Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Wasz pomysł na kasę

    14.09.04, 15:57
    Zapewne wielu z Was chciałoby dobrze zarabiać,kupić mieszkanie,fajny
    samochód,chciałoby założyć rodzinę i godnie żyć. Może macie jakieś dobre
    pomysły jak spełnić się w życiu i zdobyć to co się pragnie ? Zapewne na tym
    forum znajdzie się wiele zdesperowanych osób, co w ogóle nie mają pomysłów na
    życie i aby sobie ulżyć krytykują wszystkie posty. Ja po prostu zastanawiam
    się jak się czegoś dorobić, skoro miesięczna pensja 1500 pln starcza mi tylko
    na życie :-(
    Obserwuj wątek
      • Gość: Reader A czy w zyciu IP: *.sys.teleca.se 14.09.04, 16:05
        pragnie sie domu i samochodu? Bo jak dla mnie to chodzi o cos wiecej...

        Nikt nie ma recepty na sukces. Poza wyjatkami (genialnymi osobistosciami)
        cala reszta to bycie w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie czyli tzw.
        szczescie. No i praca z wykorzystaniem wlasnych zdolnosci.

        Grunt to widziec szklanke do polowy pelna a nie w polowie pusta. To daje jakies
        podstawy.

        • lowca1980 Re: A czy w zyciu 14.09.04, 17:01
          Widzę,że mamy nieco inne podejście. A czy w życiu żyję się tylko po to,aby żyć
          czy szuka drogi do sukcesu i szczęścia ? Miłość nie zawsze wystarcza na
          szczęście w życiu,a czekając na falę nie zawsze może ona nadejść. A może
          wypowiedzą się Ci co mają ok. 25 lat,a mimo tego rano spod parkingu bloku na
          warszawskim osiedlu wyjezdzają super furami,a w Galerii Mokotów szaleją
          monetami :-)
          • Gość: Reader No to IP: *.sys.teleca.se 14.09.04, 17:05
            chyba jest indywidalne podejscie kazdego - kazdy szuka czegos innego. Ja mam
            pieniadze i zadnego zadowolenia mi nie daja. No moze posrednio, gdy moge
            wykorzystac je by komus zrobic przyjemnosc.

            Nie pisalem by przyjac postawe bierna. Wrecz przeciwnie. Ale nie nalezy robic
            z pracy swojego celu w zyciu. 8 godzin pracy. 8 godzin dla rodziny i przyjaciol.
            8 godzin snu. Oraz soboty i niedziele wolne - to jesli chodzi o miejsce pracy w
            zyciu jak dla mnie.

            • Gość: wojtek Re: ale tym systemem "trójpolowym" podziału IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 17:10
              doby młody człowiek do niczego większego nie dojdzie w sensie statusu
              finansowego - poza sytuacjami dziedzicznymi, wygranymi w totlotka,
              przestępstwami etc.

              Gość portalu: Reader napisał(a):


              > Nie pisalem by przyjac postawe bierna. Wrecz przeciwnie. Ale nie nalezy robic
              > z pracy swojego celu w zyciu. 8 godzin pracy. 8 godzin dla rodziny i
              przyjaciol
              > .
              > 8 godzin snu. Oraz soboty i niedziele wolne - to jesli chodzi o miejsce pracy
              w
              > zyciu jak dla mnie.
              >
              • Gość: Reader Nie czuje IP: *.sys.teleca.se 14.09.04, 17:20
                Moze nie jasno sie wyrazam: pracowac by zyc a nie odwrotnie. Bo mozna sie
                obudzic z reka w nocniku (delikatnie mowiac) i mozliwoscia budowy wielkigo
                grobowca na cmentarzu dla najblizszej osoby z tych WIELKICH pieniedzy, ktore sie
                zarobilo.

                Chcesz do czego dojsc? To zastanow sie nad tym co potrafisz i co mozesz. Wyznacz
                sobie cele: co za rok, co za dwa, co za piec. I tak polowe z tego szlag trafi bo
                nie masz na wszystko wplywu. Ale bycie w polowie Kulczykiem moze tez kogos
                satysfakcjonowac...

                Nie jest lekko obecnie. Dlatego trzba miec solidne oparcie w tym co sie ma w
                danej chwili. By i tego nie stracic w pedzie po sukces.

                • Gość: wojtek Re: ale najpierw trzeba zapracować, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 17:24
                  żeby traktować pracę jako potrzebny, ale nie jedyny, element życia.

                  Mnie to zajęło ładnych parę (a może więcej ?) latek :)
                  • Gość: Reader Ja pracuje od 1999... IP: *.sys.teleca.se 14.09.04, 17:33
                    i mimo, ze od CEO czy Prezesa wciaz dzieli mnie kilka pieter, 20 tys
                    wypadnietych wlosow, oraz 4 klasy samochodow nie narzekam na finanse. To dopiero
                    poczatek.
                    • Gość: wojtek Re: Ja pracuję od ..., IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 17:40
                      powiedzmy, trochę wcześniej - przeszedłem już pracę "państwową", pracę
                      na "swoim" na początku lat 90-tych łacznie z handlowaniem na ulicy z łózek,
                      zachłyśnięciem się akcjami i giełdą itp.

                      W tej chwili od tych z pierwszych stron gazet dzieli mnie raczej kilknaście
                      pięter i 1-2 (może trzy) klasy samochodów - ale też nie narzekam i jeszcze
                      jedno: wiem, że do wszystkiego doszedłem sam (pomijam w tej chwili mój zespół
                      pracowników, ponieważ to nie na temat).

                      pozdrawiam
      • deltalima Re: Wasz pomysł na kasę 14.09.04, 18:24
        mieć oczy szeroko otwarte- moim zdaniem to jest gwarancją sukcesu. dokształcać
        się w niszowych kierunkach co zapewnia dobrze płatną pracę. nie być pazernym bo
        to rodzi frustrację gdy nakręca się spirala potrzeb, których realizacja
        pochłania coraz więcej czasu i energii. moje marzenie to stać się
        czterdziestoletnim rentierem- spokojnie i tanio żyć z odsetek od odłożonej
        kasy. temu celowi poświęcam swoją aktywność zawodową (40godzinny tydzień
        pracy). jak na razie wszelkie cele (metodą drobnych kroczków) realizuję. mam
        28 lat, nowe i już urządzone mieszkanie oraz kompaktowy samochód (lepszego nie
        będę miał nigdy).

        pozdrawiam
        • Gość: Reader Oczy i umysl. IP: *.sys.teleca.se 14.09.04, 18:28
          Nic tylko przyznac racje.
        • Gość: marek Re: Wasz pomysł na kasę IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.09.04, 19:18
          Marna porada, marny samochód, marne ambicje. Deltalima - nie udzielaj porad.
          W jaki sposób chcesz zostać 40 letnim rentierem pracujac cały czas?
          Żyć z odsetek? Bue he he Musiałbyś uzbierać conajmnniej 5 milionów żeby z
          odsetek móc opłacić czynsz i trochę się najeść. Zejdź na ziemie!!!!

          • deltalima Re: Wasz pomysł na kasę 15.09.04, 19:58
            dlaczego marna? według ciebie marna, według mnie nie. nie bierz wszystkich
            swoją miarą. skąd wiesz jakie mam umiejętności, jaką dzięki temu dostałem pracę
            i ile zarabiam? na jakiej podstawie wysnuwasz wniosek, że za 12 lat nie będę
            miał 5 milionów? skąd wiesz jakie są moje potrzeby? czy wyznacznikiem sukcesu
            życiowego jest dla ciebie samochód? jakie ty masz ambicje i jak je realizujesz
            (zwłaszcza drugi człon tego pytania jest dla mnie ważny)?

            ps. bardzo twardo stoję na ziemi. dzięki temu nie daję się omamić blichtrowi
            posiadania.
      • Gość: szanujący się Re: Wasz pomysł na kasę IP: *.acn.waw.pl 14.09.04, 18:59
        IMHO warto mieć jakąś wąską specjalizację, a o tym należy myśleć zawczasu (już
        w szkole średniej?). Lepiej pójść na jakieś wyczesane studia, niż jak co trzeci
        student na marketing czy zarządzanie. Po tzw. popularnych kierunkach największe
        jest prawdopodobieństwo, że potem dostanie się gównianą pracę, będzie się tyrać
        za 1500 itp. A przede wszystkim trzeba się cenić, nie należy tracić poczucia
        własnej wartości, nie można dawać pracodawcy do zrozumienia, że jest się
        gotowym pracować za byle jaką kasę, bo wtedy wycisną z człowieka ostatnie soki,
        a potem kopną w tyłek.
        Nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że u nas wygrana w totka czy zajmowanie się
        działalnością przestępczą to jedyna droga, żeby do czegoś dojść. Owszem,
        czasami trzeba trochę zakombinować, ale mam tu na myśli raczej działanie jako
        wolny strzelec zamiast podejmowania stałej pracy, tym bardziej jeśli miała być
        za jakieś 2000 zł.
        Nie odjeżdżam co rano spod bloku niewiadomo jak wypasioną furą (autobusem
        jednak też się nie telepię), w Galerii Mokotów bywam sporadycznie (znam
        ciekawsze miejsca) i jestem szczęśliwy, mimo że nie zarabiam dajmy na to 20.000
        zł/mc. Cały czas staram się szukać złotego środka, zarabiać tyle, żeby
        starczyło na godne życie, ale pamiętać, że potrzebny jest też czas wolny, żeby
        móc wykorzystać zarobione pieniądze.
        • lowca1980 Re: Wasz pomysł na kasę 15.09.04, 10:23
          Dzięki za rady
          • Gość: ar Re: Wasz pomysł na kasę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 11:43
            Wiesz, ja nie mam pomyslu. Zamierzam w najblizszym czasie zmienic prace, bo
            obecna jest beznadziejna i za grosze, ale wiem, ze mam sznase na kolejna robote
            tez za grosze, ale moze przyniesie mi troche satysfakcji. Niedawno skonczylam
            studia i dopoki nie robie uprawnien w swojej dziedzinie nie mam innego wyjscia
            niz pracowac dla kogos wyrabiajac niezbedny staz za pieniadze takie, jak Tobie
            oferuja (albo mniejsze). A zawod mam piekny... Za rok wyjezdzam wykonywac go
            gdzies, gdzie lepiej placa i robi sie ciekawsze rzeczy:))
      • Gość: do łowcy Re: Wasz pomysł na kasę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 13:25
        Jestem od ciebie 10 lat starsza, domniemam że 1980 rok to twoja data urodzenia.
        Mówi się, że ludzie z moich roczników w latach 90-tych porobili nie wiadomo
        jakie kariery i dorobili się niewiadomo czego. Sa takie osoby ale na Boga nie
        wszyscy. Zarabiam 200 zł od ciebie mniej, nie mam mieszkania. Nie zrobiłam
        kariery. I tez się zastanawiam jak z tego wybrnąc. Nie mam głowy do robienia
        interesów i to jest w tym wszystkim najgorsze. Szukam jakichś sensownych
        rozwiązań, żeby to zmienić. Znam też sporo ludzi z mojego rocznika, którzy mają
        podobną sytuację. Niby w latach 90-tych był boom na pracę, ale jakoś nie mogłam
        znaleźć dobrej pracy mimo, że zmieniałam na lepszą, firmy nie płaciły ZUSu, nie
        było jakichś premii, żadnych dodatkowych bonusów, wszystko zależało od tego do
        jakiej firmy się trafi. Nie mówię już o umiejętnościach, które na takim samym
        poziomie co innych ale jakoś traf chciał, ze szczęścia nie było. To, że
        niektórzy mówią, że żałują, że się wcześniej nie urodzili (osoby z twojego
        rocznika), bo wtedy by lepiej miały w życiu i porobiłyby kariery, wcale o
        niczym nie świadczy, bo im się tylko tak wydaje, że boom lat 90tych wszystkich
        uszczęśliwił.
        Tutaj na forum, poza dwoma wypowiedziami, osoby odpowiedziały ci bardzo
        ogólnikowo. Nie wszyscy się dzielą publicznie pomysłami, nawet jak je mają.
        Zarzuty pod twoim adresem od innych forumowiczów, żeby w zyciu nie skupiać się
        tylko na pracy. Myślę, że nie o to ci chodziło, ja twojego maila odebrałam,
        tak, że chcesz zapewnić podstawowe potrzeby mieszkanie, samochód, zeby godnie
        żyć. Tylko w zyciu trzeba mieć, moim zdaniem, trochę szczęscia. Albo je masz
        albo nie masz. Nie każdy kto ma super umiejętności, przekłada mu się to na
        pieniądze. Serdecznie pozdrawiam i życze tobie i sobie lepszego losu. Pa.
        • Gość: jeszcze do łowcy Re: Wasz pomysł na kasę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 13:31
          I myślę, że w błędzie są ci forumowicze, ze myslą, że praca i pieniądze
          przesłaniają ci inne wartosci. Ludzie nie każdy kto mysli o polepszeniu swojego
          bytu jest materialista. Co to za stwierdzenie kogos mieć oczy szeroko otwarte.
          Trzeba miec głowę do robienia interesów, bo nie kazdy potrafi wykorzystać czas,
          wiedzę i lukę w rynku. Dajcie jakies konkretne przykłady jak chcecie komuś
          pomóc (w porządku jest wypowiedź przyszłego rentiera, pozdrawiam), a jak nie
          macie to nie oceniajcie kogoś pochopnie i się nie wypowiadajcie. Pozdrawiam
          serdecznie. Pa.
          • lowca1980 Re: Wasz pomysł na kasę 15.09.04, 16:40
            Jak widać ile forumowiczów tyle opinii :-).Dla wyjasnienia-nie jestem
            materialistą!Po prostu chcę godnie żyć.Może macie jeszcze jakieś pomysły ? Mi
            do głowy przychodzi tylko zmiana pracy na lepiej płatną,a o ile nie znajdę
            takowej dorabianie na umowę-zlecenie do godzinach.Może któś ma lepsze pomysły ?
      • Gość: zadłużona Re: Wasz pomysł na kasę IP: *.ols.vectranet.pl 15.09.04, 18:50
        Wiesz drogi Łowco, ja sama zastanawiam się jak zarobić więcej kasy. Ja mam
        mieszkanie, męża i dziecko, a za kilka miesięcy drugie:)))) i nawet samochód. I
        z mężem główkujemy jak dorobić, ale nic - poprostu zero. Starcza nam tylko na
        życie,a czasami nawet brakuje. Nie wiem co to znaczy mieć odłożone na "czarną
        godzinę".
        Poprzednicy pisali trzeba mieć szczęscie, dobry pomysł a ja do tego
        dodałabym jeszcze cała ścianę pleców (tzw. znajomości). Ja jestem pokoleniem
        nieco starszym i doświadczam na sobie pułapkę kredytową. Nie da się żyć bez
        kredytów.

        Wiem że nie wniosłam nic nowego, ale oczekuję na skuteczną receptę. Pozdrawiam
        forumowiczów.
      • Gość: dvoicka Re: Wasz pomysł na kasę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 19:14
        tez bym chciala znac odpowiedz na to pytanie,
        ale wydaje mi sie, ze odpowiedzi dotad udzielone byly takie ogolne, dlatego ze
        pytanie jest ogolne.
        w kazdym przypadku jest troche inaczej chyba.
        niektorzy moga powiedziec, ze trzeba zaryzykowac i zalozyc swoja firme, ale nie
        w kazdym zawodzie to jest gwarancja sukcesu, w niektorych mozna swietnie zyc na
        posadce, nawet panstwowej.
        ja aktualnie zadaje sobie pytanie czy brac taka prace jak daja, czy czekac na
        cos lepszego, co pojawi sie za tydzien albo za rok, a moze wcale
      • the-besciak Re: Wasz pomysł na kasę 15.09.04, 19:22
        Żal mi się zrobiło Ciebie. Żeby zarabiać dużo i szybko, trzeba mieć dużo
        znajomych i wszystko wiedzieć pierwszym. Napsiz do mnie to dam Ci jeden "cynk"
        jak legalnie i szybko zarobić pieniądze.

        Pozdrawiam
        t-b
      • Gość: gda1963 Re: Wasz pomysł na kasę IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.09.04, 10:35
        1. Trzeba się kręcić tam, gdzie są większe pieniądze, akceptowalne są różne
        stawki za ten sam produkt, panuje burdel, jest miejsce dla pośrednika. Kiedyś
        znalazłem takie miejsce i żyło mi się całkiem przyzwoicie. Ale najpierw lekko
        się przebranżowiłem, jak tu ktoś wyżej napisał, znalazłem niszę. Obecnie stawki
        wyrównały się w dół i jest tak sobie.

        2. Trzeba znaleźć kogoś, najlepiej znajomego, albo go nawet poznać, kto ma
        możliwości decydowania o wydawaniu środków. Następnie należy się z nim dogadać.

        3. Nie słuchać the-beściaka i jego oferty piramidy pracowników w celu sprzedaży
        IKE, zgodnie z modelem Amwaya, Avonu itp.

        4. Zostać product managerem w dobrej firmie. W tym celu należy terminować jako
        product manager w firmie gorszej.

        5. Zostać sprzedawcą towarów i usług o wartości jednorazowego kontraktu ponad
        50 tys. zł. W tym celu należy mieć oczy i uszy otwarte, podglądać jak robią to
        inni. Po prostu trzeba się tym interesować. Następnie opowiadać na rozmowie, że
        było się członkiem zespołu i prowadziło takie transakcje. Miałem epizod, w
        którym sprzedawałem małe sieci komputerowe, trochę to podkoloryzowałem i
        znalazłem robotę jako handlowiec systemów za 100-200 tys. zł za 3500 zł/mc.
        Pieniądze żadne, ale to doświadczenie bardzo ładnie wyglądało w cv, tym
        bardziej, że mogłem już rzeczywiście opowiadać o światowych koncernach, bankach
        i ciekawych rozwiązaniach.


        Podsumowując. Trzeba zajmować się branżą, w której są większe pieniądze.
        Urzędników znających MS Office i języki, informatyków, ekspedientów są na
        pęczki. Ale potrzebni są sprzedawcy. Tylko trzeba się trzymać daleko od
        ubezpieczeń, dezodorantów, odkurzaczy, itp pierdół. Tam interesy robią
        organizatorzy, a nie sprzedawcy.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka