Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Absolwentka

    12.10.09, 13:29
    Witam,
    w czerwcu obroniłam tytuł mgr inż. i od tego momentu szukam pracy...i
    w tym cały problem...
    Jako studentka dorabiałam troszkę "na czarno" troszkę na umowę
    zlecenie, ale studia dzienne były na tyle absorbujące, że w roku
    akademickim ciężko było znaleźć coś konkretnego. Zreszta znalezienie
    pracy jako student jest niczym w porownaniu do absolwenta.

    I to moje pytanie, jak zdobyć konkretne doswiadczenie,
    wyspecjalizowac sie w jakims kierunku skoro bez dosiwdczenia 2-3
    letniego nie chca.

    Z praca na przeczekanie tez prosto nie jest, bo chociazbym chciala
    isc do jakiego sklepu to tez brak mi doswiadczenia w tym zakresie.

    I jak tu się usamodzielnić.

    Ostatnio mialam podjac staz ale na przeszkodzie stanąl brak wlasnego
    samochodu, ale jak kupic cos skoro sie nie ma za co??

    Bledne kolo. Nie ma dnia zebym nie przegladala ogloszeń na kilku lub
    kilkunastu portalach, strona itd.

    jedyne doswiadczenia jakie mam to prace biurowe.
    Stawalam do konkursow w urzedacj jednak zaprzestalam jak pracujaca
    tam znajoma powiedziala ze tylko nieliczne stanowisak obsadzane sa w
    drodze konkursu. tzn. takie gdzie potrzeba konkrestnego specjalisty,
    bo na inne zawsze jakis bezrobotny w rodzinie lub w srod znajomych
    sie znajdzie.

    na szukanie pracy poza aglomeracja slaska tez nie moge sobie
    pozwolic, bo zarobki absolwetna nie pozwola mi sie utrzymac.

    Może ma ktoś jakis pomysl jak jeszcze sobie radzic??
    Obserwuj wątek
      • red-qwerty Re: Absolwentka 12.10.09, 13:30
        przepraszam za błędy ... to z przypływu emocji ;)
      • Gość: znamy to Re: Absolwentka IP: *.coopervision.eu.com 12.10.09, 15:37
        > Jako studentka dorabiałam troszkę "na czarno" troszkę na umowę
        > zlecenie, ale studia dzienne były na tyle absorbujące, że w roku
        > akademickim ciężko było znaleźć coś konkretnego.

        ..co jest i bylo odwiecznym problemem wielu ludzi..

        > jak zdobyć konkretne doswiadczenie,
        > wyspecjalizowac sie w jakims kierunku skoro bez dosiwdczenia 2-3
        > letniego nie chca.

        ..co jest i bylo odwiecznym problemem wielu ludzi...

        > Ostatnio mialam podjac staz ale na przeszkodzie stanąl brak
        wlasnego
        > samochodu, ale jak kupic cos skoro sie nie ma za co??

        .. co jest i bylo odwiecznym problemem wielu ludzi..

        > Bledne kolo. Nie ma dnia zebym nie przegladala ogloszeń na kilku
        lub
        > kilkunastu portalach, strona itd.

        ..co robi i robilo od dawna wielu ludzi..

        > Stawalam do konkursow w urzedacj jednak zaprzestalam jak pracujaca
        > tam znajoma powiedziala ze tylko nieliczne stanowisak obsadzane sa
        w
        > drodze konkursu. tzn. takie gdzie potrzeba konkrestnego
        specjalisty,
        > bo na inne zawsze jakis bezrobotny w rodzinie lub w srod znajomych
        > sie znajdzie.


        ..co jest niestety smutna prawda ale nie jest niczym mowym..> na
        szukanie pracy poza aglomeracja slaska tez nie moge sobie
        > pozwolic, bo zarobki absolwetna nie pozwola mi sie utrzymac.

        ..co tez nie jest niczym nowym, w sensie w ramach Polski.

        Absolwentko, przedstawilas typowe (i niewydumane) problemy. Nie
        wysslalas z palca, bo tak juz niestety bylo i jest.
        To wszystko jest i bylo czyms dosc oczywistym od lat - wiec
        przynajmniej nie powinno byc zaskoczeniem; Tylko pytanie: tak wiec
        jaki przez caly czas studiow mialas pomysl zeby sobie z tym
        poradzic? Bo wyglada na to, ze nie masz koncepcji co teraz zrobic,
        co sie zmienilo odkad zaczelas studiowac?

        Bo troszke tak brzmi jakbys byla zaskoczona.

        To tak troszecke jakbys poszla sama w dzikie gory bez pozywienia,
        picia, i potem pytala co masz zrobic bo jestes glodna i pic Ci sie
        chce.

        > Może ma ktoś jakis pomysl jak jeszcze sobie radzic??

        Taki sam, na jaki wpadly setki tysiecy obecnych emigrantow ktorzy
        byli w podobnej lub identycznej sytuacji. Zostan "nieudacznikiem"
        i "uciekaj jak szczur z tonacego okretu, idac na latwizne".

        Brak funduszy nie pomaga, ale ja np. pozyczylem (na procent- sam
        nalegalem) pieniadze od rodziny na wyjazd, w 2 miesiace po wyjezdzie
        i pracy wszystko splacilem. Wiec to nie musi byc problem.
        Choc nikt nie mowi ze jest latwo.
      • Gość: charli Re: Absolwentka IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.10.09, 17:44
        a ja bym chcial byc znowu studentem, teraz tyle ofert pracy dla studentow a dla
        normalnych ludzi nie, bo po co, lepiej zaplacic mniej studentowi
      • nothing.at.all Re: Absolwentka 12.10.09, 17:48
        Musisz szukać - może staż, praktyki nawet bezpłatne na początek, jakieś
        możliwości pracy dorywczej, która da Ci jakiekolwiek doświadczenie. Niestety
        teraz cięzki okres, ale nie poddawaj się. Nie tylko Ty jesteś w takiej sytuacji.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka