omega_7
19.03.05, 11:09
Planowanie - to teraz nowa strategia obecnej władzy miasta. Dotychczasowe informacje o osiągnięciach łatwo zweryfikować. Już nieraz burmistrz ośmieszył się takimi informacjami w lokalnym IP. Najwyższe szczyty absurdalnych treści wydrukowano w Nr1/9/2003, w tekscie "Na krechę" - Polemika. Wynika stamtąd, że praktycznie, gdyby nie burmistrz, mieszcańcy Piechowic wiedliby żywot w prehistorycznej enklawie. Dopiero on załatwił kanalizację, telefonizację zbudował drogi i trzy mosty w Piechowicach, oraz całą pozostałą infrastrukturę miasta (warto sięgnąć po ten numer IP).
Teraz zmieniono strategię. Planowanie jest bezpieczniejsze, nie można go zweryfikować na konkretnych faktach. Zawsze można powiedzieć, że chęci były, ale sytuacja (oczywiście niezależna od władz) nie pozwoliła na realizację.
Każdy kto zagłębi się w lekturę Planu Regionalnego i logicznie pomyśli, biorąc pod uwagę sytuację finansową chociażby(ale i nie tylko)Piechowic, że założenia planu, to czysta fikcja literacka. Już pojawiają się sprzeczności w działaniach i oświadczeniach burmistrza. Chociażby sprawa Kark Systemu Kan. Odrzucenie planów budowy na ostatniej Sesji motywuje się brakiem środków, jednocześnie burmistrz oświadcza, że gmina sama znajdzie środki i zbuduje kanalizację we własnym zakresie. Główny powód odrzucenia KSK wszyscy w Piechowicach znają, ale to już inny temat.
Z lektuty PRL wynika, że już od 2006 roku zaczną się w Piechowicach poważne inwestycje i to w wielu dziedzinach jednocześnie. Po roku 2009 Piechowice będą co najmniej drugim Hongkongiem. Warunek (domyślny) - trzeba obecnej władzy dać możliwość realizacji tych wspaniałych planów na co najmniej następną kadencję.