Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    =======NOWA ZELANDIA===praca=======

    25.06.02, 12:33
    Czy wiecie coś na temat możliwości wyemigrowania do Nowej Zelandii? Słyszałem
    coś o programie rządu tego kraju, który ma na celu przyciągnięcie specjalistów
    z doświadczeniem i znajomością języka.
    Zaczynam już chyba desperować z powodu braku możliwości znalezienia
    pracy...choć być może nie jest to wcale taki desperacki pomysł...?
    Proszę o jakies info, albo nawet wskazówkę gdzie go szukać.

    dzięki

    nokja
    Obserwuj wątek
      • bpierozynski Re: =======NOWA ZELANDIA===praca======= 28.06.02, 19:52
        Czesc,

        Osobiscie odradzalbym emigrowanie do NZ (lub Australii). Jesli jestes
        zainteresowany(a)emigracja to raczej polecam Kanade. Uzyskac papiery
        emigracyjne wyksztalconemu Polakowi nie bedzie zbyt trudno. Kanada ciagle
        poszukuje fachowcow, a poza tym majac tutejszy paszport ma sie swobodny dostep
        do calego rynku Stanow. Jest problem z klimatem, ale po kilku latach mozna sie
        przyzwyczaic, nawet do minus 40-50 stopni. NZ do praktycznie koniec swiata i
        bardzo limitowany rynek pracy. A w zapewnienia rzadow raczej lepiej nie liczyc,
        bo i tak trzeba bedzie samemu walczyc z przeciwnosciami losu......

        Serdeczne Pozdrowienia,

        Bogus Pierozynski (Toronto, 7 lat w Kanadzie)
        • nokja Re: =======NOWA ZELANDIA===praca======= 30.06.02, 01:23
          Dzięki za podpowiedź, Boguś; czy możesz mi powiedzieć jak znalazłeś się w
          Kanadzie i czym się tam obecnie zajmujesz? Czy znałeś wcześniej język? Ja mam
          rodzinę, również w Toronto - to pewnie może być jakiś ewentualny sukurs...

          pzdr

          nokja
          • bpierozynski Re: =======NOWA ZELANDIA===praca======= 02.07.02, 19:41
            Czesc,

            Jesli mozesz liczyc na rodzine, to dobrze. W Toronto zreszta jest od groma
            rodakow, co zreszta wcale nie musi byc plusem.......

            Do Kanady wyjechalem na stypendium doktoranckie na University of Ottawa, gdzie
            spedzilem prawie 6 lat..... Z zawodu jestem inzynierem chemikiem, a po
            ukonczonym doktoracie w zasadzie nie bylo problemu z dostaniem pracy, zarowno w
            Kanadzie, jak w Stanach, czy Niemczech.... Wybralem Kanade, jako ze posiadalem
            juz tutejsze obywatelstwo oraz znam dobrze realia. Pracuje w duzej
            kanadyjsko/brytyjskiej korporacji produkujacej metale, glownie nikiel. A
            zajmuje sie scisle mowiac praca nad nowoczesnymi zrodlami gromadzenia
            energii.....

            Jesli masz zyczliwa (to wazne!!!) rodzine w Kanadzie i jestes zdecydowana(y)na
            wyjazd z Polski, to moim zdaniem Kanada jest najlepsza z opcji. Po uzyskaniu
            tutejszego paszportu masz droge otwarta praktycznie na caly swiat. Tez kiedys
            myslalem o Australii/NZ ale stwierdzilem ze to nie ma sensu. Rynek pracy bedzie
            jeszcze mniejszy niz w Kanadzie i b. ograniczona mozliwosc wyjazdu do USA.....
            Gleboka prowincja, a dostac sie stamtad do Europy to koszmar....

            Pamietaj jednak, ze decyzja o wyjezdzie to czesto decyzja na miare calego
            zycia. Czesto nie ma juz pozniej powrotu.... Nie wszystko tutaj tez jest takie
            kolorowe jak to wyglada w polskiej TV. Ludzie sa z reguly zamknieci i maja
            wszystkich w okolo gleboko w d.... Nie kazdy potrafi sie tez w takim "mixed
            society" latwo zaaklimatyzowac.

            Z drugiej strony jest praca, mozna niezle zarobic i jest jakas realna
            przyszlosc...

            Pozdrowienia,

            Bogus






            • nokja Re: =======KANADA===praca======= 02.07.02, 23:08
              Czołem!

              Dzięki za odpowiedź.
              Jestem tylko ciekaw co odpowiesz na zarzut zbyt rozbudowującego się socjalu w
              Kanadzie i w związku z tym pogarszających się warunków bytowania dużej części
              społeczeństwa (przetestowaliśmy to już na polskim modelu i doskonale wiemy czym
              przejawia się rodmuchany do przesady socjal). Trochę powtarzam opinię usłyszaną
              właśnie od rodziny bo sam siłą rzeczy nie mogę się pokusić o takie stwierdzenia -
              nigdy tam nie byłem. Faktem jest że w ich opinii ciężko jest tam obecnie z pracą
              (znają Kanadę dobrze bo żyją tam od 20 lat); ale być może problem ten nie dotyczy
              w takim stopniu osób z wykształceniem wyższym i w miarę niepowszechną
              specjalizacją (za taką uważam zasadnie lub nie wykształcenie chemiczne).
              Zastanawiam się nad szansami dla siebie i żony na pracę w tym kraju i chyba
              chciałbym od Ciebie usłyszeć jakąś opinię na ten temat: żona jest z wykształcenia
              psychologiem z niewielkim doświadczeniem kierunkowym, ja również mam skończone
              studia i od kilku lat sprzedaję zaawansowane sługi B2B (nie związane z IT), znamy
              angielski, trochę nam jeszcze do trzydziestki brakuje...o czym ewentualnie można
              myśleć rozważając możliwość przesiedlenia?
              Jak jest poza tym z kwestią tęsknoty za krajem, za znajomymi, za kulturą i
              tradycją?

              Będę wdzięczny za odpowiedź.

              nokja
              • bpierozynski Re: =======KANADA===praca======= 03.07.02, 16:02
                Czesc,

                Jest w tym co piszesz troche racji. Tutaj system socjalnej pomocy jest zbyt
                rozbudowany, chyba jeszce bardziej niz bylo to w Polsce. Ale w porownaniu z
                Polska Kanada to ogromnie bogaty Kraj i ich na to stac. Np. zasoby ropy
                kanadyjskiej sa znacznie wieksze niz te w Arabii Saudyjskiej. To tylko jeden z
                wielu przykladow....
                System "welfare" jest rozbudowany i wielu ludzi go wykorzystuje, w zwiazku z
                tym mamy tutaj wyzsze podatki niz w Stanach. Moim zdaniem jest to problem z
                imigracja. Kanada powinna sprowadzac ludzi wyksztalconych, znajacych jezyk oraz
                zachodnia kulture. Tacy ludzie moga cos tutaj wniesc (np. Polacy). Importujac
                mase Somalijczykow, Hindusow i im podobnych (absolutnie nie jestem rasista)rzad
                musi im pomoc w aklimatyzacji, nauce jezyka, itp. A to trwa i kosztuje.....
                Nie tylko obcokrajowcy zreszta wykorzystuja ten system.

                Zaleta takiego systemu jest to ze nikt nie pozostaje bez srodkow do zycia. Poza
                tym mamy tutaj wspanialy system opieki medycznej i co najwazniejsze calkowicie
                bezplatny.

                Praca nie czeka na chetnych, a pieniadze nie spadaja z nieba. O wszystko trzeba
                walczyc. Ale o ile sie ma sie dobre wyksztalcenie (niekoniecznie stad)to nie ma
                problemow z jej znalezniem, zwlaszcza w rejonie Toronto. Hi-tech to dobra
                branza, jak wszedzie. Psychologia tez, ludzie czesto korzystaja z pomocy takich
                fachowcow. Tak jak swojego lekarza wielu ma swoich psychologow, psychiatrow,
                itp. W przypadku twojej zony pewnie aby kwalifikowac sie do tego zawodu
                musialaby uzyskac tutejszy BSc albo zrobic MSc (o ile zaliczyli by jej studia
                magisterskie z Polski jak BSc- 2-3 lata).
                Co do Polonii w Toronto, to jest raczej zamozna, o takim (srednim) standarcie
                zycia w Polsce pewnie mozemy mowic w perspektywie 50 lat...... W Europie tez
                nie jest kolorowo, standard zycia np. w Anglii jest sporo nizszy niz tutaj......

                Nauka jezyka i aklimatyzacja trwa krotko. Po 2-3 latach przechodzi tez tesknota
                za krajem. Kultura tutejsza (biala) jest zblizona do anglosaskiej, a w rejonie
                Toronto mozna sie swobodnie porozumiec po polsku, bo rodakow zatrzesienie.
                Wszedzie sa polskie sklepy, koscioly, itp. O ile chcesz miec kontakt z
                Polakami, zawsze go znajdziesz. Ja w Ottawie rozmawialem po polsku w zasadzie
                tylko z moja zona, kontakty z rodakami byly sporadyczne nie mowiac juz o tym ze
                z niektorymi rozmawiam i pisze tylko po angielsku, bo sobie tego wlasnie
                zyczyli..... No coz.....

                Jedno jest pewne dla wiekszosci rodowitych Kanadyjczykow zawsze pozostaniesz
                tutaj emigrantem i beda traktowac troche z dystansem. Zwaz na to, ze wiekszosc
                ludzi nie potrafilaby tutaj nawet pokazac Polski na mapie...... Dla niz liczy
                sie Kanada i Stany.

                Pozdrowienia,

                Bogus











    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka