Gość: ania
IP: *.pl / 80.51.226.*
01.10.05, 19:45
Moj szef publicznie obraza pracowników, jest wylgarny. Głośne uwagi na forum
z jego strony sa czesto złośliwe i bezpodstawne. Teksty
typu "przeambicjonowani powinni szukac pracy gdzie indziej" to bardzo
delikatna uwaga pod adresem młodych osób pracujacych ponad godziny ku chwale
ojczyzny..Dodam zeby było jasne , ze to nie prywatna firma oczywiscie tylko
tzw. budzetowka. Ostatnio na tablicy ogłoszen wpisał moje nazwisko w dniu
kiedy byłam nieobeca /nieobecnosc usprawiedliwiona oczywiscie/. Wyjasnienie i
dokument poswiadczajacy moja nieobecnosc złozyłam nastepnego dnia... Ale to
publiczne napietnowanie uwzam za zwykłe szykanowanie. Nie wiem co zrobic..?
Czy zaczac sie bronic w koncu..? Moze ktos miał z podobna sytuacja do
czynienia , prosze o wypowiedzi..