Dodaj do ulubionych

Uchwały w Łomiankach

14.10.05, 09:49
To, że władza czuje się bezkarna w naszej gminie wiadomo nie od dziś, to ze
łamie prawo to pewnik potwierdzony wieloma dokumentami, a nawet sądem (na
wyrok czekamy). Trawająca bezkarność oraz bezczelność sięga zenitu na
kolejnych sesjach. Na ostatniej sesji, uchwałę która dotyczyła przekazania na
centrum ścieżek rowerowych ponad pół mln, nie raczyła podpisać ani skarbnik,
ani B. Może się bali, za daleko zabrnęli i strach zajrzał im w oczy. Jeden z
radnych z grupy trzymającej władzę nawet stwierdził, że on podpisu b. nie
potrzebuje, a jak będzie chciał to pójdzie i mu B. podpisze. No cóż, z tą
argumentacja nie zgodziła się, na szczęście, RIO (regionalna izba
obrachunkowa) i podważyła tę uchwałę. To dobrze może w miedzyczasie władza
sie opamięta i nie wyrzuci w rowerowe błoto (czytaj hotel) tych pieniędzy!!!
Obserwuj wątek
    • logownica Re: Uchwały w Łomiankach 14.10.05, 10:16
      papirus22 napisał:

      > To, że władza czuje się bezkarna w naszej gminie wiadomo nie od dziś, to ze
      > łamie prawo to pewnik potwierdzony wieloma dokumentami, a nawet sądem (na
      > wyrok czekamy).

      Innymi słowy sąd nie stwierdził łamania prawa skoro wyrok nie zapadł.
      Pewnie zaraz mi się dostanie, że jestem żoną burmistrza albo i co gorsze :-))
      Pamiętasz jak się kiedyś przyczepiłam, że przeginacie i to wpływa negatywnie na
      waszą wiarygodnośc? Oto wzorcowy przykład.
      • papirus22 Re: Uchwały w Łomiankach 14.10.05, 10:44
        Niepotrzebnie się denerwujesz
        Wyrok nie zapadł bo sędzina była chora, więc rozprawa została przełożona,
        spokojnie. Nie musisz być żona B., żeby go popierać czy bronić. Zrobiłem sobie
        przekrój osób, które go popieraja są dwa rodzaje:
        po pierwsze osoby w jakis sposób związne (np. finansowo, biznesowo, ideowo) lub
        od niego zależne
        po drugie osoby nie orientujace się w problemach gminy, a ulegające
        niewątpliwemu urokowi naszego "fidela"
        • logownica Re: Uchwały w Łomiankach 14.10.05, 11:16
          papirus22 napisał:

          > Niepotrzebnie się denerwujesz
          > Wyrok nie zapadł bo sędzina była chora, więc rozprawa została przełożona,
          > spokojnie. Nie musisz być żona B., żeby go popierać czy bronić. Zrobiłem
          sobie
          > przekrój osób, które go popieraja są dwa rodzaje:
          > po pierwsze osoby w jakis sposób związne (np. finansowo, biznesowo, ideowo)
          lub od niego zależne
          > po drugie osoby nie orientujace się w problemach gminy, a ulegające
          > niewątpliwemu urokowi naszego "fidela"


          Jestem zdumiona poziomem odpowiedzi, przecież ani go nie bronię ani nie
          popieram (zalecam ćwiczenie umiejętności czytania ze zrozumieniem) wręcz
          przeciwnie - oceniam go negatywnie ale przecież o tym nie było w moim mailu ani
          słowa. Z Twojej odpowiedzi wynika, że jeżeli nie zapadnie w sprawie wyrok z
          powodu choroby sędziego to jest to równoznaczne z wyrokiem skazującym. Zgroza!
          Wiesz, jest taka zasada w prawie, właściwie jedna z podstawowych zasad państwa
          prawa - do czasu zapadnięcia wyroku skazującego osobę podejrzaną uważa się za
          niewinną. Uwież mi, że cały demokratyczny świat bazuje na tej zasadzie i
          zapewniam Cię, że nie wymyślono ją pod naszego burmistrza. Teraz to dopiero się
          okaże że pewnie jestem jego kochanką :-))
          • papirus22 Re: Uchwały w Łomiankach 14.10.05, 11:39
            Dalej nie potrzebnie sie denerwujesz, przeciez to tylko forum. Nie masz
            obowiązku sie ze mna zgadzać, juz kiedys o tym pisałem, szanuje Twoje zdanie
            nawet jak jest inne od mojego, tak jest w tym przypadku. Napisałem "ze
            łamie prawo to pewnik potwierdzony wieloma dokumentami, a nawet sądem" i miałem
            na mysli to, że sprawa została skierowana do sądu, nikt o zdrowych zmysłach nie
            zadawał by sobie trudu kierownia sprawy do sądu, gdyby nie było naruszenia tego
            podstawowego prawa jakim jest wgląd do dokumentów w instytucjach publicznych.
            Nie wiem czy sąd b. ukaże czy nie, wiem jedno prawo łamie- choćby kpa nie
            odpisując w terminie (mam kilkanaście przykładów), nie podpisując wspomninej
            uchwały itp.
            Zasada taka obowiązuje i wiem o tym dobrze, jednak to nikt inny jak B. oskarzał
            chocby poprzednika kilka lat przed ogłoszeniem wyroku za przestępcę pisała o
            tym wielokrotnie gł, mówił na spotkaniach, oskarżał itd, więc akurat ten
            przypadek nie jest najlepszy i wtedy Tobe to nie przeszkadzało?
            To czy jesteś kochanką czy nie, to nie moja sprawa, nie interesuje mnie życie
            prywatne, a jedynie publiczne.
      • mwsylwia Re: Uchwały w Łomiankach 14.10.05, 10:56
        Czy uwazasz, że odmowa wydania dokumentów, które powinny być dostępne dla
        każdego mieszkańca (bo jest to informacje publiczna) i niemożność dowiedzenia
        się nawet przez radnych jak kształtowały się finanse budowy ICDS jest zgodna z
        prawem????

        • logownica Re: Uchwały w Łomiankach 14.10.05, 11:20
          mwsylwia napisała:

          > Czy uwazasz, że odmowa wydania dokumentów, które powinny być dostępne dla
          > każdego mieszkańca (bo jest to informacje publiczna) i niemożność dowiedzenia
          > się nawet przez radnych jak kształtowały się finanse budowy ICDS jest zgodna z
          > prawem????

          Sorry ale troche nie na temat. Papirus napisał, że ... "zostało nawet
          stwierdzone wyrokiem sądowym" podczas gdy nie zostało. Pewnie zostanie, mam
          taką nadzieję, ale dopiero wtedy będzie można napisać że zostało stwierdzone ...
          • krzysiom1 Re: Uchwały w Łomiankach 14.10.05, 11:39
            Musze się zgodzić z logownicą.
            Wyrok w tej sprawie wydaje się formalnością ale proponuję jeszcze spokojnie
            poczekać.
            Przyznam że mierził mnie zbyt wielki radykalizm opozycji łomiankowskiej, która
            przez to wiele traci na wiarygodności.
            W tej chwili po bliższym spotkaniu z naszą władzą i opozycją stwierdzam że
            większość tego co jest podnoszone przeciwko naszym burmistrzom to prawda.
            Jednak proponuję większą powściągliwość w ferowaniu wyroków a wszystkim wyjdzie
            to tylko na dobre.
            • papirus22 Re: Uchwały w Łomiankach 14.10.05, 12:16
              Naprawdę nie jestem, żadną opozycją, to nie tak. Prawdę powiedziawszy to
              wolałbym zająć sie swoimi prywatnymi sprawami, pograć w brydża,siatkówe,piłkę,
              spotkać z kolegami czy poświęcac więcej czasu dla rodziny. Niestety ja tak nie
              mogę jak patrze na nasze zycie polityczne, jak B. próbuje sobie wszystko i
              wszystkich podorządkować, jak zamienia lokalną gazetę w swój album rodzinny.
              Wszystkim którzy obserwują to z bliska otwiera się nóż w kieszeni, może stąd ta
              agresja. A nasz "fidel" wszystko robi z uśmiechem, na wszystko ma czas,
              prawników, ludzi, i "darmową" GŁ do robienia sobie PR, a przede wszystkim p.
              Grądzkiego od czarnej roboty. Nowi mieszkańcy się dziwią, ale mija rok, dwa,
              trzy nie widza efektów i dopiero wtedy się denerwują (najbogatrza gmina w
              mieście i nie ma nic!), ale wtedy trwa juz następna kadencja i tak wkółko. Mój
              znajomy z legionowa poradził mi kiedys napisz więc artykuł do gazety gminnej, u
              nas tak się robi. Nie mógł zrozumieć, że prasa u nas jak za komuny ma swojego
              politycznego recenzenta i artykuły albo sie cenzuruje albo nie puszcza.
            • logownica Re: Uchwały w Łomiankach 14.10.05, 12:29
              Dzięki krzysiom za wsparcie. Przecież my z życzliwościa a oni tu nam wypisują
              takie ....
          • papirus22 Re: Uchwały w Łomiankach 14.10.05, 11:45
            hey logownica, a gdzie ja napisałem ?
            "zostało nawet stwierdzone wyrokiem sądowym"
            :)
            • logownica Re: Uchwały w Łomiankach 14.10.05, 12:14

              papirus22 napisał:

              > hey logownica, a gdzie ja napisałem ?
              > "zostało nawet stwierdzone wyrokiem sądowym"
              > :)

              papirus22 napisał:

              > łamie prawo to pewnik potwierdzony wieloma dokumentami, a nawet sądem


              Poza tym, zapewniam Cię ze się nie denerwuję, może to zboczenie zawodowe, że
              zwracam uwagę na szczegóły i dążę do tego by je sprostować, na szczęcie ja
              jestem ten typ co po nim jak po kaczce takie drobiazgi. Skąd wogóle ten pomysł
              ze zdenerwowaniem?
              • papirus22 Re: Uchwały w Łomiankach 14.10.05, 12:19
                cytowałaś mnie (w cudzysłowie),więc tylko pytam bo nie widzę. Ja na szczegóły
                uwagi takiej nie zwracam bo może jestem facetem, ale dalej nie widzę u mnie
                cytatu "zostało nawet stwierdzone wyrokiem sądowym".
                • logownica Re: Uchwały w Łomiankach 14.10.05, 12:25
                  papirus22 napisał:

                  dalej nie widzę u mnie
                  > cytatu "zostało nawet stwierdzone wyrokiem sądowym".

                  Oj papirus, pochwalam Twój zapał w walce z patologią ale widze, że masz małe
                  doświadczenie w sprawach publicznych. Zasadniczą formą rozstrzygnięć
                  merytorycznych sądu w sprawie są właśnie wyroki, więc jeżeli piszesz, że
                  zostało coś stwierdzone przez sąd to jest to rownoznaczne z twierdzeniem, że
                  został wydany wyrok.
                  • logownica Re: Uchwały w Łomiankach 14.10.05, 12:32
                    I już się ze mną nie kłóć papirus bo mam dużo pracy a przecież jako baba musze
                    powiedzieć ostatnie słowo i przez Ciebie mam tu siedzieć cały dzień? :-))
                    • papirus22 Re: Uchwały w Łomiankach 14.10.05, 12:40
                      ok
    • krzysiom1 Re: Uchwały w Łomiankach 14.10.05, 10:25
      Też się wczoraj dowiedziałem o decyzji RIO i kamień spadł mi z serca.
      Choć w projekcie centrum była mowa o rewitalizacji jez.pawłowskiego czym jestem
      bardzo zainteresowany.
    • kmsanczia Re: Uchwały w Łomiankach 14.10.05, 14:05
      O matko, Logownica - nie wiem czy czytam ze zrozumieniem, ale w każdą stronę
      wychodzi mi, że jesteś skrzywioną (zawodowo) żoną i kochanką burmistrza! ;-))
      • krzysiom1 Re: Uchwały w Łomiankach 14.10.05, 15:48
        Ale nie kłóćmy się proszę, tylko dyskutujmy.
        Generalnie na forum mamy miłą atmosferę i w większości zgodne poglądy na tematy
        zasadnicze.
        Troszkę różnimy się podejściem do formy ale to nieprzeszkadza we współpracy.
        • logownica Re: Uchwały w Łomiankach 14.10.05, 15:54
          krzysiom1 napisał:

          > Ale nie kłóćmy się proszę, tylko dyskutujmy.
          > Generalnie na forum mamy miłą atmosferę i w większości zgodne poglądy na
          tematy zasadnicze.
          > Troszkę różnimy się podejściem do formy ale to nieprzeszkadza we współpracy.

          Jeszcze raz wyrazam skruchę :-( Jestem za owocną współpraca ku radości ogółu a
          teraz ide do domu i życzę wszytkim miłego weekendu.
      • logownica Re: Uchwały w Łomiankach 14.10.05, 15:52
        kmsanczia napisała:

        > O matko, Logownica - nie wiem czy czytam ze zrozumieniem, ale w każdą stronę
        > wychodzi mi, że jesteś skrzywioną (zawodowo) żoną i kochanką burmistrza! ;-))

        dobre :-)) myśle, że czytasz między wierszami :-)) Może ktoś mi powie czy ten
        nasz burmistrz to chociaż przystony jest bo nie wiem czy mam to za komplement
        przyjąć czy za obraze. Pewnie jednak tak skoro uwiódł tłumy.
        Chyba powinnam przeprosić jednak papirusa, troche złośliwa byłam z tym
        zrozumieniem :-(
        • papirus22 Re: Uchwały w Łomiankach 14.10.05, 15:59
          Po mnie najczęściej nie spływa jak po kaczce, ale raczej nie należe do tych co
          sie obrazają.
          • esscort Re: Uchwały w Łomiankach 14.10.05, 17:58
            papirus22 napisał:

            > Po mnie najczęściej nie spływa jak po kaczce...

            Tylko proszę już bez tych aluzji politycznych
            • papirus22 Re: Uchwały w Łomiankach 17.10.05, 08:38
              ok, ale jak o polityce (co prawda lokalnej), chcesz rozmawiać bez aluzji
              politycznych.
              • esscort Re: Uchwały w Łomiankach 17.10.05, 11:00
                papirus22 napisał:

                > ok, ale jak o polityce (co prawda lokalnej), chcesz rozmawiać bez aluzji
                > politycznych.

                Jeżeli lokalnie, to proszę zmienić ptaka - z kaczki na sokoła. Kaczka jest
                zarezerwowana dla polityki krajowej. Ale z drugiej strony, czy mozna
                powiedzieć, że po mnie spływa jak po sokole?
                • papirus22 Re: Uchwały w Łomiankach 17.10.05, 11:26
                  dobra niech tak będzie. Spływa jak po sokole niech będzie bardziej dosadne.
                  Pytanie czy Sokoły też przenoszą ptasia grypę, może jednak warto się zaszczepić!
        • mwsylwia Re: Uchwały w Łomiankach 14.10.05, 19:01
          logownica napisała:
          Może ktoś mi powie czy ten
          > nasz burmistrz to chociaż przystony jest bo nie wiem czy mam to za komplement
          > przyjąć czy za obraze. Pewnie jednak tak skoro uwiódł tłumy.
          >
          Ło Matko, to Ty nawet nie wiesz jak on wyglada????
          • logownica Re: Uchwały w Łomiankach 17.10.05, 08:54
            mwsylwia napisała:

            > Ło Matko, to Ty nawet nie wiesz jak on wyglada????

            No nie wiem, bo ja póki co z Warszawy jestem i właściwa prasa do mnie nie
            dociera. Zresztą jakoś nie pagnę konfrontacji z burmistrzem :-/
            • esscort Re: Uchwały w Łomiankach 17.10.05, 10:54
              Burmistrz potrafi czarować kobiety - gdy całuje w rękę, to dochodzi do
              ramienia, gdy patrzy w oczy, to głęboko... Kobiety muszą uważać...
              • logownica Re: Uchwały w Łomiankach 17.10.05, 11:21
                esscort napisał:

                > Burmistrz potrafi czarować kobiety - gdy całuje w rękę, to dochodzi do
                > ramienia, gdy patrzy w oczy, to głęboko... Kobiety muszą uważać...

                Skoro taki z niego macho to raczej mężczyźni muszą uwazać ...
            • esscort Re: Uchwały w Łomiankach 17.10.05, 11:09
              Fotke burmistrza znajdziesz tutaj
              gazeta.lomianki.pl/portal/gazeta/run.GetNewserMultiMedia?rowId=380
              Nie, to nie ten facet z katarynką na I stronie. Burmistrz jest na ostatnim
              zdjęciu ze strony 4 (to z napisem "dar zza oceanu"). Stoi na środku na tle
              herbu łomianek. Jest tez na stronie 6 - na schodach, ten w ciemnym garniturze
              • logownica Re: Uchwały w Łomiankach 17.10.05, 11:25
                Dzięki za wizualizację, no prosze nie wygląda na takiego pozeracza serc
                niewieścich ale tacy są najgorsi, musimy jednak uważać ...
    • kmsanczia Re: Uchwały w Łomiankach 17.10.05, 14:16
      Papirus może ty mi poradzisz jak i do kogo wystosować pisemko, żeby mi drogę
      gminną wytyczyli. Bo istnieje tylko na mapie a w rzeczywistości ugór i krzaki.
      Zabrali mi po cichu ok. 10m2 działki (ścięty róg na skrzyżowaniu nieistniejących
      w terenie ulic), licząc metr po 100zł wiszą mi około tysiąca. Ja im to łaskawie
      umorzę, ale w zamian niech zrobią drogę. Sprytnie to wymyśliłam, co? ;)
      • logownica Re: Uchwały w Łomiankach 17.10.05, 14:45
        kmsanczia napisała:

        > Papirus może ty mi poradzisz jak i do kogo wystosować pisemko, żeby mi drogę
        > gminną wytyczyli. Bo istnieje tylko na mapie a w rzeczywistości ugór i
        krzaki. > Zabrali mi po cichu ok. 10m2 działki (ścięty róg na skrzyżowaniu
        nieistniejących w terenie ulic), licząc metr po 100zł wiszą mi około tysiąca.
        Ja im to łaskawie
        > umorzę, ale w zamian niech zrobią drogę. Sprytnie to wymyśliłam, co? ;)

        Poczekaj jak zacznę budowe, pokażesz którędy wywrotki mają jeździć i bez
        pisemek Ci to załatwię.
        • krzysiom1 Re: Uchwały w Łomiankach 17.10.05, 15:35
          Widzę że powinnyście zacząć bywać na posiedzeniach komisji.
          Własnie trwaja dyskusje o wysokości opłat adiacenckich(opłata od wzrostu
          wartości działki po budowie infrastruktury.
          Przy tym temacie wychodzą odszkodowania za tereny przejęte pod drogi, co zrobic
          z ludźmi ktorzy dobrowolnie przekażą teren pod drogę itp, itd......
          Wciągnąłem się strasznie w sprawy gminy.........
          • kmsanczia Re: Uchwały w Łomiankach 17.10.05, 23:02
            GW 07.05
            Kto zapłaci za ziemię pod drogi
            Miliony, jeśli nie miliardy mogą kosztować odszkodowania za grunty wywłaszczone
            pod drogi. Pieniądze wypłacają gminy i budżet państwa. Żeby je dostać, trzeba
            złożyć wniosek. Mało kto o tym wie. Podobnie jak o tym, że wnioski można składać
            tylko do końca roku. Potem roszczenia się przedawnią

            Spółdzielnia Mieszkaniowa "Jedność" z Piaseczna dostała z gminy ponad 6 mln zł.
            Kolejne pół miliona "wisi" jej skarb państwa. Za co? Za 60 działek, z których
            przez lata została wywłaszczona. Łącznie to 3 ha gruntów zajętych pod drogi
            publiczne.

            - Te pieniądze uratowały nam życie. Spłacimy wszystkie długi - cieszy się Jan
            Sinkiewicz, prezes spółdzielni.

            Spółdzielnia Elsam z Konstancina-Jeziornej stara się o 12 mln odszkodowania za 4
            ha zajęte pod drogi gminne. Sprawa jest w sądzie administracyjnym, bo burmistrz
            nie chce płacić.

            Prezydent Krakowa w ciągu ostatnich trzech lat wypłacił prawie 6 mln zł za 5 ha
            wywłaszczonych gruntów. Średnie odszkodowanie to ponad 8 tys. zł za niecałe 70 m kw.

            W Polsce jest ponad 3 tys. spółdzielni mieszkaniowych i dziesiątki tysięcy
            prywatnych właścicieli, którym należą się odszkodowania za wywłaszczone pod
            drogi grunty.

            - Ile tego jest? Nie mam pojęcia - mówi prof. Michał Kulesza, twórca reformy
            samorządowej z 1998 r., obecnie reprezentujący kancelarię prawną Baker &
            McKenzie. - Radziłbym jednak nie przesadzać z szacunkami.

            A szacunki wyglądają tak: po II wojnie przybyło nam 227 tys. km nowych dróg
            publicznych. Jeśli przyjąć, że średnia szerokość drogi to 10 m, pod ich budowę
            zajęto prawie 230 tys. ha ziemi, głównie prywatnej.

            - Nie można powiedzieć, że odszkodowań za ziemię zajętą pod drogi w ogóle nie
            płacono. Nawet w PRL-u, który nie szanował prywatnej własności, jakieś
            rekompensaty były. Śmiesznie małe, ale zawsze - mówi prof. Kulesza.

            Tam, gdzie budowano nową drogę, na ogół rozliczano się z właścicielami
            zajmowanych gruntów. Gdy ją modernizowano albo poszerzano, nakazywano
            właścicielowi cofnąć się z ogrodzeniem albo grodzić się we wskazanym miejscu.
            Tysiącmetrowa działka "kurczyła się" o 100, 200 m kw., choć w księgach
            wieczystych widniało po staremu. Formalnie właściciele gruntów pozostawali ci
            sami, ale faktycznie byli nimi zarządcy dróg.

            1 stycznia 1999 r. właściciele zajętych pod drogi gruntów z mocy prawa przestali
            być ich właścicielami. Ziemia przeszła na własność zarządców dróg: gmin,
            powiatów, województw i skarbu państwa. Starym właścicielom - osobom prywatnym i
            instytucjom - obiecano odszkodowania.

            Sprawę miał załatwić art. 73 ustawy Przepisy wprowadzające ustawy reformujące
            administrację publiczną (DzU nr 133, poz. 827). Czytamy w nim: "Nieruchomości
            pozostające w dniu 31 grudnia 1998 r. we władaniu skarbu państwa lub jednostek
            samorządu terytorialnego, niestanowiące ich własności, a zajęte pod drogi
            publiczne, z dniem 1 stycznia 1999 r. stają się z mocy prawa własnością skarbu
            państwa lub właściwych jednostek samorządu terytorialnego za odszkodowaniem.
            Odszkodowanie wypłaca gmina (za drogi gminne) lub skarb państwa (za powiatowe,
            wojewódzkie lub krajowe) na wniosek właściciela nieruchomości, złożony po 1
            stycznia 2001 r., a przed 31 grudnia 2005 r. Po tym terminie roszczenie wygasa".

            - Przepis jest dobry, tylko wykonanie wadliwe - mówi guru polskiego rynku
            nieruchomości Henryk Jędrzejewski, do niedawna dyrektor departamentu regulacji
            rynku nieruchomości w Urzędzie Mieszkalnictwa, teraz emeryt. - Wypichcono
            ustawę, ale nikt nie policzył, ile będzie kosztować jej wykonanie. Nie
            przypominam sobie, by robiono jakiekolwiek szacunki. Za rządów premiera Buzka
            reformy leciały jak woda z kranu. Ciurkiem. Nie było czasu, by cokolwiek liczyć.

            Danuta Tyszkiewicz, dyrektor departamentu prawnego w Ministerstwie
            Infrastruktury, także nie pamięta, by ktoś liczył kilometry dróg, za które
            trzeba będzie zapłacić odszkodowania. Odsyła do Generalnej Dyrekcji Dróg
            Krajowych i Autostrad (GDDKiA).

            - Byłoby idealnie, gdybyśmy mieli takie dane. Ale nie mamy - rozkładają ręce w
            GDDKiA.

            - Odszkodowania mogą iść w miliony. Dlatego samorządy uznały, że lepiej, a
            zwłaszcza taniej jest siedzieć cicho, licząc na to, że ludzie nie złożą wniosków
            i nie trzeba będzie płacić - tłumaczy Piotr Kaczmarczyk, geodeta, prezes spółki GTT.

            Jego zdaniem największe pieniądze mogą wyciągnąć mieszkańcy wielkich miast,
            gdzie ziemia jest bajońsko droga.

            - 100 m kw. na warszawskim Żoliborzu ma wartość 150-160 tys. zł. W Śródmieściu
            jest dwa razy drożej. Tutaj są zakopane największe pieniądze - mówi Krzysztof
            Głębicki, rzeczoznawca majątkowy z warszawskiej Radości.

            Wniosków mało

            Zadzwoniliśmy do kilku urzędów wojewódzkich, by sprawdzić, ile wpłynęło wniosków
            o wydanie decyzji wywłaszczeniowych. To podstawa do odszkodowania. Póki wojewoda
            nie stwierdzi, ile ziemi i pod co zabrano Kowalskiemu, gmina lub starosta nie
            mogą naliczyć odszkodowania.

            W Zachodniopomorskim Urzędzie Wojewódzkim doliczyli się ok. 80 wniosków w ciągu
            ostatnich pięciu lat. Wszystkie zakończone pozytywnymi decyzjami.

            - Jedna decyzja może dotyczyć wielu wywłaszczonych właścicieli, którzy mają
            nieruchomości z dostępem do tej samej drogi - mówi Jerzy Koralewski, rzecznik
            urzędu.

            Z terenu Wielkopolski spłynęło ponad 2,3 tys. wniosków. Z tego prawie 1,7 tys.
            załatwiono pozytywnie. Na Mazowszu wydano aż 6250 decyzji, tylko 3 proc.
            wniosków skończyło się odmową.

            W Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim w ostatnich latach zarejestrowano ponad 5,3
            tys. wniosków, z czego 4,2 tys. skończyło się wydaniem decyzji. 130 wniosków
            oddalono, reszta czeka na uzupełnienie dokumentacji.

            - Duża liczba niezałatwionych dotąd wniosków bierze się stąd, że stan prawny
            nieruchomości zajętych pod drogi publiczne jest bardzo skomplikowany.
            Najtrudniej dotrzeć do wszystkich współwłaścicieli nieruchomości, a tego wymaga
            prawo - mówi Piotr Wasilewski, rzecznik wojewody małopolskiego.

            - Urzędy oddalają wnioski pod byle pozorem albo bezradnie rozkładają ręce i
            przyznają, że nie mają pieniędzy na przeprowadzenie procedur - pomiarów
            geodezyjnych, nowych map podziału terenu. Jak komuś bardzo zależy, może to
            zrobić na własny koszt. Sęk w tym, że ustalenie granic, obliczenie powierzchni
            działek pod drogami, rozgraniczenia między nieruchomościami mogą kosztować
            więcej, niż wynosi odszkodowanie za utraconą część działki - mówi adwokat Filip
            Dopierała z kancelarii LTA.

            Śmietnik w księgach

            Im więcej budowano i wydzielano dróg, tym więcej działek "się kurczyło". Tyle że
            nikt tego nie zgłaszał do ksiąg wieczystych. Kowalski, choć wywłaszczony z
            połowy działki, nadal figuruje jako jej właściciel. Płaci podatki, zaciąga
            kredyty pod hipotekę.

            - Chryja będzie wtedy, jak gmina zacznie prostować stan gruntów i będzie
            rozsyłać zawiadomienia, że działki mają inną powierzchnię, niż mają. Załóżmy, że
            Kowalski sprzedał Nowakowi 1,2 tys. m kw. działki. Ale parcela faktycznie ma
            tylko 1 tys. m kw., bo 200 m kw. zostało zajęte pod drogę. Nowak działki nie
            mierzył. Na razie nie wie, że zapłacił za coś, czego Kowalski nie miał, gdy mu
            sprzedawał grunt. Jak się dowie, pójdzie do Kowalskiego i będzie chciał zwrotu
            pieniędzy - mówi Piotr Kaczmarczyk.

            - Państwu się wydaje, że jak uda mu się dowieźć wózek z wywłaszczeniami do końca
            tego roku, to kłopoty się skończą. Otóż nie. Trzeba będzie jeszcze wyprostować
            miliony wadliwych decyzji administracyjnych, aktów notarialnych, postępowań
            spadkowych i postanowień sądu, zwrócić nienależnie pobrane podatki od
            nieruchomości, skorygować kredyty hipoteczne - tłumaczy mec. Dopierała. - A to
            oznacza wielkie kłopoty.
      • papirus22 Re: Uchwały w Łomiankach 18.10.05, 10:02
        O ile dobrze zrozumiałem to masz działke przy ul. Chopina. Kilka lat temu duża
        grupa mieszkańców w dobrzej wierze i przy zapewnieniu B. oddała za darmo
        działki na droge właśnie chopina 15m ( nie chodzi to o 10m2,w niektórych
        przypadkach są setki metrów), miała byc piekna nie ul, ale własnie Aleja
        Chopina z oświetleniem, przebiciem do Wiślanej (tak zapewniał B.). No niestety
        jak zawsze w takich przypadkach B. nie dotrzymał słowa nie załatwił z jednym z
        właścicieli tzw. przebicia do wiślanej, co więcej nie wytyczył nawet drogi (tą
        sprawą zajmowali sie także radni zależni przy spotkaniu komisji w sprawie KD)-
        skutecznośc ta sama . Mieszkańcy z własnej inicjatywy wyznaczyli sobie drogę
        rozjexdzili, nawieźli utwardzenie. W tym roku zdenerwowani biernością władz
        wystąpili o odszkodowania, zwróć uwagę przeciez na wszystkich planach miasta
        chopina zaczyna się przy wislanej. Pouczona tą historią powinnaś wystąpić o
        odszkodowanie lub zgodnie stać się patriotką i wynając geodetę na własny koszt
        opłacić notariusza i przekazać gminie. Ja zrobiłem jeszcze inaczej sam bez
        planów i nakazów odsunąłem się z ogrodzeniem o ok. metr na całej szerokości
        działki, podobnie zrobili moi sąsiedzi, tez przekażę to za darmo za
        zrobienienie choćby oświetlenia. No niestety "...w obecnej sytuacji Łomianek
        oświetlenie wykonamy w 2009" usłyszałem w gminie. Na pocieszenie ul. Chopina ma
        byc oświetlona w tym roku. Ale za to licz się w przyszłym roku z opłata
        adicencką i lepiej tego nie oddawaj na razie, poczekaj to Ci odliczą od opłaty
        i może za budowę oświetlenia nie zapłacisz nic albo niewiele. Na drogę na razie
        nie licz.
        • logownica Re: Uchwały w Łomiankach 18.10.05, 14:15
          Ja mam działkę na Chopina i habibi a kmsanczia na Wspólnej (mam nadzieję, że to
          nie była tajemnica). Ciekawe co z tymi opłatami będzie i właściwie za co, bo
          jeśli chodzi o oświetlenie to podobno poprzedni właściciel mojej działki
          wpłacił już jakieś pieniądze na latarnię.
          • papirus22 Re: Uchwały w Łomiankach 18.10.05, 14:22
            Pieniądze były zbierane po pierwsze na:
            -komitet energetyczny (dzieki temu mamy własny transformator, prąd i brak
            wyłączeń)
            -na kabel do oswietlenia ulic i też jest, natomiast na resztę już nie.

            • logownica Re: Uchwały w Łomiankach 18.10.05, 14:28
              Mogłam się tego spodziewać, jeden kit mniej, jeden więcej jaki nam wcisnęli nie
              robi różnicy.
              • papirus22 Re: Uchwały w Łomiankach 18.10.05, 14:43
                Oświetlenie na wspólnej tez w 2009. Natomiast coś na rodzaj asfaltu jest już,
                znowu mieszkańcy się zrzucili, no... gmina dała spychacz.
                • iod Re: Uchwały w Łomiankach 18.10.05, 15:18
                  ha, ha , a ja mieszkam na słynnym osiedlu gdzie kanalizacja od wieków jest
                  opłacona - co znaczy, że nigdy nie będzie założona. A co mi tam, bradzo lubię
                  pana, który przyjeżdża raz w miesiącu swoim wozem. Zawsze porozmawiamy chwilkę.
                  Staram się raczej przed, bo w trakcie i po wszystkim zazwyczaj szczelnie okna
                  zamykam i z domu nie wychodzę. :)
                • papirus22 Re: Uchwały w Łomiankach 19.10.05, 08:21
                  Pisząc wspólna miałem na myśli Szymanowskiego. Za to na części wspólnej ma być
                  oświetlenie w tym roku.
                  • kmsanczia Re: Uchwały w Łomiankach 19.10.05, 17:59
                    Papirus a słyszałeś o takiej ulicy Wieniawskiego? Bo nie sądzę, żebyś ją
                    widział, mogłeś tylko słyszeć. ;) Co mnie oświetlenie obchodzi, ja bym najpierw
                    chciała tam dojechać. Tzn. Wspólna za Moniuszki jest rozjeżdżona i dopóki nie
                    popada da się przeczołgać, ale Wieniawskiego po prostu nie ma. A skoro ścięli mi
                    kawałek działki na poczet imponującego skrzyżowania to niech to skrzyżowanie
                    istnieje nie tylko na papierze. Już nie mówię o asfalcie, cokolwiek żeby przejechać.
                    • papirus22 Re: Uchwały w Łomiankach 20.10.05, 08:52
                      Znam, chyba jest jeszcze nie przebita do rolniczej (przynajmniej ostatnio jak
                      zbierałem podpisy to nie była). To jest naprawdę ładny teren i jedna piękna
                      działeczka w poblizu, staw obrosnięty starymi wierzbami wokoło, jak bajce,
                      gdybym miał kupować działke to tylko taką (pewnie nie na sprzedaż). Z tego co
                      pamiętam to wspólna kończy się na ogrodzeniu prywatnej posesji później znowu
                      droga oczywiście nierozjeżdzona, ale scieżka na piechotę przeszlismy.
                      • kmsanczia Re: Uchwały w Łomiankach 23.10.05, 15:20
                        No właśnie, ta bajka to koło mnie. Kilka drzew i krzaki do wycięcia - raczej
                        sama tego nie zrobię, chyba że mi Logownica czołgiem rozjeździ. ;) Stawu nie
                        zauważyłam, chyba wysechł ale wierzby przepiękne - mam nadzieję, że zostaną.
                        A nie przebite do Rolniczej dlatego, że blokuje gość, któremu zabrali kawał
                        działki właśnie na tą ulicę. Zawalił gruzem przejazd i chyba w gminie czekają aż
                        walnie w kalendarz. W zasadzie nie zależy mi na tym przebiciu, wystarczy kawałek
                        drogi od Wspólnej, bo wjazd na posesję mam mieć od Wieniawskiego. Nic pilnego w
                        zasadzie, ale znając opieszałość gminy wolę o tym pomyśleć już teraz.

                        Generalnie chodzi mi o załatwienie czegoś takiego (przykład):
                        2cv.lomianki.pl/portal/2cv/run.GetNewserMultiMedia?rowId=518
                        że na wniosek pana X została wydana decyzja o ustaleniu inwestycji celu
                        publicznego itd. Jak to napisać, gdzie złożyć itp. i czy ja to mogę zrobić czy
                        np. sołectwo w moim imieniu?
                        p.s. A tak przy okazji, to co z tym gazem na Wspólnej?

                        ---
                        Łomianki - Wirtualna Galeria
                        • papirus22 Re: Uchwały w Łomiankach 24.10.05, 09:30
                          Linię gazową buduję się na własny koszt z własneju inicjatywy, robiłem to w
                          zeszłym roku-niestety na gmine nie masz co liczyć. Po pierwsze należy złożyć
                          wniosek do gazowni, jeżeli gazociąg jest niedaleko, zrobią to na ich koszt,
                          wtedy ponosisz opłatę tylko za przyłączenie, jeżeli nie to sprawa się
                          komplikuje bo stwierdzą brak uzasadnienia ekonomicznego. I wtedy najlepiej
                          zebrać sąsiadów, trzeba uzyskac warunki z gminy trwa to ok. 2-3 miesięcy (bo
                          nie mamy planów zagosp.) po czym zrobić projekt instalacji wew. i zewnętrzenej.
                          Projekt instal. na ulicy to koszt raczej duży, dostać pozwolenie (w powiecie ok
                          1,5 miesiąca) i wszelkie uzgodnienia, dogadać się z gazownią, podpisac umowe,
                          wtedy będą partycypować w części kosztów. Inaczej mówiąc jak masz blisko
                          gazociąg to dobrze jak nie czeka Cię koszmar przejścia przez urzędnicze macki
                          trawający ok. 9 miesięcy, a później przyjdzie pan od gazu i w 1 dzień wykopie
                          dół sadzi rurę i ją zakopie. Tak przynajmniej miałem ja, ale warto było, mam
                          nadzieję, że w związku z wejściem nowego prawa budowalnego coś się zmieniło na
                          lepsze.
                          • papirus22 Re: Uchwały w Łomiankach 24.10.05, 09:32
                            aha wniosek, i tak go musisz złozyć w obu sytuacjach
                            www.gazownia.com.pl/
                            www.gazownia.com.pl/page2.1.htm
                            • kmsanczia Re: Uchwały w Łomiankach 24.10.05, 10:45
                              Dzięki Papirus, z gazem będzie gorzej bo z tego co wiem najbliżsi sąsiedzi nie
                              planują przyłącza (wolą olej albo gaz z butli).
                              Ale w dalszym ciągu nie wiem jak się starać o WYTYCZENIE DROGI.
                              • papirus22 Re: Uchwały w Łomiankach 24.10.05, 11:54
                                Poczekaj na zimę, oba te paliwa poszły ostro w górę, a więc około stycznia
                                zacznij rozmowy (kiedy juz wydadzą pieniadze na ogrzewanie), czy nie planują
                                przygotuj sie jak duzo mogą zaoszczędzić i pokaż im to na wykresie. Poza tym
                                musisz ich przekonać i rozdać wnioski, pomóc wypełnić i zawieźć. Jak w gazowni
                                pokaże się kilka wniosków to się zainteresują tym terenem.
                                Jeżeli chodzi o wytycznie drogi, nie licz na gminę no chyba, że masz np. wujka
                                radnego, jeżeli tak nie jest to muszisz działać sama, a gmina Ci odpowie, że
                                nie ma pieniedzy, nie może jeździć po prywatnym polu i tak dalej. Większośc
                                ulic na naszym osiedlu wytyczyli sobie sami mieszkańcy!!! Niestety na gminę nie
                                można liczyć, bo może mamy za dużo urzędników i nikt nie umie albo się boi
                                podjąć decyzję. ul. Chopina w części jeden pan wziął ciągnik i wyjeździł sobie,
                                dzięki temu ma dojazd do działki, później mieszkańcy złozyli się na żwir i mają
                                drogę
                                • kmsanczia Re: Uchwały w Łomiankach 24.10.05, 12:05
                                  Załamałeś mnie! To po jaką cholerę oni mi zabierają kawałek działki, skoro nie
                                  mają zamiaru tam nic robić??! Co prawda mam dojścia do jednego z wysoko
                                  postawionych przydupasów burmistrza, ale obawiam się, że zbytnio się afiszowałam
                                  z moją niechęcią do niego, wątpię czy coś załatwi (i chyba nawet nie chcę mu nic
                                  zawdzięczać). ;)
                                  Ale jak wygląda taka samowolka, gmina nie robi problemów? Bo jakiś ciągnik mogę
                                  załatwić, na żwir też się można zrzucić, myślę że będą chętni. No i tam jest
                                  kilka drzew do wycięcia, chociaż to mogłaby gmina łaskawie zrobić, bo nie mam
                                  zamiaru płacić za nich kar. :/
                                  • logownica Re: Uchwały w Łomiankach 24.10.05, 12:17
                                    Czesc to ja tyran :))
                                    Km, widziałam na jakiejś mapce, że całkiem niedaleko Twojej działki jest gaz -
                                    w tym wyższym domu, który stoi wprawdzie od ul. Chopina ale działka jest długa
                                    i wąska, podobnie jak i ten dom, na mapce widać, że instalację ma doprowadzoną
                                    do końca tego budynku a więc prawe w pół drogi do Wpólnej. Może stamtąd
                                    opłacałoby się podciągnąć.
                                  • papirus22 Re: Uchwały w Łomiankach 24.10.05, 12:26
                                    Naprawdę od kilku lat staram się zrobić cos na osiedlu w tym mojej ulicy i tak:
                                    jak cos jest poza kompetencjami gminy to się da załatwić, jak obowiązek gminy
                                    np. oświetlenie to już jest problem oczywiście możemy mieć oświetlenie jak
                                    sobie zrobimy, drogę też jak sobie zrobimy, jedyne co z gminą mi sie udało to
                                    załatwić spychacz i drogę podrównać droga jest w calości publiczna(nie równali
                                    jej od kilku lat- najśmieszniejesze jest to że mieli w planach, zwróć uwagę,
                                    zamiast asfaltować, oświetlać, kanalizować planują równanie żużlowych dróg,
                                    naprawdę wiek XIX) ale to żadna łaska, za te pieniądze które dostają w
                                    podatkach.
                                    Spróbuj ustalić, kto jest fizycznie właścicielem działek, prywatni ludzie czy
                                    gmina, jeżeli gmina to napiszemy pisemko jako rada sołecka z prośbą o
                                    wyrównanie i wtedy Ci wyrównując-wytyczą. Muszę tez wiedzieć o który dokładnie
                                    odcinek chodzi, bo jeżeli jest tam choć jeden właściciel prywatny to bez
                                    pozwolenia gmina na pewno nie wjedzie.
                                    • kmsanczia Re: Uchwały w Łomiankach 24.10.05, 12:59
                                      OK Papirus, postaram się zeskanować mapkę geodezyjną i jak się uda to ci
                                      prześlę, ale to dopiero za około tydzień. Spróbuję też dowiedzieć się jak
                                      wygląda własność tej drogi.
                                      Logownica gaz jest z każdej strony conajmniej 100 metrów ode mnie, obawiam się
                                      że będą to straszne koszty. Bardziej jestem ciekawa ile kosztuje podłączenie
                                      prądu i jak długo trzeba czekać.
                                      • esscort Re: Uchwały w Łomiankach 24.10.05, 13:36
                                        kmsanczia napisała:

                                        Bardziej jestem ciekawa ile kosztuje podłączenie
                                        > prądu i jak długo trzeba czekać.

                                        Za moich czasów brało się odpowiedniego elektryka i on to wszystko w 1-2 dni
                                        załatwiał.



                                      • randolff Re: Uchwały w Łomiankach 24.10.05, 16:25
                                        Ja płaciłem rok temu 1500 zł opłaty przyłączeniowej. Do tego trzeba doliczyć
                                        koszt pracy elektryka, ale tej ceny nie znam.
    • papirus22 Re: Uchwały w Łomiankach- info do UM 26.10.05, 10:55
      Informacja o uchyleniu tej ustawy przez RIO trafiła do Urzędu Marszałka
      Województwa p. Strózika i departamentu funduszy strukturalnych, opiniującego
      decyzję o dotacjach. Burmistrz chyba chciał po cichu przejść do porządku, ale
      info została wysłana przez Wiesława Pszczółkowskiego i klub radnych
      niezależnych. Każde łamanie prawa musi być tępione, a w szczególności jak jest
      robione w tak beszczelny sposób!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka