piotr1271
19.05.05, 10:03
Jak co roku pojawiły się. Mam wrażenie, że tym razem w liczniejszym składzie
niż zazwyczaj, a pewnie nie jest to jeszcze ich ostatnie słowo. Gdzieś
wyczytałem, że w Puszczy żyje ok. 40 (tak, tak 40) gatunktów tych krwiopijców
(właściwie krwiopijek). Jakie macie sposoby na pozbycie się ich towarzystwa
kiedy człowiek chce posiedzieć w ogrodzie? Ja stosuję świece przeciwkomarowe,
ale po pewnym czasie ich zapach staje się zbyt intensywny. Słyszałem o
utradźwiękowych odstraszaczach ale szczerze mówiąc nie mam do nich zaufania.
Ktoś próbował?