kw40
10.11.14, 21:29
Pawlicki, Gawda, Zadrożny. Kim oni są? Kto o nich słyszał? Przy jakich okazjach wypowiadali się na temat Łomianek (nie liczę przyjęć imieninowych u cioci)? Ja o nich nic nie słyszałem i wielu moich znajomych też. Co zrobili, czego dokonali? Już kiedyś mieliśmy zasadę, że "nie matura lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera". Czy na prawdę chcemy teraz obstawiać zasadę "wystarczy chcieć, żeby być super burmistrzem"? Przy wyborach chciałbym widzieć konkrety. Czy mam uwierzyć na słowo? Czy wystarczającą legitymacją jest fakt bycia sympatycznym facetem? TROCHĘ ZA MAŁO.
Kto w łomiankach dysponuje konkretami? Jedynie Dąbrowski i Pszczółkowski. Jeżeli stwierdzimy, że burmistrz ma sprawnie zarządzać gminą i nie marnować publicznych pieniędzy, to rywalizację bezsprzecznie wygrywa Dąbrowski. Z całym szacunkiem dla Pana Pszczółkowskiego, którego osobiście bardzo lubię, ale jedynym jego wygranym polem jest bardzo dobre podejście do mieszkańców i urzędników. Tandem Dąbrowski - Rusiecki mogą brać u niego korepetycje. Wolę jednak burmistrza sprawnego niż sympatycznego. I tyle w tym temacie.