papirus22
14.09.08, 21:18
Krzysztof Śmietana2008-09-14, ostatnia aktualizacja 2008-09-14 20:15
Nie ma już żadnych szans na to, by przed Euro 2012 powstała nowa
trasa wylotowa z Warszawy w stronę Gdańska. Przez protesty i
opieszałość Ministerstwa Środowiska warszawiacy jeszcze długo będą
stać w korkach na rogatkach stolicy
Nowa droga ekspresowa S-7 miała m.in. ułatwić ominięcie wiecznie
zakorkowanych Łomianek. Wielu urzędników do niedawna liczyło, że
trasa powstanie przed Euro 2012. Ułatwiłaby przejazd kibicom między
Warszawą i Gdańskiem. W obu miastach mają być rozgrywane mecze w
czasie piłkarskich mistrzostw.
O szybkiej budowie arterii możemy jednak tylko pomarzyć. Trasa
utknęła u ministra środowiska. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i
Autostrad od początku 2007 r. czeka, aż wskaże on najlepszy wariant
przebiegu drogi.
Jest ich kilka. Najczęściej rozpatrywane to: • zaplanowany 40 lat
temu przez Chomiczówkę i dalej obrzeżami Puszczy Kampinoskiej; •
wariant omijający Chomiczówkę przez Radiowo i dalej tak jak
poprzedni; • wariant z odnogą Wisłostrady na Bielanach dalej nad
Wisłą powiększonym wałem przeciwpowodziowym w stronę Czosnowa.
Jeszcze w maju wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski zapowiadał rychłe
wybranie ostatecznego przebiegu drogi. - Ministerstwo Środowiska
zapewnia nas, że lada dzień uzgodni przebieg arterii - mówił nam
wtedy.
Ale minister środowiska zamiast podjąć w końcu decyzję, poprosił o
kolejne opinie. Tym razem krajową komisję ds. ocen oddziaływania na
środowisko. Ta zebrała się w lipcu i uznała, że raport środowiskowy
musi zostać uzupełniony. M.in. zażądała szczegółowych wyjaśnień w
sprawie zastosowanych kryteriów do oceny wariantów drogi. Firma DHV,
która przygotowywała raport, wyjaśnienia przesłała w sierpniu.
Ministerstwo Środowiska twierdzi, że wciąż nie ma odpowiedzi. -
Kiedy dostaniemy to uzupełnienie, sprawa zostanie bezzwłocznie
rozstrzygnięta - twierdzi Michał Milewski z wydziału prasowego
resortu.
- W tym tempie to się u nas wiele nie zbuduje. Dlaczego minister
środowiska dopiero latem skierował sprawę do owej komisji? - dziwi
się Robert Chwiałkowski ze stowarzyszenia SISKOM, które wspiera
rozwój infrastruktury transportowej.
Przypuszcza, że urzędnicy nie chcą podjąć decyzji, bo boją się
kolejnych protestów. Planowany od 40 lat wariant został zaskarżony
m.in. przez mieszkańców Chomiczówki i Dąbrowy Leśnej, czyli
zachodniej części Łomianek. W tej ostatniej mieszka m.in. były
wicepremier Roman Giertych. Według wojewódzkiego inspektora
sanitarnego podstawowy wariant jest jednak najlepszy.
Podobnie opóźniają się przygotowania do budowy innych ekspresówek
wokół stolicy. Protesty wstrzymują wytyczanie nowej wylotówki na
Kraków i Katowice, która ominie zakorkowane Janki i Raszyn.
Niektórzy mieszkańcy Magdalenki nie chcą budowy bezkolizyjnego węzła
na skrzyżowaniu trasy krakowskiej z drogą nr 721 do Piaseczna.
Również w tym przypadku ich protestem ma się zająć minister
środowiska.
Opornie idzie kupowanie gruntów pod pierwszy odcinek Południowej
Obwodnicy Warszawy od Ursusa do lotniska na Okęciu. Na razie są
tylko szanse, że na początku przyszłego roku zacznie się budowa
dwukilometrowego odcinka tej trasy od portu lotniczego do
Puławskiej. Równocześnie miałby też powstać pięciokilometrowy
fragment Trasy N-S od lotniska wzdłuż torów kolejowych do ul.
Marynarskiej. Przetarg w tej sprawie ma być ogłoszony jeszcze we
wrześniu.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,5694241,Wylotowka_do_Gdanska_utknela_w_ministerstwie.html