mazowianka
27.04.06, 23:29
Na spotkaniu w Dziekanowie Polskim i Nowym dowiedzieliśmy się że:
Burmistrz powiedział mieszkańcom cytuję:
> Jesteśmy nadziani na ulicę Rolniczą.....Tutaj cierpimy wszyscy?
> Chciałbym żeby te nasze wspólne plany się ziściły,..mam nadzieję.
> W ramach co ustawa przewiduje wiercić dziurę w brzuchu wykonawcy,
( jakiego nie wiemy) to może chodnik zrobią.
Mieszkańcy zarzucali Burmistrzowi że nic się nie robi dla dziekanowa,
mieszkaniec zadał pytanie co zrobiliście dla nas przez te 7 lat,nawet za jedną
złotówkę nic nie zrobione,gdzie w Czosnowie mają wszystko,mało tego Wójt
Czosnowa chciał żeby przedłużyć trasę Ł. i zakupić dwa nowe autobusy,
dać możliwość podłączenia się do wodociągu,bo z łomianek za sto lat nie
będzie. Pan Burmistrz niestety nic o tym nie wie,bo i po co On ma ważniejsze
sprawy na głowie, niż jakiś tam dziekanów,wszystkiemu są winni a to Józek
Maciaszek( który bał się odezwać,żeby nie popaść w niełaskę,a On ma jeszcze
samochód do spłacenia,więc pamiętajcie mieszkańcy o tym,Nasz Józio jest bierny
ale wierny) potem że Radny Pszczółkowski bo cały czas coś chce od P.Burmistrza
i Ci wredni mieszkańcy co ciągle pisza donosy, i Urząd miał 14 kontroli przez
rok, i wszystko jest cacy.
Na temat Studium P, Burmistrz tłumaczył długo i namiętnie i wyszło na to,że
ten Wojewoda to wcale tego studium nie czytał tylko cytuję:
"Wskutek uchylenia w trybie nadzorczym Wojewoda sporządził unieważnienie
Studium oczyma swoich pracowników i uchylił Studium"
Czy Państwo coś z tego rozumiecie, bo ja nie.
Na temat Centrum Rowerowego:tu cytat:
Centrum Rowerowe wpisuje się w misję naszej gminy.
Ale nie będzie na razie Centrum, bo wniosek nie przeszedł i w związku
z tym nie popycham go."
A Pan Grądzki stwierdził że zarzuca mu się że działa nie etycznie bo jego
żona uczy religi i Pana żona to podpisała i Radny Pszczółkowski.......
i radni niezależni i sołtysi i rady osiedli........
Ale proszę mnie nie pytać bo ja z tego nic nie rozumiem,zacytowałam tylko
wypowiedż p. Grądzkiego.
Oczywiście mieszkańcy wykazali się dużą znajomością rzeczy, bo o wielu
sprawach dotyczących dziekanowa P. Burmistrz dowiadywał się dopiero dzisiaj,
a to przecież On z ramienia swojego stanowiska powinien to przekazać
mieszkańcom,bo to jest jego praca za którą bierze wcale nie małe pieniądze.
Więc niech się nie dziwi,że na zebraniach są awantury.
Cały czas powtarzał że są jacyś ludzie, którzy a to napiszą do wojewody,
a to do Prymasa, a to do RIO,potem do Sejmiku żeby nie dali na Centrum,
to sie zastanawiam,jaką to moc sprawczą mają Ci ludzie że wszystko mogą,
więc mam propozycję, może trzeba jakoś do nich dotrzeć i pomogą nam
zdobyć pieniądze z Uni i wreszcie dokończymy tę nieszczęsną kanalizację
w Łomiankach, Pan Panie Burmistrzu ma kontakty z szefem w niebie,niech
Pan pogada trochę,może coś z tego dobrego wyniknie i dla nas.