Dodaj do ulubionych

tylko trawa ...

25.05.07, 01:08
razi mnie nagminne klepisko spotykane przy ulicach (duktach?) zmieniające się
w błocko po opadach lub puszczające z siebie tumany kurzy w okresie suszy.

Czy jeden z symboli małomiasteczkowości - klepiska przydrożne zamiast trawy -
są zagadnieniem zbyt błahym lub może zbyt kosztownym aby z nim spróbować walczyć?

Pewnie jakaś część klepicha znajduje się już na terenie prywatnych
nieruchomości - może tamże trawa zasiana przez Urząd wzbudzi troskę
właścicieli o wygląd przed płotem?
Obserwuj wątek
    • lomek2 Re: tylko trawa ... 25.05.07, 01:48
      Tu łączy się kilka spraw na raz. Ludzie parkują samochody tak, że koła stoją na
      trawniku. Pewnie by tego nie robili (choćby ze strachu o pojazdy), gdyby
      trawniki były czymkolwiek ogrodzone.
      Nie chciałbym tego pisać, ale tam gdzie są punkty handlowe i usługowe ważniejsze
      sa zatoczki do parkowania niż trawniki. Nie ma co ludzi na siłę zielenią
      uszczęśliwiać.
      Same zatoczki przy Warszawkiej, zbudowane w czynie przedwyborczym perzez sokoła,
      posiadają tajemnicze garby z krawężników. Mają one PRADOPODOBNIE powodować, aby
      samochody nie wjeżdżały zderzakami na pas dla rowerów. Niestety są zbyt niskie i
      niektórzy sądzą, że należy przejechać przednimi kołami przez garb a czerwony pas
      na chodniku służy za miejsce gdzie ma kapać olej spod silnika.
      Rowerzyści - nie mają lekkiego życia w związku z praktycznym brakiem drogi
      rowerowej, ale też nie ułatwaiają życia pieszym, jeżdżąc niejednokrotnie parami
      całą szerokością chodnika i zmuszając pieszych do ucieczki. Warto wspomnieć, ze
      ruch rowerów na chodnikach jest zabroniony prawem drogowym. Chodniki są dla
      pieszych, nie dla pojazdów mechanicznych!
      Na koniec warto wspomnieć, że rower na drodze musi być wyposażony w odpowiednie
      światła i odblaski a gówniarzeria na motorowerach i skuterach ma obowiązek
      zapalać światła w swoich pojazdach, żeby nie trzeba było potem zbierać szufelką
      z asfaltu...
    • esscort Re: tylko trawa ... 25.05.07, 09:19
      robert_58 napisał: Pewnie jakaś część klepicha znajduje się już na terenie
      prywatnych nieruchomości - może tamże trawa zasiana przez Urząd wzbudzi troskę
      > właścicieli o wygląd przed płotem?

      Może i wzbudzi. Tylko żeby przy okazji nie wzbudziła uwag i pretensji, że za
      publiczne pieniądze pielęgnuje się prywatne tereny (pewnie rodzina itp.)
      Też jestem za zrobieniem parkingów wszędzie tam, gdzie są potrzebne. Nagrodę
      specjalną (czy nadal będą sokoły?) powinien w Łomiankach otrzymać ten, kto
      wymyśli sposób, by przy Warszawskiej wygodnie sie paerkowało, a jednocześnie
      nie trzeba bylo wyjeżdżać tyłem na ulicę. No ale to chyba jest niemożliwe. Więc
      może powinno się zrobić parking na calej dluygości Warszawskiej - po obu
      stronach) i parkować rónolegle a nie prostopadle do chodnika.

      • czesiu71 Re: tylko trawa ... 25.05.07, 10:23
        Klepiska to niestety, nie tylko łomiankowska specjalność - pamiętam jeszcze
        zadbane, wypielęgnowane trawniki na Mokotowie, które dziś są rozjeżdżonymi
        klepiskami. To kwestia kultury tego narodu.
        • lomek2 Re: tylko trawa ... 25.05.07, 11:24
          Zauważyłem, że takie zachowania czasami są wyssane z mlekiem matki. Kiedyś
          zadałem człowiekowi pytanie, czemu stawia koła na trawniku jeśli nie musi.
          Zupełnie nie rozumiał o co mi chodzi i co niewłaściwego robi. Przecież jego Golf
          na gaz jest nieporównanie cenniejszy niż trawnik. I każdy centymetr dalej od osi
          jezdni zmniejsza ryzyko zarysowania i wydobycia beżowego koloru szpachli spod
          lakieru, czyli jest dobrze! Tak to więc musi być, mówimy w tym samym języku ale
          nie rozumiemy się ni w ząb!

          Albo wyrzucanie petów przez okno, które mnie osobiście motywuje do taranowania
          pozazdu palacza... Przodują w tym samochody na "zagranicznych" numerach, jakieś
          Warmińsko-Mazurskie, Podlaskie i podobne. Ale i lokalni też potrafią...

          Osobna grupą są gentelmeni z lokalnymi numerami WZ oraz WND, krórzy kulturalnie
          upominają kobiety, jeśli któraś z nich popełni błąd na drodze albo usiłuje
          egzekwowac swoje prawa. Standardem jest odpowiedź w stylu "ty k..wo pie.....na"
          albo "ty ku..wo jeb..a", bez nawiązania do sytuacji drogowej. Ciekawe że takie
          rzeczy zdarzają się sporadycznie mojej żonie i sąsiadkom a mnie jeszcze nigdy...
          Szkoda!
          • robert_58 Re: tylko trawa ... 25.05.07, 12:05
            nie miałem na myśli tylko Warszawskiej. Oczywiście miejsca parkingowe są
            niezbędne z uwagi na punkty usługowe i handlowe.

            Kiedyś juz pisałem, że dla Warszawskiej i "centrum" Ł najlepiej wyłonić pełną
            koncepcję urbanizacji a następnie ją skrupulatnie egzekwować. Sadzenie drzew
            (choćby i wczynie społecznym) nie jest dobrym rozwiązaniem - zasianie trawki
            natomiast nie wiąże się z WIELKIMI nakładami (również w przypadku konieczności
            odtworzenia trawnika za ileś lat jeżeli będzie jakaś koncepcja realizowana).

            Kultura narodu jest jaka jest i nie zmieni się z dnia na dzień czy z tygodnia na
            tydzień. Parkowanie kołami na trawie powinno być sankcjonowane mandatami (Straż
            Miejska). Inaczej trochę się ma parkowanie na klepiskach przy braku miejsc
            parkingowych.

            A że obsieje się troszkę prywatne paski przydrożne? Jeżeli byłyby to tylko
            wybiórczo wybrane posesje to można mieć oczywiście uwagi. Inaczej w przypadku
            kompleksowej akcji.
            • esscort Re: tylko trawa ... 25.05.07, 12:18
              Zasianie to pestka. Duuużo bardziej pracochłonne (a więc i kosztowne) są prace
              przygotowawcze. No i samo zasianie nic nie da, jeżeli nie będzie
              jakiegoś "mechanizmu" systematycznego podlewania, koszenia, odchwaszczania. Bez
              tego żadnego trawnika nie będzie (kto ma trawnik na działce, ten wie). Nie
              liczyłbym na jakieś spontaniczne zachowania mieszkańców. Jeżeli komuś nie
              przeszkadza syf przed domem, ten palcem nie kiwnie nawet jeżeli mu burmistrz
              osobiście trawę zasieje. Czyli, żeby akcja miała sens, musiałaby byc decyzja o
              zaangażowaniu z budżetu miasta ekipy zajmującej się tą zielenią. Samo zasianie
              skończyłoby się po dwóch miesiącach tym, co jest teraz :( I kupą śmiechu z
              wywalonych w błoto pieniędzy
          • kati202 Re: tylko trawa ... 25.05.07, 12:36
            lomek2 napisał:
            Zauważyłem, że takie zachowania czasami są wyssane z mlekiem matki

            Dokładnie ! Tylko jak wpłynąć na te matki i ojców?
            • robert_58 Re: tylko trawa ... 25.05.07, 14:09
              hm....
              same problemy ...
              myślałem, że to tylko trawa ...
              • esscort Re: tylko trawa ... 25.05.07, 14:22
                Niby tylko trawa. Ale to nie jest tak, że chłop śpi a trawa mu sama najpierw
                wyrośnie, a potem rośnie. A juz kompletną pomylką jest twoje wcześniejsze
                stwierdzenie o możliwości "odtworzenia trawnika za ileś lat jeżeli będzie jakaś
                koncepcja realizowana". Trawnik, który nie jest systematycznie podlewany,
                nawożony, odchwaszczany "za ileś tam lat" nie ma nic wspólnego z trawnikiem i
                trzeba go zakładać zupełnie od tzw zera.
                Nie wszystko jest takie proste :)
                • robert_58 Re: tylko trawa ... 25.05.07, 14:52
                  odtworzenie za ileś lat - w przypadku realizacji jakiejś koncepcji zagosp.
                  ulicy. Innymi słowy jeżeli w miejscu obecnie tworzonego trawnika kiedyś będzie
                  budowana infrastruktura jakakolwiek.
                  Nie jestem zwolennikiem nasadzeń drzew bez planu - ich nie uda się odtworzyć
                  równie szybko jak trawnik.

                  ps. mając na myśli trawę w miejscach obecnych klepisk nie nawołuję do tworzenia
                  eleganckiego zielonego dywanu podobnego do tych w ogródach prywatnych. Czytając
                  niektóre posty trawy rosnące w pasach przydrożnych, między drogami itp.
                  egzystują wbrew naturze ... lub tylko na przekór postom :-)
                  • esscort Re: tylko trawa ... 26.05.07, 13:05
                    robert_58 napisał: Czytając niektóre posty trawy rosnące w pasach przydrożnych,
                    między drogami itp. > egzystują wbrew naturze ... lub tylko na przekór postom :-
                    )

                    To zwolnij czasem i zobacz, że to nie jest żaden trawnik, są to przycinane 2 x
                    w roku chwasty, ktore czasem (po deszczu wyglądaja zielono). Czegoś takiego nie
                    trzeba w ogóle siać - samo rośnie (jeśli nie rośnie, to znaczy, że w danym
                    miejscu coś mu przeszkadza). Jeżeli takie coś miałeś na myśli, to trzeba bylo
                    to od razu napisać w pierwszym poście a nie opowiadać o sianiu trawy. Trawa to
                    trawa.
                • robert_58 Re: tylko trawa ... 28.05.07, 12:49
                  esscort napisał:

                  "... Zasianie to pestka. Duuużo bardziej pracochłonne (a więc i kosztowne) są
                  prace przygotowawcze. No i samo zasianie nic nie da, jeżeli nie będzie
                  jakiegoś "mechanizmu" systematycznego podlewania, koszenia, odchwaszczania..."

                  i dalej

                  "...Czyli, żeby akcja miała sens, musiałaby byc decyzja o
                  zaangażowaniu z budżetu miasta ekipy zajmującej się tą zielenią..."

                  a następnie

                  "... Wystarczy przysłowiowy pan Józio, ktory raz na
                  jakiś czas potrzebne rzeczy przy tym poletku wykona..."

                  Wyluzuj Esiu :-)
                  to tylko trawa.

                  Pozdrawiam

                  ps. opcję z Panem Józiem łatwiej mi zrozumieć
              • kati202 Re: tylko trawa ... 25.05.07, 14:22
                Hm…..
                Też tak myślałam i posiałam , i teraz mam za płotem własnoręcznie posianą
                trawę i nawet jakieś krzaczki, i staram się o to dbać tylko, że codziennie w
                krzaczkach znajduję po kilka butelek po różnych napojach tudzież pudełka po
                papierosach i inne atrakcje nie wspomnę o psich odchodach . I szczerze mówiąc
                mam dość .
                Wiesz mam wrażenie że czasami ludzie stosują metodę „nie twoje to zepsuj” ,
                zupełnie nie liczy się to ,że ktoś włożył swoją pracę żeby było ładnie i
                czysto. Przykre ale prawdziwe.
                • kowalik22 Re: tylko trawa ... 25.05.07, 22:06
                  To jest jednak coś więcej, niż tylko trawa.
                  Przestańcie narzekać, utyskiwać na brak kultury, pomstować na przodków (nie
                  naszych, Boże broń, tych "innych") do trzech pokoleń wstecz, wymagać czy
                  oczekiwać od władzy, że coś zrobi.
                  A może przy okazji dbania o własne piękne ogrody i ogródki, można by też zająć
                  się kawałkiem klepiska przed własnym domem (kto ma)? Nakład niewielki (koszt
                  trawy), kosiarkę i tak ma każdy, kto ma trawnik na własnej nieruchomości...
                  Może warto - dla estetyki, dla zapobieganiu kurzenia się, dla przykładu w
                  końcu. Bo kulturę można posiąść nie tylko w procesie wychowawczym w domu,
                  kulturę (także tę naszą)kształtuje i tworzy społeczność, w której żyjemy.
                  To, co robi sąsiad, i co jest pozytywnie odbierane, jest "kupowane" przez
                  innych, i w ten sposób dobry przykład, dobry wzorzec staje się normą.
                  Warto wziąć przykład z Kati. Po to choćby, by ją wesprzeć, bo ma chwilowo dość.
                  A moze faktycznie zorganizować tzw. czyn społeczny? ;) Kiedyś proponowałam
                  zbiorowe sprzątanie ulic. Nie przyjęło się. To może choć zakładanie trawników
                  się uda przeprowadzić?

                  PS. Witaj, Kati, dawno Cię nie było :)
                  • esscort Re: tylko trawa ... 26.05.07, 13:14
                    kowalik22 napisała:

                    >> To, co robi sąsiad, i co jest pozytywnie odbierane, jest "kupowane" przez
                    > innych, i w ten sposób dobry przykład, dobry wzorzec staje się normą.
                    > Warto wziąć przykład z Kati.

                    Ale wlaśnie z postu Kati wynika, że nie jest kupowane.

                    > A moze faktycznie zorganizować tzw. czyn społeczny? ;) Kiedyś proponowałam
                    > zbiorowe sprzątanie ulic. Nie przyjęło się. To może choć zakładanie trawników
                    > się uda przeprowadzić?

                    I to mi się podoba: "kiedys proponowałam i się nie przyjęło...". A czy coś poza
                    proponowaniem zrobilaś? Czy raczej uważalaś, że jak skrobniesz sobie na forum,
                    to zaraz ktoś to podchwyci i sprawę zorganizuje. A to nie jest takie proste,
                    trzeba dać przykład, zaangazować się, przekonać innych, wlożyc w to dużo pracy.
                    Więc ta skryta ironia i pretensja, że się nie udało do kogo jest adresowana? A
                    ten apel: "może choć zakładanie trawników się uda przeprowadzić" - komu
                    dedykujesz? Weź się do roboty i zorganizuj, znajdź grupę chetnych, to może się
                    uda.
                    • kowalik22 Re: tylko trawa ... 27.05.07, 10:52
                      > Ale wlaśnie z postu Kati wynika, że nie jest kupowane.
                      Nie, z postu Kati wynika, że obok jej posesji przechodzą ludzie, którzy
                      zostawiają na jej trawniku śmieci. To jest mimo wszystko temat na oddzielną
                      dyskusję (śmieci i psie odchody).
                      Pisząc o "kupowaniu" miałam na myśli akceptowanie i powielanie przez innych
                      tego, co zaakceptowali w pomyśle czy wykonaniu czegoś innego w swoim otoczeniu.
                      Czyli taki mechanizm, który powinien sprawić, że jak Kati posiała trawkę i
                      wsadziła krzewy, to jej sąsiedzi za jakiś czas zrobią to samo (jeśli jeszcze
                      tego nie zrobili).

                      Co do reszty - pretensji, skrytej ironii, zaangażowania i co tam jeszcze
                      wrzuciłeś do tego garnka:
                      Ja, Ess, nie narzekam, skrobiąc na forum, jakie to Ł. brzydkie, jacy ludzie
                      niekulturalni, a władza be, bo nie czyści dróg, nie odśnieża ich, czy też nie
                      robi wielu innych innych rzeczy, a mnie się przecież to należy!
                      Ja, Ess, zamiatam chodnik przed swoim domem, ja nawet zamiatam ulicę, jeśli
                      jest zaśmiecona. Korona mi z głowy nie spadła jeszcze ani razu. Za to i owszem,
                      sąsiadka się bardzo ubawiła widząc mnie pierwszy raz z miotłą na ulicy, bowiem
                      niegodne "właściciela posesji" jej się to wydało. Ze mnie taki "posiadacz
                      posesji" jak z niej, na służbę nie stać ani mnie, ani jej, tylko że ja się
                      wstydzę za bałagan, który wokół mojej posesji powstaje, a ona (wówczas jeszcze)
                      nie.
                      Ja Ess, byłam jedną z pierwszych w okolicy, a pierwszą na mojej ulicy, która
                      na własny koszt wykonała chodnik z kostki przy ulicy.
                      Ja byłam jedną z pierwszych osób, która urządziła ogród według dziś
                      stosowanych standardów (trawnik, iglaki, kwiaty, zamiast grządek z marchewką).
                      A i jeszcze - odśnieżam chodnik, a także ulicę (do osi jezdni).
                      To robiłam i robię. Nie oglądając się na innych, po to by żyć w estetycznym,
                      czystym otoczeniu. A to, że sąsiedzi podkupują takie zachowania wiem, bo
                      przekonałam się na własnym przykładzie.
                      I właśnie oddziaływanie przykładem, Esscort, jest najskuteczniejszym sposobem
                      na propagowanie pewnych zachowań, nawyków, działań.
                      Pisałam o czynie społecznym w żartach (mrugałam, może zauważyłeś?), ironizując
                      i owszem, bo kiedyś na forum narzekano na brudne ulice czy chodniki, i już
                      wówczas zaproponowałam, że wszyscy gremialnie wychodzimy przed swoje posesje i
                      sprzątamy ulice. Odzewu nie było. Nie wierzę w jednorazowe akcje, nie zamierzam
                      i nie zamierzałam ich organizować.
                      O dawaniu przykładu - nie zartuję.
                      Skrobanie na forum, drogi Esscorcie, też musi mieć jakiś sens. Nie widzę sensu
                      w biciu piany dlaczego jest tak, jak jest (brak kultury, brak środków na
                      nakłady, brak miejsc parkingowych i już nie pamiętam co).
                      Brak pomysłu i brak chęci - to moze być przyczyną takiego stanu rzeczy. Nie
                      jest moim celem organizowanie zbiorowych akcji, ja uznaję pracę od podstaw.
                      A pisaniem tez można coś w tym kierunku zdziałać.
                      Natomiast pisanie w duchu - nic nie robić, jest jak jest, i tak rozjeżdzą, a u
                      innych (Mokotów) też są klepiska, - czemu ma służyć?
                      Może zachęcać, a nie zniechęcać?

                      > A ten apel: "może choć zakładanie trawników się uda przeprowadzić" - komu
                      > dedykujesz?
                      W zasadzie nie było adresowane, to była lekka ironia w konmtekście tego, ze
                      zamiatanie też umarło, ale jak chcesz, może być do wszystkich tych, co jedynie
                      narzekają, biją pianę i takim pisaniem zamiast zachęcać do jakiś działań,
                      zniechęcają.

                      PS. Burmistrz nie może (nie powinien) wydawać środków publicznych na trawniki
                      na terenach nie należących do gminy. Burmistrz raczej nie może nakazać
                      mieszkańcom zakładania i pielęgnowania trawników w miejsce klepisk. Może jednak
                      propagować pewne zachowania i działania poprzez np. coroczny konkurs na
                      najlepiej utrzymany gazon, rabatę, trawnik przed płotem. Np. pod hasłem: "Płot
                      w zieleni". Albo konkurs na "najzieleńszą" ulicę, np.: "Ulica kwiatami
                      malowana".
                      Uff, dość. Idę popatrzeć na ogród.

                      Pozdrawiam wszystkich pięknie:) Dzień dobry:)
                      • esscort Re: tylko trawa ... 27.05.07, 12:15
                        Kowalik, jestem pod wrażeniem :) Jeszcze chyba nigdy nikt nie poświecił mi tak
                        długiego postu. Chyba skopijue go sobie do specjalnego folderu.
                        Co prawda nie widzę nic niezwyklego w tym, że człowiek zamiata ulice przed
                        swoim domem (jeśli nie stać go na ciecia), odgarnia śnieg, dba - na swoje
                        możliwosci i potrzeby - o "obejjście". Ale przyznaję, że w Łomiankach nie jest
                        to regułą. W dodatku dbanie o teren przed płotem jest często wręcz źle
                        widziane. To przecież tu na forumu jednej z osób, która napisała, że sadzi i
                        pielęgnuje jakieś kwiatki przed swoją działką, zarzucono, że
                        samowolnie "zawłaszcza" publiczna przestrzeń! Mam też wrażenie, że np. cała ta
                        awantura w sprawie chodnika przy ul. Partyzantów ma podobne podłoże - nie jest
                        ważne, że człowiek - duzym wysilkiem i nakladami - zadbał o wygląd zewnetrzny
                        przestrzeni publicznej, trzeba mu to popsuć, bo coś "zawłaszczył".
                        Jeżeli chodzi o odzew na apel o zamiatanie, to nie było badań, czy i
                        ewentualnie jaki był.
                        Ja nie piszę, żeby nic nie robić i zostawić tak jak jest. Ja jedynie starałem
                        się przekonywać, że nie ma sensu robić rzeczy bez sensu. Robert zaproponował,
                        żeby gmina zasiała trawę, ktorąś potem ludzie mieliby spontanicznie
                        pielęgnować. Tłumaczylem, ze bylyby to wyrzucone pieniądze (chyba ze gmina
                        zajęałaby się - czyli oplacila - dalszym dabaniem o te trawę).
                        Z resztą się chyba zgadzam

                        • robert_58 Re: tylko trawa ... 28.05.07, 12:04
                          no cóż ...

                          założyłem niniejszy wątek również z ciekawości jak zostanie potraktowany temat -
                          "kaliber" problemu jest trochę zaskakujący.

                          Aby zamiast klepiska powstał trawnik (tak, tak trawnik - mniej lub bardziej
                          zachwaszczony ale trawnik) należy najwyraźniej powołać sztab ludzi wyposażonych
                          w specjalistyczne narzędzia oraz środki zarówno chemiczne jak i finansowe.

                          Przyznam szczerze, że nie sądziłem iż trawniki przydrożne lub przyuliczne
                          spotykane w innych częściach Polski mają oparcie w tak rozbudowanej strukturze.
                          Czasem są koszone, deszcz podlewa.
                          Widać myliłem się.

                          W dalszym ciągu pozostaje zagadaką wegetacja części trawników
                          przydrożnych/przyulicznych, które nie są chyba wspomagane potężną strukturą
                          organizacyjną. Może energię życiową czerpią bezpośrednio z kosmosu wbrew zapisom
                          w tym wątku.

                          Reasumując - "tylko trawa" w świetle klepiska przydrożnego jest terminem
                          fałszywym :-).

                          ps. nie proponowałem Esiu aby mieszkańcy pielęgnowali trawniki przydrożne - miły
                          byłby to zwyczaj gdyby jednak się działo. Nie dowiemy się tego jednak wobec
                          ogromu problemów związanych z możliwością dania szansy mieszkańcom na ewentualną
                          pielęgnację. Trawników nie było, nie ma i ... chyba nie będzie.
                          • krzysiom1 Re: tylko trawa ... 28.05.07, 12:25
                            Trawniki mają rację bytu tylko na ulicach z krawężnikami.
                            W innych przypadkach praktycznie w 100% wyglądają obleśnie i nie mają sensu.
                            O konfliktach wywoływanych przez "rozjeżdżanie" przez parkujące samochody 30cm
                            szczątków trawników na ulicach o szerkości 3m- można by książkę napisać.
                            Szkoda naszego czasu na pisaninę w tym temacie.
                            Dorobimy się Warszawskiej z prawdziwego zdarzenia z krawężnikami to na pewno
                            znikną fatalne słupki i pojawią się ładne trawniki.
                            • kowalik22 Re: tylko trawa ... 28.05.07, 12:36
                              > Dorobimy się Warszawskiej z prawdziwego zdarzenia z krawężnikami to na pewno
                              > znikną fatalne słupki i pojawią się ładne trawniki.

                              Ł. to nie Warszawska ino.

                              > Trawniki mają rację bytu tylko na ulicach z krawężnikami.
                              Z tym się nie zgadzam. Niby dlaczego? Bo samochody rozjechać mogą? Przecież na
                              krawężnik też da radę podjechać samochodem i rozjechać...

                              Dzień dobry wszystkim:)
                              • krzysiom1 Re: tylko trawa ... 28.05.07, 12:45
                                Różnie to bywa ale w praktyce zawsze trawnik bez krawęznika jest od strony
                                jezdni zapiaszczony i wygląda ochydnie!
                          • esscort Re: tylko trawa ... 28.05.07, 12:34
                            Zrozum czlowieku, że chwastów nie trzeba siać. Same rosną - w róznych
                            miejscach, przy drogach, przy chodnikach itp. Jeżeli tam, gdzie są te klepiska,
                            które chciałbyś zazielenić, nie rosną, to znaczy, że bez pomocy człowieka nie
                            będą z jakichś (różnych) względów rosnąć. Myślisz, że gdy przyjdzie facet z
                            urzędu i sypnie tam garść nasion, to urosną? Nie! (a jeżeli nawet, to szybko
                            znikną). Więc po co miałby to robić? I nigdzie nie napisalem, że do tego jest
                            potrzebna jakaś potęzna machina. Wystarczy przysłowiowy pan Józio, ktory raz na
                            jakiś czas potrzebne rzeczy przy tym poletku wykona. Ale ktoś lub coś go do
                            tych prac musi skłonić - i tyle. Więc nie wysilaj się na pseudodowcipy o
                            energii czerpanej z kosmosu itp. Bo co to ma do rzeczy? Nie chce mi się juz bić
                            tej piany, bo chyba tylko o to ci chodzi.
                      • drabbu Re: tylko trawa ...całkiem niezły pomysł 28.05.07, 12:55
                        kowalik22 napisała:
                        Burmistrz może jednak
                        > propagować pewne zachowania i działania poprzez np. coroczny konkurs na
                        > najlepiej utrzymany gazon, rabatę, trawnik przed płotem. Np. pod
                        hasłem: "Płot w zieleni". Albo konkurs na "najzieleńszą" ulicę, np.: "Ulica
                        kwiatami malowana".

                        Podoba mi się ten pomysł (serio i poważnie). Popieram, pozostaje przekonać
                        Burmistrza :)
                        Bardzo naprędce skonstruowałem kilka hasełek:

                        "Dzisiejszy nasz Burmistrz nie śpiewa
                        - wdzięczni sadzimy mu drzewa"

                        "Bądź łomiańczaninem świadomym
                        Sadźże róże przed domem"

                        "Ontologię ogrodu wspomożesz
                        Jeśli stary trawnik zaorzesz"

                        "Do sąsiadów wszelkie pretensje
                        Znikną - kiedy tylko posadzisz hortensje"

                        "To z Burmistrza inicjatwy
                        Sadzimy przy drodze iwy"

                        • esscort Re: tylko trawa ...całkiem niezły pomysł 28.05.07, 13:07
                          Albo coś praktycznego:

                          Jeśli sąsiadkę chcesz zauroczyć,
                          pod płotem lubczyk zasiej jej w nocy



                        • kowalik22 Re: tylko trawa ...całkiem niezły pomysł 28.05.07, 13:08
                          Drabbu, niecnoto :)
                          Niby popierasz na serio i poważnie, a jednak krecią robotę pomysłowi robisz;)
                          Hasło:
                          > "Dzisiejszy nasz Burmistrz nie śpiewa
                          > - wdzięczni sadzimy mu drzewa"

                          Zrazić może jedynie.
                          Po pierwsze - wdzięczność za to, ze nie śpiewa? To za mało, by B. należała się
                          wdzięczność. Po drugie: sadzimy (ewentulanie) drzewa dla nas wszystkich, nie
                          dla B.
                          Odpada też to:
                          > "Ontologię ogrodu wspomożesz
                          > Jeśli stary trawnik zaorzesz"
                          Mało przekonujące, bo niejeden powie - nie mam pługa, nie mogę zaorać.
                          ;)
                          • drabbu Re: tylko trawa ...całkiem niezły pomysł 28.05.07, 13:34
                            kowalik22 napisała:
                            > Mało przekonujące,

                            Sama mnożysz trudności :) założyłoby się wypożyczalnię pługów i po problemie.
                            Np. pod szyldem:
                            "Zasadź, moja miła, przed swą chatką głóg
                            Pomoże ci nasz pług"
                            To znaczy - musiałaby być osobno od gminy, bo to zaraz prezes, wiceprezes
                            i różne dywagacje nad dopłatami do pługokilometra...
                            A uznanie za nieśpiewanie też jest jak najbardziej na miejscu.
                            • esscort Re: tylko trawa ...całkiem niezły pomysł 28.05.07, 13:45
                              Nie ma wiekszego znaczenia treść hasła reklamowego - hasło ma zwracać na siebie
                              uwagę, może rozsmieszać, intrygować, wzbudzać jakieś emocje. Hasło nie musi być
                              zgodne z KPA. Chyba w reklamie lub tzw. PR Kowalik kariery by nie zrobiła :)
                              • drabbu Re: tylko trawa ...całkiem niezły pomysł 28.05.07, 13:53
                                esscort napisał:
                                > Nie ma wiekszego znaczenia treść hasła reklamowego

                                "Nie przeszkodzi ci i Kloss
                                Byś zasiała sobie wrzos" ?

                                "Żaden kłopot - słonecznika łopot" ?

                                Kronikarz tego forum (jeśli taki kiedyś będzie, a powinien) zrozumie wszystko,
                                gdy sięgnie do dzisiejszych zapisów meteo i przeczyta o temperaturze...
                                • esscort Re: tylko trawa ...całkiem niezły pomysł 28.05.07, 13:56
                                  Z tym Klossem to leepsze by było:

                                  Pomoże ci Kloss, gdy zaczniesz sadzić wrzos :)

                              • kowalik22 Re: tylko trawa ...całkiem niezły pomysł 28.05.07, 14:11
                                esscort napisał:

                                > Nie ma wiekszego znaczenia treść hasła reklamowego - hasło ma zwracać na
                                siebie uwagę, może rozsmieszać, intrygować, wzbudzać jakieś emocje.

                                Ale chyba nie ma zniechęcać?

                                >Chyba w reklamie lub tzw. PR Kowalik kariery by nie zrobiła :)
                                Na pewno. Ale nie tylko Kowalik ;)
                                • esscort Re: tylko trawa ...całkiem niezły pomysł 28.05.07, 14:14
                                  kowalik22 napisała: Ale chyba nie ma zniechęcać?

                                  No pewnie!

                                  kowalik22 napisała: Ale nie tylko Kowalik ;)

                                  No pewnie!



                            • kowalik22 Re: tylko trawa ...całkiem niezły pomysł 28.05.07, 13:56
                              :))
                              Drabbu, miej litość. Ja nie mogę się tak śmiać :)
                              • drabbu Re: tylko trawa ...całkiem niezły pomysł 28.05.07, 14:28
                                "Pięć lat czyśca cię ominie
                                gdy pomożesz naszej gminie
                                sadząc dęby, siejąc len,
                                uprawiając buddyzm zen"
                                • kowalik22 Re: tylko trawa ...całkiem niezły pomysł 28.05.07, 17:48
                                  Drabbu napisał:
                                  > Kronikarz tego forum (jeśli taki kiedyś będzie, a powinien) zrozumie
                                  > wszystko, gdy sięgnie do dzisiejszych zapisów meteo i przeczyta o
                                  > temperaturze...

                                  to rzeczywiście wiele tłumaczy ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka