Dodaj do ulubionych

Papirusowi pod uwagę

08.04.08, 00:58
Dla łatwiejszej odpowiedzi artykuł jaki napisałeś, podzieliłem na
fragmenty. I tak:

1.> Nigdy nie chodziło nikomu o wyrzucenie Pszczólkowskiego, bo
jest kilka spraw robi lepiej niż poprzednik, ale raczej o
spowodowanie jedynie żeby respektował hasła wyborcze które padały
wcześniej…

Albo podaj wyraźnie, jakich haseł wyborczych NIE respektuje
Pszczółkowski – albo to, co napisałeś, trzeba uznać za zupełnie
gołosłowne,

2. > Na pewno nie pomaga mu zatrudniona żona w gminie w referacie
zamówień publicznych, bo budzi to jednoznaczne podejrzenia. Nie
powinna tam pracować…

Tu masz źródło, zresztą jedno z wielu, które wyjaśnia tę sprawę.
prawoity.pl/wiadomosci/czy-pracownicy-samorzadowi-maja-prawo-
zatrudniac-czlonkow-rodzin, dla podsumowania:

Pani Pszczółkowska (zresztą zatrudniona w Urzędzie od wielu lat)
nie powinna pracować w Urzędzie w takim przypadku, gdyby była
kierownikiem swego referatu i podlegała bezpośredniemu kierownictwu
męża-burmistrza. O ile mi wiadomo, taki przypadek nie zachodzi. I
te podejrzenia, tak jak powyższe, są gołosłowne.

3. > Kolejnym złym posunięciem było przyjęcie z otwartymi
rękami tzw. ekipy bemowoweskiej, która pracowała dla burmistrza z
SLD…

A zatem nie liczy się zupełnie, czy i co dobrego, bądź
złego „ekipa” ta wykonała dla Łomianek – bo nie mówisz konkretnie
o niczym złym. Ma się liczyć jedynie to, z kim „ekpia”
współpracowała kilka lat temu.
NIE może to być UCZCIWĄ podstawą do oceniania ludzi.

4. > Za rok 2007 pokazała sie olbrzymia nadwyżka w kwocie 9 mln
złotych (dziewięć milionów)(ponad planowany budżet), … część poszło
na wod-kan, tym samym dochcodząc do kwoty 7 mln w tym roku…

A więc jednak burmistrz spełnił swoją obietnicę z sesji budżetowej –
powiększenia środków na wod.-kan. i jest to bardzo blisko tego, co
było zakładane. Tym samym, „list otwarty” trzech radnych okazał się
niepotrzebny i można całkiem zasadnie podejrzewać, że miał służyć
tylko wywołaniu złego wrażenia. Przypominam, że radny P. Rusiecki
WSTRZYMAŁ SIĘ od głosu w głosowaniu nad budżetem, chęć sprzeciwu
naszła go dopiero potem.

5. > Jeżeli prawdą jest że zrezygnowano z ubiegania się o dotacje z
UE to obecny burmistrz będzie miał poważny problem na koniec
kadencji, bo zapewniał że on da radę…

Właśnie – jeżeli prawdą jest…
Obecny radny P. Rusiecki jeszcze jako kandydat - również zapewniał,
że będzie starał się o te środki i dołoży wszelkich wysiłków.
Więc wydaje mi się, że nie tylko burmistrza czekają kłopoty na
koniec kadencji.

6.> Tymczasem Łomianki wypadły z listy (publikowanej w Min.
rozwoju regionalnego) UE i dodatkowo zrezygnowano z funduszy
zewnętrznych do 2012, czyli praktycznie na zawsze…

Znowu kwestia przedstawienia jakiegokolwiek wiarygodnego dowodu –
na to, że „na zawsze”.
Wyjaśnić trzeba, że program „Infrastruktura i Środowisko” działa do
roku 2013, zaś marzec był pierwszym, podkreślam, pierwszym
miesiącem przyjmowania wniosków. Dalej, Łomianki „wypadły z listy”
nie z winy burmistrza, było to opisywane na naszym forum
wielokrotnie.

6. > Tak sie składa że nie kto inny jak radny Krystecki posiada
pełne archiwum sesji i komisji z poprzedniej kadencji wraz z
wypowiedzami radnego Pszczółkowskiego, Zielskiego i innych.

Czy rozumieć to w ten sposób, że oto mamy w gminie jakieś „teczki
Krysteckiego” o wadze niemal takiej jak IPNu, których zawartość
będzie wyciągana w chwili wygodnej dla wyciągających?

7. > A o mnie nie musi się martwić ani bumebem, ani Drabbu, ani
inne osoby czy multi nicki…

Otóż naprawdę martwię się o Ciebie zupełnie poważnie – choć w innym
sensie niż sądzisz.
Zgadzam się z jednym, z tym mianowicie, że:

8.>rolą radnego jest ocena i kontrola burmistrza…

tak, LECZ NIE chęć „zrobienia koło pióra”! To rolą radnego nie jest!

Uważam zdecydowanie, że radny nie może sprzeniewierzać się
uczciwości i rzetelności w ocenie. Nie może swojej oceny ani
formułować, ani podawać do publicznej wiadomości na podstawie
własnych uprzedzeń, fobii ani nie może posługiwać się insynuacjami
i gołosłownymi zarzutami. Oznacza to m.in. że i mieszkańcy nie
dostają właściwego obrazu, jest to nadużyciem zaufania wyborców.

GDY TAK SIĘ CZYNI, TRACI SIĘ TEŻ MORALNE PRAWO DO WYKONYWANIA
MANDATU RADNEGO. Moim zdaniem, straciłeś to prawo, Papirusie.

Obserwuj wątek
    • ojciechrzestny Re: Papirusowi pod uwagę 08.04.08, 01:29
      Drabbu,
      witam i pozdrawiam,

      odnośnik do strony

      href="prawoity.pl/wiadomosci/czy-pracownicy-samorzadowi-maja-prawo-"
      target="_blank">prawoity.pl/wiadomosci/czy-pracownicy-samorzadowi-maja-prawo-</a>
      > zatrudniac-czlonkow-rodzin.

      nie działa.
      Podeślij info na właściwy link.

      I o jaki artykuł chodzi?!!
      Czyżby Papi znów tworzył destrukcję i zamęt?!!
      • drabbu Re: Papirusowi pod uwagę 08.04.08, 01:56
        prawoity.pl/wiadomosci/czy-pracownicy-samorzadowi-maja-prawo-zatrudniac-czlonkow-rodzin




        • ojciechrzestny Re: Papirusowi pod uwagę 08.04.08, 02:22
          OK!
          Teraz działa.

          Dzięki i już wiem o jaki artykuł chodzi - poprzedni wątek.

          pozdrawiam.
          • papirus22 Re: Drabbu pod uwagę 08.04.08, 08:31
            No cóż Drabbu pozostaje mi zapytać co stało się z Tobą w ciągu
            ostatniego półtora roku, kiedy to twierdziłes ze Pszczółkowski się
            nie nadaje na burmistrza:)))

            Od tego czasu trochę się zmieniło, co? Najpierw wszedłes do komitetu
            wyborczego PZ, a póxniej pisałeś program, który ktos zapomina
            realizować "...Będziemy zdecydowanie zabiegać o to, by także w
            Łomiankach wreszcie wykorzystywane były środki z funduszy unijnych."
            Pózniej się na mnie wydzierasz jak jakiś człowiek niespełna rozumu,
            gdy wspominam o tramwaju. Zapenwe mówiąć o rezerwie pod budowę
            tramwaju chcę źle-prawda?
            Niby człowiek wykształcony, światły a jednak nerwy puszczają,
            zupełnie bez powodu. Każda władza wymaga co najmniej minimalnej
            kontroli i warto sie przyglądać pewnym posunięciom.

            To że Łomianki wyrzucone zostały z funduszy unijnych to wynik
            szeregu zaniechań, nie tylko obenych władz, ale to że podjęta
            została decyzja o staraniu się o te fundusze dopiero w 2012 roku to
            jest jawne oszukiwanie mieszkańcow. Przynajmniej powinno się starać,
            próbować, jak nie wyjdzie to trudno, ale nalezy zrobić wszystko aby
            taką dokumentacje przygotować, wykazać determinację. No ale jak
            dokumenty od burmistrz do radnych idą sobie 3 miesiące to wybacz tej
            determinacji nie widać.

            Nigdy nie twierdziłem, że żona burmistrza zatrudniona jest
            nielegalnie i zapewne posiada odpowiednie kwalifikacje, ale zupełnie
            nie w tym rzecz. Problem lezy w standardach i zasadach, których sie
            nie respektuje. Każdy przetarg jest w chwili obecnej podejrzany, bo
            pracuje tam zona burmistrza, tylko dlatego naprawdę nie widzisz
            problemu? Ja widzę i zanim zacząłem o tym pisać prosiłem, błagałem,
            rozmawiałem-bezskutecznie. Uważam że takie działania nalezy
            publicznie piętnować, bo jest to patologizacja władzy, bez względu
            kto by to nie był. Za to równiez krytykowałem Sokołowskiego, to się
            nazywa nepoztym.
            • lomek2 Re: Drabbu pod uwagę 08.04.08, 16:10
              Moim zdaniem zanim zacznie się bez sensu zagłębiać w szczegóły i czepiać słówek
              należy popatrzeć na sprawy globalnie.
              A globalnie wygląda to tak:
              - wzrost dochodów gminy nie jest zasługą burmistrza
              - zatrudnienie w UG i podległych komórkach rośnie zamiast być ograniczane
              - koszty generowane przez UG jest bardzo duży (zbyt duże)
              - na tym tle wydatki inwestycyjne są bardzo skromne (zbyt małe)
              - środki na wod-kan nie zostały pozyskane i nie robi się wszystkiego żeby z tą
              decyzją walczyć.

              Marnie to wygląda, nie owijając w bawełnę...
              • lomek2 Re: Drabbu pod uwagę 08.04.08, 16:10
                Sorki, to miało być pod wypowiedzią drabbu.
    • kowalik22 Re: Papirusowi pod uwagę 08.04.08, 08:47
      Drabbu napisał:
      > Pani Pszczółkowska (zresztą zatrudniona w Urzędzie od wielu lat)
      > nie powinna pracować w Urzędzie w takim przypadku, gdyby była
      > kierownikiem swego referatu i podlegała bezpośredniemu
      kierownictwu
      > męża-burmistrza. O ile mi wiadomo, taki przypadek nie zachodzi. I
      > te podejrzenia, tak jak powyższe, są gołosłowne.

      Niesłusznie przypisujesz Papiemu to, czego nie napisał.Papi nie
      odnosił się do faktu, że żona B. pracuje w Urzedzie, a do tego, że
      nie powinna pracować w referacie zamóweień publicznych:
      >Na pewno nie pomaga mu
      >zatrudniona żona w gminie w referacie zamówień publicznych, bo
      >budzi
      >to jednoznaczne podejrzenia. Dział zamówień publicznych to styk
      >biznesu z admisnitracją więc z natury swojej rzeczy jest narażony >
      > na korupcję. Nie powinna tam pracować

      I Papi ma rację. Cóż z tego, że formalnie referat ten podlega vice?
      Wszystkie umowy na zamówienia publiczne podpisuje Burmistrz, więc
      bezpośrednio on akceptuje - poprzez zawarcie umowy - wybór wykonawcy
      w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego, które
      przeprowadza referat, w którym pracuje małżonka. Z prawnego punktu
      widzenia może i wszystko jest OK, ale może to budzić uzasadnione czy
      nie - wątpliwości natury etycznej - moralnej, jak wolisz. I to
      jedynie - moim zdaniem - napisał Papi.
      A przy okazji - kto kieruje tym referatem?

      Czepiasz się słówek, Drabbu, w poście Papiego, nie patrzysz na
      całość i kontekst. Co by nie napisać o Papirusie, to zarzucić mu, że
      robi "koło pióra" jest nadużyciem.
      Drabbu napisał:
      > Uważam zdecydowanie, że radny nie może sprzeniewierzać się
      > uczciwości i rzetelności w ocenie. Nie może swojej oceny ani
      > formułować, ani podawać do publicznej wiadomości na podstawie
      > własnych uprzedzeń, fobii ani nie może posługiwać się insynuacjami
      > i gołosłownymi zarzutami. Oznacza to m.in. że i mieszkańcy nie
      > dostają właściwego obrazu, jest to nadużyciem zaufania wyborców.
      >
      > GDY TAK SIĘ CZYNI, TRACI SIĘ TEŻ MORALNE PRAWO DO WYKONYWANIA
      > MANDATU RADNEGO. Moim zdaniem, straciłeś to prawo, Papirusie.

      Stracił prawo? A na jakiej podstawie? że ma własne zdanie i ośmiela
      się je napisać? To na czym, Twoim zdaniem, ma polegać rola radnego w
      kontrolowaniu działań burmistrza? Na potakiwaniu, klaskaniu (gdy
      jest OK) i na siedzeniu cicho, gdy coś - według jego osądu - jest
      nie tak, jak być powinno? Radny ma prawo do własnej oceny, tak jak
      każdy z nas - własnej, a więc i czasem subiektywnej. Moralne prawo.
      I do wyrażania opinii. Inaczej po cóż byliby radni?

      Dzień dobry wszystkim :)
      • drabbu Re: Papirusowi pod uwagę 08.04.08, 10:51

        Do Papirusa: NIGDY nie twierdziłem, jakoby Pszczółkowski nie
        nadawał się na burmistrza. Jeszcze jedno takie kłamstwo na mój
        temat, a zażądam przed Radą, abyś się z nich publicznie
        wytłumaczył. I już nie wycieraj sobie więcej paszkwilnej gęby moim
        nickiem.

        Do Kowalik: jak już niedawno prosił Cię Robert, "skup się", czytaj
        uważnie i postaraj się zrozumieć, o co w istocie chodzi. Nabieram
        pewności, że formalistką jesteś wyłącznie wtedy, gdy sama uważasz
        to za wygodne. Zastanów się w szczególności nad tym, że mieszkańcy
        też są po to, aby mieć swoje zdanie o działaniach radnych. Inaczej,
        po cóż byliby mieszkańcami? Ja swoje wyraziłem.
        • kowalik22 Re: Papirusowi pod uwagę 08.04.08, 11:13
          Drabbu napisał:
          > Do Kowalik: jak już niedawno prosił Cię Robert, "skup się", czytaj
          > uważnie i postaraj się zrozumieć, o co w istocie chodzi. Nabieram
          > pewności, że formalistką jesteś wyłącznie wtedy, gdy sama uważasz
          > to za wygodne. Zastanów się w szczególności nad tym, że mieszkańcy
          > też są po to, aby mieć swoje zdanie o działaniach radnych.
          Inaczej,
          > po cóż byliby mieszkańcami? Ja swoje wyraziłem.

          No i gdzież tu widzisz, w tym, co napisałam, sprzeczność w tym co
          obecnie piszesz?
          Skoro mieszkańcy mogą wyrażać swoje zdanie - i tu się z Tobą
          zgadzam - to dlaczego nie mogliby swojego zdania wyrażać radni?
          Nikt nie odbiera Ci prawa do wygłaszania swoich opinii, nie odbieraj
          więc go innym.
          A to, że zdania te i opinie bywają róźne, w zależności od osoby,
          która je wyraża, to już zupełnie inna sprawa.

          Formalistką jestem? I owszem, nawet większą, niż Ci się wydaje. Ale
          oprócz przepisów istnieje jeszcze owo "coś", co się nazywa etycznym
          postępowaniem. Tego nie znajdziesz w przepisach.
          Tylko co ów zarzut (formalistka tylko wtedy, gdy to jest wygodne) ma
          wspólnego z tym o czym piszemy? Mam podesłać przepisy z Konstytucji
          (o wolności slowa), z ustawy o samorządzie gminnym (o prawach i
          obowiązkach radnego)?
          Mogę, tylko po co? Przecież w zasadzie nie muszę udowadnaić Ci tego,
          o czym wiesz i z czym się - w istocie - zgadzasz.

          Jeśli - Twoim zdaniem - nie rozumiem "istoty" problemu, to mi to
          proszę, objaśnij.
          Pozdrawiam ciepło :)
    • nomad997 Obiecanki cacanki... 08.04.08, 11:32
      W temacie nowego burmistrza napisze jedno: od września (ubiegłego roku) obiecano
      lepszy rozkład jazdy dla KMŁ - miało być więcej kursów.
      Na horyzoncie już następne wakacje, a nowego rozkładu jak nie było, tak nie ma.
      Ludziom kit nawciskali, naobiecywali, i teraz się z nich śmieją.
      • wiola1950 Re: Obiecanki cacanki... 08.04.08, 11:44
        Może ktoś raczy wyjaśnić jak to jest z tymi funduszami unijnymi.
        Staramy sie o nie czy już nie ktoś pisze o jakimś roku 2012 przecież
        to już inna kadencja. Jeden burmistrz nic nie robił teraz drugi
        także nic nie robi. Nawet w najdalszej wsi na prowincji gminy
        dostają bez problemu dotacje a w Łomiankach dalej to samo. Miało się
        to zmienić i co?
        • drabbu Re: Obiecanki cacanki... 08.04.08, 12:14
          W duuużym skrócie: obecnie Łomianki mają szansę - jeżeli postarają
          się odpowiednio - na uzyskanie dotacji do budowy sieci wodno-
          kanalizacyjnej z unijnego programu "Infrastruktura i Środowisko".
          Program ten został uruchomiony przez Brukselę w grudniu ubiegłego
          (2007) roku. Ma działać do roku 2013 włącznie. Należy podkreślić,
          że osiągniemy dotację (chyba w wys. ok. 40 procent), a nie pokrycie
          kosztów budowy całości. Pierwszym miesiącem składania wniosków był
          dopiero co miniony marzec, a można je składać co kwartał (aż do
          2013). Programem tym w Polsce zarządza Min. Środowiska.
          Procedura starań jest złożona i wielostopniowa, wysoce
          biurokratyczna. Wniosek liczy 22 strony, przy czym każdy punkt
          wymaga wielu załączników, załączników do załączników a wszystkie
          muszą odpowiadać określonym wymogom formalnym. Wniosek może zostać
          odrzucony na każdym etapie starań. Jeden z podstawowych warunków to
          przedstawienie tzw. Studium Wykonalności. Łomianki mają Studium
          Wstępne - opracowane już w obecnej kadencji; nie jest więc tak, że
          "teraz drugi nic nie robi", niemniej ono samo nie wystarczy. Jak
          się wydaje, wiele innych koniecznych dokumentów Gmina będzie
          musiała opracować (wniosek musi być kompletny i całkowicie we
          wszystko "wyposażony"). Jest to praca na przeciąg dłuższego czasu i
          wymaga fachowców.
          • jur20 Re: Obiecanki cacanki... 08.04.08, 14:52
            drabbu Ty chyba zajoles miejsce brycka mam wrazenie ze jestes
            doradca tej kliki ciekawe ile ci placa .Wlasnie Burmistrz zamiast
            wspolpracowac z rada i dobierac sobie wyspecjalizowanych
            pracownikow tzn.fachowcow np co by umieli uzyskac z Uni pieniadze
            itd itp....to dzieli Rade a powinien wysluchac krytyk i laczyc
            ich.Ale tak nie bedzie dopoki beda jego;doradcy ;ludzie nie majacy
            pojecia o zarzadzaniu gminy o samorzadzie,co za fachowiec jest
            przewodniczacy rady?.czy Pani tzw ; zasluzona;jak ty drabbu ja
            nazwales i jej spolka z ul.Goscincowa i Spacerowa .... zwykle
            pieniaczki ,czy Wierzbicki ,ktory jest w Radzie nadzorczej WOD. a
            przeciez pozbyli sie go w tzw ;;Proszkach;.Malo mu jak jest RADNYM
            POWIATU i tam w Powiecie niech dla Lomianek cos zalatwi ale tu tez
            kasa,kasa,kasa.Dlatego zadnych pieniedzy z Uni nie bedzie . A ty nie
            mydl oczu ludziom drabbu.a szkoda ,ze niektorzy sie uzaleznili nie
            maja swojego zdania tylko dla kasy czy zatrudnienia rodzin
            bezmyslnie podnosza reke moze nawet nic czasami nie
            rozumiejac,jestem zawiedziony jako wyborca bo glosowalem na nich.
            • kowalikapol Re: Obiecanki cacanki... 08.04.08, 15:48
              Polskie piekiełko w całej okazałości. Odezwał się Jur – głos ludu,
              bicz boży, tropiciel afer i cudzej kasy. Ma za złe, że ONI
              zarabiają, w urzędzie mają rodziny, nie są fachowca na miarę Jura .
              Tylko Jur i trzech rycerzy z Rady Krystecki, Rusiecki , Kłodkiewicz
              chcą dobrze ( faktycznie chcą). Reszta to miernoty. Gdyby reszta
              radnych była jak wyżej wspomniani rycerze trzej i Jur, to dziś
              Łomianki były by skanalizowane, zwodociągowane, a mieszkańcy
              jeździliby luksusowymi autobusami niskopokładowymi. Cóż prostszego,
              jak podjąć uchwałę. Proste widzenie świata przez Jura przypomina mi
              przekaz z ulubionego radyjka z Torunia.
            • lolaxyz Re: Obiecanki cacanki... 08.04.08, 17:26
              jur20 napisał:

              > drabbu Ty chyba zajoles ...

              dodan i po co zmieniać nick, nic to nie da jak nie nauczysz się
              ortografii.
              Przy okazji, Ty chyba miałes nick lpr przed wyborami, nieprawdaż?
              • dodan Re: Obiecanki cacanki... 09.04.08, 08:40
                o lola sie odezwala, pochlebczyni burmistrza, lomka i wszystkich
                potrzebnych. Jak zwykle niewiele rozumie z tego co sie dzieje ale
                chwalic i bronic trzeba ot tak dla zasady! Taka juz jest ta nasza
                lola. Lola a nogi ogolilas, czy znowu biegasz jak sarna?? Pamietaj
                ze w dzisiejszych czasach to malo higieniczne. Dla twojej wiadomosci
                mam tylko jeden nick. Jeden i tylko jeden w przeciwienstwie do
                ciebie.
                • lolaxyz Re: Obiecanki cacanki... 09.04.08, 08:58
                  Gratuluje dodan umiejętności czytania ze zrozumieniem, jak na to
                  wpadłeś, że pytając cię o stary nick miałam tak naprawdę na myśli
                  chęć pochwalenia burmistrza? :))))
                  • dodan Re: Obiecanki cacanki... 09.04.08, 09:41
                    oj lola dobrze cie znam i czytam w twojch myslach:-))), zreszta ty
                    nic innego na forum nie napisalas, oprocz piesni chwalebnych na
                    czesc potrzebnych...
          • wiola1950 Re: Obiecanki cacanki... 08.04.08, 15:13
            drabbu napisał: Ma działać do roku 2013 włącznie. Należy
            podkreślić, > że osiągniemy dotację (chyba w wys. ok. 40 procent), a
            nie pokrycie> kosztów budowy całości.



            Jest tylko jeden problem. Kadencja obecnych władz kończy się 2010r.
            To kto będzie się starał w 2012 tego nie wie nikt. Obietnica
            wyborcza pozostanie już na pewno niespełniona.
            Oto strona funduszy strukturalnych. W liście projektów usuniętych na
            str. 9 są niestety Łomianki. Ja znałam już w Łomiankach burmistrza
            co obiecywał fundusze.
            www.funduszestrukturalne.gov.pl/NSS/programy/krajowe/poiis/projekty/

            • tuzimka Re: Obiecanki cacanki... 08.04.08, 16:30
              wiola1950 napisała:
              > Jest tylko jeden problem. Kadencja obecnych władz kończy się
              2010r.
              > To kto będzie się starał w 2012 tego nie wie nikt. Obietnica
              > wyborcza pozostanie już na pewno niespełniona.


              Wcale nie musi tak być, że niespełniona. To zależy od tego, ile
              potrzebnej dokumentacji mają Łomianki dotąd. Gdyby liczyć od zera,
              to sprawa może potrwać około roku, ale raczej mniej, niż więcej.
              Czyli, powiedzmy, połowa 2009 - w kadencji. Tylko trzeba pamiętać,
              że złożenie wniosku nie daje pewności przyznania pieniędzy, poza
              tym, trzeba mieć i tzw. "własny wkład".
              To jest realne, ale pod warunkiem zgodnej współpracy wszystkich
              organów. Trezba daleko na bok odłożyć wszystkie "anse" odbierające
              zdrowy rozum, wytykanie sobie haseł, co ktoś powiedział, nie
              powiedział, a mimo to jest nagrane, żony, archiwa i ekipy.
              • jur20 Re: Obiecanki cacanki... 08.04.08, 17:07
                tuzimka napisała:

                > wiola1950 napisała:
                > > Jest tylko jeden problem. Kadencja obecnych władz kończy się
                > 2010r.
                > > To kto będzie się starał w 2012 tego nie wie nikt. Obietnica
                > > wyborcza pozostanie już na pewno niespełniona.
                >
                >
                > Wcale nie musi tak być, że niespełniona. To zależy od tego, ile
                > potrzebnej dokumentacji mają Łomianki dotąd. Gdyby liczyć od zera,
                > to sprawa może potrwać około roku, ale raczej mniej, niż więcej.
                > Czyli, powiedzmy, połowa 2009 - w kadencji. Tylko trzeba pamiętać,
                > że złożenie wniosku nie daje pewności przyznania pieniędzy, poza
                > tym, trzeba mieć i tzw. "własny wkład".
                > To jest realne, ale pod warunkiem zgodnej współpracy wszystkich
                > organów. Trezba daleko na bok odłożyć wszystkie "anse" odbierające
                > zdrowy rozum, wytykanie sobie haseł, co ktoś powiedział, nie
                > powiedział, a mimo to jest nagrane, żony, archiwa i ekipy.
                DOBRZE mowisz ale gdzie byli do tej pory troche czasu juz minelo
                ZEBY DO tej pory nie bylo nic zlozone w tej sprawie , zamiast
                burmistrz godzic to towarzystwo to pozwala na to zeby byly zgrzyty
                miedzy radnymi .on powinien byc menadzerem ,i dyplamata .Pieniadze
                sie wydaje gdzie ta biala ksiega powinna byc opublikowana
                podobno ,iles to opracowanie kosztowalo i co z tego wyszlo. CZy
                ktos z niej wyciagnal wnioski.wszystko to kosztuje.Mam wrazenie ze
                GMINA NIE RZADZI BURMISZTRZ On ma najmniej do powiedzenia ,w takim
                wypadku zle bedzie w Lomiankach.
    • riposta2 Re: Papirusowi pod uwagę 08.04.08, 19:54
      Niegdyś przytakiwałeś papirusowi, przeanalizowałem wpisy na Forum, a
      dziś go krytykujesz. Coś jednak musiało się zadziać w tzw.
      międzyczasie, może jesteś wrażliwy na uroki pani z ul. Spacerowej i
      dałeś się omamić.
      A może po prostu jesteś małym, biednym misiem o małym rozumku,
      którego wystarczy poklepać po tłustym brzuszku, a już się cieszy i
      zabawnie macha tłustymi rączkami i nóżkami w przykrótkich
      spodenkach? A może lubisz delikatny powiew epoki PRL-u, którą
      reprezentuje owa Pani zasłużona ze Spacerowej.
      Ciekawe, czy tak się Twoim zdaniem zasłużyła, uchyl nam rąbek
      tajemnicy. Może działa kojąco na twoje skołatane nerwy i porywy
      złości?
      Odpowiedz, proszę na te króciutkie pytanka.
      Naprawdę jesteś przezabawnym misiem.
      • grzybowaa Re: Papirusowi pod uwagę 08.04.08, 20:34
        Zadziwiające jak potrafisz obrażać ludzi. Poziom dyskusji sprowadzasz do
        rynsztoka i zamiast argumentów dyskutujesz "tureckimi sweterkami" i obrażaniem
        innych.

        Każdy, kto ma choć trochę zdrowego rozsądku - przestaje czytać i każdy
        pojawiający się nowy nick omija z daleka.
        Czy naprawdę brak ci rzetelnych argumentów, ze posiłkujesz się inwektywami i
        obrażasz tych, którzy nie wstydzą się przyznać kim są w realu.

        Taki z ciebie odważny misiu.

        Niestety styl zdradza autora - także nie ma sensu tworzenie wielu nicków i
        pisanie pod każdym tego samego z tymi samymi błędami.
        • dodan Re: Papirusowi pod uwagę 09.04.08, 09:03
          ooo zupia grzybowa tez sobie wydedukowala, obie naprawde jestescie
          madre...Ja dodan oswiadczam ze mam tylko jeden nick!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka