Gość: Piotrek
IP: 212.160.172.*
07.02.05, 19:18
:)
Mam 26 lat
Pracuję na etacie. Przez to przerwałem studia.
Jestem wysokiej klasy specjalistą z branży X. ( skromniś ) ;)
W tej chwili nie jestem studentem, jak zaliczę 1 przedmiot w czerwcu będę
studentem i wtedy się od razu obronię. To tyle tytułem wstępu jeśli chodzi o
edukację tzn. w czerwcu bede mgr.
W dodatku mam kredyt na mieszkanie na który właśnie zapieprzam.
Dzieci, żony nie mam.
2 lata byłem skreślony z listy studentów, aż tu nagle tydzień temu sobie o
mnie po 2 latach przypomniało WKU. Chcą papier którego nie mogę im dostarczyć
bo nie jestem studentem.
Znajomy z MSW twierdzi, że takich staruchów jak ja to już nie biorą do woja.
Że nie mam się co martwić.
Tylko jak tu się nie martwić, jeżeli Szanowna Komisja da mi bilet do wojska i
wszystko co do tej pory osiągnąłem i zrobiłem szlag trafi.
Nie zamierzam się bawić w łapownictwo i kombinowanie pod stołem. Chyba, że
nie będę miał wyjścia.
Może mi ktoś powiedzieć jakie są szanse, że to Państwo nie zmarnuje mi życia,
kariery i studiów a mojej rodziny nie wciągnie w długi ?
Ewentualnie jakie są alternatywy ?
Sorry za NTG ale nie wiedziałem pod jaką grupę to podpiąć.
:D
Pozdrawiam i czekam na opinię na ten temat.
Piotrek