piotr1271
29.11.07, 08:50
A właściwie jej kawałek. Dziś nim jechałem. Zaczyna się (patrząc od
Dąbrowy) na wysokości przystanka autobusowego na Łuży, a kończy się
przy cmentarzu. Co prawda na razie wschodni odcinek jest dość wąski
no i nawierzchnia piaszczysta. Ale pierwszy z zapowiadanych cudów
już się ziścił! Idę o zakład, że przy takim stopniu wzrostu
natężenia ruchu cały łominakowski odcinek s7 będzie gotowy już za
dwa lata. Będzie zaczynał się na zjeździe na opaskę przy Czardzie,
potem Sierakowską (tu już jest asfalt!), potem ul. Łuża (niestety
chyba ciągle będzie to droga piaszczysta). Do wypracowania pozostaje
odcinek między Łużą a tym przystankiem, o którym piszę na wstępie,
choć zauważyłem, że niektórzy kierowcy wzieli już sprawę tego
odcinak w swoje ręce i bohatersko przecierają ten szlak. Z podziwem
patrzę na nasze społeczeństwo oparte na obywatelskiej cnocie - nie
czeka, aż mu Państwo zbuduje drogę - samo bierze sprawę w swoje
ręce. Normalnie CUD!