Dodaj do ulubionych

meldowanie a ściągalność podatków od nieruchomości

29.02.08, 13:41
Tak sobie wymyśliłam, po poście mazowianki odnośnie liczby
meldujących się osób w Gminie Łomianki.
Czy nie można wprowadzić jakiejś uchwały, aby ludzie, którzy
faktycznie mieszkają pod danym adresem płacili podatki od
nieruchomości? Przecież wystarczyłaby informacja z gazowni, czy
elektrowni, czy ktoś korzysta z prądu lub gazu? Mylę się?
Obserwuj wątek
    • kowalik22 Re: meldowanie a ściągalność podatków od nierucho 29.02.08, 13:57
      Chopinko, z podatkiem od nieruchomości jest łatwo i nie jest
      potrzebna żadna uchwała okreslająca, w jaki sposób pozyskiwać
      informacje o mieszkańcach.
      Problem (duży), ale dotyczący wszystkich gmin w których się wiele
      buduje i przybywa mieszkańców, jest z udziałem w podatku od osób
      fizycznych. A to już nie jest sprawa prosta - bo wolno każdemu mieć
      np. dwa domy czy mieszkania w dwóch różnych gminach, ale ów udział
      (kwoty niemałe) może iść tylko do jednej gminy.
      Z tym jest problem :)
      • esscort Re: meldowanie a ściągalność podatków od nierucho 29.02.08, 14:08
        No właśnie - "z urzędu" pieniądze te kierowane są do gminy, w której
        podatnik jest zameldowany. Natomiast każdy może określić, do której
        gminy chce tę kasę skierować. Czyli osoby, które faktycznie
        mieszkają w łomiankach a nie są u nas zameldowane dają swoje
        pieniądze na inna gminę (tam gdzie są zameldowane), ale moga to
        zmienic. Tylko muszą chcieć. Gmina powinna do tego zachęcać. Padały
        tu rózne propozycje. Na razie "Gazeta Łomiankowska" drukuje apele na
        ten temat, ale robi to dosyć kulawo, bo pod tytułem "Szanowni
        mieszkańcy", który oczywiście nic nikomu nie mówi i na pewno
        niewiele osób cos takiego przeczyta, a jeszcze mniej pójdzie
        załatwiać sprawę :(
        • yqb Re: meldowanie a ściągalność podatków od nierucho 29.02.08, 14:14
          Myslę, że jedyną "zachętą" do przemeldowywania się do miejsca gdzie się mieszka,
          byłby zwrot kosztów wymiany dokumentów realizowany przez gminę, ale niestety jak
          zwykle "gmina nie ma pieniędzy" więc kółko sie zamyka. Wielu moich znajomych z
          Łomianek jest zameldowanych w Warszawie również ze względu na łatwość dostępu do
          urzędów. A przecież to nie tylko chodzi o koszty finansowe ale czas jaki trzeba
          spędzić w wielu urzędach - a to chyba nawet jest bardziej "męczące" niż te
          kilkaset pln-ów wydanych na wymianę dokumentów.
          Pozdrawiam
          K.
          • esscort Re: meldowanie a ściągalność podatków od nierucho 29.02.08, 14:18
            Nie wiem, jak jest teraz, ale pamiętam (i wiem tez z opinii innych),
            że przemeldowanie to była krotka, prosta sprawa. A i "dostepność" do
            urzedu jest chyba w Łomiankach znacznie lepsza niż w Warszawie
            (chodzi o takie sprawy jak np. rejestracja samochodu, złożenie
            wniosku o nowy dowód)
            • yqb Re: meldowanie a ściągalność podatków od nierucho 29.02.08, 14:23
              No jasne zwłaszcza jak się pracuje do 16...
              • lomek2 Re: meldowanie a ściągalność podatków od nierucho 29.02.08, 14:31
                Niestety UMiG nie idzie w tym miejscu po rozum do głowy. Mając większość
                zamożniejszych obywateli pracujących w W-wie, bez mozliwości szybkiego dojazdu
                do Łomianek, oferuje się im wydłużone symbolicznie godziny pracy i to tylko
                jednego dnia. Ponadto okienko referatu spraw obywatelskich zupełnie nie dział w
                piątek.

                To kolejny przykład na to jak wygodnictwo kilku urzędników stawia na baczność
                kilka tysięcy mieszkańców, którzy im za to jeszcze płacą.

                Uważam że referat spraw obywatelskich powinien pracować 2 dni w tygodniu 8-16 i
                2 dni w tygodniu 12-20 (razem z kasą). No i ten jeden dzień "wewnętrzny" bez zmian.
                I bez takich numerów ze okienko do 16-tej ale "system komputerowy" do 15:30. Co
                to wogóle za pomysł???
                • yqb Re: meldowanie a ściągalność podatków od nierucho 29.02.08, 14:34
                  Pomysł dobry, ja bym to rozszerzył o pracę 3 razy w tygodniu 12-20 i w sobotę a
                  np poniedziałek wolny. Niestety - nie do wykonania.
                  K.
                  • lomek2 Re: meldowanie a ściągalność podatków od nierucho 29.02.08, 15:05
                    A dlaczego nie do wykonania?
                    • esscort Re: meldowanie a ściągalność podatków od nierucho 29.02.08, 15:23
                      Też nie wydaje mi sie to niemożliwe do wykonania. Przecież nie
                      chodzi o to, by cały urząd pracował do wieczora. Może wystarczyłoby,
                      by było "okienko" z kompetentnym pracownikiem, który umiałby przyjąc
                      dokumenty, poinformowac o sposobie załatwienia typowych spraw,
                      umówiłby się ewentualnie na odbiór jakichs dokumentów po południu.
              • esscort Re: meldowanie a ściągalność podatków od nierucho 29.02.08, 15:19
                yqb napisał:

                > No jasne zwłaszcza jak się pracuje do 16...

                Faktycznie, dla niektórych to może byc problem. Ale taka jest chyba
                polska specyfika urzedowania. Np. na Zoliborzu Urząd jest otwarty
                raz w tygodniu do godz. 18, a w pozostałe dni do 16.
            • raash Re: meldowanie a ściągalność podatków od nierucho 11.06.08, 14:36
              esscort napisał:

              > Nie wiem, jak jest teraz, ale pamiętam (i wiem tez z opinii innych),
              > że przemeldowanie to była krotka, prosta sprawa. A i "dostepność" do
              > urzedu jest chyba w Łomiankach znacznie lepsza niż w Warszawie
              > (chodzi o takie sprawy jak np. rejestracja samochodu, złożenie
              > wniosku o nowy dowód)

              Chyba mamy różną definicję sprawy krótkiej i prostej ;-))
              Wymiana dowodu, prawa jazdy, numerów rejestracyjnych auta to minimum dwie wizyty w urzędzie jeżeli masz pecha to może być cztery (zgłoszenie, odbiór tablic rejestracyjnych docelowych jeżeli dostałeś tymczasowe, odbiór prawa jazdy, odbiór nowego dowodu).
              BTW: nie wiem o której części Warszawy mówisz ale w moim ostatnim urzędzie byłem w stanie załatwić w tygodniu dwie wizyty w tygodniu tak aby nie kolidowało to z moimi godzinami pracy (zwykle pracuje 8:30 - 17.00).
              Ostatnio dowiedziałem się jak to załatwiał znajomy podlegający pod Wołomin. Rejestracja bodajże via net na godzinę -> przychodzisz do urzędu wklepujesz numer sprawy w terminal -> odbierasz kwitek gdzie jest Twoje imię i nazwisko numer sprawy, numer okienka i godzina -> podchodzisz do okienka i osoba która tam jest ma wszystko gotowe co jest potrzebne.
              To jest IMHO łatwo i sprawnie zorganizowane.

              I żebyśmy mieli jasność zawsze jestem zameldowany tam gdzie mieszkam
              (podobnie z rejestracją auta i rozliczaniem się z fiskusem).
              Co nie zmienia faktu, że nie jest to ani szybkie, ani łatwe ani bez kosztowe.

              I jeszcze jedno podczas coraz częstszych wizyt na budowie zauważyłem, że średnio max 30-40% aut jakie widzę w okolicach Chopina czy ma rejestracją wskazującą na tubylców. Mnóstwo za to WX ***** lub WD *****. Strasznie dużo turystów czy co ??
              Pozdr
              • esscort Re: meldowanie a ściągalność podatków od nierucho 11.06.08, 21:02
                raash napisał:

                Chyba mamy różną definicję sprawy krótkiej i prostej ;-))

                Nie będę sie upierał, że jest OK. Być może znaczenie ma rownież to,
                że ja moge sobie pojść do urzedu w dowolnych godzinach. Nie wiem,
                jak jest z dostepnością dla tych, ktorzy mogą przyjść tylko po
                pracy. Już kilka razy tu postulowałem (inni też), żeby rozważyc
                możliwość otawarcia w urzędzie czegos w rodzaju uniwersalnego
                okienka, w ktorym mozna by było składać i odbierac rózne urzedowe
                kwity dotyczące naszego urzedu (oraz powiatu). Tak to się teraz
                często robi, np. w bankach. Kiedyś byly wielkie oddzialy, czlowiek
                latał miedzy specjalistami, a teraz siedzi jeden człowiek
                i "przyjmuje sprawy", udziela informacji, sprawdza kompletność
                dokumentów itp.
                Jeśli chodzi o koszty, np. rejestracji auta czy wydania prawa jazdy,
                to są one chyba narzucone odgórnie.

                >I jeszcze jedno podczas coraz częstszych wizyt na budowie
                zauważyłem, że średni o max 30-40% aut jakie widzę w okolicach
                Chopina czy ma rejestracją wskazującą
                > na tubylców.

                Rejestracja nie mówi wszystkiego - wiele osób ma samochody w
                leasingu, samochody służbowe, samochodzy zarejestrowane na kogoś
                innego. Brak tablicy WZ nie musi świadczyc o tym, że czlowiek nie
                jest zameldowany. Ja jestem zameldowany od dawna, a wciągu ostatnich
                kilku lat miałem z 6 samochodów bez WZ.
      • brycezion Re: meldowanie a ściągalność podatków od nierucho 29.02.08, 14:13
        Najpierw trzeba mieć ewidencję niezameldowanych,a potem zastanowić się co z tym
        fantem zrobić.
        Np.Nie widzę powodu,aby jeśli ktoś "nie mieszka" podłączać do tego domu wodę i
        kanalizację.
        • yqb Re: meldowanie a ściągalność podatków od nierucho 29.02.08, 14:17
          W sumie tak, te media to towar deficytowy - tylko dla wybranych, więc można
          zacząć od straszenia, ale jeśli jest kij to i powinna być marchewka... Ale
          zapędzasz się tym stwierdzeniem na dość niebezpieczne tereny.
          K.
          • chopinka Re: meldowanie a ściągalność podatków od nierucho 29.02.08, 14:25
            No dobra nie znam się, a może tak do dokumentów dotyczących
            pozwolenia na budowę obowiązek załączania odpowiedniego PITa?Jak nie
            chcesz płacić w Łomiankach, to domu nie postawisz ;)
            • brycezion Re:chopinka 29.02.08, 14:30
              Jeśli dom jeszcze nie wybudowany i nie zamieszkały,trudno,aby ktoś podawał tam
              miejsce zamieszkania.
          • brycezion Re: yqb 29.02.08, 14:26
            A jakież to niebezpieczne tereny? Niemeldowani gangsterzy, "święte krowy",politycy ?
            • yqb Re: yqb 29.02.08, 14:31
              Zwrot "niebezpieczne tereny" dotyczył wysuwanych projektów zakazów, które
              kojarzą mi się z uszczęśliwianiem na siłę. Dopóki miasto nie zachęci do
              przemeldowywania - a mieszkam tu od 26 lat i nie zauważyłem zachęty (jestem
              zameldowany) - to ludzie nie będą się meldować, chyba że burmistrz wyśle
              policję/sm na kontrolę meldunków - bo chyba jeszcze ustawa o zameldowaniu
              obowiązuje, ale to by sie skończyło ostatnią kadencją dla tego burmistrza.
              K.
              • lomek2 Re: yqb 29.02.08, 14:33
                Niekoniecznie - ci zameldowani TEŻ głosują.
                • yqb Re: yqb 29.02.08, 14:37
                  Głosowanie, głosowaniem ale metody policyjne jakoś sie u nas źle kojarzą...
                  K.
                  • chopinka brycezion 29.02.08, 14:42
                    Masz rację zaszalałam trochę. No to może do dokumentów do zrobienia
                    odbioru domu?
                    Moja siostra mieszka na Węgrzech i u nich problem z podatkami
                    rozwiązali tak: osoby, które nie robią odbiorów budynków, a dostały
                    pozwolenie na budowę płacą bardzo wysokie podatki, jak zrobią odbiór
                    podatek zostaje obniżony. Każdemu więc się spieszy, żeby jak
                    najszybciej zrobić odbiór.
                    • esscort Re: brycezion 29.02.08, 14:56
                      no tak, ale u nas odbior domu nie ma nic wspólnego z zameldowaniem.
                      Mozna dom odebrac, a byc zameldowanym gdzie indziej. Mało tego -
                      można w ogóle nie być nigdzie zameldowanym.
                      • megaban Re: brycezion 29.02.08, 15:03
                        Żeby płacić podatki nie trzeba być zameldowanym w ogóle w danej
                        miejsowości , może być zameldowanym gdzie indziej. Wystraczy
                        zamieszkiwać miejscowość i złożyć taką informcje do US.
                        • esscort Re: brycezion 29.02.08, 15:09
                          Mega, o takiej mozliwości była mowa na samym początku
                        • brycezion Re: megaban 29.02.08, 15:21
                          I o to właśnie chodzi.Ale najpierw trzeba wiedzieć ilu jest niezameldowanych,a
                          potem ustalić czy może zgłosili zamieszkanie w Łomiankach.
                          Pozostali "na sicie" są normalnie pijawkami na budżecie gminy i tylko radykalne
                          środki np.nie podłączanie do ich domów wod-kan mogą im uprzytomnić konsekwencje
                          dla zadłużonej gminy i dla nich samych.

                          Z tym co pisze słusznie yqb o poprzednich burmistrzach trudno się nie zgodzić. O
                          obecnym mówić znacznie za wcześnie.

                          Byle nie było za dużo "polityki" w perspektywie przyszłych wyborów. Moje
                          doświadczenia życiowe nauczyły mnie,że nawet czasem płynąc pod prąd,miałem na
                          końcu realny sukces,włos mi z głowy nie spadał.
                          Zwycięzców się nie sądzi.
              • brycezion Re: yqb 29.02.08, 14:46
                A cóż to ma wspólnego z zakazami i uszczęśliwianiem na siłę ?
                To jest sprawa "kasy".Nie dokładasz się do niej,to nie żądaj czegoś od miasta w
                którym chciałeś zamieszkać.
                Nie potrzebna SM ani policja.Wykazy zameldowanych ma UMiG.
                Ewent. zniesienie obowiązku meldunku nie zmieni systemu udziału gmin w podatku
                PIT.Najwyżej utrudni jego podział.
                Ostatnią kadencją dla burmistrza może być raczej nie wyjście z zapaści
                finansowej na co ma też wpływ nie pełny udział w dochodach PIT ludzi
                mieszkających w Łomiankach.A ile tego jest to na razie nikt nie wie.
                • yqb Re: yqb 29.02.08, 15:00
                  Kasa, kasą, ale cóż z tego że moje podatki są przekazywane do Łomianek, a
                  efektów nie widać. Przecież kiedyś byliśmy najbogatszą gminą w Polsce, a w
                  Łomnie moi dziadkowie wodociąg mieli już w 80 latach...
                  Niestety Łomianki nie mają szczęścia do "władzy", o ile pamiętam żaden burmistrz
                  nie zapisał się jakimiś sukcesami w historii gminy.
                  K.
                  • esscort Re: yqb 29.02.08, 15:11
                    yqb napisał:

                    o ile pamiętam żaden burmistrz nie zapisał się jakimiś sukcesami w
                    historii gminy.

                    Już lepiej niech burmistrzowie nie gonia za sukcesami, lecz działaja
                    tak, by było normalnie :) "Pomniki" w postaci ICDS-u juz mamy.
                  • lomek2 Re: yqb 29.02.08, 15:11
                    No właśnie. Byliśmy. Było mnóstwo malutkich firm i mnóstwo kasy. Poziom
                    cywilizacyjny wtedy tez nie odbiegał, bo wszędzie było marnie.
                    Ale gospodarka poszła do przodu, na byle co nie było już klientów, więc
                    firmy-krzaki poupadały. Do tego inni poszli do przodu. A my nie. I wtedy okazało
                    się, ze burmistrz jest nagi i ma za krótką brodę żeby swoją nagość zamaskować.
                    • esscort Re: yqb 29.02.08, 15:28
                      Pytaniue jest takie: czy potrafimy (jako społeczność) ten stan
                      przełamać i troche odrobić zaległości oraz - jakie warunki musiałby
                      byc spełnione, by tak sie stało
                    • drabbu Re: yqb 29.02.08, 15:34
                      lomek2 napisał:
                      > Byliśmy.

                      Byliśmy tylko przez krótki czas, niestety. Jak pamiętam, było tak
                      wówczas, gdy zakłady produkcyjne, nie tylko "krzaki", ale również
                      te poważniejsze, jak tzw. "Lalkowa" i "Aluminiówka" (czyli fabryka
                      domów drewnianych i "Polmo") oddawały swoje podatki do budżetu
                      gminy. Potem ogólnokrajowo zmieniono to prawo i okres prosperity
                      w Łomiankach skończył się.
    • bomek88 Re: rozwiązwaniem są rogatki 29.02.08, 16:54
      lomki, bryzeciony, chopinki i inne OBYWATELE$ jeżeli będą chcieli
      wjechać do Łomianek, to cerberowi na rogatkach musza okazać
      (technicznie jest to do rozwiązania) 1 raz do roku opłaconą
      należność o której perorujecie. ;)

      W łełce, wyrywkowe kontrole przy okazji biletowych, łełkowe kanarki
      też mogą usuteczniać.

      A co. Yrlandiem trzeba zacząć budować u siebie, a potem Tuskowi
      podpowiedzieć. Pisuary nie mogom w tem dziele uczestniczyć! Ony
      budowaly IV RP.
    • 21ciekawy odbiory techniczne domów 08.06.08, 12:25
      w domu się mieszka ale go nie odbiera technicznie. Wtedy są
      minimalnie mniejsze podatki od nieruchomości. Ale może juz nie ma
      obowiazku odbioru technicznego domu. Chyba prawo sie zmieniło. czyli
      nikogo to juz może nie obchodzić.
      • lomek2 Re: odbiory techniczne domów 11.06.08, 14:44
        Podatek zależy od powierzchni zgłoszonej do użytkowania a nie od tego czy dom
        jest odebrany, czy nie. Jesli ktoś zaniżył powierzchnię domu, to płaci podatek
        mniejszy...
        Odbiór techniczny domu można zbagatelizować. Ale skąd przekonanie, ze któraś z
        kolei ekipa rządząca nie postanowi zasilić budżetu państwa nakładając kary za
        brak odbioru (nadal jest to obowiązek)?
        Można sobie też wymyślić różne inne "uniedogodnienia" które mogą zgodnie z
        obecnie obowiązującym lub przyszłym prawem spaść na właściciela...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka