Dodaj do ulubionych

co mi w duszy gra

12.12.01, 08:19
Każdy człowiek przeżywa w swej ziemskiej podróży wzloty i upadki, każdego
człowieka dopada wcześniej czy później wielkie uczucie, w końcu z dana osobą
można identyfikować pewne utwory muzyczne, charakterystyczne tylko dla niej.
Melodie te posiadająniezwykły urok który jest postrzegany tylko
przez "wtajemniczonych", Ja mam za trzy wielkie związki, gorące uczucia,
których ani nie chce ani nie mogę wyrzucic z pamięci. Są jak piramidy w Gizie,
trzy wielkie pomniki - pamiątki po uczuciach które rozeszły sie niczym mgła gdy
słońce obrarowuje ziemie pierwszymi promieniami.
Tak wiec są trzy miłości i trzy melodie nierozerwalnie związane ze sobą.
pierwasza trochę zapomniana, bo też najbardziej okryta płaszczem czasu,
brzmiała mniej więcej: masz taki usta czerwone, czerwonej jak pożar zórz
zaczarowanych ranków i zaczarowanych... dla ciebie mały ogrodnik posadził
groszków tysiąc, przed Toba stał urzeczony pragnął Ci miłość...... etc. I niech
mi wybaczy Agnieszka Osiecka że tak kalecze jej "Groszki i róże" wszak czas
kiedy moją dusze pieściły te słowa jest odległy;
Druga miała swoją premierę w malowniczym parku zamku pszczyńskiego, było późne
lato,drzewa malowane tysiącami barw przypominały rajski ogród niż park położony
hmm na śląsku; Przemierzając alejki z AT spiewaliśmy różne piosenki jednak
jedna została w nas, a szło to mnieje więcej: "kochany kochany lecą z drzewa
jak dawniej kasztany wprost pod stopy par roześmianych jak złoty lecą deszcz,
jak w noć w tej alejce rudy kasztan ci dałam i serce a ty rzekłeś dwa słowa nic
więcej że kochasz mnie i wiatr...." - teraz z perspektywy czasu wiem że okres
spędzony w Pszczynie był najpiękniejszym okresem mego życia;
Trzeci utwór jest znacznie starszy od poprzednich, Sceneria premiery też była
niezwykła, odkrywałem na nowo z PS Dunajec rzekę niezwykłą i bardzo mi bliską,
tu odrodziła się melodia stara ale niezwykła; spiew dwóch osób głęboko
zaglądających sobie w oczy jest wielki, zwłaszcza gdy słowa są tak
niezwykłe: "miłość Ci wszystko wybaczy, smutek zamieni ci w śmiech, miłośc tak
pięknie tłumaczy zdradę i kłamstwo i grzech, choć byś ja przeklął w rozpaczy że
jest okrutna i zła, miłość Ci wszystko wybaczy, bo miłośćmój miły to ja, gdy
ktoś kocha tak mocno jak ja....."
może się wydać Wam że to jakies głupie kawałki, przebrzmiałe starocie nie warte
uwagi, na mnie jednak zawsze gdy je słysze mają niesamowity wpływ, przywołuja
wspomnienia, są jak motyle zimą, Dziś wiem że tak na prawdę człowiek tęski nie
za tym co chciałby mieć ale za tym co miał a co minęło,
Obecnie ogarnął mnie "Mrok" "Złe misie" etc.
A co Wam w Duszy gra?????
Obserwuj wątek
    • sawa55 Re: co mi w duszy gra 12.12.01, 09:59
      Moje serce zawsze wzdycha, gdy słyszę dwie piosenki. Pierwsza przypomina mi
      czasy, gdy jeszcze za czasów L.O. błądziłem myślami w przestrzeni delikatnych
      ramion mojej połowicznej kruszynki, a jej tekst to „...Cześć i gdzie uciekasz,
      skryj się pod mój parasol, Tak strasznie leje i mokro wszędzie. Ty dziwnie
      oburzona odpowiadasz nie trzeba, odchodzisz w swoją stronę, bo tak Cię
      wychowali...” Chyba nie muszę pisać co to za utworek. Następny kojarzy mi się
      z Sosnowcem i jest to utworek „Chyba”. Kojarzy mi się z zimą i wielką ilością
      śniegu. Wieczorne spacery i krzyki na ulicy w Katowicach. To są chwilę, które
      wspominam bardzo dobrze, ale nic nie może przecież wiecznie trwać...„Podaruj mi
      coś czego nie zdobędę sama, a wtedy ja szepnę Ci możesz mnie dotknąć, Może
      pozwolę Ci byś ze mną budził się, może powiem Ci jakie lubię wino, Może pozwolę
      Ci zapalić świeczkę gdy, w pewna zimową noc zgaśnie światło...” Ówcześnie
      odpływam przy „Do nieba wzięci” i np. „Barwa Twoich słów”, etc...
      • d.z Re: co mi w duszy gra 12.12.01, 16:26
        "Klub złamanych serc" jednym słowem...
        Ja nie drwię, też mam "złamane" ale cóż takie jest życie, iż chwile, w których
        dostanie się to czego się tak pragnęło są najszczęśliwszymi w życiu. Problem
        jest wtedy, kiedy takich chwil nie ma... Wtedy czasem żyć się nie chce, a świat
        widzi się jedynie w czarnych barwach...
        I tak do następnego razu, który z wiekiem następuje coraz rzadziej, a w pewnym
        momencie wcale. Wtedy szuka się "natchnienia" w "siłach wyższych".
        Zarówno kornik-owi-zet, jak i saw-ie55 wróżę jeszcze wiele "miłych doznań".
        Wszak czas "pierwszej przeceny" mają jeszcze przed sobą...
        • sloggi Re: co mi w duszy gra 16.12.01, 01:47
          A ja cierpię, bo mi jak dotąd nie wybaczono.
    • kornikzet Re: co mi w duszy gra 30.12.01, 16:47
      Travis on jeden jest w stanie ukoić moje wewnętrzne rozterki, jest jak
      znieczulenie podane umierającemu, w prawdzie życia nie ratuje ale śmierć czyni
      przyjemniejszą....
      • d.z Re: co mi w duszy gra 30.12.01, 18:41
        kornikzet napisał(a):

        > Travis on jeden jest w stanie ukoić moje wewnętrzne rozterki, jest jak
        > znieczulenie podane umierającemu, w prawdzie życia nie ratuje ale śmierć czyni
        >
        > przyjemniejszą....

        Absolutnie się nie ZGADZAM...!!!!!!!!!!!!
        Chyba, że obiecane spotaknie odłożymy w "zaświaty" z tym, że o termin będzie
        trudno, bo tej podróży nikt nie jest w stanie przewidzieć...
        • kornikzet Re: co mi w duszy gra 31.12.01, 07:14
          ależ DZ nie zgadzasz sie ale na co ??????
          Mnie tam Travis działa wyciszająco, wierz mi że ludzie ci w3oedzą na czym
          polega muzyka. A pozatym miałem okazje posłuchać piosenki jednej wypromowanej
          miernoty BS w ich wykonaniu i kawałek wydął sie spoko:))
          a spotkanie
          hmmm
          Gród Kraka czeka a wiosna tuż tuż
          • kornikzet Re: co mi w duszy gra 31.12.01, 07:19
            heheheh no może...... z tą wiosną to pewnie przesadziłem ale bądź czujny a nuż
            okaże sie że wiosna wyprzedziła zimę????? no chyba że lato przyjdzie ptrzed
            wiosna, bo w zasadzie jeśień z przyczyn technicznycvh musi przyjść po wiośnie
            albo po lecie. no bo gdyby tak jeśień je wyprzedziła to co by z drzew opadało
            bo przecież nie gałęzie bo jak by to było....
            • d.z Re: co mi w duszy gra 31.12.01, 07:51
              kornikzet napisał(a):

              > heheheh to co by z drzew opadało bo przecież nie gałęzie bo jak by to było....

              Trzeba by wtedy nosić "pancerne" parasole, a nie takie "badziewa", które po
              czwartym otworzeniu "odlatują" wraz z lekkim wiaterkiem, machając na
              pożegnaie "szprychami"...

          • d.z Re: co mi w duszy gra 31.12.01, 07:21
            kornikzet napisał(a):
            > Gród Kraka czeka a wiosna tuż tuż
            Nie wiem czy do wiosny wytrzymam... Oj chyba wcześniej zrobię "nalot"
            • kornikzet Re: co mi w duszy gra 31.12.01, 08:46
              nalot???? hmm zabrzmiało ciekawie a czy Pan z Warszawy myśli że Kraków to
              melina???
              naloty wszak robi sie meliny:)
              • d.z Re: co mi w duszy gra 31.12.01, 09:02
                kornikzet napisał(a):

                > nalot???? hmm zabrzmiało ciekawie a czy Pan z Warszawy myśli że Kraków to
                > melina???
                > naloty wszak robi sie meliny:)

                No "nalot" raczej obyć mógłby się np. w lutym jak mi się wydaje będzie chyba u
                Kogoś jakaś okazja coby "powinszować"...

                • kornikzet Re: co mi w duszy gra 31.12.01, 09:38
                  łosiu ty jeden !!!!!!!!!!!!!!!!!!! co ma być w lutym??????????
                  ja tylko brutalnie sie zestarzeje:(
                  • d.z Re: co mi w duszy gra 31.12.01, 09:43
                    kornikzet napisał(a):

                    > łosiu ty jeden !!!!!!!!!!!!!!!!!!! co ma być w lutym??????????
                    > ja tylko brutalnie sie zestarzeje:(

                    A skąd wiesz, że mam "rogi" (jako łoś) toż na każde spotkanie zdejmuję je
                    pracowicie...;))))

                    • sawa55 Re: co mi w duszy gra 31.12.01, 11:43
                      d.z. napisał(a):

                      A skąd wiesz, że mam "rogi" (jako łoś) toż na każde spotkanie zdejmuję je
                      > pracowicie...;))))
                      >

                      Jacy Wy dzisiaj płodni... Nie spodziewałem się, ze w taki dzień będzie ktos w
                      pracy... D.Z. przeciez czasami wysyłasz też maile z załącznikami... ;o)
                      • kornikzet Re: co mi w duszy gra 31.12.01, 11:47
                        mój drogi michale bedąc ostatnio w Waszym wspaniałym mieście, przyjaciel
                        oprowadzał mnie po parku jakimś tam - nazwy nie pamiętam, zwróciłem uwagę na
                        piekne poroże, spytałem czy tu mieszkają jelenie a on odpowiedział że to Ty
                        przechadzasz sie bo akutat masz chwile wolnego czasu...
                        imponujące poroże:))
                        cuż jednak blednie i to znacznie w porównaniu z moim, oj blednie:)
                        • sawa55 Re: co mi w duszy gra 31.12.01, 11:53
                          kornikzet napisał(a):

                          > cuż jednak blednie i to znacznie w porównaniu z moim, oj blednie:)

                          o jakim porożu piszemy??? ja Twojego nie widziałem, ale mi zawsze ktoś rogi
                          dostawia, więc pewnie mam najwięsze z Was wszystkich. Taki już mój nieszczęśliwy
                          los. Wiecznie zdradzany... ;o(
                          Ależ tu Nowy Rok i o wszystkim co złew muszę zapomnieć... !!!!

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka