Dodaj do ulubionych

ŁomPiong bez info cz.6

05.12.13, 21:06
- Dobra nie gniewaj się, te dziury są ale muszę się jeszcze upewnić że będą dobre do zdjęć, ale po wyborach jak obiecałem, wszystko co będziesz potrzebował…– zakończył Sindaco, ale odkładając słuchawkę już w myślach wykręcał kolejny numer.

Halo, haaalo, tu SinDaco czy zastałem wikarego? – zapytał klękając przy słuchawce.

Nie ma dziś wikarego, pojechał do kurii – odpowiedział stanowczo głos z drugiej strony

Aaa, to może później zadzwonię – zawahał się przez chwilę SinDi - bo w zasadzie to chciałem powiedzieć, że ich Umiłowany Przywódca grzeszy, bo nie chce załatać dziur koło plebanii, ale skoro nie ma wikarego to może pan by mu powtórzył, że po prostu ich Umiłowany Przywódca znowu grzeszy jak zwykle.

Ale panie – ripostował głos w słuchawce - co ja jestem donosiciel, tu jest plebania a nie sesja, tu się pracuje, a pan tylko ciągle wydzwania z jakimiś donosami. Weź pan tę dziurę i załataj, w końcu do czegoś byś się przydał. Muszę kończyć…- rozmowa nagle została przerwana.

Ojej, nie chcą ze mną rozmawiać o Umiłowanym Przywódcy, nie jest dobrze – zaniepokojony odłożył telefon - Tę dziurę przed plebanią trzeba taaaaką zrobić, żeby wikary sam mnie prosił o załatanie. No dobra teraz został NepTun, ale do niego to może podjadę osobiście.

Choć do samej akcji pozostało jeszcze wiele godzin, nie czekając dłużej wsiadł w swój zaparkowany przy starym lekko rozpadającym się garażu wiśniowy samochód z piękną gwiazdą na masce i pojechał do NepTuna. Sindi ruszył z impetem tradycyjnie przejeżdżając na czerwonych światłach kolejne przejścia dla pieszych jako protest przeciwko Umiłowanego Przywódcy i jego rządom. Gdy podjechał pod dom najbliższego, obecnie kolegi, okazało się że na parkingu przed budynkiem stoi już kilka samochodów.

O – pomyślał - pewnie zbiera więcej ludzi na akcję śrubokrętową, to dobrze, maładiec, powiedział w swoim ulubionym dialekcie. SinDaco jako stały bywalec w domu NepTuna wiedząc o przycisku do otwierania furtki zainstalowanym od wewnętrznej strony pozwolił sobie wejść bez dzwonka. Doszedł do drzwi i stanął jak wryty. Za drzwiami trwała impreza, kolorowe światła migały za firanką, delikatnie poruszaną w rytm muzyki, spod drzwi wydobywał się dym niczym z czeluści piekielnej a mury budynku falowały w tempie techno.

Łał, co oni tam robią - pomyślał przez chwilę – przecież miała być akcja śrubokrętowa. Postanowił, że jednak nie wejdzie, przesunął się bliżej okna, przetarł zaparowane z wrażenia okulary i zaczął przyglądać się z bliska przez firankę co tam się tak naprawę dzieje.
Prawdziwa impreza niesamowite i nawet do mnie nie zadzwonił? – pomyślał przez chwilę jeszcze bliżej przesuwając wzrok w kierunku szyby. Im bliżej się przyglądał tym bardziej nie wierzył własnym oczom. Oni tu tańczą w parach – dedukował - piją, palą, śmieją się, tylko ja jak zwykle pracuję. Jak on mógł do mnie nie zadzwonić? – przebiegła kolejna myśl po głowie Sindiego.

Zaraz, zaraz, ale coś mi tu nie pasuje impreza bez dziewczyn? Nie, niemożliwe, pewnie gdzieś wyszły, na pewno gdzieś wyszły – pomyślał i w tym samym momencie zawahał się- a może jednak nie wyszły? A może…o rany, nie chcę o tym nawet myśleć lepiej wrócę do domu. Nie zastanawiając się dłużej odwrócił się na pięcie i ruszył pośpiesznie w kierunku samochodu z gwiazdą. Zadzwonię do niego, muszę to jakoś wyjaśnić, nie wierzę, to nie możliwe, to niegodne z kim ja się zadaję, co na to wikary?

Ale z drugiej strony chyba teraz już jestem Europejczykiem?-kontynuował myśl przewodnią, więc może tak teraz trzeba. Sam już naprawdę nie wiem -walcząc z dysonansem kontynuował dalej- ale jestem też rycerzem, więc jak to teraz będzie- bił się dalej z myślami.

Chyba zadzwonię do mojej wróżki, może ona mi to wyjaśni albo nie, lepiej od razu podjadę do niej.
Obserwuj wątek
    • lomianki-rozum Re: ŁomPiong bez info cz.6 06.12.13, 17:27
      cz.7
    • lomianki-rozum Re: ŁomPiong bez info cz.6 09.12.13, 19:22
      cz.8

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka