Dodaj do ulubionych

Najlepszy weterynarz

16.12.03, 19:09
To moi zacznie swoja bytność tutaj od prywaty: rodzina się powiększyła o
szczeniaka- proszę łaskawych Państwa o radę, do którego łomiankowskiego
weterynarza najlepiej się udać?

Chodzi mi rzecz jasna o takiego z podejściem.....dziękuję.
Obserwuj wątek
    • esscort Re: Najlepszy weterynarz 16.12.03, 20:28
      Ja myślę, że na co dzień najlepszy weterynarz to taki, który jest "dostępny"
      niemal zawsze. Czyli ma przystepne godziny "normalnych" przyjęć (także np.
      soboty), ale w nagłych przypadkach przyjmie zawsze. Czyli z tego wniosek, że
      powinien mieszkać przy gabinecie i nie pojmować swojej pracy jako urzędowania.
      Dobrze też, gdy masz do niego niezbyt daleko. Ja mieszkam w Dąbrowie, więc
      chodzę z psem do dr Frymus na Pionierów. U innych weterynarzy nigdy nie byłem,
      więc nic na ich temat nie umiem powiedzieć. A jest tych weterynarzy w
      Łomiankach chyba co najmniej tyle co wulkanizatorów
      • toulaa Re: Najlepszy weterynarz 16.12.03, 21:18
        Dziękuję bardzo, skorzystam z Twojej rady.
        A o wulkanizatorach uwaga b. słuszna, ich ilość mnie zszokowała po
        przeprowadzeniu się tutaj, podobnie jak ilość fryzjerów.

        pozdrawiam- t.
        • macinak Re: Najlepszy weterynarz 18.12.03, 00:03
          Ponieważ mam aż 3 i to całkiem dużych rozmiarów psy to jakiekolwiek prowadzanie
          ich do weterynarza w moim wypadku jest wykluczone. Dlatego weterynarz odwiedza
          nas w domu :) dlatego nie ma znaczenia, że jego gabinet jest w Warszawie chyba
          na ul. Kochanowskiego. Na temat naszego vet'a nie będę się wypowiadać bo
          musiałabym wystawić mu przesłodką laurkę.
          Jeżeli chodzi o lekarzy łomiankowskich to moja sąsiadka leczy swojego pieska na
          Ogrodowej i z tego co wiem jest zadowolona.
          Pozdrawiam Gośka
          • toulaa Re: Najlepszy weterynarz 18.12.03, 11:05
            Dziekuje w imieniu swoim i Thora:)))
          • esscort Re: Najlepszy weterynarz 19.12.03, 00:05
            Dlaczego wykluczone? Gdybyś miała weterynarza blisko domu, to bierzesz jednego
            pieska na spacerek, idziesz sobie, skręcasz do weterynarza i trach mu (psu, nie
            wetrynarzowi)zastrzyk na nosówkę. Za jakiś czas to samo z drugim, potem z
            trzecim pieskiem. I po krzyku.
            • esscort Re: Najlepszy weterynarz 19.12.03, 00:16
              I "pozałominakowska" uwaga o weterynarzach. Jeszcze nie słyszałem, żeby
              weterynarz zapisując zwierzakowi antybiotyk zapomniał o zapisaniu jakiegoś
              preparatu osłonowego na odnowienie flory bakteryjnej. Tymczasem
              lekarzowi "ludzkiemu" z reguły pacjent musi o tym sam przypomnieć. Dlaczego?
              Może dlatego, że weterynarze lubia swoich pacjentów...
            • macinak Re: Najlepszy weterynarz 19.12.03, 22:32
              Teoretycznie masz rację ale:
              1. po drodze jest dużo ogródków z psami - przy każdym z nich trzeba się
              zatrzymać i trochę poujadać
              2. oprócz psa musiałam byłam zabierać ze sobą również wózek z przynajmniej 1
              dzieckiem (starsza córa na szczęście od 3 miesięcy chodzi do przedszkola, ale
              młodsza nadal jest domowa :)
              pkt 1 i 2 x 3 psy = musiałabym brać chyba dzień wolny w pracy - gdybym
              oczywiście miała pracę :) i wynajmować opiekunkę do dziecka - gdybym nie
              chciała małej tarmosić ze sobą do vet'a :)
              a 3 i najważniejszym punktem jest to, że nas pan doktor jest na telefon :)a i
              lecznica w której pracuje jest o.k.
              Ech, cisną mi się te peany na klawiaturę, ledwo je powstrzymuję
              Pozdrawiam Gośka
    • catala Re: Najlepszy weterynarz 21.12.03, 04:19
      Przez 2 lata prowadzalam swoich 2 "chłopców" do Frymusów. Są OK, jesli psu nic
      nie dolega, czyli trzeba zrobić szczepienie, pobrać krew czy inną banalną
      rzecz. Problemy zaczęły się wraz z pojawianiem się coraz to nowych
      dolegliwości, których ani profesor ani jego żona nie potrafili zdiagnozować.
      Jedyne szczęście takie, że nie walczyli do końca (który wiadomo jaki by był, bo
      dolegliwości byly poważne), tylko powiedzieli, że może byśmy się skonsultowali
      z kimś innym. Dodam, że w końcu definitywnie się z nimi rozstaliśmy i obecnie
      leczymy się u cudownej pani doktor, ale niestety aż na Bródnie.
      Najbardziej u Frymysów denerwowało mnie to, że za wypisanie głupiej recepty (na
      coś, co wcześniej pies dostał od nich, ale się już skończyło) brali 10 zł!
      Przecież i tak płaciliśmy za wizyty i kontrole!
      Aha, definitywnie rozstaliśmy się dokładnie rok temu, kiedy usłyszałam,że teraz
      są święta i teraz porad nie udzielają! Widocznie niesłusznie myślałam, że
      weterynarz to zawód z powołania...
      • esscort Re: Najlepszy weterynarz 22.12.03, 09:49
        A ja nigdy u Frymusów nie spotkałem się z odmową przyjęcia. Prawdą jest jednak,
        że moja suka nie jest szczegolnie chorowita. Ale raz złapała jakąś zarazę,
        myślałem, ze już nie przeżyje, ale Frymusowie ją z tego wyciągneli. Troche
        denerwuje mnie to, że nie przypominają o terminach szczepień. Maja wszystkie
        psy w komputerze, maja numer telefonu, ale nie przyjdzie im do głowy zadzwonić
        z informacja, że czas na szczepienie. Może nie chcą się narzucać...?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka