Gość: KARO
IP: *.crowley.pl
14.05.04, 15:01
Dziś szefowa bardzo prestizowego projektu u Nas w firmie została dziewczyna
która jest przykladem totalnej blondynki w rozumowaniu w połaczeniu z
najbardziej wrednym stworzeniem na swiecie.
najczesciej mozna ją spotkac w kuchni na kawie, sniadaniu, lunchu...ryje i
kopie dołki pod naszym szefem, jest ogólnie nie miła nie sympatyczna, i co
chwila wychodza na wierzch Kwiatki jakie nam serwuje, a to cos nie dojechało
do Klienta, a to pomyliła sie w cenniku a to zle odbyła spotkanie i zawaliła
kolejny kontrakti taka informacja wyszła na rynek, nie radzi sobie ze zwykłym
excelem i językiem polskim
Dodam tylko ze nasz szef to naparwde dość senasowny facet...
Powiedzie mi wiec jak umotywowac jego decyzję????? Bo nie mam pojecia, nie ma
mowy o zadnym romansie...nie może mu się nawet podobac bo jest naprwde
fatalna wiec jak to wytłumaczyć