allibaba11
23.10.14, 17:40
Przenoszę dyskusję rozpoczęta przez p. Gawdę w wątku dot. wypowiedzi prof. Markowskiego do osobnego tematu bo chcę polecić uwadze Panów (również expertax33) inny, ważny aspekt sprawowania władzy, a mianowicie psychopatów u władzy.
Dr Andrzej Łobaczewski wyjaśnia w „Ponerologii politycznej”, że kliniczni psychopaci osiągają przewagę nawet w łagodnej rywalizacji wspinania się po drabinie społecznej hierarchii. Ponieważ potrafią kłamać bez wyrzutów sumienia (i bez charakterystycznego psychicznego napięcia, dającego się mierzyć np. przy użyciu wykrywacza kłamstw), mogą powiedzieć wszystko, co jest im potrzebne do osiągnięcia celu. W sądzie, na przykład, psychopaci potrafią w wiarygodny sposób sprzedawać jawne kłamstwa, podczas kiedy ich zdrowi psychicznie oponenci – z racji emocjonalnej skłonności do pozostawania w zasięgu głosu prawdy – są w znacznie gorszym położeniu. Zbyt często sędzia czy ława przysięgłych wyobraża sobie, że prawda musi leżeć gdzieś pośrodku, wydane wyroki są więc korzystne dla psychopatów.
Podobnie jak z sędziami i ławami przysięgłych ma się sprawa z tymi, którzy są w mocy podejmować decyzje co do tego, kogo popierać a kogo nie poprzeć w wyborach samorządowych.
To co obserwujemy to obłęd psychopatów walczących o utrzymanie swojej niewspółmiernej władzy. A ponieważ władza ta jest coraz bardziej zagrożona, psychopaci są coraz bardziej zdesperowani. Jesteśmy świadkami apoteozy nadświata – przestępczy syndykat, albo zazębiające się ze sobą liczne syndykaty, czai się ponad zwykłym społeczeństwem i ponad prawem. A rządzą w przerażeniu. Bo swoją własną grozę utracenia kontroli projektują na resztę nas.
Dlaczego patokracja boi się utraty kontroli? Bo jest zagrożona przez szerzenie się wiedzy. Największy strach w psychopacie budzi możliwość rozpoznania go.
Psychopaci idą przez życie wiedząc, że są zupełnie inni niż reszta ludzi. Szybko uczą się ukrywać swój brak empatii, jednocześnie obserwując wnikliwie cudze emocje, żeby umieć udawać normalność manipulując z zimną krwią normalnymi ludźmi.
Dzisiaj, dzięki nowym technologiom informacyjnym, jesteśmy bliscy zdemaskowania wielu psychopatów i zbudowania cywilizacji składającej się z normalnych, zdrowych ludzi – cywilizacji bez walk, cywilizacji opartej na prawdzie, cywilizacji, w której raczej ci uczciwi, a nie nieliczni z piekła rodem, będą ciążyć w kierunku stanowisk władzy. Posiadamy już wiedzę konieczną do diagnozowania osobowości psychopatycznych i trzymania ich z dala od stanowisk władzy. Potrzebujemy jedynie jak najszerzej rozkrzewić tę wiedzę a także wolę wykorzystania jej.
Nade wszystko musimy informować społeczeństwo o tym, jak psychopaci dokooptowują i demoralizują normalnych ludzi. Jeden ze sposobów, w jaki to robią, polega na manipulowaniu uczuciem wstydu i skłonnością do negowania – emocjami obcymi psychopatom, ale powszechnymi i łatwo wzbudzanymi u ludzi normalnych. Zmuszając neofitów do podejmowania zrytualizowanych zachowań, które w normalnym społeczeństwie byłyby ohydne i wstydliwe, bractwo psychopatów niszczy normalną osobowość kandydata, o ile miał takową, i zmienia człowieka w przybrany, zwyrodniały, zhańbiony cień jego wcześniejszego siebie – w sfabrykowanego psychopatę albo psychopatycznego praktykanta.
Ta manipulacja uczuciem wstydu przynosi dodatkową korzyść, czyniąc psychopatyczne organizacje praktycznie niewidocznymi dla normalnego społeczeństwa.
* Ponerologia polityczna: nauka o naturze zła wykorzystywanego do celów politycznych