie pod centrum, tylko do Mlocin, bus-pas, etc.

          Wiem wiem wiem - ludzie jezdza do pracy na Marymoncka, dzieciaki do szkoly przy Marymonckiej, a starsi do szpitala. Ale ja np. jezdze do Ronda ONZ - moze mi tutaj puscic L-ke?
          Poza tym jest wspolny bilet wiec arugment przesiadkowy padl, a tramwaje wrocily na Marymoncka. Mozna przesiasc sie Przy Agorze w tramwaj i przejechac wygodnie cala Marymoncka. No, ale to trzeba umiec myslec i umiec wyciagac wnioski. Trzeba rowniez miec odwage sie przeciwstawic pewnemu status-quo, zeby docelowo wyszlo na dobre.
          Lomianki maja jednak tendencje do tkwienia w pewnym stanie i ani rusz...
          • behemot.1 Re: Pytanie o dojazdy do Warszawy 21.10.11, 10:03
            Wobec obecnej sytuacji komunikacyjnej w Warszawie Łka tylko do stacji Młociny. Wystarczy. Wielka pętla autobusowo-tramwajowa + metro. Zadaniem gminy jest zapewnieni usług dla mieszkańców, ale w graniach przyzoitości. Dowiezienie do zbiorczego punktu w W-wie i już. Jeździłyby Łki wtedy znacznie częściej i może po nowych trasach.
            • mmc_lomianki Re: Pytanie o dojazdy do Warszawy 21.10.11, 10:45
              Ano wlasnie. Ale wygodniej odpowiadac, ze jest jak jest bo to pasuje pasazerom. A jak zaczne dyskutowac to mi odpisza, ze "najwiecej do powiedzenia maja ci co L-ka nie jezdza". No oczywiscie, ze tak jest - nie jezdza, bo IM NIE PASUJE. A ci co jezdza to odpowiedza, ze jest idealnie, bo JEZDZA DLATEGO ZE IM PASUJE. Paraliz na wlocie do Warszawy moznaby ograniczyc wylacznie dobra, uprzywilejowana komunikacja publiczna. Idywidualnymi samochodami sie nie uda - gdyby nawet zrobic droge 5-cio pasmowa.

        • czesiu71 Re: Pytanie o dojazdy do Warszawy 21.10.11, 10:18
          Witamy towarzysza niedoli w codziennym korku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka