prozaik1
02.11.06, 10:24
Idąc drogą, niącąc torbę
mijam ludzi, małych, dużych
jeden chyba miewa korbę
bo burmistrza sobie wróży
I ulotki w garści nosi
na rowerku szybko bryka
po chodniku pieszy zmyka
A on goni, o głos prosi
Aż się zmęczył i zadyszał
Ktoś mu krzyknął - on usłyszał:
RĘBISZ BO SIĘ ZAZIĘBISZ.