Dodaj do ulubionych

plockman30plock jest fantastą

12.10.12, 09:46
Witam wszystkich internautów!
Postanowiłem się zalogować na szacownym forum,żeby obronić się przed opinią plockmana30plock, a może właściwiej lomiankomana30 ;))
Człowiek ma niesamowitą wyobraźnię, dodaje i koloryzuje, więc chce Wam wszystkim wytłumaczyć sprawę, którą opisał w/w fantasta:
1. Jego Passat przyjechał na lawecie , przywieziony przez kierowcę, bez obecności właściciela.
Problem był z uruchomieniem silnika,właściciel próbował uruchomić auto pod domem, aż wyczerpał akumulator do zera.

2. Diagnostyka polegała na połączeniu się z komputerem silnika (dla znających temat:Passat 2,0tdi ), odczytem błędów - usterka "Główny przekaźnik silnika? Brak możliwości uruchomienia". Z mojego doświadczenia wiem,że usterka wyświetlana nie oznacza nic, a jest to błąd zwarcia cewki jednego pompowtrysku. Pompowtryski znajdują się pod deklem zaworów, są zatopione w oleju silnikowym, ale to pewnie większość wie. Diagnoza ,który pompowtrysk dostał zwarcia na cewce, polega na zdjęciu dekla zaworów i ręcznym sprawdzaniu (odpinaniu po kolei wtyczek z wtrysków) uzwojeń, diagnozowaniu poprzez komputer,czy błąd zniknął i czy silnik odpali w trybie awaryjnym (na trzech cylindrach ). Takie sprawdzanie dotyczy tylko silnika 2.0tdi. Oczywiście zabawa taka, ma miejsce, kiedy klient stwierdza,że naprawiamy samochód, wymieniając tylko jeden (uszkodzony) pompowtrysk, gdzie uprzedzam klienta,że przy przebiegu powyżej 200.000km, kolejne wtryski też mogą odmówić posłuszeństwa w niespodziewanym momencie.

3. Prowadzę warsztat wyspecjalizowany w grupie V.A.G. od 35lat i poprzez moje doświadczenie w grupie VW AUDI, wiem,że głupie oszczędności, z reguły kończą się dokładaniem pieniędzy przez klienta w niedługim czasie, do tej samej roboty. To tak,jakbym zmienił klientowi jeden klocek hamulcowy, bo pozostałe trzy są jeszcze "dobre" ;)) , tak samo z cewkami zapłonowymi w silnikach benzynowych 1.4, 1.6, 1.8 , 2.0 (jak zmienię jedną cewkę, to wiem,że w niedługim czasie i tak się spotkam z klientem, na wymianę kolejnej ;) )

4. Diagnostyka Passata pana fantasty z płocka, a raczej łomianek, polegała na odczycie błędów z komputera, diagnostyce usterki ( nie mylić z odczytem błędów ) , wymianie czterech pompowtrysków i złożeniu tego w całość, tak ,żeby klient był zadowolony i pojechał do domu. To miało kosztować za całość z uszczelniaczami wtrysków 600pln !!!! Nie sama diagnostyka.
Nie trzeba mieć warsztatu, żeby kupić sobie tester diagnostyczny za 150pln i odczytywac błędy w kompie. Moja diagnostyka jest kompletna i składa się z odczytu usterek, oraz ich weryfikacji z diagnostyką, co dokładnie się stało i ile będzie kosztować naprawa usterki, a w tym przypadku cena zawierała również wymianę części.

4. Sumując moje wystapienie:
Nie jestem serwisem autoryzowanym,więc o akcjach serwisowych nie jestem powiadamiany i o wadach fabrycznych.

Diagnostyka u mnie kosztuje 150pln (odczyt i zdiagnozowanie usterki)
Pan plockman30 zapłacił u mnie za całodniowa zabawę z passatem 150pln i odjechał na lawecie do serwisu ,na akcję wymiany pompowtrysku.

Pan fantasta oskarża mnie na forum, że zepsułem jemu licznik,który nie działa,natomiast ja do licznika nic nie mam, nie zrobiłem jemu na złość ,psując mu licznik w odwecie ;))))) Samochód w środku był w opłakanym (zaniedbanym stanie), a biorąc pod uwagę moje spore doświadczenie w naprawianiu aut grupy VAG, nie mogłem się pomylić i wejść komputerem do licznika, myląc go ze sterownikiem silnika ;))))) Poza tym ,spróbujcie zepsuć licznik, łącząc się VAS'em ;)))) A tak w ogóle, to klient następnego dnia zadzwonił,że nie działa mu radio,a nie licznik ( też nie wiem,jaki ma związek diagnostyka silnika z nie działającym radiem )

Zapraszam szacownych internautów do odwiedzenia mojej firmy i sprawdzeniu na własnej skórze, jak wygląda przebieg procesu naprawy auta.

Zapraszam też do wypowiedzenia się Was, potencjalnych klientów w tej sprawie,a także zapraszam do wypowiedzenia się mechaników, przeanalizujcie moją wypowiedź, bo sporo jest ludzi,którzy przyprowadzają "dobre samochody" do naprawy, a odbierają "zepsute przez mechanika".


















Obserwuj wątek
    • krzysiom1 Re: plockman30plock jest fantastą 12.10.12, 18:51
      Nie mam pojęcia o co poszło z plockmanem i nie chciałem ciągnąc tamtego wątku ale sam wywołałeś do odpowiedzi.
      Moim zdaniem w kronhausie:
      - jest drogo
      - proponuje się wymianę części, które niekoniecznie trzeba wymieniać
      - jest nie miło- tak po prostu- ma się wrażenie olewania klienta.
      Może polckman miał tak samo i rozrabia?
      • 11chwilka Re: plockman30plock jest fantastą 12.10.12, 19:05
        Krzysiom jak zwykle obiektywny i rzetelny! Oby zawsze mu w pojedzie wymieniano tylko zużyty element, zawsze wtedy gdy taka awaria i przebieg wskazują że zaraz rozsypią się następne. Ot głowa radziecka naszych władców!
        • nasze.lomianki Re: plockman30plock jest fantastą 12.10.12, 21:27
          11chwilka napisała:

          > Krzysiom jak zwykle obiektywny i rzetelny! Oby zawsze mu w pojedzie wymieniano
          > tylko zużyty element, zawsze wtedy gdy taka awaria i przebieg wskazują że zaraz
          > rozsypią się następne. Ot głowa radziecka naszych władców!

          Co mają twoje urojone fobie do serwisu i Burmistrza?
          Jedno mogę stwierdzić:
          tanio nie znaczy dobrze. U p.Kronhausa jest kompromis między jakością i ceną.
          Z gówna bata nie ukręcisz/przysłowie/ to samo ma się z naprawą i częściami.
          Pozdrowienia dla ojca i synów. Oby w Łomiankach było więcej takich fachowców a nie co brama to pseudo mechanik rzeźbiący w gó...anych częściach-byle taniej.
          Jakość kosztuje,tyle.
        • krzysiom1 Re: plockman30plock jest fantastą 12.10.12, 22:18
          Podzieliłem się tylko swoimi doświadczeniami po spotkaniu z "miłym" warsztatem.
          Nie zarzucam im złej roboty.
          • nasze.lomianki Re: plockman30plock jest fantastą 13.10.12, 11:51
            krzysiom1 napisał:

            > Podzieliłem się tylko swoimi doświadczeniami po spotkaniu z "miłym" warsztatem.
            > Nie zarzucam im złej roboty.

            Być może nasze odczucia są ambiwalentne?
            Kronhaus nie jest od tego by robić ,,dobrze klientowi,, wsadzając mu ,,kit,, i mówiąc niczym w Egipcie,,
            ,,Na pewno będzie pan zadowolony,, . Póżniej stan zadowolenia przechodzi w stan
            wk...a, lub jak kto woli negatywnej ekstazy.
            Fachowiec robi tak by następnego dnia po sobie nie poprawiać. I to zawsze wynosiłem po wizytach u p.Kronhausa.
            Jeżeli się mylę proszę mnie nie poprawiać.
            • krzysiom1 Re: plockman30plock jest fantastą 13.10.12, 15:07
              nasze.lomianki napisał(a):

              > krzysiom1 napisał:
              >
              > > Podzieliłem się tylko swoimi doświadczeniami po spotkaniu z "miłym" warsz
              > tatem.
              > > Nie zarzucam im złej roboty.
              >
              > Być może nasze odczucia są ambiwalentne?
              > Kronhaus nie jest od tego by robić ,,dobrze klientowi,, wsadzając mu
              > ,,kit,, i mówiąc niczym w Egipcie,,
              > ,,Na pewno będzie pan zadowolony,, . Póżniej stan zadowolenia przechod
              > zi w stan
              > wk...a, lub jak kto woli negatywnej ekstazy.
              > Fachowiec robi tak by następnego dnia po sobie nie poprawiać. I to
              > zawsze wynosiłem po wizytach u p.Kronhausa.
              > Jeżeli się mylę proszę mnie nie poprawiać.

              Oczywiście masz rację, co nie przeszkadza w lekkim naciąganiu klientów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka