Gość: Internautka
IP: *.radom.vectranet.pl
07.02.14, 00:39
"Od znajomego, który pracował w tej firmie dowiedziałam się, że mój były szef i niedoszły przełożony ucięli sobie pogawędkę na mój temat. Pierwszy wystawił mi wilczy bilet, a drugi nie zweryfikował tych informacji. Po latach, kiedy się spotkaliśmy, były szef przeprosił mnie za to. Tłumaczył, że działał pod wpływem emocji. Żałował, że poniosłam tego konsekwencje - podsumowuje Aneta" Jedno przychodzi mi do głowy żałosne nic taki szef , nie chciałabym ani przeprosin ,ani rozmowy z kimś takim. Szkoda byłoby mi czasu na wysłuchiwanie bredni