Dodaj do ulubionych

Palące problem komunikacji

27.11.12, 16:16
Minęło 1,5 roku mojego użytkowania komunikacji i pod wpływem wczorajszego zdarzenia postanowiłem dokonać wpisu ...może dla pobudzenia dyskusji a co ważniejsze zmian w jakości wcale nie takiej taniej komunikacji serwowanej przez KMŁ.
Do wielu rzeczy i braku wygód można się przyzwyczaić...czystość w pojazdach pozostawia wiele do życzenia, zaduch, tłok, umiejętność płynnej jazdy kierowców przeniesiona rodem z transportu węgla, co dla starszych pasażerów nie jest przyjemnym doświadczeniem, różnej maści i zapachu pasażerowie zachowujący się mniej lub bardziej stosownie. I pewnie wiele innych przypadłości których teraz nie pamiętam jednak tego co zaserwowane zostało wczoraj w pojeździe nr 42 odjeżdżającym w dniu wczorajszym z Marymontu około 17 ...
.. czyli jazda śmierdzącym dymem papierosowym autobusem... nikomu nie polecam. Taką właśnie wątpliwą przyjemność doświadczyłem. Czy kierowcy oprócz innych wad i zalet teraz mają jeszcze problem z zaspokojeniem nałogu poza kabiną pojazdu. Wykorzystują każdą wolną chwilę w czasie szczytu komunikacyjnego. I taką wolna chwilą , bez pasażerów jest przejazd z przystanku wysiadkowego do przystanku odjazdowego na Marymoncie.
Jeżeli takie sytuacje się zdarzają to znaczy że regulamin przewozów nie obowiązuje kierowców, pomijając fakt lekceważenia pasażerów. A jeżeli takie regulacji są lekceważone to co z innymi … i jak bardzo daleko nam do Europy.

Obserwuj wątek
    • behemot.1 Re: Palące problem komunikacji 27.11.12, 17:01
      Bardzo trafna uwaga, ale trzeba by to zgłosić do KMŁ. Niestety, kultura w PL to jakby obcy temat, kiedy ja zwracam uwagę w restauracyjnym czy kawiarnianym ogródku, żeby mi ktoś nie dmuchał w talerz z jedzeniem, spotykam się z agresją. Problem papierosów, choć i tak jest już lepiej, dość obrazowo pokazuje stan naszego społeczeństwa obywatelskiego.

      A co do tłoku, niestety jest szczególnie uciążliwy wtedy, gdy ludzie wracają z pracy, a młodzież ze szkoły. Godz. 16-18 to horror. Dlatego mam nadzieję, że w godzinach popołudniowych będzie kursować więcej Ł z uwagi na potencjalnych nowych pasażerów zmierzających do Auchan. W weekend nie będzie tego problemu, bo i obciążenie Ł jest znacznie mniejsze.
    • esscort Re: Palące problem komunikacji 27.11.12, 18:31
      lomiankh napisał:
      > różnej maści i zapachu pasażerowie

      No ale to już nie leży w gestii KMŁ :)

      • behemot.1 Re: Palące problem komunikacji 27.11.12, 18:36
        W W-wie jest ten sam problem. Polacy nie dbają o higienę, niestety, i nie widzą nic dziwnego w kąpieli raz na kilka dni, co wielce mnie zdziwiło, jak przeczytałam kiedyś wyniki badań nt. ilości używanych środków higienicznych.
    • gerardio_d Może zamiast Gazetą Ł. by się zajęli autobusami? 27.11.12, 19:39
      lomiankh napisał:
      > Minęło 1,5 roku mojego użytkowania komunikacji i pod wpływem wczorajszego zdarz
      > enia postanowiłem dokonać wpisu ...może dla pobudzenia dyskusji a co ważniejsze
      > zmian w jakości wcale nie takiej taniej komunikacji serwowanej przez KMŁ.
      > Do wielu rzeczy i braku wygód można się przyzwyczaić...czystość w pojazdach poz
      > ostawia wiele do życzenia, zaduch, tłok, umiejętność płynnej jazdy kierowców pr
      > zeniesiona rodem z transportu węgla, co dla starszych pasażerów nie jest przyje
      > mnym doświadczeniem, różnej maści i zapachu pasażerowie zachowujący się mniej l
      > ub bardziej stosownie. I pewnie wiele innych przypadłości których teraz nie pa
      > miętam jednak tego co zaserwowane zostało wczoraj w pojeździe nr 42 odjeżdżając
      > ym w dniu wczorajszym z Marymontu około 17 ...
      > .. czyli jazda śmierdzącym dymem papierosowym autobusem... nikomu nie polecam.
      > Taką właśnie wątpliwą przyjemność doświadczyłem. Czy kierowcy oprócz innych wad
      > i zalet teraz mają jeszcze problem z zaspokojeniem nałogu poza kabiną pojazdu
      > . Wykorzystują każdą wolną chwilę w czasie szczytu komunikacyjnego. I taką woln
      > a chwilą , bez pasażerów jest przejazd z przystanku wysiadkowego do przystanku
      > odjazdowego na Marymoncie.
      > Jeżeli takie sytuacje się zdarzają to znaczy że regulamin przewozów nie obowiąz
      > uje kierowców, pomijając fakt lekceważenia pasażerów. A jeżeli takie regulacji
      > są lekceważone to co z innymi … i jak bardzo daleko nam do Europy.
      >


      Może Spółka zamiast wydawać tubę urzędową Gazetę Łomiankowską, zresztą na bardzo niskim poziomie, zajęłaby się tym czym powinna się zajmować czyli świadczeniem usług transportowych. Szkoda mi szefa Spółki.

      Pamiętam czasy (może 3 lata temu) kiedy Pan Rusiecki (na forum papirus22) nawoływał, że należy Gazetę Łomiankowską zlikwidować! S teraz co? Zmienił zdanie? Panie Rusiecki jak łatwo się przykleja stołek do tyłka? Żenujący poziom.



      • behemot.1 Re: Może zamiast Gazetą Ł. by się zajęli autobusa 27.11.12, 20:13
        Bardzo dobre pytanie, ale zaraz padnie argument, żeś z enigmatycznej "opozycji" (jakkolwiek by to teraz rozumieć) i że burmistrz Rusiecki nigdy GŁ nie tępił! Wydawało ci się!
        • neptun666 Szkoda Prezesa 27.11.12, 20:32
          Szkoda faceta, wkręcili go w tę nieszczęsną GŁ, no cóż widocznie Piotrusiowi
          teraz nie przeszkadza, wszak to On jest teraz panem i Władcą, głównym cenzorem.
          Przypominam Panu Rusieckiemu że wice burmistrzem się bywa a człowiekiem się
          jest i bardzo jestem ciekawy jak spojrzy ludziom w oczy po tym jak wyląduje tam gdzie jego
          miejsce ( na śmietniku historii) zapisanej w dziejach Łomianek.
          • rmol radni źle działają 27.11.12, 20:52
            Radni na początku roku chcieli zlikwidować GŁ, ale burmistrz ich przechytrzył. Pisało o tym echo
            www.gazetaecho.pl/burmistrz-przechytrzyl-radnych-kml-wydawca-lomiankowskiej_60999
            Teraz narzekając na gazetę sami do niej piszą i domagają się aby publikować ich teksty. Jeżeli nie chcą gazety to po co do niej piszą? Ostatni numer gazety należy ocenić dobrze, ponieważ znowu obiektywnie przedstawia złośliwość radnych.
            • samly Re: radni źle działają 27.11.12, 21:06
              czyżby to było tak, że złośliwi radni piszą na złość gazecie, a gazeta złośliwie ich nie zamieszcza?
            • kazun_nowy Re: radni źle działają 27.11.12, 21:09
              rmol napisał:

              > Radni na początku roku chcieli zlikwidować GŁ, ale burmistrz ich przechytrzył.
              > Pisało o tym echo
              > www.gazetaecho.pl/burmistrz-przechytrzyl-radnych-kml-wydawca-lomiankowskiej_60999
              > Teraz narzekając na gazetę sami do niej piszą i domagają się aby publikować ich
              > teksty. Jeżeli nie chcą gazety to po co do niej piszą? Ostatni numer gazety na
              > leży ocenić dobrze, ponieważ znowu obiektywnie przedstawia złośliwość radnych.

              Szefie tak trzymaj.
              www.lomianki.pl/lomianki2/index.php?dc=1323
              • neptun666 urząd sobie nie radzi 27.11.12, 21:28
                Wiesz co ,Piotruś już niedługo udusi się tymi sukcesami.
                A radni jakoś przeboleją brak ich artykułów w tej tubie propagandy sukcesu.
                • behemot.1 Re: urząd sobie nie radzi 28.11.12, 01:15
                  I znów zamulanie - interesujące w całej sprawie jest to, że burmistrz Rusiecki jako radny bardzo energicznie zabiegał o kilkustronicowy biuletyn informacyjny,i kiedy radni nowej kadencji chcieli zrealizować ten postulat, wymyślił sposób na obejście prawa. Czy różni się obecna GŁ od poprzedniej? Niewiele, kiedyś było może więcej tekstów, ale i nieszczęsne "Faktem jest, że". Teraz głównie reklamy i propagandowe obwieszczenia. A tak Rusiecki na tę gazetę narzekał...
                  • 11chwilka Re: urząd sobie nie radzi 28.11.12, 09:55
                    Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia!
                    • behemot.1 Re: urząd sobie nie radzi 28.11.12, 10:25
                      Dokładnie. Nawet nie jesteśmy w stanie poznać argumentów Pana Rusieckiego za utrzymaniem tego kolorowego foto-biuletynu, bo nam ich nie wyjawił. Cóż to zmieniło się od czasów, kiedy sam był opozycją....
      • sibeliuss Re: Może zamiast Gazetą Ł. by się zajęli autobusa 29.11.12, 10:49
        gerardio_d napisał:

        > Pamiętam czasy (może 3 lata temu) kiedy Pan Rusiecki (na forum papirus22) nawoł
        > ywał, że należy Gazetę Łomiankowską zlikwidować! S teraz co? Zmienił zdanie? Pa
        > nie Rusiecki jak łatwo się przykleja stołek do tyłka? Żenujący poziom.
        >
        Jak rozumiem Pana imię i nazwisko także nie jest tajemnicą? Zatem niech się nam Pan łaskawie przedstawi.
    • lomiankh Re: e-palący to tez problem komunikacji? 06.12.12, 11:57

      Z przypadkami e-palaczy także spotykam się w KMŁ. Czy Zarząd KMŁ powinien pójść przykładem ZTM?
      warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,12983426,E_papierosa_w_autobusie_nie_zapalisz__Gorsze_niz_chipsy_.html#MT
      Czy może to kwestia kultury , a tej raczej jak na lekarstwo, szczególnie wśród młodszej części pasażerów - tej co już uważa się za dorosłą.
      Pewne zachowania w publicznych miejscach, a takim jest pojazd KMŁ, tak samo jak w teatr , kino, szkoła, biblioteka nie powinny mieć miejsca.

      • lekkowstawiony Re: e-palący to tez problem komunikacji? 06.12.12, 15:21
        Fajnie by było jakby to była kwestia kultury ;) Szkoda jednak, że się tak nie dzieje. Niestety cos jest nie tak skoro nie szanuje się obecnosci innej osoby :(

        Co do e-papierosów to nic nie mam specjalnie. Mi nie przeszkadzają. Żeby poczuć jakis tam zapach to trzeba się naprawdę wysilić. A z tego co mi wiadomo szkodliwosć takiego e-papieroska dla otoczenia jest bardzo mała.
        • esscort Re: e-palący to tez problem komunikacji? 06.12.12, 20:13
          lekkowstawiony napisał(a):

          Żeby poczuć jakis tam zapach to trzeba się naprawdę wysilić. A z tego co mi wiadomo szkodl
          > iwosć takiego e-papieroska dla otoczenia jest bardzo mała.

          W ełce nie trzeba się za to wysilać, żeby inne zapachy poczuć :)
          • behemot.1 Re: e-palący to tez problem komunikacji? 06.12.12, 23:04
            Tak sobie myślę - czy ludzie nie zdają sobie sprawy, jaki zapach wokół siebie roztaczają? Zostawiając na boku problemy natury zdrowotnej, bo takie też się zdarzają, zwykle chodzi o brak higieny i oszczędność wody/czasu/mydła...Ale czy tym egzemplarzom to nie przeszkadza? Niektórzy sprawiają wrażenie, jakby kupowali jedną tubkę pasty na rok. To jest potężny problem, nie tylko w Ł, ale rzeczywiście jakoś u nas jakby bardziej nasilony.
            • drabbu Re: e-palący to tez problem komunikacji? 06.12.12, 23:34
              behemot.1 napisała:>To jest potężny problem, nie tylko w Ł, ale rzeczywi
              > ście jakoś u nas jakby bardziej nasilony.

              A z czym porównywałaś? Z jakimi innymi miastami albo liniami? To twierdzenie o nasileniu w Ł. jest na jakiej podstawie?
              • behemot.1 Re: e-palący to tez problem komunikacji? 06.12.12, 23:54
                Diagnoza subiektywna na podstawie doświadczeń własnych zebranych podczas podróżowania ZTM i Łkami.
                • drabbu Re: e-palący to tez problem komunikacji? 07.12.12, 00:04
                  Też podróżuję (codziennie) ZTM i Ełkami, udało mi się poznać trochę komunikacji publicznej
                  w innych miastach mniejszych i większych - jakoś nie stwierdziłem u nas szczególnego nasilenia problemu ani co do autobusów, ani co do pasażerów.
              • 90procent Re: e-palący to tez problem komunikacji? 07.12.12, 07:27
                drabbu napisał:

                > behemot.1 napisała:>To jest potężny problem, nie tylko w Ł, ale rzeczywi
                > > ście jakoś u nas jakby bardziej nasilony.
                >
                > A z czym porównywałaś? Z jakimi innymi miastami albo liniami? To twierdzenie o
                > nasileniu w Ł. jest na jakiej podstawie?

                Na podstawie oddechu odbitego. Dmucha w lustro po czym stwierdza ,,czas się myć,,
                • lekkowstawiony Re: e-palący to tez problem komunikacji? 07.12.12, 09:44
                  Ha ha :) I w ten sposób od e-papierosów przeszlismy do problemu miejskiego smrodku. :)
                  Ale w końcu zrobiła się jakas fajna dyskusja! W każdym razie jest to jakis problem również. Od takiego zapachu jeszcze nikt nie umarł, ale kurde - wolałbym a ktos zabrał się za to, niż za e-papierosy

                  Żeby trochę zmniejszyć ciężar gatunkowy tematu to może napiszę:

                  Polecam e-dymek.pl . Fajny sklep, czasem tam kupuję :) (a niech mają ode mnie reklamę, a co!)

                  Proszę o lincz :)
                  • esscort Re: e-palący to tez problem komunikacji? 07.12.12, 10:42
                    Ja nie wiem, czemu te e-papierosy komuś przeszkadzają. Przecież to chyba tylko parę wodną wydziela. Zresztą nie sadze, by ktoś jechał w zatłoczonym autobusie z e-papierosem. Widziałem kiedyś w samolocie, jak facet palący sobie e-papierosa spotkał się z atakiem pasażerki (która zresztą nie siedziała koło niego). Okazało się, że kobieta była palaczką i wkurzało ją, że facet sobie siedzi i pali. Głupia, mogła z nim grzecznie pogadać, to może dałby się jej sztachnąć :)
                    Teraz już w wielu liniach lotniczych e-papierosy są zakazane, co mnie dziwi. Ale widzę, że załoga pokładowa czasem przymyka oko na te zakazy
                    • drabbu Re: e-palący to tez problem komunikacji? 07.12.12, 11:51
                      esscort napisał: > Teraz już w wielu liniach lotniczych e-papierosy są zakazane, co mnie dziwi

                      Bo chyba coraz częściej jest tak, że tak zwana "zdrowa" i "higieniczna" większość czuje się przez to znacznie lepsza i szlachetniejsza od "niezdrowej i ulegającej zgubnym nałogom" mniejszości, oraz prawem kaduka rości sobie możliwość narzucania lub eliminowania określonych zachowań (nie tylko nałogowych). Nawet wtedy, kiedy te zachowania absolutnie nikomu nie przeszkadzają. Owa większość nie zwraca uwagi, że sama - tylko w innym zakresie - zachowuje się w sposób urągający wszelkim przepisom i rozsądkowi. Z osobistego (i niesympatycznego) kontaktu znam pewnego pana, zawziętego działacza antynikotynowego i antyalkoholowego (nie ma większego przewinienia niż zapalić czy chlapnąć kielonek w promieniu trzech kilometrów od jego szanownej osoby), ale pan ten znany jest też z zamiłowania do bardzo szybkiej jazdy swoim zużytym dużym samochodem. Życzyłem mu kiedyś wielu fotoradarów :) Prowadząc, lubi też długie pogawędki przez komórkę. Już mu się zdarzały wypadki. On zmiecie z jezdni od razu kilka osób. Twierdzę, że palacz jest jednak mniej szkodliwy.
                      Kilka lat temu pewien znany profesor medycyny, kardiolog, przeforsował istotną podwyżkę akcyzy na tytoń, wołając, że będzie przeznaczona na leczenie chorób serca. Podwyżka nastąpiła, przyniosła dużą kasę - ale pan profesor nigdy i nigdzie nie przedstawił żadnego sprawozdania (sprawdzałem) ilu chorych udało się dzięki temu wyleczyć. I tak to wygląda.
                      • esscort Re: e-palący to tez problem komunikacji? 07.12.12, 13:03
                        Podobno w jakimś mieście w USA (żeby nie było, że to lewaki z UE) jest już zakaz palenia we własnym mieszkaniu :)
                        • drabbu Re: e-palący to tez problem komunikacji? 07.12.12, 13:14
                          Ciekawe, czy ktoś tego przestrzega i jak jest egzekwowane, przyjeżdża szeryf z gwiazdą i coltem 44' i robi porządek z nieposłusznymi?

                          W swoim czasie w szczęśliwym Królestwie Szwecji (więc też nie lewaki) sąsiad mógł wezwać policję na innego sąsiada, że ów pali papierosa we własnym ogródku przed własnym domem.
                          I dym przenika. Nie wiem jak obecnie, ale chyba się wycofali :)
                      • kmsanczia Re: e-palący to tez problem komunikacji? 07.12.12, 13:34
                        Nie spotkałam się jeszcze w realu z e-palaczem, ale ciekawa jestem jak to 'czuć'. ;)
                        Niestety kopciuszki powalają nie tylko w autobusach, ale nawet w biurach. Co z tego że pali na zewnątrz, potem i tak w pomieszczeniu siekierę można zawiesić. Także Drabbu nie o szlachetność tu chodzi.
                        • drabbu Re: e-palący to tez problem komunikacji? 07.12.12, 13:41
                          Km, pomieszczenie biurowe da się wywietrzyć :) A często bywa tak, że znacznie bardziej kłębi się w nim od damskich perfum albo złotych myśli szefowej :)
                          • kmsanczia Re: e-palący to tez problem komunikacji? 07.12.12, 14:23
                            drabbu napisał:
                            > Km, pomieszczenie biurowe da się wywietrzyć :)
                            Oj, wcale nie tak łatwo. Zapach palonych gumofilców jest nie do zabicia nawet kadzidłami. ;)

                            > A często bywa tak, że znacznie bardziej kłębi się w nim od damskich perfum
                            A męskich to co! Brutal i te sprawy. ;)

                            > albo złotych myśli szefowej :)
                            A tak, to widać słychać i czuć. :P
                            • drabbu Re: e-palący to tez problem komunikacji? 07.12.12, 14:43
                              kmsanczia napisała: Zapach palonych gumofilców jest nie do zabicia nawet k
                              > adzidłami. ;)

                              Droga Km, teraz już są lepsze tytonie. Już przeszły do historii czasy "Mazurów", "Sportów" oraz "Żeglarzy" składających się głównie z żył tytoniowych, drobno posiekanych liści kapuścianych i resztek z obróbki podkładów kolejowych. Miałem kiedyś okazję "posmakować" rosyjskich papierosów pod nazwą "Myśliwskie" - rzeczywiście na głęboką tundrę i pustacie syberyjskie
                              do tępienia komarów i odstraszania wilków. Ale były też bardzo wytworne, np. "Trojka", albo polskie damskie "Płaskie" czy "Syrena" - ze złotym ustnikiem :)
                              "Brutal" jak "Brutal" ale "Przemysławka Potrójna" :) albo woda tzw. kolońska stosowana na męską klientelę przez fryzjerów - każdego świeżo ostrzyżony pachniał na milę przez najbliższą dobę :) To dopiero było CÓŚ :)
                              • kmsanczia Re: e-palący to tez problem komunikacji? 07.12.12, 15:20
                                Drabbu ja pisze o czasach obecnych. Widocznie z racji cen palacze przestawiają się na jakiś tańszy sort. Nie jestem w temacie, mogę się wypowiadać wyłącznie na temat odczuć nie palaczy.
                                • esscort Re: e-palący to tez problem komunikacji? 07.12.12, 15:31
                                  Chyba też producenci się przestawiają na tańszy sort :(
                                  Jakoś te fajki faktycznie teraz bardziej śmierdzą. A może na Polskę są jakieś gorsze produkowane?
                                  • drabbu Re: e-palący to tez problem komunikacji? 07.12.12, 15:41
                                    esscort napisał: > Chyba też producenci się przestawiają na tańszy sort :(

                                    No i im więcej będzie propozycji podnoszenia akcyzy, tym bardziej będą się przestawiać.
                                    Z wiadomym skutkiem :(
                                    Tak w ogóle, toż to z gruntu niehumanitarne - żeby obywatela tak akcyzą po łbie.
                                    • esscort Re: e-palący to tez problem komunikacji? 07.12.12, 15:50
                                      A co ma powiedzieć nałogowy palacz, trunkowy i jeżdżący z żoną w futrze samochodem do kasyna? Przecież on to wszystko utrzymuje, a wszyscy na nim psy wieszają
                                      • drabbu Re: e-palący to tez problem komunikacji? 07.12.12, 17:36
                                        esscort napisał: > A co ma powiedzieć nałogowy palacz, trunkowy i jeżdżący z żoną w futrze samochodem do kasyna?

                                        Nie wiem dokładnie, ale myślę, że w porównaniu do kosztów utrzymania samej żony w futrze, cała reszta może być mało znaczącym drobiazgiem :)
                                        • esscort Re: e-palący to tez problem komunikacji? 07.12.12, 20:19
                                          No właśnie, nie dość że żona w futrze droga, to jeszcze za wszystko oprócz żony (od papierosów po futro i kasyno) trzeba akcyzę płacić.
                                  • 321art Re: e-palący to tez problem komunikacji? 07.12.12, 17:05
                                    esscort napisał:

                                    > Chyba też producenci się przestawiają na tańszy sort :(
                                    > Jakoś te fajki faktycznie teraz bardziej śmierdzą. A może na Polskę są jakieś g
                                    > orsze produkowane?
                                    Jako zawzięty nałogowy palacz uważam że do każdej ramki winni dokładać opakowanie TIKTAKÓW.
                        • esscort Re: e-palący to tez problem komunikacji? 07.12.12, 14:13
                          kmsanczia napisała:

                          > Nie spotkałam się jeszcze w realu z e-palaczem, ale ciekawa jestem jak to 'czuć
                          > '. ;)

                          Ja się spotkałem i wydaje mi się, że tego w ogóle nie czuć.
                          Zresztą przeciwnicy e-papierosów domagają się ich zakazu nie dlatego, że są uciążliwe dla otoczenia, ale że są szkodliwe dla palącego (czyli "dla jego dobra"). Na tej zasadzie to powinno się zakazać fast foodów, słoniny i wielu napojów nafaszerowanych benzoesanem sodu i cukrem.
                          Ja myślę, że te e-papierosy są na cenzurowanym w trosce o interes budżetu państwa. W końcu z samej akcyzy z papierosów wpływa do budżetu ok. 20 mld zł, a jak dodać VAT, to z pewnością nazbiera się tego więcej niż wpływy z podatku CIT (czyli od wszystkich polskich przedsiębiorstw), które wynoszą niewiele ponad 30 mld.
                          Gdyby ludzie zaczęli masowo "palić" te e-papierosy, to doszłoby do załamani budżetu

                          PS
                          Nigdy nie paliłem tych e-papierosów. Wygląda to idiotycznie, jak mówienie, że się jest kumplem Obamy, bo się go lubi na facebooku, albo jak seks przez telefon.
                          Normalnych papierosów tez nie palę - czasem jakieś cygarko albo cygaretke
                          • kmsanczia Re: e-palący to tez problem komunikacji? 07.12.12, 14:30
                            esscort napisał:
                            > Gdyby ludzie zaczęli masowo "palić" te e-papierosy, to doszłoby do załamani bud
                            > żetu

                            Dowalić akcyzę na e-papierosy. ;)
                            • esscort Re: e-palący to tez problem komunikacji? 07.12.12, 14:48
                              To tak nie zadziała. Po pierwsze trudno dowalić akcyzę na jakieś urządzenie elektroniczne. Bo niby pod jakim pretekstem? Zresztą wtedy zaczęto by to sprzedawać jako zabawkę, długopis dymiący czy coś takiego (tak jak niemcy sprzedają zakazane tradycyjne żarówki jako urządzenia grzewcze). Po drugie takiego e-papierosa używa się długo (dopóki się nie popsuje), a elementem wymiennym jest ten "kartridź" z nikotyną. Pewnie można ten kartridż opodatkować, ale też się tego nie upilnuje.
                              Na szczęście dla wszystkich obywateli te e-papierosy chyba rasowych palaczy nie zadowalają :)
                              • mezar73 Re: e-palący to tez problem komunikacji? 07.12.12, 20:52
                                Zadziała, zadziała. Nie takie rzeczy.... Marchewka to owoc, a ślimak to ryba. Kwestia większości przy głosowaniu i już. Słyszałem, że abonamentem telewizyjnym mają być objęci również posiadacze komputerów. Ciekawy jestem jaka będzie definicja komputera... Smartfony to w sumie też komputery. Pralki i lodówki też mają wbudowane procesory.
                                Akcyzę na e-pety też uda się wprowadzić... :(
                                • behemot.1 Re: e-palący to tez problem komunikacji? 07.12.12, 21:48
                                  Definicja? Odbiornik, który umożliwia odbiór sygnału telewizyjnego, bez względu na swoje przeznaczenie. A, zapomniałam, że jeszcze przecież jest radio, tego można słuchać w każdym niemal rodzaju telefonu.

                                  Moim zdaniem abonament jako taki powinien stanowić część opłaty za telewizję kablową/cyfrową. Osoby, które takowej nie mają, to i tak w znakomitej większości zwolnieni z opłaty emeryci i renciści. I problem rozwiązany
                                  • esscort Re: e-palący to tez problem komunikacji? 07.12.12, 22:39
                                    ale wtedy za kablówkę by się płaciło tyle co teraz + abonament.
                                    Żaden operator kablówki się na to nie zgodzi
                                    • l-dam Re: Monitor w autobusach 09.12.12, 22:31
                                      Dlaczego na monitorach nie ma informacji o konsultacjach w sprawie segregacji śmieci? Przypominam - czwartek 13 grudnia - ICDS - godz.18.00
                                      Dlaczego autobusy nie wyświetlają nazwy przystanku??? - Zimą nic nie widać zza szyb.
                                      • 90procent dlaczego? 10.12.12, 07:37
                                        Autobusy jeżdżą? przecież w temperaturze poniżej zera wytrąca się parafina?

                                        Gdy zostanę prezesem KMŁ zamówię paliwo zimowe .
                                        Autobusy zawsze odpalą a monitory pokażą, co mają do pokazania.
                                        • niejeden01 Re: dlaczego? 10.12.12, 08:18
                                          Palący problem KMŁ to nie e-palernie tylko kursowanie BIS.Przy -10C wytrąca się nie tylko parafina w pasażerach. ale co to kogo obchodzi.Władza BIS-kami nie jeżdzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka