Gość: stalówka
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
10.11.10, 10:08
Witam,
Chodzi mi po głowie pytanie, na które potrafię znaleźć odpowiedź, ale nie chciałabym opierać się wyłącznie na swojej inwencji twórczej: jaką pracę może wykonywać osoba "dobrze machająca piórem", czyli po prostu potrafiąca pisać? Chodzi mi nie tylko o techniczną umiejętność operowania słowem, a więc pisanie bezbłędne i poprawne stylistycznie, ale również o w miarę szerokie horyzonty piszącego (horyzonty społeczno-humanistyczne, tak bym to nazwała). Tym, co przychodzi mi do głowy, jest dziennikarstwo, copywriting i korekta. Nie wspominam o pisaniu twórczym, czyli "uprawianiu literatury", bo chodzi mi o działalność zawodową. Mówiąc krótko: o pisanie, które pozwoli mi się utrzymać.
Żeby uniknąć oskarżenia o bujanie w obłokach, napiszę od razu: jestem świeżo po studiach i nie spodziewam się, że krótko po nich zdołam zarobić piórem na życie. I w tym właśnie cały problem: chcę pisać, myślę też o doktoracie, ale wiem, że żadna z planowanych aktywności nie przyniesie mi w tym momencie takich pieniędzy, jakich potrzebuję. O etat w gazecie czy czasopiśmie trudno, tak samo jest z wydawnictwami czy agencjami reklamowymi (do których notabene w ogóle mnie nie ciągnie), na rozkręcenie własnego interesu potrzeba czasu. Pisanie może więc na tę chwilę przynieść mi zysk jedynie dodatkowy.
Czy wobec tego, odsuwając ambicje i marzenia na bok, powinnam iść do sklepu, na słuchawkę, przy wielkiej dawce szczęścia do jakiegoś biura?
Widzicie inne opcje, które dadzą mi możliwość przeżycia i jednocześnie nie zmuszą do rezygnacji z tego, co naprawdę chcę robić? A może jednak da się te dwie rzeczy połączyć? Przepraszam, jeśli ten post wyda się komuś naiwny, ale przecież kto pyta, nie błądzi. Może też znajdzie się tutaj ktoś podobny do mnie?
Pozdrawiam serdecznie, niecierpliwie czekając na odpowiedź. :)