esscort
05.04.12, 13:28
Nie wiem jak inni, ale ja otrzymałem do domu kolorową broszurę "Łomianki w budowie", w której "podsumowano" rok działalności burmistrza T.D.
Fajna rzecz. Okazuje się, że hasło wyborcze PO (Polska w budowie) nie powoduje w budynku przy warszawskiej zwanym ratuszem aż takich wymiotów z obrzydzenia, jakby się mogło wydawać :)
W sumie to rozumiem burmistrza, że w ten sposób (zagrożony referendum) próbuje się bronic. Ciekawe, jak to zostanie odebrane przez mieszkańców. Z jednej strony pamiętają oni przecież krytykę propagandowej broszury burmistrza Pszczółkowskiego (z tym, że Pszczółkowskiego była za kadencje a nie za rok) no i niektórzy myślą i wiedzą, że taka publikacja kosztuje, jest przejawem rozrzutności (Pszczółkowskiemu to nie pomogło). No ale też na pewno będą tacy, którym się to spodoba i stwierdzą, że "no proszę, profeska". Zawartość propagandowej broszury też może być rożnie oceniana, bo przecież np. podczepianie się pod przebudowę skrzyżowania kolejowa/warszawska, pisanie o tym tak, by sprawiać wrażenie, że to burmistrz TD "załatwił" i że w ogóle jest partnerem w tym przedsięwzięciu (widać to partnerstwo było przy ustalaniu warunków organizacji ruchu na czas przebudowy) , jest baaardzo grubymi nićmi szyta. No ale z drugiej strony - mówiąc językiem klasyka PiSu - ciemny lud to może kupić. Podobnie jak kilka "osiągnięć" będących w zasadzie zapowiedziami działań a często tylko spadkiem po Pszczółkowskim. Np. sprawa wałów jest przedstawiona tak, jakby Dąbrowski w zasadzie załatwił już modernizację wałów, a przecież tak nie jest.
Podsumowując - urząd nie śpi i niby nie boi się referendum, ale jednak coś próbuje wizerunkowo robić, nawet kosztem sprzeniewierzenia się swoim zapowiedziom o unikaniu propagandy sukcesu i wywalaniu publicznych pieniędzy na makulaturę. Bo (przepraszam za szczerość) ale taka broszura jest makulaturą, bo tak naprawdę niczego o łomiankach nie mówi. Oczywiście rozumiem powody jej wydania