Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Problem z brygadzista

    IP: *.stimo.net 26.02.11, 22:34
    Otóż mam problem, pracuje od niedawna jako fizyczny pracownik. Praca jest dość ciężka, ale to zależy od brygadzisty.Owy brygadzista to raczej flegmatyk, sprawiajacy wrazenie troszczacego sie o pracownika, wscibski , dla niego słowo nie trzeba powiedziec 3 razy ale za kazdym razem coraz ciezej sie je wymawia bo facet potrafii tak podejsc ze omawiajac mu mam poczucie ze jestem świną. Pewnego dnia zaproponował mi szybsze otrzymanie premii ( taka premia przysługuje po pól roku pracy )w zamian za najtrudniejsza prace wymagajacą wiekszego wysilku fizycznego. Dodam ze 80 % pracownikow nie chce wykonywac tej pracy bo jest za cięzka i wykonuje ja tylko 3 starych wyjadaczy z wieloletnim starzem. Nie zgadzałęm sie poczatkowo na to bo kierowalem sie tym co inni mowili o tej pracy no ale brygadzista mnie podpuszczal że wieksze pieniadze ze ja mlody to mi napewno potrzeba, i pytal sie czy chce pracowac. Mowil że nie bede musial sie spieszyc przez miesiac czy 2 zebym sie wprawil i ile sztuk zrobie tyle bedzie a jak bede odczuwal ta prace to zebym mu powiedzial to mnie przeniesie na tydzien do czegos lzejszego. No i zgodzilem się, przez miesiac bylo ok a pozniej zaczelo sie poganianie. Facet mowil ze musze szybciej robic bo on daje mi premie i musi wiedziec za co mi ja daje. Po jakims czasie zaczela mnie meczyc ta praca i mialem dolegliwosci, bolaly mnie rece, wiec poszedlem do brygadzisty mu powiedziec zeby mnie zmienil i dal na lzejsza prace na tydzień. On z kolei mowi ze nia ma kogo dac itp itd i zebym wytrzymal 2 dni to mnie zmieni i po 2 dniach ten sam scenariusz co na poczatku zdania i tak pare razy. Zdenerwowalem sie i przypomnialem mu ze obiecal mi tydzien odpoczynku przy innym zajeciu a on dalej swoje ze nia ma ludzi itp. Gdy juz kazdego dnia do niego chodzilem powiedzial mi ze skoro nie daje rady to nie nadaje sie do pracy tutaj. Powiedzialem ze mnie oszukal, to w nastepny dzien przeniosl mnie na inna maszyna ale w za 2 dni znowu dal mnie tam gdzie przedtem. Powiedzialem ze pojde do lekarza bo nie daje rady i reka mnie boli a on mowi : ze wie ze jestem ambitnym chlopakiem i ze chce pracowac i ze umowa mi sie konczy ale jak nie bede dawal rady to nie przedluza ze mna umowy bo on potrzebuje pracownika ktory by caly czas to robil .( a mlodych pracownikow jest okolo 15 tylko nie chca tego robic i juz ). Na l4 nie chce isc bo potrzebuje pieniedzy a do tego ryzyko nie przedluzenia umowy, dodam ze jestem mily dla tego pana i wydaje mi sie ze on wykorzystuje to ze ciezko jest mi odmowic. Zawsze jak z nim rozmawiam to czuje sie tak jakbym ja mu robil krzywde nie on mi. Doradzcie
    Obserwuj wątek
      • Gość: sis Re: Problem z brygadzista IP: *.adsl.inetia.pl 27.02.11, 09:37
        Myślę, że to twoja pierwsza praca. Cóż tak sie pracuje w naszym kraju. Kierownik szuja to normalka. Co można Ci poradzić? Szukaj innej pracy.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka