exlibris10
25.02.08, 13:18
Nieważne, kto jest u steru, pod jakimi hasłami - i tak, prędzej czy później,
każdy zaczyna działać tylko dla swojego dobra.
Nie liczy się racja stanu, nie liczy się ogólny wizerunek - przecież
powinniśmy, chociaż na zewnątrz, mówić jednym głosem!
Od jakiegoś czasu wyraźnie widać, że niektórzy rozpoczęli już kolejną kampanie
wyborczą...im bardziej chwytliwe slogany, tym lepiej....tzn.tym więcej
głosów...im więcej agresji i zajadłości, tym większa popularność...
Niestety, to jest polska wada - zawsze, jak już jest dobrze, musimy to
popsuć.Już kiedyś partykularne interesy doprowadziły do upadku Najjaśniejszej
Rzeczypopsolitej...
To tak tytułem skłonienia niektórych do refleksji - zwykli ludzie też potrafią
dostrzec wasze zagrywki.To nie skłoni ich do wrzucenia karty do urny, tylko do
pójścia na spacer z rodziną....