Dodaj do ulubionych

Zabiorę...

IP: 217.11.141.* 31.12.01, 12:07
"...dośc już mam pustych dni
I świąt których nie bylo
Między nami jest coś...
Nie zaprzeczaj mi
Tyle mogę Ci dać
Solą życia jest miłośc
Boisz się wielkich słów...
To nie wstyd..."

Co Wy na to romantycy?
Obserwuj wątek
    • sawa55 Re: Zabiorę... 02.01.02, 12:27
      "Zabiore Cię właśnie tam,gdzie jutra słodki smak,
      Zabiorę Cię właśnie tam,gdzie słońce dla nas wschodzi.
      Zabiorę Cię właśnie tam,gdzie wolniej płynie czas,
      Zabiorę Cie włąsnie tam, gdzie szczęściu nic nie grozi..."

      Czy to jest dobra odpowiedź...? ;o(
      • d.z Re: Zabiorę... 02.01.02, 12:56
        sawa55 napisał(a):

        ==> ;o(

        Ta mina nie wskazuje na nic "dobrego"...
        Czyżby Nowy Rok zaczął się aż tak źle...???

        • sawa55 Re: Zabiorę... 02.01.02, 13:27
          Jest beznadziejny, włąsciwie to nie powinno nikogo interesować innego niż mnie
          i mi bliskich osób. Zostaje mi wieczorne spotkanie z Karina_96 i Teqilka z
          cytrynką...
          • d.z Re: Zabiorę... 02.01.02, 13:41
            sawa55 napisał(a):

            > Jest beznadziejny,
            Jak się coś źle zaczyna, to potem musi być dobrze bo... nie ma innego wyjścia.

            >Zostaje mi wieczorne spotkanie z Karina_96 i Teqilka z cytrynką...
            Czy Karina_96 to rok urodzenia??? Jeśli tak, to uważaj z tym napojem, bo
            mogą "wyjść" z tego kłopoty...


            • sawa55 Re: Zabiorę... 02.01.02, 13:50
              d.z. napisał(a):
              > Czy Karina_96 to rok urodzenia??? Jeśli tak, to uważaj z tym napojem, bo
              > mogą "wyjść" z tego kłopoty...

              To nie jest data urodzenia. Pomyśl jeszcze troszeczkę to szybko się domyślisz...
              Myślenie nie boli i czasami warto tego spróbować.

      • karina_96 Re: Zabiorę... 03.01.02, 13:31
        sawa55 napisał(a):

        > "Zabiore Cię właśnie tam,gdzie jutra słodki smak,
        > Zabiorę Cię właśnie tam,gdzie słońce dla nas wschodzi.
        > Zabiorę Cię właśnie tam,gdzie wolniej płynie czas,
        > Zabiorę Cie włąsnie tam, gdzie szczęściu nic nie grozi..."
        >
        > Czy to jest dobra odpowiedź...? ;o(

        Michałku przecież wiesz, że tak... Szkoda tylko, że nikt oprócz nas nie zna
        Kancelarii. To przecież takie ładne. Wiesz ta Teqila była zajebista i musimy
        jeszcze to kiedyś powtórzyć. Może w weekend???
        Tłumaczenie dla d.z. to nie jest data urodzenia, ale obwód w klatce piersiowej...

        • sloggi Re: Zabiorę... 04.01.02, 08:38
          Co do obwodu w klatce piersiowej - czy nie jest czasami zaniżony ? :)
          • Gość: sawa55 Re: Zabiorę... IP: 217.11.141.* 04.01.02, 12:04
            sloggi napisał(a):

            > Co do obwodu w klatce piersiowej - czy nie jest czasami zaniżony ? :)

            Karinki nie ma dzisiaj w pracy i nie może Ci odpisać, ale nie jest troszeczkę
            zaniżony. On jest bardzo zaniżony. Wydaje mi się jednak, że nie masz prawa pisać
            o tym, gdyz sam nigdy go nie sprawdzałeś... ;o)
            Chyba ona nie jest w Twoim typie. ;o)

            Przepraszam za odpowiedź, wszystkich tych z którymi się żegnałem, ale musiałem
            bronić dobrego imienia mojej połowiczej bobratynki życia codziennego.
            • Gość: sloggi Re: Zabiorę... IP: *.cognitor.com.pl 04.01.02, 14:27
              well........
            • karina_96 Re: Zabiorę... 16.01.02, 12:20
              Gość portalu: sawa55 napisał(a):

              > sloggi napisał(a):
              >
              > > Co do obwodu w klatce piersiowej - czy nie jest czasami zaniżony ? :)
              >
              > Karinki nie ma dzisiaj w pracy i nie może Ci odpisać, ale nie jest troszeczkę
              > zaniżony. On jest bardzo zaniżony. Wydaje mi się jednak, że nie masz prawa pisa
              > ć
              > o tym, gdyz sam nigdy go nie sprawdzałeś... ;o)
              > Chyba ona nie jest w Twoim typie. ;o)

              Po pierwsze on jest troszeczkę zaniżony, ale to nie jest też Twoja michale
              sprawa. To prawda nie było mnie wówczas w pracy, ale już jestem i będę Was
              męczyła... Marcin tez nie jest w moim typie. well...

              • sloggi Re: Zabiorę... 16.01.02, 13:29
                Wiedziałem od samego początku, że moja twarzówka Ci nie pasuje, ale moje obawy
                sięgnęły dalej. Może w Twoich oczach cały jestem na szmelc.
                • karina_96 Re: Zabiorę... 16.01.02, 14:45
                  sloggi napisał(a):

                  > Wiedziałem od samego początku, że moja twarzówka Ci nie pasuje, ale moje obawy
                  > sięgnęły dalej. Może w Twoich oczach cały jestem na szmelc.

                  Jesteś śmieszny tylko nie machaj tak łapkami bo odlecisz... na szmelc??? Nie
                  zgrywaj się. Ja jeszcze nikogo bym tak nmie określiła... No może jest jeden
                  osobnik, ale michał nie napisze o nim bo już nie pisze... a ja nie mam zamiaru

                  • sloggi Re: Zabiorę... 16.01.02, 15:02
                    To machanie łapkami, to jest czynność, którą najbardziej olewam. Czymś czasem
                    trzeba pomachać. :)
                    • karina_96 Re: Zabiorę... 16.01.02, 15:41
                      sloggi napisał(a):

                      > To machanie łapkami, to jest czynność, którą najbardziej olewam. Czymś czasem
                      > trzeba pomachać. :)

                      Przyjemniej facetom macha się... Tak jakoś mi się wydaje. Nie przejmuj się,
                      poznałam kiedyś kolesia, który uczy się chyba na pilota.

                      • sloggi Re: Zabiorę... 17.01.02, 08:09
                        Wolałbym latać samodzielnie. Nawet kiedyś myślałem nad nickiem Ikar - ale
                        pierwszy wolny był Ikar14, a jakoś mi ta czternasta nie pasiła.
                        • karina_96 Re: Zabiorę... 17.01.02, 13:18
                          well...
                    • sawa55 Re: Zabiorę... 25.01.02, 09:01
                      sloggi napisał(a):

                      > To machanie łapkami, to jest czynność, którą najbardziej olewam. Czymś czasem
                      > trzeba pomachać. :)

                      Ale chyba świetnie Ci wychodzi... jesteś w tym miostrzem. ;o)

                      • karina_96 Re: Zabiorę... 25.01.02, 09:17
                        sawa55 napisał(a):

                        > sloggi napisał(a):
                        >
                        > > To machanie łapkami, to jest czynność, którą najbardziej olewam. Czymś cza
                        > sem
                        > > trzeba pomachać. :)
                        >
                        > Ale chyba świetnie Ci wychodzi... jesteś w tym miostrzem. ;o)
                        >

                        Już nie przesadzaj.
                        • sloggi Re: Zabiorę... 25.01.02, 10:03
                          W tej kwestii jesteście mało miarodajną grupą opiniotwórczą. Czasami trzeba
                          umieć krytycznie spojrzeć w lustro.
                          • sawa55 Re: Zabiorę... 25.01.02, 10:35
                            sloggi napisał(a):

                            > W tej kwestii jesteście mało miarodajną grupą opiniotwórczą. Czasami trzeba
                            > umieć krytycznie spojrzeć w lustro.

                            Ty nie umiesz chyba patrzeć na siebie krytycznie. A jeżeli już dwie osoby
                            potwierdzają Ci to samo... powinieneś się zastanowić... ;o)

    • sawa55 Re: Zabiorę... 14.02.02, 16:29
      I w ten dziwny dzień k którym wszyscy wysyłają sobie kartki mailowe z
      życzeniami walentynkowymi, ja nie będę wam życzył wszystkiego naj w miłości, bo
      każdy inny dzień jest dobry na złożenie takich życzeń... ;o)
      Pozdrawia z wielkim pechem dnia dzisiejszego: sawa55 ;o)
      • sloggi Re: Zabiorę... 15.02.02, 08:37
        > Pozdrawia z wielkim pechem dnia dzisiejszego: sawa55 ;o)

        Dlaczego tylko 14.02.2002 masz pecha ?
        • Gość: sawa55 Re: Zabiorę... IP: 213.17.165.* 15.02.02, 12:52
          sloggi napisał(a):

          > > Pozdrawia z wielkim pechem dnia dzisiejszego: sawa55 ;o)
          >
          > Dlaczego tylko 14.02.2002 masz pecha ?

          Nie tylko tego dnia mam pecha, ale wczoraj to już przesada... Złamamałem
          przepustkę, kiedy to już uruchomili system wejść na karty, stłukłem kubek,
          zgubiłem zamówienie i ... nie jest to już istotne, przecież dzisiaj jest już
          wolne i czyste od błędów...
          Byłem wczorajszego dnia w Maiami, ale to było bez sensu, bo i tak nie było kogoś
          istotnego...
          • sloggi Re: Zabiorę... 15.02.02, 13:06
            Gość portalu: sawa55 napisał(a):

            > sloggi napisał(a):
            >
            > > > Pozdrawia z wielkim pechem dnia dzisiejszego: sawa55 ;o)
            > >
            > > Dlaczego tylko 14.02.2002 masz pecha ?
            >
            > Nie tylko tego dnia mam pecha, ale wczoraj to już przesada... Złamamałem
            > przepustkę, kiedy to już uruchomili system wejść na karty, stłukłem kubek,
            > zgubiłem zamówienie i ... nie jest to już istotne, przecież dzisiaj jest już
            > wolne i czyste od błędów - lubię tak czasem popierdolić frazesy, bo może to coś
            > pomoże, a przynajmniej sobie pogadam.
            > Byłem wczorajszego dnia w Maiami, ale to było bez sensu, bo i tak nie było
            > kogoś istotnego, bo był w o wiele cieplejszym miejscu.
            > To sobie posiedziałem, taki wolny i czysty od błędów jak obrus na pustym stole.
            > W sumie też mogłem iść w to ciepłe miejsce, ale tam myśli po kilku browarach
            biegną trochę za szybko. Ba.

            • sawa55 Re: Zabiorę... 15.02.02, 13:16
              czasami każdy człowiek ma prawo troszeczkę popriedolić...
              Ciepłe miejsce... podobno tylko mi po kilku piwkach tam myśli szybko biegną,
              ale to jest takie szczeniackie... ;o)
              • sloggi Re: Zabiorę... 15.02.02, 13:20
                A kto nie lubi popierdolić, tylko jedni podchodzą do tego z ideologią, a inni
                ze stojącym masztem :)
                • sawa55 Re: Zabiorę... 15.02.02, 13:45
                  szkoda tylko, ze tak mało razy miałem szanse ostatnio po... ;o) Jakoś cztery
                  miesiące wcześniej było częscie, ba nmawet i codziennie. ;o)
    • sawa55 Re: Zabiorę... 17.06.02, 09:57
      "...twoje usta są szeptem,
      Twoje słowa drogą,
      Póki szept nie zdradzi,
      póki słowa nie zranią...
      Możesz być WŁAŚNIE TY!!!
      Lecz czy mogę być JA?..." :p-(:

      Pozdrawiam wszystkich ciekawych ile jeszcze będą męczyć się tą obwodnicą... :)
      • sloggi Re: Zabiorę... 17.06.02, 10:02
        Wszelki duch pana Boga chwali.
        Kopę lat, co z Tobą - klawiaturkę Ci ukradli ?
        • sawa55 Re: Zabiorę... 17.06.02, 10:20
          sloggi napisał(a):

          > Wszelki duch pana Boga chwali.
          > Kopę lat, co z Tobą - klawiaturkę Ci ukradli ?

          Kopę??? Nie od 26 kwietnia (piątek) na rajskiej dyskotece... O stary jakie
          ostatnio były wybory. No szkoda, że Cię nie widziałem wśród... gości rzecz jasna.
          Zastanawiam sie tylko czemu ty posępny człowieku tyle milczałeś.... :)
          Pozdrawienia dla wszystkich z miasta Maleńczuka...

          Jak wypad w góry????

          • sloggi Re: Zabiorę... 17.06.02, 10:23
            sawa55 napisał(a):

            > sloggi napisał(a):
            >
            > > Wszelki duch pana Boga chwali.
            > > Kopę lat, co z Tobą - klawiaturkę Ci ukradli ?
            >
            > Kopę??? Nie od 26 kwietnia (piątek) na rajskiej dyskotece... O stary jakie
            > ostatnio były wybory. No szkoda, że Cię nie widziałem wśród... gości rzecz jasn
            > a.
            > Zastanawiam sie tylko czemu ty posępny człowieku tyle milczałeś.... :)
            > Pozdrawienia dla wszystkich z miasta Maleńczuka...
            >
            > Jak wypad w góry????
            >

            Wybory ???
            Milczałem, bo miałem podwójny zakręt w moim CV.
            W kwestii miasta Maleńczuka też zaszły zmiany.
            Wypad w góry był deszczowy.
            A u Ciebie ?
            • sawa55 Re: Zabiorę... 17.06.02, 11:04
              Wybory??? no nie dokońca ubrane :)
              Zakręt??? Domyślam się, że praca. Miasto Kraka też dziwnie spokojne...?? Duża
              zmiana? Przykro mi.
              U mnie? Było super przez jakiś czas a teraz jest tak średnio. Nie jest jednak
              najgorzej może kiedyś będzie lepiej, ale mam teraz zasadę nie dręczyc się gdyż
              zawsze może siuę poprawić, a jeszcez jest przecie z kim... :) nadal ta sama
              osoba...
              pozdrawiam i proponuje spotkanie.
              • sloggi Re: Zabiorę... 17.06.02, 11:10
                sawa55 napisał(a):

                > Wybory??? no nie dokońca ubrane :)
                > Zakręt??? Domyślam się, że praca. Miasto Kraka też dziwnie spokojne...?? Duża
                > zmiana? Przykro mi.

                Przykro, ach nie trzeba. Tak bywa w życiu, raz na wozie, raz pod wozem.

                > U mnie? Było super przez jakiś czas a teraz jest tak średnio. Nie jest jednak
                > najgorzej może kiedyś będzie lepiej, ale mam teraz zasadę nie dręczyc się gdyż
                > zawsze może siuę poprawić, a jeszcez jest przecie z kim... :) nadal ta sama
                > osoba...
                > pozdrawiam i proponuje spotkanie.

                Przyjmuję propozycję, ale przy moich debetach to ja wybieram lokal.
                • sawa55 Re: Zabiorę... 17.06.02, 11:31
                  > Przyjmuję propozycję, ale przy moich debetach to ja wybieram lokal.

                  Takie miejsc rajskie??? Może tradycyjnie (dla mnie) w środę? :) lub w piątek?
                  Tylko nie klatki...

                  • sloggi Re: Zabiorę... 17.06.02, 11:53
                    raczej środa, raczej Kokon
                    • sawa55 Re: Zabiorę... 17.06.02, 12:12
                      sloggi napisał(a):

                      > raczej środa, raczej Kokon

                      oki sroda. pracuję do 16,30. Bedziesz musiał mnie tam wprowadzić, gdyż nie byłem
                      jeszcze w tym miejscu na Starym Mieście. Nawet przyznam się, ze nie ciągnęło mnie
                      tam... bo ktos tam chodzi kogo nie lubię... Ale mam ochotę sprawdzić jak się
                      zmieniłeś... :)
                      A co do zmian to masz pozdrowienia od Kariny i Lopi. One sa ,niezmienne. :)

                      • sloggi Re: Zabiorę... 17.06.02, 12:15
                        Czasami przerażają mnie ludzie niezmienni.
                        Pracuję do 18.30.
                        • sawa55 Re: Zabiorę... 17.06.02, 12:29
                          karina jest niezmienna w uczuciach-nieszczęsliwie....
                          Lopi jest niezmienna-ale ostatnio zaczyna miewać większy dystans do osobnika
                          Macieja. Może to i lepiej... Szkoda tylko, że u mnie tak szybko wszystko
                          przemijało. Ale zawsze w życiu nadchodzi kilka zmian i.... nie będę pisał
                          wszystkiego na publicznym forum.
                          • sloggi Re: Zabiorę... 17.06.02, 13:00
                            Ale to nie jest umawianie na 100 %.
                            A swoja drogą, ciekawe czy będziesz tak elokwentny jak ostatnio w Para... ?
                            • sawa55 Re: Zabiorę... 17.06.02, 13:08
                              sloggi napisał(a):

                              > Ale to nie jest umawianie na 100 %.

                              Wiesz z mojej strony to też nie jest na 100%. Może sie okazać, że nie będę mógł,
                              bo... :)
                              > A swoja drogą, ciekawe czy będziesz tak elokwentny jak ostatnio w Para... ?
                              Elokwentny??? Kiedy? Jakoś część forumowiczów przebywających z tobą w raju choć
                              znała, nie chciała rozmawiać. Jakoś mi to nie przeszkadza. :)
                              Aaaa. Widziałem w piątek naszego gospodarza sylwestrowej imprezy. pan dr świetnie
                              się bawił... :)
                              Pozdrowienia dla Marcina B.
                              • sloggi Re: Zabiorę... 17.06.02, 13:12
                                sawa55 napisał(a):
                                pan dr świetnie się bawił... :)

                                Jeśli to nie tajemnica - gdzieś widział dra. ?


                                • sawa55 Re: Zabiorę... 17.06.02, 13:22
                                  Jeśli to nie tajemnica - gdzieś widział dra. ?

                                  Na wyborach nie do końca ubranych... A myślałeś że gdzie??? Po co miałby
                                  przyjeżdzać do Wawy jak nie na piękne ciała.... :)
                                  • sloggi Re: Zabiorę... 17.06.02, 13:28
                                    Gdzie były takie wybory ????
                                    ( szkoda, że nie wiedziałem )
                                    • sawa55 Re: Zabiorę... 17.06.02, 13:33
                                      sloggi napisał(a):

                                      > Gdzie były takie wybory ????
                                      > ( szkoda, że nie wiedziałem )

                                      W rajskim Para... a gdzie miogły być. Przyszliśmy taką ekipą, że... wyszliśmy
                                      jako ostatnii, a właściwie poprosili nas o wyjście, bo już zamykali. Jak d,j,
                                      przestał grać, to zaczęliśmy sami spiewać i tańczyć, a ile wówczas osób się
                                      przyłączyło... :) Było swietnie i dawno się tak nie bawiłem.
                              • irzyk Re: Zabiorę... 17.06.02, 13:32
                                Gdzie widziałeś panią doktorową?

                                Pozdr
                                Irzyk
                                • sawa55 Re: Zabiorę... 17.06.02, 13:54
                                  irzyk napisał(a):

                                  > Gdzie widziałeś panią doktorową?
                                  >
                                  > Pozdr
                                  > Irzyk


                                  Czytaj proszę wszystko do końca, to nie będzie niepotrzebnych pytań.

                                  Już dwa posty odpisujące na moje słowa. Nosz to szok..........:)
                                  • irzyk Re: Zabiorę... 17.06.02, 14:13
                                    Dobra dobra nie denerwuj się.
                                    Jeszcze jedno pytanko a propos doktorowej - była sama czy z kim�???

                                    pozdr
                                    irzyk
                                    • sawa55 Re: Zabiorę... 17.06.02, 16:22
                                      irzyk napisał(a):

                                      > Dobra dobra nie denerwuj się.
                                      > Jeszcze jedno pytanko a propos doktorowej - była sama czy z kim�???
                                      >

                                      Ostatnio jestem bardzo spokojny.,,, Nie denerwuję się. Była sama, a właściwie to
                                      do kogoś przyklejona, ale strasznie około godz. 3-4 rano olewana, ale i tak
                                      szybko biegająca za pewnym osobnikiem... Nie znam. Ale tego dnia to prawie nikogo
                                      twarzowo nie poznawałem, no około 20osób.... :)
                                      P{ozdrawiam Cię także młody człowieku i zastanawiam się co tam u Ciebie
                                      słychować.... :)
                                      Sawa
    • sawa55 Re: Zabiorę... 12.09.02, 12:39
      „Późno już, Otwiera się noc,
      Sen podchodzi do drzwi , na palcach- jak kot.

      Nadchodzi czas, ucieczki na aut,
      Gdy kolejny mój dzień, wspomnieniem się stał.

      Jaki był ten dzień.
      Co darował, co wziął?
      Czy mnie wyniósł pod niebo,
      Czy rzucił na dno...

      Jaki był ten dzień,
      Czy coś zmienił czy nie?
      Czy był tylko nadzieją,
      Na dobre i złe...

      Łagodny mrok, zasłania mi twarz,
      Jakby przeczuł, że chce być z Tobą choć raz...

      Nie skarżę się, że mam to co mam
      Że przegrałem coś znów jestem tu sam...

      Jaki był ten dzień.
      Co darował, co wziął?
      Czy mnie wyniósł pod niebo,
      Czy rzucił na dno...

      Jaki był ten dzień,
      Czy coś zmienił czy nie?
      Czy był tylko nadzieją,
      Na dobre i złe...”
      • Gość: zntk Re: Zabiorę... IP: *.proxy.aol.com 11.10.02, 07:54
        ...ale przeminal i nie ma go,szukalem go,ale nie mozna bylo go znzlesc.
        przeto wzoruj sie na niewinnym i popatrz na prawego,bo przyszlosc nalezy do
        meza pokoju....
        • sloggi Re: Zabiorę... 11.10.02, 09:06
          sawa55 najwidocznie znów zmienia swoje życie.
          Wszak spadaja znów z drzew liście i znów wiele rzeczy można zaczynać od nowa.
          • sawa55 Re: Zabiorę... 11.10.02, 10:57
            sloggi napisał:

            > sawa55 najwidocznie znów zmienia swoje życie.
            > Wszak spadaja znów z drzew liście i znów wiele rzeczy można zaczynać od nowa.

            Drogi Marcinie,
            muszę Cię rozczarować, bo już od pewnego czasu nie mam ochoty zaczynać od
            początku. Tak jakoś się składa, że teraz jest OK. Ciepło i miło, choć za oknem
            (nie dziś-bo mam słoneczko) pochmurnie i zimno.
            pozdr.
            M.
            (P.S. do Taichinki-chyba znasz ten skrót.:) )
            • Gość: Taichinka Re: Zabiorę... IP: *.kbn.gov.pl 16.10.02, 15:59
              sawa55 napisał:

              > > Drogi Marcinie,
              > muszę Cię rozczarować, bo już od pewnego czasu nie mam ochoty zaczynać od
              > początku. Tak jakoś się składa, że teraz jest OK. Ciepło i miło, choć za
              oknem
              > (nie dziś-bo mam słoneczko) pochmurnie i zimno.

              No coz "a za oknem na Brackiej pada deszcz..." widac jesienna melancholia
              dopada wszystkich, ale na budzenie sie z zimowego snu, wiosenne porzadki i
              zaczynanaie od nowa to jeszcze pare miesiecy :-) A moze wcale nie trzeba zmian?

              > (P.S. od Taichinki-chyba znasz ten skrót.:) )
              Oj tak serdeczne pozdro odemnie :-)
              • Gość: sawa55 Re: Zabiorę... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.02, 13:00
                To pomaga :)

                ygrys.w.interia.pl/testy/stest.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka